Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kirkut. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kirkut. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 26 czerwca 2022

Myślenice - cmentarz żydowski


Cmentarz, polozony na wzgórzu, nieopodal drogi krajowej Zakopane – Kraków, przy ul. Sobieskiego, (na górze zwanej „ szubienna” dawniej w tym miejscu znajdowala sie szubienica dla skazanców). Cmentarz ciagnie sie waskim klinem w dól, powierzchnia 0,12 hektara. Na cmentarzu zachowalo 11 plyt nagrobnych. Przy bramie umieszczono tablice z napisem o tresci: "Cmentarz zydowski zalozony przez Gmine Izraelicka w Myslenicach w 1874 r., zdewastowany w okresie okupacji 1942 – 1943. odnowiony w 1961 r. z funduszów centralnej zydowskiej komisji spolecznej – Kongregacja Wyznania Mojzeszowego w Krakowie". Naprzeciwko wejscia na cmentarz znajduje sie pomnik z umieszczona pionowo plyta, z napisem w jezyku polskim i hebrajskim: "Czesc pamieci ofiarom hitleryzmu oraz zmarlym z Myslenic, Sulkowic, Harbutowic, Dobczyc i innych miejscowosci powiatu myslenickiego". Pomnik zostal zbudowany w 1963 r., z funduszy JOINTu, wokól pomnika mur z przytwierdzonymi fragmentami macew. Czesc nagrobków ze zniszczonego cmentarza zostala wykorzystana do ulozenia chodnika przy ul. Sobieskiego w strone Rynku



Najstarszy zachowany do dzis nagrobek pochodzi z 1874 r., (14 tiszri 5635 r.,), wyryte na nim epitafium glosi:„"Tu pochowany maz doskonaly i prawy, czcigodny Chaim Natan, syn Abrahama blogoslawionej pamieci, który zmarl w dobrym imieniu w dniu wigilii swietej soboty i wigilii swieta Sukkot 14 Tiszri 635 roku wedlug malej rachuby, Niech jego dusza zostanie wlaczona w wieniec wieczystego zycia”Z myslenickiego cmentarza korzystaly sasiedzkie gminy zydowskie – Dobczyce, Sulkowice, Gdów.Wg D. Jakubowicz prace na cmentarzu spolecznie wykonywali: Meir Kaufteil i Nachman Stiel. Oprócz córki Jafy, która po pogromie Doboszynskiego wyjechala do Palestyny, wszyscy zgineli. Jafa Kirschenbaum przezyla . Sa tu pochowani m. in. rabini: Izaak Hirszfeld, Dow Bejrisz, Samuel syn Mosze Jakuba. Ostatniego pochówku dokonano tu w 1941 roku"

/www.sztetl/org.pl/

czwartek, 28 stycznia 2021

Kirkut w Gorlicach i CW 90

 

https://www.geocaching.com/geocache/GC4W97N

Cmentarz żydowski w Gorlicach – gorlicki kirkut położony przy ul. Stróżowskiej. Został założony w II połowie XVIII wieku i uległ zniszczeniu podczas II wojny światowej. Jest to jednocześnie po części cmentarz wojskowy nr 90

Cmentarz żydowski w Gorlicach został założony w drugiej połowie XVIII wieku na zboczu wzgórza, przy obecnej ul. Stróżowskiej. Podczas II wojny światowej naziści zniszczyli nekropolię. Rozebrano wówczas cmentarny mur, a płyty nagrobne wykorzystano do budowy schodów do siedziby gestapo w willi "Szklarczykówka" oraz utwardzania ulic. Na cmentarzu Niemcy przeprowadzali też liczne egzekucje osób narodowości żydowskiej i romskiej.

Po wyzwoleniu, w latach 1945 - 1960 kilkuosobowa grupa ocalałych miejscowych Żydów podjęła starania na rzecz uporządkowania nekropolii. Zwieziono odzyskane nagrobki, część z nich poddając renowacji. Ekshumowano ciała Żydów, rozstrzelanych w różnych miejscach w rejonie Gorlic i złożono je w zbiorowej mogile na cmentarzu. Na terenie nekropolii wzniesiono pomnik, poświęcony ofiarom hitlerowskich represji.

Gorliccy Żydzi stopniowo jednak opuszczali swój rodzinny sztetl. Z czasem miejsce pochówku ich bliskich popadało w zapomnienie i niszczało. Nagrobki były rozkradane. Po części grobów pozostały jedynie betonowe podstawy. Cmentarz był miejscem wypasu bydła. Zdewastowano też symboliczny nagrobek, wystawiony w miejscu egzekucji miejscowych Żydów.

Stan ten uległ zmianie dopiero w połowie lat dziewięćdziesiątych. Z inicjatywy wywodzącej się z Gorlic Pauliny Bergman oraz dzięki współpracy Fundacji Rodziny Nissenbaumów, Fundacji "Wieczna Pamięć" i władz miasta, teren nekropolii został ogrodzony i uporządkowany, a część macew ustawiono. Odbudowano także ohel, w którym spoczywają:

- Cwi Hirsz syn Barucha Halberstam, rabin i cadyk, przewodniczący sądu rabinackiego w Rudniku, zmarły w dniu 15 aw 5678 roku (24.07.1918),
- Baruch syn Chaima Halberstam - potomek słynnego założyciela dynastii chasydzkiej w Nowym Sączu, przewodniczący sądu rabinicznego w Rudniku i Gorlicach, zmarły 1 adar 5666 (26.02.1906) w wieku 76 lat;
- Pinchas syn Jehoszuy Eleazara, potomek Pinchasa z Korca i cadyka z Kosowa, gaon, maggid i dajan, zmarły w dniu 25 szwat 5661 roku (14.02.1901).

Obecnie na terenie cmentarza zachowało się ok. 500 macew. Cmentarz został wpisany do rejestru zabytków pod numerem 604 w dniu 20.12.1987 r.

W październiku 1995 r. w Gorlicach odbyła się uroczystość przekazania odrestaurowanego cmentarza. W ceremonii wzięli udział między innymi: delegacja Żydów pochodzących z Gorlic, wśród nich wspomniana już Paulina Bergman czy Israel Noe Peterfreund; przedstawiciele Fundacji Rodziny Nissenbaumów z prezesem Zygmuntem Nissenbaumem na czele, przedstawiciele Fundacji "Wieczna Pamięć", członkowie lokalnych władz wraz z burmistrzem Stanisławem Szurą. Krakowscy rabini odmówili kadisz, a katoliccy księża - chrześcijańską modlitwę za zmarłych "Wieczne odpoczywanie".

Cmentarz wojskowy nr 90

Obecnie niemożliwe do zlokalizowania mogiły 4 żołnierzy austriackich i 2 rosyjskich wyznania mojżeszowego, położone w obrębie cmentarza żydowskiego.


Klucz do bramy cmentarza i ohelu udostępnia osoba, której dane podane są przy wejściu na cmentarz.

 

[English] 


The Jewish cemetery in Gorlice was established in the second half of the 18th century on the hillside, at the present Stróżowska Street. During the 2nd World War the Nazis damaged the necropolis. The cemetery wall was then dismantled and tombstones were used to construct stairs in the Gestapo headquarters in the "Szklarczykówka" villa and to harden streets. The cemetery was also the place of numerous executions of people of Jewish and Rom nationalities.

After the end of the war, in the years 1945 - 1960 the group of several rescued local Jews made attempts to arrange the necropolis. The recovered tombstones were transported back, some of them were subjected to renovation. The bodies of Jews who had been shot in different places of the region of Gorlice were exhumed and placed in a mass grave in the cemetery. A memorial commemorating the victims of Nazi repressions was erected in the area of the necropolis.

However, the Gorlice Jews were gradually leaving their home shtetl. As time went by, the place where their close and relatives were buried was forgotten and deteriorated. The tombstones were stolen. After a part of tombs only their concrete bases remained. The cemetery was the place where cattle was pastured. Also the symbolic tomb put in the place of the execution of local Jews was devastated.

The situation improved only in the half of the 90s. Then, thanks to the initiative of Paulina Bergman, whose roots are in Gorlice, and the cooperation of the Nissenbaum Family Foundation, the Eternal Remembrance Foundation and the town council, the necropolis area was fenced and arranged and a part of matzevot were placed. Also, the ohel where: Tzvi Hirsh Halbersztam, rabbi and tzaddik, chairman of rabbinical court, son of Baruch, died on 15 Av 5678 (24th July 1918); Baruch Halbersztam, son of Chaim Halbersztam - the famous founder of the Hasidic dynasty in Nowy Sącz, chairman of rabbinical court in Rudnik and Gorlice, died in Adar 5666 (February 1906) at the age of 76; Rabbi Pinchas, son of Jehoszua Eleazar, a descendant of Pinchas from Korc and a tzaddik from Kosovo, gaonim, maggid and dayan, died on 25 Shevat 5561 (14th Febr. 1901) were buried, was rebuilt.

In October 1995 the ceremony of handing over the renovated cemetery took place in Gorlice. In the ceremony participated: the delegation of the Jews from Gorlice, including already mentioned Paulina Bergman and Israel Noe Peterfreund; the representatives of the Nissenbaum Family Foundation with its president Zygmunt Nissenbaum, the representatives of the Eternal Remembrance Foundation, members of local authorities with Mayor Stanisław Szura. The Cracow rabbis said Kaddish and the catholic priests said a prayer for the deceased "Eternal rest".

Although the cemetery is fenced, both gates are not closed. The key to the ohel can be obtained in the building nearby the cemetery (the person who makes the key available did not agree to publish the personal data on the Internet).

[Tekst: K. Bielawski, współpraca: W. Tworek, A. Olewski]

 

poniedziałek, 7 września 2020

Cmentarze żydowskie w województwie świętokrzyskim

Tekst pochodzi z opisu ścieżki  "Dom Grobów"

https://opencaching.pl/powerTrail.php?ptAction=showSerie&ptrail=1018



   Pochodzące z języka niemieckiego słowo "kirkut" na określenie cmentarza żydowskiego, początkowo używane w Galicji, przyjęło się na terenie całego kraju. W języku hebrajskim cmentarze określano jako "dom życia", "dom grobów" lub "dom życia wiecznego".

   W religii żydowskiej niezwykle istotną jest zasada nienaruszalności grobu. Niemożliwa więc jest również likwidacja cmentarza. Dla Żydów największe znaczenie ma to co kryje ziemia a nagrobki (macewy) mają znaczenie wtórne, choć otaczane są należnym szacunkiem. Macewa swym kształtem nawiązuje do bramy, jako symbolu przejścia z życia ziemskiego do życia w innym świecie. Na groby nie przynoszono kwiatów i nie zapalano zniczy, choć przenikanie kultur powoli zaciera tą różnicę. Często widywane, ułożone na macewach kamyki, są prastarym zwyczajem wyrażania szacunku dla zmarłego, wywodzącym się z dawnych czasów, gdy zwłoki grzebano na pustyni pod pryzmą kamieni. Zamieszczana na macewach ornamentyka i epitafia mają swoją bogatą symbolikę. Większość macew jest zorientowana w kierunku wschodnim lub w stronę bramy cmentarnej.

   Na cmentarzach żydowskich obowiązywał podział terenu na część męską, żeńską i dziecięcą. Często w pobliżu wejść na cmentarz chowano osoby szczególnie ważne i zasłużone dla miejscowej społeczności - rabinów i cadyków. Ich groby sytuowano w ohelach, budowlach o prostej architekturze i skromnym wyposażeniu. Wg religii żydowskiej na terenie cmentarza mężczyźni powinni nosić nakrycie głowy, okazując w ten sposób szacunek zmarłym i nie urażając innych osób odwiedzających kirkut.

   Przedwojenne województwo kieleckie zajmowało obszar od Częstochowy, Zawiercia i Sosnowca na zachodzie po linię Wisły na wschodzie, oraz od Opoczna, Radomia i Kozienic na północy po Olkusz i Miechów na południu. Ścieżka przedstawia zachowane cmentarze a również tylko miejsca po byłych kirkutach w obrębie obecnego województwa świętokrzyskiego. Nie jest wykluczone że z czasem obejmie teren byłego woj. kieleckiego.

  Na zdjęciu jedna z macew kirkutu w Starachowicach. Charakterystyczne ułożenie dłoni, w kulturze żydowskiej symbolizuje Kohenów, zmarłych wywodzących się z biblijnego rodu arcykapłana Aarona pełniącego służbę w Świątyni Jerozolimskiej. Symbol zamieszczany na grobach rabinów i cadyków. 

  •  Mężczyźni na cmentarzu żydowskim powinni mieć nakrycie głowy. 

Kirkuty z zachowanymi macewami:


Miejsca po kirkutach - nie zachowały się żadne macewy:

  • Raków
    • Cmentarz społeczności żydowskiej zamieszkującej niegdyś Raków. Założony w XVII wieku, miał powierzchnię 0,6 ha. Całkowicie zniszczony podczas II wojny światowej.

Busko-Zdrój - kirkut

N 50° 28.209' E 20° 44.086'

opis za: https://opencaching.pl/viewcache.php?wp=OP9364


Założony w 1870 roku cmentarz żydowski przy ulicy Widuchowskiej, miał powierzchnię 0.5 ha. Całkowicie zniszczony przez Niemców podczas II wojny światowej. Miejsce masowych egzekucji ludności żydowskiej i polskiej. Na nieogrodzonym przez wiele lat terenie pozostało niewiele fragmentów rozbitych macew.  W roku 2016 przy wsparciu Fundacji Nissenbaumów w Warszawie oraz prywatnych darczyńców, odbudowany i ogrodzony staraniem Towarzystwa Miłośników Buska-Zdroju.

Małogoszcz - kirkut

N 50° 48.151' E 20° 15.553'

opis za: https://opencaching.pl/viewcache.php?wp=OP90J9


Jeden z niewielu zachowanych na terenie województwa cmentarzy żydowskich. Zdewastowany po II wojnie światowej. Zachowało się około 70 macew wykonanych z chęcińskiego wapienia oraz kamienny mur okalający cmentarz. Kirkut ma powierzchnię 0.19ha, powstał w drugiej połowie XIX wieku.

  Uwaga: Dojście do cmentarnego muru prowadzi przez gęste zarośla. Z leśnej drogi kieruj się w prawo na wysokości górującej nad zaroślami pierwszej sosny.

Ożarów - kirkut

N 50° 52.865' E 21° 40.069'

opis za: https://opencaching.pl/viewcache.php?wp=OP231F


Żydzi zamieszkiwali Ożarów co najmniej od XVI w., wtedy też prawdopodobnie powstał tutejszy cmentarz. Pod koniec XVIII w. stanowili już 70% mieszkańców miasta. W 1941 r. Niemcy utworzyli w Ożarowie getto, do którego przetransportowali także Żydów z Wiednia. Rok później getto zostało zlikwidowane. Wszystkich Żydów w ciągu jednego dnia wywieziono do obozu w Treblince, brutalnie zamykając wielowiekową historię ożarowskiej gminy.

Na cmentarzu zachowało się wiele kunsztownie wykonanych macew oraz pozostałości domu przedpogrzebowego i ohelu (kaplicy pogrzebowej). Zgodnie z tradycją, na nagrobkach wyrzeźbione są symbole informujące, czym zmarły zajmował się za życia. Przykładowo, dzban zdobi groby zmarłych pochodzących z plemienia lewitów, którzy służyli jako pomocnicy podczas modlitw. Z kolei szafa z księgami oznacza, że zmarły był uczony w Torze i Talmudzie. Więcej na temat kirkutu w Ożarowie i żydowskich tradycji związanych z pochówkiem można przeczytać tu: http://www.kirkuty.xip.pl/ozarow.htm

Od strony miasta na cmentarz wiedzie urokliwa uliczka, która zachowała nieco atmosfery dawnego żydowskiego Ożarowa. W samym mieście także odnaleźć można sporo charakterystycznych piętrowych domków pamiętających tamte czasy. Jest nawet synagoga (ul. Jana Kochanowskiego 2), ale jej obecny wygląd nie ma wiele wspólnego z oryginalnym. W budynku działa sklep. 

Radoszyce - kirkut

N 51° 05.037' E 20° 13.901'

opis za: https://opencaching.pl/viewcache.php?wp=OP838Y


Cmentarz żydowski znajduje się na tzw Królowej Górze około 2 km od miasta. Nieznana jest data jego założenia. Wiadomo że istniał przed 1789 rokiem. Zajmuje obszar około 2 ha. Na tutejszym cmentarzu żydowskim było kilkanaście tysięcy macew, do dziś zachowało się kilkanaście... Każdego roku przyjeżdża do Radoszyc kilka wycieczek z całego świata, aby modlić się na kirkucie, gdzie znajduje się ohel zmarłego w 1843r cadyka Issachera Dow Bera Radoszicera (1765-1843) i rabina cadyka Izfraela Finklera zmarłego 01.08.1937

czwartek, 3 września 2020

Bodzentyn - kirkut

  N 50° 56.264' E 20° 56.548'

opis za: https://opencaching.pl/viewcache.php?wp=OP939G

 


 
Do czasu ukonstytuowania się niezależnej gminy żydowskiej w Bodzentynie, wyznawcy judaizmu z tego miasta chowali swoich zmarłych w Szydłowcu. W 1866 roku zakupiono plac z przeznaczeniem na cmentarz. Wyznaczony plac, tzw. Krakowiec, stanowił własność kościoła katolickiego i już od kilkunastu lat był wykorzystywany przez społeczność starozakonnych dla celów grzebalnych. Został nieodpłatnie przekazany przez władze gminie żydowskiej. Na początku XX wieku kirkut był ogrodzony. W 1933 dokupiono pole w celu powiększenia cmentarza. 
 
Po likwidacji bodzentyńskiego getta Niemcy częściowo zdewastowali kirkut. Ostatni pochówek odbył się w 1942. Na obszarze 2 ha zachowało się około 55 macew postawionych w latach 1870–1934. Większość ocalałych płyt posiada czytelne inskrypcje hebrajskie oraz bogate zdobienia. Cmentarz zamknięto dla celów grzebalnych w 1964r. W pierwszej dekadzie XXI wieku cmentarz został uporządkowany i odrestaurowany.
 

  Na cmentarzu spoczywa Dorota z Bryczkowskich Herling-Grudzińska – matka pisarza Gustawa Herlinga-Grudzińskiego

 

Starachowice - kirkut

 N 51° 02.074' E 21° 04.690'

opis za: https://opencaching.pl/viewcache.php?wp=OP9649

 

 

 


 

Cmentarz żydowski w Starachowicach usytuowany jest w dzielnicy Wierzbnik. Założony został w 1891r. W czasie II wojny światowej Niemcy zdewastowali nekropolię. Zachowało się około 400 macew z inskrypcjami w języku hebrajskim i jidysz. Teren kirkutu jest ogrodzony, ma powierzchnię 0,4 ha. Najstarsze zachowane nagrobki pochodzą z 1872 i 1890 roku.

 

 

 

 

Wąchock - kirkut

N 51° 04.469' E 21° 01.574'

opis za: https://opencaching.pl/viewcache.php?wp=OP838Y

 


Według różnych źródeł, cmentarz żydowski w Wąchocku powstał w 1908 lub 1911 roku. W okresie dwudziestolecia międzywojennego teren był własnością gminy wyznaniowej. Ostatni pochówek odbył się w 1942 r. Zniszczony w wyniku działań wojennych, opuszczony ulegał dewastacji. W roku 2006 teren nekropolii uporządkowano i uzupełniono mur ogrodzeniowy. Fundatorem był urodzony w Wąchocku Rafael Faferman. Jak możemy przeczytać na tablicy pamiątkowej na terenie kirkutu - społeczność żydowska Wąchocka w 1939 r liczyła 460 osób w 98 rodzinach. W 1945 r ocalało jedynie 24 osoby

Sobków - pozostałości kirkutu

 N 50° 41.711' E 20° 27.475'

opis za: https://opencaching.pl/viewcache.php?cacheid=25089

 

 

Osadnictwo żydowskie w Sobkowie datuje się od 1662 r. Podczas II wojny św. w Sobkowie mieszkało ponad 800 osób pochodzenia żydowskiego. Ostateczna zagłada przyszła w dniu 28.VIII.1942 r. kiedy to żydów z Sobkowa deportowano do getta w Jędrzejowie, skąd kilkanaście dni później wywieziono ich do obozu zagłady w Treblince.

 

Kirkut powstał w końcu XVIII w. Ostatnie pochówki miały miejsce w latach 30-40 XX wieku. Podczas II wojny św. cmentarz uległ znacznej dewastacji. Przypadki wandalizmu i kradzieży macew miały miejsce również po 1945 r.

 

Dawne granice nekropolii są czytelne dzięki zachowanemu wałowi ziemnemu. Na terenie cmentarza przetrwało około 70 nagrobków lub ich fragmentów. Pomimo zniszczeń, daje się zauważyć rzędowy układ grobów.

Kielce-Pakosz - cmentarz żydowski

N 50° 51.445' E 20° 36.425'

opis za: https://opencaching.pl/viewcache.php?wp=OP84U9







W drugiej połowie XIX wieku, wobec szybkiego rozwoju osadnictwa żydowskiego w Kielcach, miejscowa gmina wyznaniowa została postawiona wobec konieczności organizacji nowego miejsca pochówku.  

W tym celu w 1868 roku zakupiono grunt na terenie folwarku Pakosz, u zbiegu dzisiejszych ulic Pakosz Dolny i Kusocińskiego. 

 Pierwszy udokumentowany pogrzeb miał miejsce dwa lata później. Organizacją pogrzebów i zarządzeniem cmentarzem zajmowało się bractwo Chewra Kadisza. W Kielcach działało też towarzystwo Chesed Szel Emet, które pokrywało koszty pogrzebów osób najuboższych i samotnych. Z czasem wybudowano dom przedpogrzebowy, w języku hebrajskim zwany bejt tahara, urządzono mieszkanie dozorcy i grabarza, wzniesiono ogrodzenie i utwardzono drogę dojazdową. Początkowo niewielka powierzchnia nekropolii została powiększona w latach dwudziestych XX wieku.

 
Cmentarz jest miejscem pochówku wielu osób, które odegrały znaczącą rolę w życiu Kielc. W 1915 roku pochowano tu Chaima Szmuela Horowitza, zwanego cadykiem z Chęcin, prawnuka wielkiego Widzącego z Lublina; a dwa lata później Motele Twerskiego, czyli Mordechaja Kuzmirera, wywodzącego się z chasydzkiej dynastii z Czarnobyla. Groby obu cadyków stały się celem pielgrzymek wielu religijnych Żydów.

 
Podczas drugiej wojny światowej na terenie nekropolii naziści dokonywali licznych egzekucji ludności żydowskiej. Tu również grzebano Żydów, zamordowanych i zmarłych w kieleckim getcie. Po wyzwoleniu na cmentarzu pochowano szczątki Żydów, ekshumowanych w latach 1945-1946 w różnych punktach miasta.
Po pogromie Żydzi stopniowo wyjeżdżali z miasta. Zdewastowany jeszcze w latach okupacji, opuszczony cmentarz z każdym rokiem popadał w zapomnienie i niszczał. W 1965 roku cmentarz został oficjalnie zamknięty przez władze.  

 
Na zmianę tego stanu rzeczy przyszło czekać aż do lat osiemdziesiątych, kiedy to - staraniem Fundacji Rodziny Nissenbaumów i ziomkostwa kieleckich Żydów z diaspory - nekropolię ogrodzono i odrestaurowano. Z części zachowanych macew wzniesiono lapidarium. Uroczystość oddania odnowionego cmentarza wyznaczono na przypadającą w dniu 23 sierpnia 1987 roku czterdziestą piątą rocznicę likwidacji getta w Kielcach. Uczestniczyło w niej kilkaset osób, w tym także przedstawiciele kościoła katolickiego z biskupem Henrykiem Muszyńskim na czele. Jeszcze później, bo dopiero w 2007 roku, dzięki wysiłkom między innymi rabina Lejba Surkisa, doszło do odzyskania ohelu Kuzmirera. Budynek został odnowiony i ogrodzony, wewnątrz ustawiono nagrobki, a przy wejściu zamontowano tablicę informacyjną.

 
Do dziś na terenie cmentarza zachowało się kilkaset macew i ich fragmentów, które wykorzystano do budowy pomnika oraz ustawiono w rzędach. Można odnaleźć liczne obmurowania i elementy konstrukcji zniszczonych grobowców. Uwagę zwraca pomnik, upamiętniający dzieci z obozu pracy działającego przy ul. Jasnej i ul. Stolarskiej, zgładzone w maju 1943 roku. Umieszczono na nim imiona i nazwiska ofiar oraz napis o treści:

 

"Tu spoczywają święte prochy naszych 45-ciorga najdroższych niewinnych dzieci, zamordowanych
w bestialski sposób przez niemieckich zbrodniarzy dnia 23 maja 1943 r. Najmłodsze 15 miesięcy do 15 lat".

Skarżysko Kamienna - kirkut

N 51° 07.277' E 20° 55.220'

opis za: https://opencaching.pl/viewcache.php?wp=OP9144


Kirkut w Skarżysku-Kamiennej założony został pod koniec XIX wieku. Przed wojną otoczony był murem, dziś nie istniejącym.Cmentarz został całkowicie zniszczony w okresie okupacji, kamienne nagrobki wykorzystywano do prac budowlanych.  Po wojnie część cmentarza żydowskiego została zaanektowana na potrzeby sąsiadującego cmentarza rzymsko-katolickiego a nieliczne ocalałe macewy ustawiono na nowo ogrodzonym (1982) i uporządkowanym terenie. Obecnie zajmuje powierzchnię 1,24 ha. Do dziś przetrwało 25 pomników nagrobnych głównie z okresu międzywojennego. 

Przed wojną w Skarżysku żyło około 3000 Żydów. W czasie okupacji zginęli niemal wszyscy. Istniejące po wojnie ruiny zdewastowanej synagogi przy ulicy Fabrycznej początkowo objęto ochroną prawna wpisując ją do rejestru zabytków (1991), ale w 2005 roku wykreślono, by w kolejnym roku roku całkowicie ją rozebrać.

Chęcińskie judaica

Cmentarz żydowski

N 50° 47' 44.22'' E 20° 28' 13.86''



Cmentarz żydowski w Chęcinach położony jest na północno-wschodnim zboczu Góry Zamkowej. Na terenie nekropolii znajduje się około 150 nagrobków w różnym stanie zachowania. Wykonano je głównie z piaskowca i marmuru chęcińskiego. Najstarsze z nich pochodzą z drugiej połowy XVII wieku. Zachowały się również grobowce w formie sarkofagu. Całość otoczona jest dość wyraźnymi pozostałościami kamiennego muru. Kirkut jest zaniedbany. Jedynie w południowej, najstarszej części nekropolii widoczne są ślady prac porządkowych. Cmentarz ma powierzchnię 4 ha.

Mykwa
N 50° 47.949' E 20° 27.934'

Mykwa– w judaizmie zbiornik z bieżącą wodą do mycia naczyń skalanych nieczystością rytualną. Od średniowiecza łączona była z łaźnią, również określaną tym tytułem. Osoby przechodzące na judaizm musiały odbyć rytualną kąpiel w mykwie, w obecności trzech świadków. W czasie takiej kąpieli woda powinna pochodzić z naturalnego źródła (np. deszczu), a odbywająca ją osoba powinna zanurzyć w wodzie całe ciało. Chasydzi codziennie przed modłami odbywają podobną kąpiel, wszyscy mężczyźni są natomiast zobowiązani do tego przed świętem Jom Kippur. W judaizmie ortodoksyjnym żydówki powinny odbywać kąpiele przy okazji każdego ważnego wydarzenia w ich życiu.

Synagoga
N 50° 47.988' E 20° 27.871'

Synagoga została zbudowana po 1638 roku, za zgodą króla Władysława IV Wazy. W 1657 roku, po zniszczeniach, jakich dokonano podczas najazdu Jerzego II Rakoczego, synagogę gruntownie wyremontowano oraz przebudowano. Wówczas podzielono babiniec na dwa pomieszczenia oraz zmieniono w głównej sali modlitewnej sklepienie z płaskiego na kolebkowe z lunetami. W 1700 roku zmniejszono wejście do sali modlitewnej z przedsionka i wstawiono prostokątny portal, ufundowany przez zamożnych członków gminy żydowskiej. W 1905 roku budynek został znacznie uszkodzony   podczas pożaru. Rok później, staraniem gminy żydowskiej synagogę wyremontowano, wykonano nowy wystrój wnętrza, zmieniono dach  oraz zbudowano schody prowadzące na drugą kondygnację południowej przybudówki. 

Podczas II wojny światowej hitlerowcy doszczętnie zdewastowali wnętrze synagogi. Po zakończeniu wojny budynek synagogi został wyremontowany i dostosowany na potrzeby kina i biblioteki. W 1958 roku ponownie przeprowadzono remont oraz zrekonstruowano czteropasmowy dach, przeznaczając synagogę na Gminny Ośrodek Kultury.  W latach 1991-92 przeprowadzono kolejne prace remontowe. 

Murowany z ciosów kamiennych   i cegły budynek synagogi został wzniesiony na planie prostokąta, w stylu późnorenesansowym. Nakryty jest czterospadowym dachem krytym gontem. Okna ujęte są w kamienne, późnorenesansowe obramowania. Narożniki budynku wzmocnione są szkarpami. Kwadratowa główna sala modlitewna nakryta jest sklepieniem kolebkowym z lunetami. W jej wnętrzu zachowały się resztki dekoracji stiukowej oraz polichromii, a na ścianie wschodniej manierystyczny Aron ha-kodesz z XVII wieku. Wykonany jest z czarnego marmuru dębnickiego i marmuru chęcińskiego w formie portalu zwieńczonego koroną na Torę. Dodatkowo zdobią go marmurowe kule armatnie.  Zachowały się również dwie renesansowe kamienne skarbony oraz wczesnobarokowy portal z połowy XVII wieku do sali głównej wykonany z marmuru chęcińskiego. Sklepienie kolebkowe prostokątnego przedsionka jest ozdobione rozetami z motywami roślinnymi oraz profilowanymi żebrami.

środa, 24 stycznia 2018

Ustrzyki Dolne - prezent Stalina

Autor: Dariusz Piwiński

Źródło: Gazeta.rzeszow.pl

Ustrzyki to szczególne miasto. Leży na terenach przenikania się wielu kultur, religii i tradycji. Do dzisiaj mieszkają tu Polacy, Rusini i Żydzi.

O dziwo, ta Narodowościowa i kulturowa mieszanka nie dała Ustrzykom urody.- To jedno z najbrzydszych miast w Polsce. Zbudowane bez żadnego stylu- mówi miejscowy architekt Łukasz Winnicki. Przyczyną są  historyczne burze- ludność była stąd wielokrotnie wysiedlana, domostwa palone, a nowa, napływowa, nie dbała o styl budownictwa.








Prezent Stalina

Miejscowi powiadają, że miasto to podarunek Stalina dla Bieruta- dzięki łaskawości Soso znalazło się w granicach Polski. Do miejskich ciekawostek należy wypchany niedźwiedź w muzeum fauny, upolowany przez Bieruta. Niektórzy twierdzą, że Bierut był tak pijany, że tylko trzymał strzelbę, inni- że miś zwabiony pod ambonę został po prostu zamordowany, a nie upolowany.

11-tysięczne beskidzkie miasteczko ciągnie się wzdłuż płynącej zakolami rzeki Strwiąż. Prawami miejskimi cieszy się od 1727 roku (z przerwą w latach 1945-52).


Niestety, wspaniałe, nadrzeczne położenie nie jest wykorzystane. Przed wojną przy jednym z zakoli był bulwar- tzw. plac Pod Dębami. Tam odbywały się festyny i tam chodziło się pod rękę z dziewczyną "pokazać się". Po wojnie, tuż nad brzegiem, postawiono garaże. Wyasfaltowano kawałek ścieżki, wzdłuż niej postawiono ławki i lampy. Przez te lampy miejscowi nazywają to miejsce "k... parkiem".

Przy rynku

Choć Ustrzyki są  stare (pierwsze wzmianki o nich pochodzą z XV wieku), perełek architektonicznych mają niewiele. Za duża była tu migracja ludności, liczne wysiedlenia i przymusowe osiedlenia. Dlatego trudno było się tu zakorzenić i wybudować coś trwałego, spójnego architektonicznie.

Najstarszy jest zabytkowy rynek o nieregularnym kształcie. Przecina go (podobnie jak całe miasto) główna droga z Sanoka do Krościenka.

Na rynku rosną stare drzewa.- Rynek powinien być przestrzenny. To miejsce, gdzie coś się dzieje, a nasz wygląda jak skwer. Trzeba go odnowić, ale ponieważ podlega konserwatorowi zabytków, a ten nie ma pieniędzy, czeka na swoją kolejkę- mówi Artur Bobrecki, ustrzycki architekt.


Do roku 1920 rynek miał zwarte, stylowe pierzeje. Zburzono je bezmyślnie po wojnie- łatwiej było zniszczyć, niż odnowić.

Dziś okalające rynek stare kamieniczki o stylowych elewacjach (z XVIII i XIX wieku) poprzecinane są  tandetną współczesnością. Jest nawet kamienica obłożona sidingiem!

Jedną z pierzei rynku wyburzono, w jej miejscu stanęły drewniane budki z hamburgerami.- Z architektonicznego punktu widzenia to knot- stwierdza Winnicki.

Podobnym knotem są  cztery domy stojące tuż obok rynku. Mają dwóch właścicieli. Jeden z nich chciał, aby były pokryte dachem spadowym, drugi płaskim. Pokłócili się i teraz trzy bloki mają dach spadowy, a czwarty ma płaski.

Stajnie, cerkwie i kościoły

Tuż przed rynkiem stoi neogotycki kościół rzymskokatolicki z przełomu XIX i XX wieku, w którym teraz mieści się cerkiew. Jeśli wierzyć opowiadaniom, powstała w zaskakujący sposób. Proboszcz parafii w Jasieniu, do której należały Ustrzyki, nie chciał zgodzić się na odłączenie części parafii. Mieszkańcy sprzedali więc budynek z działką prawosławnym i tak powstała cerkiew.

- Za PRL-u cerkwie były dla władz sporym problemem- świadczyły o innej niż oficjalna historii tych terenów. Przerabiano je na magazyny np. dla sklepu żelaznego- mówi Winnicki. Kilkadziesiąt lat wcześniej podobny los spotykał kościoły rzymskokatolickie, które zamieniano na stajnie.

Przed wojną w Ustrzykach były też cztery bożnice. Dziś w budynku jednej z nich, pochodzącej z pierwszej połowy XIX wieku, stojącej nieopodal rynku, jest biblioteka publiczna

Czkawka socjalizmu

Za czasów peerelowskiej gigantomanii u wylotu miasta (przy drodze na Krościenko) wybudowano potężne zakłady drzewne. Po 1989 roku splajtowały- zostały po nich ogromne, ponure, puste hale. W niektórych zainstalowały się prywatne firmy.

- Nowi użytkownicy zmienili architektoniczny wygląd hal. Np. obok starego, typowego fabrycznego okna ktoś wmurował nowe, niczym z mieszkania Kowalskiego. wygląda to teraz nie tylko paskudnie, ale i śmiesznie- mówi Winnicki.


W położonej nieopodal Ustrzyk Ustjanowej też powstał wielki kombinat drzewny. Przed wojną była tu słynna szkoła szybowcowa. (Ciekawostka - dzięki korzystnemu usytuowaniu lotniska i specyfice terenu szybowce wypuszczano do lotu z... procy).

To jednak nie koniec architektonicznych i urbanistycznych nieporozumień. Na obrzeżach miasta, tuż przy stoku Gromadzynia, wybudowano mleczarnię.- Z jednej strony wyciąg narciarski, z drugiej stadion, a w środku mleczarnia- irytuje się Bobrecki. W samych Ustrzykach przy głównej ulicy wybudowano dom handlowy Halicz, typowy kloc- pomnik budownictwa komunistycznego- w żaden sposób nie przystający do architektury pozostałych budynków.

Przykłady takiego przestrzennego bezhołowia można mnożyć w nieskończoność... Wjeżdżając do Ustrzyk od strony Sanoka, po prawej stronie mijamy osiedle domków jednorodzinnych w zabudowie szeregowej.- Wszystko byłoby w porządku, gdyby nie to, że powstało ono w miejscu słabo nasłonecznionym, co zwiększa koszty eksploatacji budynków. Równie niefortunnie zlokalizowano szpital- przed wjazdem do miasta, tuż obok oczyszczalni ścieków, a do tego w kotlince, która tworzy strefę malaryczną. Miejscowi twierdzą, że wielu wyszło z tego szpitala nogami do przodu.

Sam budynek szpitala nie grzeszy urodą- typowy mrówkowiec z widocznymi na elewacji dobudówkami i przebudowami.

Architekci zgodnie ubolewają, że u nas nie robi się- jak w np. Niemczech- szczegółowych, długookresowych planów zagospodarowania przestrzennego.- Trzeba myśleć, jak, co i gdzie się buduje. Budujmy tak, aby przyszłym pokoleniom nie zostawiać przestrzeni zdewastowanej urbanistycznie- mówi Winnicki.

Z Wikipedii:
W 1497 r. król Jan Olbracht oddał okolice Ustrzyk Dolnych w dzierżawę Iwonii Janczonowiczowi herbu Przestrzał rodem z Siedmiogrodu, za zasługi położone w czasie wojny bukowińskiej. W 1509 r. Iwonia Unihowski herbu Przestrzał, protoplasta rodu Ustrzyckich, lokował wieś Ustrzyki, wtedy nazwaną Ustryk. Wioska leżała u zbiegu dwóch bezimiennych strumieni, a mieszkańcy nazywali ją po staropolsku US, czyli ujście, RZYK czyli rzeki – stąd nazwa wsi Ustrzyki, albo ujście rzeki. Od nazwy wsi ród Unihowskiego przyjął później miano Ustrzyckich. Emerykowi Ustrzyckiemu ok. 1505 r. nadano wójtostwo i ziemie Ustrzyk Dolnych, obejmujące miejscowości Jasień, Równia, Zamłynie, Strwiążyk i część Ustjanowej. W 1667 r. Maciej Stanisław Ustrzycki – sędzia sanocki, poseł na Sejm w roku 1670, komisarz (wyznaczony do monety srebrnej, ułożenia w swoich dobrach w roku 1676) – wystawił kościół farny w Jasieniu, co aprobowała Konstytucja w 1667 r.

poniedziałek, 10 listopada 2008

Krakowski Kazimierz: coraz więcej lukru

Mniej artystów, wariatów, biedaków. Więcej dudniących klubów, lanserko-danserki, apartamentowców. Kiedyś konflikty na Kazimierzu przebiegały na osi: biedni mieszkańcy z kwaterunku kontra artystyczne towarzystwo w knajpach. Dziś w najmodniejszej polskiej dzielnicy znów wybuchła awantura... ale już zupełnie inna...

Na dzisiejszym Kazimierzu zmiany galopują w szaleńczym tempie. "Nowi"- według pojęć sprzed paru lat- stali się już "starymi" i teraz jednym frontem z dawnymi mieszkańcami protestują przeciwko napływowi kolejnych knajp, biznesów, hałasowi i wyszynkowi piwa. Minęło przecież kilkanaście lat, odkąd diabeł przestał tu mówić "dobranoc". Zamiast diabelskiego pożegnania, słowa pozdrowień brzmią we wszystkich językach świata. Jak na rzymskim Trastevere, berlińskim Prenzlauer Berg, paryskim Marais, lizbońskich Bairo Alto i pełnej śpiewów faro Alfamie...