środa, 1 listopada 2000

Refleksje na cmentarzu

Wokół wysokiego krzyża przy wejściu Cmentarza Podgórskiego palą się znicze. Zapach dymu unosi się w powietrzu, blask płomieni otula najbliższą okolicę...


Idziemy tradycyjnie całą rodziną. Co roku, w Święto Zmarłych odwiedzamy groby dziadka, prababci, cioć i wujków. Kiedy odchodzili z tego świata byłam jeszcze malutka i szczerze mówiąc nie za bardzo ich pamiętam, ale tata corocznie zaprowadza nas na ich groby, mówiąc, że kiedy jego zabraknie, pewnie nawet na nie trafimy. Będziemy chodzić tylko na groby dziadków i rodziców i nasze dzieci będą robić tak samo- czyli za jakieś trzy pokolenia nikt nie znajdzie grobu ojca mojego ojca- nie będzie komu o nim pamiętać...

Jednakże ten rok jest dla mnie rokiem innym, można by rzec wyjątkowym,, ale w znaczeniu pejoratywnym. W zeszłym roku zmarł mój znajomy, Johann. W maju byliśmy wspólnie na wyjeździe i Johann prezentował się jak okaz zdrowia. 

W czerwcu już nie żył.

W tym roku również nagle zmarł ojciec mojego najlepszego przyjaciela, Marcina, fotograf Dziennika Polskiego i dziennikarz. Człowiek, którego zawsze chciałam poznać, ale niestety nie zdążyłam. Człowiek, który nade wszystko kochał swoją rodzinę. Po śmierci udało mu się pogodzić skłóconą parę przyjaciół: Marcina i mnie. 

Zostawił trójkę synów i kochającą żonę.

W tym roku znalazłam grób mego kolegi z liceum, Wojtka Zielińskiego. Był najlepszy z chemii i matematyki, potrafił niejednokrotnie zapędzić w kozi róg nauczycieli, nawet profesorów z Uniwersytetu Jagiellońskiego. Jako olimpijczyk został przyjęty bez egzaminów na chemię na UJ, a słyszałam pogłoski, że również zdał egzaminy na Harvard. Był wysoce wysportowany, miał nawet czepek ratownika i instruktora jazdy na nartach. 

Utopił się na zalewie Kryspinowskim. 

Miał 20 lat...

W tym roku również na grani Żuławskiego pod Mont Blanc zginął student politechniki krakowskiej- kolega mojej koleżanki z roku. Miał dwadzieścia parę lat i wielkie plany na zdobycie Nanga Parbat- największej ściany świata. Góry, której nie udało się zdobyć nawet najlepszym. Kilkukrotnie atakowali ją wspinacze z ekipy świętej pamięci Andrzeja Zawady...

Marek miał marzenia i możliwości... 

Porwała go lawina.
***

Dzień wszystkich Świętych to dzień w którym przypominamy sobie o ludziach, którzy nie byli naszymi najbliższymi, ale, choć niekiedy nawet ich nie znaliśmy osobiście, zostawili po sobie pustkę i nieutulony żal. 

Johann właściwie był znajomym moich rodziców, Marka ani ojca Marcina nie znałam, a Wojtka nawet nie lubiłam. Zawsze był skryty tajemniczy i odstający od reszty klasy. Jednak to z nim szłam do poloneza na studniówce i to on był geniuszem klasowym. Może nie był zbyt koleżeński, ani uśmiechnięty, ale był nasz. Jego śmierć uświadomiła nam, jakby nie było dwudziestolatkom, że "nie wiadomo komu z brzega" i że każdego z nas może czekać nieuchronna śmierć dziś, jutro lub pojutrze...Uświadomiła nam, że nie jesteśmy tacy młodzi, szczęśliwi i beztroscy jak nam się wydawało. Że należy żyć pełnią życia bo nie wiadomo kiedy ono się skończy...

Dzień Wszystkich Świętych jest dniem zadumy i refleksji. O naszych najbliższych pamiętamy zawsze, ale ten jedyny dzień w roku zmusza nas do odwiedzenia grobów osób zdecydowanie dla nas dalszych, jeżeli nie powiedzieć obcych. 

Na cmentarzu Rakowickim, tuż obok grobu mojej rodziny, stoi zapomniany grób pani Marii. Nazwisko na płycie nagrobnej zatarł deszcz i nieubłagany czas . Widoczna jest, oprócz imienia tylko data jej śmierci. Dziesięć lat przed narodzinami mojej babci. Nawet w święto zmarłych nie stoi tutaj żaden znicz- na tym świecie nie ma już nikogo, kto pamiętałby o pani Marii. Być może nigdy nie było- na płycie nagrobnej widnieje tylko jedno nazwisko, co nieubłaganie świadczy o braku rodziny. Co roku stawiamy na jej grobie bukiet kwiatów i zapalamy lampkę, ale jest to tylko symbol- tak naprawdę nikt z nas nie wspomina pani Marii- nawet przecież jej nie znaliśmy...
***

Pamięć ludzka jest rzeczą straszną. Najwięcej zniczy pali się zawsze pod pomnikami żołnierzy, którzy traktowani są  jako całość. Nikt nie wie, że tu leży Józek, tam Staszek- pojmowani są  jako zbiorowość. Znicze pali się zawsze na grobach ludzi znanych. Oni będą trwać w naszej pamięci, ale nie jako Józiu Ignaś, tylko jako Józef Ignacy Kraszewski, nie jako Adaś, tylko jako autor Pana Tadeusza itd. Na cmentarzu pod Osterwą- cmentarzu wspinaczy tatrzańskich, każdy grób jest pojedynczy. Tu leży ten, kory zginął atakując rysy zimą, tam zdobywca Mnicha od strony Morskiego Oka. czasem są  to groby symboliczne-ich ciał nigdy nie znaleziono. Oprócz rodziny nikt nie będzie o nich pamiętał, ale zawsze jakiś wspinacz, czy turysta przyjdzie i zapali lampkę.
Ku pamięci wszystkich wspinaczy. 
WSZYSTKICH wspinaczy.

Dzień Wszystkich Świętych to dzień, w którym uświadamiamy sobie jacy jesteśmy ulotni. Za nie dalej jak trzy pokolenia NIKT nie będzie o nas pamiętał... Staniemy się napisem na opuszczonym grobie... 

Listopad'2000- Kraków

niedziela, 8 października 2000

Wisła - Królowa rzek

Wisła - aorta Krakowa
Każda rzeka to przestrzeń publiczna miasta, wszyscy mogą jej używać. Na przedwojennych zdjęciach Krakowa widać, jak na nadwiślańskich plażach pod Wawelem mieszczanie tłoczą się jak w kurorcie nad morzem. Rybacy i flisacy parkowali tam swoje barki, nabrzeże tętniło życiem. 
Późniejsze zdjęcia pokazują coś innego - przemysł, transport i brud, z powodu którego rzeka nie zamarzała.
Wisła przepływa między wzgórzami, na których stoją najstarsze polskie klasztory: Benedyktynów w Tyńcu i Kamedułów pięknie położony na szczycie srebrnej góry. Rzeka płynącą pod Wawelem, tam zakręcająca i rozcinająca stare dzielnice: Kazimierz i Podgórze. Rzeka, która jest prawdziwą duszą Krakowa.

wtorek, 3 października 2000

Zachodniogalicyjskie cmentarze wojenne - I Wojna Światowa



O zachodniogalicyjskich cmentarzach wojennych napisano wiele artykułów, przewodników i publikacji historycznych. Tu prym wiedzie zdecydowanie R. Frodyma. jednakże jego przewodniki nie ą dla laików - przeciętny turysta (a za takiego się uważam - dowiaduje się o cmentarzach wojennych, gdzieś po drodze w góry. Do zestawienia cmentarzy wojennych zachodniogalicyjskich, dotarłam podczas zabawy w geocaching. 

I tu zaznaczam - żaden tekst o cmentarzach wojennych nie jest mojego autorstwa. Najczęściej są one kopiowane z opisu skrytek na geocaching (najczęściej już zarchiwizowanych ale nie jest to regułą), ale korzystałam również z genialnej strony cmentarze.gorlice.net - zawierającej chyba największą ilość informacji. Ma jednak ona kolosalny minus - złe kodowanie polskich znaków - w efekcie na tronie są głównie krzaki, których odszyfrowywanie jest syzyfową pracą. 

A zatem po co to robię? Ano po to, że nie jestem aż takim egocentrykiem, żeby twierdzić, że jestem jedyna, która lubi wiedzieć obok jakiego kawałka historii właśnie przechodzi. A skoro mnie zajęło to aż tyle czasu (bo też cmentarze nie są głównym z moich zainteresowań), to chcąc oszczędzić Waszego - proszę uprzejmie, zestawienie zachodniogalicyjskich cmentarzy wojennych jest przed Wami. Kilka innych (numerowanych, ale nie mieszczących się w granicach Zachodniej Galicji) też. Zatem korzystajcie z tej szczątkowej wiedzy, a jesli Was choć trochę zainteresuje, to korzystajcie z opracowań profesjonalnych - ich jest całe mnóstwo, jesli chodzi o tą tematykę. 


Beskid Niski:

  • Cmentarz nr 009 - łysa Góra - https://opencaching.pl/viewcache.php?wp=OP23E4
Pogorze jasielskie:


  • Cmentarz nr 015 - Harklowa - https://www.geocaching.com/geocache/GC4REWM
  • Cmentarz nr 016 - Osobnica
  • Cmentarz nr 017 - Osobnica - https://www.geocaching.com/geocache/GC4FKMQ
  • Cmentarz nr 018 - Dębowiec
  • Cmentarz nr 019 - Tarnowiec
  • Cmentarz nr 020
  • Cmentarz nr 021 - Warzyce 0 https://www.geocaching.com/geocache/GC43VM9
  • Cmentarz nr 022 - Jas;o - https://www.geocaching.com/geocache/GC4D7NV
  • Cmentarz nr 023 -  Jasło - https://www.geocaching.com/geocache/GC4D7QJ
  • Cmentarz nr 024 - jASŁO
  • Cmentarz nr 025
  • Cmentarz nr 026
  • Cmentarz nr 027
  • Cmentarz nr 028
  • Cmentarz nr 029 Swiecany Bugaj - https://www.geocaching.com/geocache/GC2VMAF
  • Cmentarz nr 030
  • Cmentarz nr 031
  • Cmentarz nr 032
  • Cmentarz nr 033
  • Cmentarz nr 034 - Olpiny - https://www.geocaching.com/geocache/GC2AX9Z
  • Cmentarz nr 035
  • Cmentarz nr 036
  • Cmentarz nr 037
  • Cmentarz nr 038
  • Cmentarz nr 039
  • Cmentarz nr 040
  • Cmentarz nr 041
  • Cmentarz nr 042
  • Cmentarz nr 043
  • Cmentarz nr 044
  • Cmentarz nr 045
  • Cmentarz nr 046
  • Cmentarz nr 047 - Konieczna
  • Cmentarz nr 048 - Regetow wyzny https://www.geocaching.com/geocache/GC4FQYV
  • Cmentarz nr 049 - Blechnarka
  • Cmentarz nr 050 - Wysowa
  • Cmentarz nr 051 - Rotunda (Dušan Jurkovič)
  • Cmentarz nr 052 -  Zdynia - https://www.geocaching.com/geocache/GC3JX98
  • Cmentarz nr 053
  • Cmentarz nr 054
  • Cmentarz nr 055
  • Cmentarz nr 056 - Smerekowiec - https://www.geocaching.com/geocache/GC3PYNZ
  • Cmentarz nr 057 - Uscie Gorlickie - https://www.geocaching.com/geocache/GC3WKEE
  • Cmentarz nr 058
  • Cmentarz nr 059
  • Cmentarz nr 060 - )( Małastowska (Dušan Jurkovič) dodac: https://www.geocaching.com/geocache/GC2B6GD

  • Cmentarz nr 061
  • Cmentarz nr 062
  • Cmentarz nr 063
  • Cmentarz nr 064
  • Cmentarz nr 065
  • Cmentarz nr 066
  • Cmentarz nr 067
  • Cmentarz nr 068
  • Cmentarz nr 069
  • Cmentarz nr 070 - Owczary (Rychwałd) https://www.geocaching.com/geocache/GC3KY46
  • Cmentarz nr 071
  • Cmentarz nr 072 - Ropa - https://www.geocaching.com/geocache/GC43J60
  • Cmentarz nr 073 - Szymbark łegi https://www.geocaching.com/geocache/GC4PBBA
  • Cmentarz nr 074
  • Cmentarz nr 075 -  szymbark - https://www.geocaching.com/geocache/GC3QW89
  • Cmentarz nr 076
  • Cmentarz nr 077
  • Cmentarz nr 078
  • Cmentarz nr 079
  • Cmentarz nr 080 - Sekowa - https://www.geocaching.com/geocache/GC3YB2A
  • Cmentarz nr 081
  • Cmentarz nr 082 - Mecina Wielka - https://www.geocaching.com/geocache/GC3PXYV
  • Cmentarz nr 083 - Wapienne https://www.geocaching.com/geocache/GC3QDMB
  • Cmentarz nr 084
  • Cmentarz nr 085
  • Cmentarz nr 086
  • Cmentarz nr 087 - Nowodwor-Gorlice https://www.geocaching.com/geocache/GC4E2RA
  • Cmentarz nr 088 - Gorlice Sokol - https://www.geocaching.com/geocache/GC4Q7A4
  • Cmentarz nr 089 -  Gorlice (zlikwidowany) - https://www.geocaching.com/geocache/GC52X5J
  • Cmentarz nr 090 - Gorlice (kirkut i CW 90)
  • Cmentarz nr 091 - Gorlice - https://www.geocaching.com/geocache/GC38J6P
  • Cmentarz nr 092
  • Cmentarz nr 093
  • Cmentarz nr 094
  • Cmentarz nr 095 - Stróżówka - https://www.geocaching.com/geocache/GC3J0XN
  • Cmentarz nr 096 - Stróżówka  - https://www.geocaching.com/geocache/GC3YATF
  •  Cmentarz nr 097 -Stróżówka -https://www.geocaching.com/geocache/GC3HGEC
  • Cmentarz nr 098
  • Cmentarz nr 099
  • Cmentarz nr 100
  • Cmentarz nr 101 - Libusza - https://www.geocaching.com/geocache/GC4PTH7
  • Cmentarz nr 102
  • Cmentarz nr 103
  • Cmentarz nr 104
  • Cmentarz nr 105
  • Cmentarz nr 106
  • Cmentarz nr 107
  • Cmentarz nr 108
  • Cmentarz nr 109 - Biecz https://www.geocaching.com/geocache/GC34AYQ
  • Cmentarz nr 110
  • Cmentarz nr 111
  • Cmentarz nr 112
  • Cmentarz nr 113 - Olszyny
  • Cmentarz nr 114
  • Cmentarz nr 115
  • Cmentarz nr 116
  • Cmentarz nr 117
  • Cmentarz nr 118
  • Cmentarz nr 119
  • Cmentarz nr 120
  • Cmentarz nr 121 - Biesna
  • Cmentarz nr 122
  • Cmentarz nr 123
  • Cmentarz nr 124
  • Cmentarz nr 125 - Zagórzany - https://www.geocaching.com/geocache/GC3GMZ6
  • Cmentarz nr 126 - Florynka - https://www.geocaching.com/geocache/GC476A2
  • Cmentarz nr 127
  • Cmentarz nr 128
  • Cmentarz nr 129


  • Cmentarz nr 130
  • Cmentarz nr 131
  • Cmentarz nr 132
  • Cmentarz nr 133 - Bobowa - https://www.geocaching.com/geocache/GC3G6RF
  • Cmentarz nr 134 - Siedliska - https://www.geocaching.com/geocache/GC3GBWV
  • Cmentarz nr 135
  • Cmentarz nr 136
  • Cmentarz nr 137
  • Cmentarz nr 138
  • Cmentarz nr 139
  • Cmentarz nr 140
  • Cmentarz nr 141
  • Cmentarz nr 142
  • Cmentarz nr 143
  • Cmentarz nr 144
  • Cmentarz nr 145
  • Cmentarz nr 146
  • Cmentarz nr 147
  • Cmentarz nr 148 -  Chojnik
  • Cmentarz nr 149 - Chojnik - https://www.geocaching.com/geocache/GC2680Z
  • Cmentarz nr 150
  • Cmentarz nr 151
  • Cmentarz nr 152
  • Cmentarz nr 153
  • Cmentarz nr 154
  • Cmentarz nr 155 - Lichwin - https://www.geocaching.com/geocache/GC256YY
  • Cmentarz nr 156
  • Cmentarz nr 157
  • Cmentarz nr 158
  • Cmentarz nr 159 - Lichwin - https://www.geocaching.com/geocache/GC232G1
  • Cmentarz nr 160
  • Cmentarz nr 161
  • Cmentarz nr 162 - wzgórze Garbek koło Tuchowa (nieistniejący)
  • Cmentarz nr 163 - Tuchow - https://www.geocaching.com/geocache/GC23QDF
  • Cmentarz nr 164 - Tuchow - https://www.geocaching.com/geocache/GC23QDN
  • Cmentarz nr 165
  • Cmentarz nr 166
  • Cmentarz nr 167
  • Cmentarz nr 168
  • Cmentarz nr 169
  • Cmentarz nr 170
  • Cmentarz nr 171
  • Cmentarz nr 172
  • Cmentarz nr 173 - Pleśna
  • Cmentarz nr 174
  • Cmentarz nr 175
  • Cmentarz nr 176
  • Cmentarz nr 177
  • Cmentarz nr 178
  • Cmentarz nr 179
  • Cmentarz nr 180
  • Cmentarz nr 181
  • Cmentarz nr 182
  • Cmentarz nr 183 - siemiechow - https://www.geocaching.com/geocache/GC246QC
  • Cmentarz nr 184
  • Cmentarz nr 185
  • Cmentarz nr 186
  • Cmentarz nr 187
  • Cmentarz nr 188
  • Cmentarz nr 189 - Lubinka - https://www.geocaching.com/geocache/GC24N8D
  • Cmentarz nr 190
  • Cmentarz nr 191
  • Cmentarz nr 192
  • Cmentarz nr 193
  • Cmentarz nr 194
  • Cmentarz nr 195
  • Cmentarz nr 196 - Rzuchowa - https://www.geocaching.com/geocache/GC239XG
  • Cmentarz nr 197
  • Cmentarz nr 198
  • Cmentarz nr 199
  • Cmentarz nr 200 - Tarnów-Chyszów
  • Cmentarz nr 201
  • Cmentarz nr 202 - Tarnów
  • Cmentarz nr 203
  • Cmentarz nr 204
  • Cmentarz nr 205
  • Cmentarz nr 206
  • Cmentarz nr 207
  • Cmentarz nr 208
  • Cmentarz nr 209 - Glow - https://www.geocaching.com/geocache/GC425FM
  • Cmentarz nr 210
  • Cmentarz nr 211
  • Cmentarz nr 212
  • Cmentarz nr 213
  • Cmentarz nr 214
  • Cmentarz nr 215
  • Cmentarz nr 216
  • Cmentarz nr 217
  • Cmentarz nr 218
  • Cmentarz nr 219
  • Cmentarz nr 220
  • Cmentarz nr 221
  • Cmentarz nr 222
  • Cmentarz nr 223
  • Cmentarz nr 224
  • Cmentarz nr 225
  • Cmentarz nr 226
  • Cmentarz nr 227
  • Cmentarz nr 228
  • Cmentarz nr 229
  • Cmentarz nr 230
  • Cmentarz nr 231
  • Cmentarz nr 232
  • Cmentarz nr 233
  • Cmentarz nr 234
  • Cmentarz nr 235
  • Cmentarz nr 236
  • Cmentarz nr 237
  • Cmentarz nr 238
  • Cmentarz nr 239
  • Cmentarz nr 240 -  Czarna - https://www.geocaching.com/geocache/GC2H470
  • Cmentarz nr 241 - Róża - https://www.geocaching.com/geocache/GC2JBF6
  • Cmentarz nr 242 - Zasów
  • Cmentarz nr 243
  • Cmentarz nr 244
  • Cmentarz nr 245
  • Cmentarz nr 246
  • Cmentarz nr 247
  • Cmentarz nr 248
  • Cmentarz nr 249 - Bolesław https://www.geocaching.com/geocache/GC4N0HY
  • Cmentarz nr 250
  • Cmentarz nr 251
  • Cmentarz nr 252
  • Cmentarz nr 253 - Zabno
  • Cmentarz nr 254
  • Cmentarz nr 255 -  Wietrzychowice - https://www.geocaching.com/geocache/GC3XE2G
  • Cmentarz nr 256 - Pasieka Otfinowska - https://www.geocaching.com/geocache/GC3XE4H
  • Cmentarz nr 257
  • Cmentarz nr 258
  • Cmentarz nr 259
  • Cmentarz nr 260
  • Cmentarz nr 261
  • Cmentarz nr 262 - 
  • Cmentarz nr 263
  • Cmentarz nr 264 - Szczurowa
  • Cmentarz nr 265
  • Cmentarz nr 266
  • Cmentarz nr 267 - Warys - https://www.geocaching.com/geocache/GC3AK2F
  • Cmentarz nr 268
  • Cmentarz nr 269
  • Cmentarz nr 270 - Bielcza
  • Cmentarz nr 271
  • Cmentarz nr 272
  • Cmentarz nr 273
  • Cmentarz nr 274
  • Cmentarz nr 275
  • Cmentarz nr 276 - Brzesko https://www.geocaching.com/geocache/GC3HF0J
  • Cmentarz nr 277
  • Cmentarz nr 278
  • Cmentarz nr 279 - Sterkowiec -https://www.geocaching.com/geocache/GC3K4DD
  • Cmentarz nr 281
  • Cmentarz nr 282
  • Cmentarz nr 283
  • Cmentarz nr 284
  • Cmentarz nr 285
  • Cmentarz nr 286 - Olszyny - https://www.geocaching.com/geocache/GC388HZ
  • Cmentarz nr 287
  • Cmentarz nr 288
  • Cmentarz nr 289
  • Cmentarz nr 290
  • Cmentarz nr 291 - Domosławice - https://www.geocaching.com/geocache/GC3K5DG
  • Cmentarz nr 292 - Fasciszowa - https://www.geocaching.com/geocache/GC37WKG
  • Cmentarz nr 293 - Zakliczyn - https://www.geocaching.com/geocache/GC2C83M
  • Cmentarz nr 294
  • Cmentarz nr 295
  • Cmentarz nr 296 - Paleśnica https://www.geocaching.com/geocache/GC3MRGJ
  • Cmentarz nr 297
  • Cmentarz nr 298 - Tymowa
  • Cmentarz nr 299
  • Cmentarz nr 300
  • Cmentarz nr 301
  • Cmentarz nr 302
  • Cmentarz nr 303
  • Cmentarz nr 304
  • Cmentarz nr 305
  • Cmentarz nr 306
  • Cmentarz nr 307
  • Cmentarz nr 308
  • Cmentarz nr 309
  • Cmentarz nr 310 - leszczyna - -https://www.geocaching.com/geocache/GC3N3PY
  • Cmentarz nr 311
  • Cmentarz nr 312 - Stary Wisnicz - https://www.geocaching.com/geocache/GC3NNDN
  • Cmentarz nr 313 - Bochnia - https://www.geocaching.com/geocache/GC3K0F7
  • Cmentarz nr 314 - Bochnia - https://www.geocaching.com/geocache/GC33N5K
  • Cmentarz nr 315
  • Cmentarz nr 316
  • Cmentarz nr 317 - Bogucice - https://www.geocaching.com/geocache/GC3K0DT
  • Cmentarz nr 318
  • Cmentarz nr 319
  • Cmentarz nr 320
  • Cmentarz nr 321
  • Cmentarz nr 322
  • Cmentarz nr 323
  • Cmentarz nr 324
  • Cmentarz nr 325 -  Wola  Batorska - https://www.geocaching.com/geocache/GC4239H
  • Cmentarz nr 326
  • Cmentarz nr 327 - Niepołomice
  • Cmentarz nr 328
  • Cmentarz nr 329
  • Cmentarz nr 330 - Podłęże - https://www.geocaching.com/geocache/GC3P94R
  • Cmentarz nr 331
  • Cmentarz nr 332
  • Cmentarz nr 333 - Cichawa -  https://www.geocaching.com/geocache/GC45E4N
  • Cmentarz nr 334
  • Cmentarz nr 335 - Niegowić - https://www.geocaching.com/geocache/GC3TXCE
  • Cmentarz nr 336
  • Cmentarz nr 337 - Grabina - https://www.geocaching.com/geocache/GC3NTWD
  • Cmentarz nr 338 - Nieprzesnia - https://www.geocaching.com/geocache/GC3NTEW
  • Cmentarz nr 339 - Sobolow - https://www.geocaching.com/geocache/GC3QEQD
  • Cmentarz nr 340 -  Wichras - https://www.geocaching.com/geocache/GC3Q1AT
  • Cmentarz nr 341 -  Zonia - https://www.geocaching.com/geocache/GC3N4Y5
  • Cmentarz nr 342 -  Łapanów - https://www.geocaching.com/geocache/GC3PPTM
  • Cmentarz nr 343 - Kępanów >>> 
  • Cmentarz nr 344
  • Cmentarz nr 345
  • Cmentarz nr 346 - krynica - https://www.geocaching.com/geocache/GC4XDRT
  • Cmentarz nr 347
  • Cmentarz nr 348
  • Cmentarz nr 349
  • Cmentarz nr 350 - Nowy Sącz - https://www.geocaching.com/geocache/GC33Z5H
  • Cmentarz nr 351 - Zabełcze (Nowy sącz) - https://www.geocaching.com/geocache/GC2JBDR
  • Cmentarz nr 352
  • Cmentarz nr 353 - Tęgoborze - https://www.geocaching.com/geocache/GC2JHWH
  • Cmentarz nr 354 - Zbyszyce Sienna - https://www.geocaching.com/geocache/GC4JFYY
  • Cmentarz nr 355
  • Cmentarz nr 356 - Podole https://www.geocaching.com/geocache/GC3NC67
  • Cmentarz nr 357
  • Cmentarz nr 358
  • Cmentarz nr 359 - Jaworzyna - https://www.geocaching.com/geocache/GC412B7
  • Cmentarz nr 360 - Słupia - https://www.geocaching.com/geocache/GC3PHVM
  • Cmentarz nr 361
  • Cmentarz nr 362 - Szczyrzyc
  • Cmentarz nr 363
  • Cmentarz nr 364 - Kasina Wielka - https://www.geocaching.com/geocache/GC4CEEV
  • Cmentarz nr 365
  • Cmentarz nr 366
  • Cmentarz nr 367
  • Cmentarz nr 368 - Limanowa-Jabłoniec >>>
  • Cmentarz nr 369
  • Cmentarz nr 370
  • Cmentarz nr 371
  • Cmentarz nr 372
  • Cmentarz nr 373
  • Cmentarz nr 374
  • Cmentarz nr 375 - Gdów
  • Cmentarz nr 376
  • Cmentarz nr 377
  • Cmentarz nr 378
  • Cmentarz nr 379
  • Cmentarz nr 380
  • Cmentarz nr 381
  • Cmentarz nr 382 - Swiątniki Górne - https://www.geocaching.com/geocache/GC4DDB0
  • Cmentarz nr 383 - Wróblowice
  • Cmentarz nr 384 - Kraków Łagiewniki - https://www.geocaching.com/geocache/GC3K3H6
  • Cmentarz nr 385 - Kraków Podgórze - https://www.geocaching.com/geocache/GC3PN6B i https://www.geocaching.com/geocache/GC2XTYM
  • Cmentarz nr 386
  • Cmentarz nr 387
  • Cmentarz nr 388
  • Cmentarz nr 389 - Krakow Bronowice - https://www.geocaching.com/geocache/GC3PRJ2
  • Cmentarz nr 390 - Mogiła -https://www.geocaching.com/geocache/GC50VEK
  • Cmentarz nr 391 - Kocmyrzow - https://www.geocaching.com/geocache/GC2712R
  • Cmentarz nr 392
  • Cmentarz nr 393 - Górka Koscielicka - https://www.geocaching.com/geocache/GC32WF5
  • Cmentarz nr 394 Czulice - https://www.geocaching.com/geocache/GC27130
  • Cmentarz nr 395 - Karniów - https://www.geocaching.com/geocache/GC3PE7F
  • Cmentarz nr 396 - Czulice - https://www.geocaching.com/geocache/GC2713W
  • Cmentarz nr 397
  • Cmentarz nr 398 + Bieńczyce-Dłubnia - nieistniejący
  • Cmentarz nr 399
  • Cmentarz nr 400

Cmentarze ziemi wadowickiej: 












sobota, 8 lipca 2000

Szlak Uroczysk Brdy



"Wędrówką jedną życie jest człowieka..."
 Stare Dobre Małżeństwo




Być może, że Górą biegł jakiś szlak...
...być może, że dało się go przejść suchą nogą....
...być może...

My jednak poszłyśmy zgodnie z mapą, kompasem i logiką (naszą, kobiecą) i okazało się, że robota kocha głupiego. Zamiast żwirową, wygodną drogą, szłyśmy po korzeniach, błocie i trawach.
Ale choć nieco nadłożyłysmy drogi, choć błoto nadal chlupocze w butach, opłacało się bardzo.

Gdzieniegdzie zwalony stuletni Dąb straszy wyrwanymi z ziemi korzeniami.

Gdzieś obok grab zwyczajny, strzelista topola, drżąca osika.
Tuż przed nami brzoza omszała zwisa z kilkumetrowej skarpy, mocząc gałęzie w szerokich wodach Brdy.

Ciemna rzeka sunie leniwie, kierując długie, zielone, wodorostowe włosy na południe...

Choć nie do końca skorzystałyśmy z wytyczonej ścieżki "Uroczyska Brdy", ale odkryłyśmy nasze własne uroczyska, które tylko w części znalazły się na niebieskiej trasie PTTK.

Choć nasi znajomi z przerażeniem złapią się za głowę, ale ..

...to są  nasze wakacje,

nasza kąpiel w tafli Jeziora przy temperaturze 10 stopni

i nasza herbata z jeziornej wody gotowana na ognisku.

Nasz sznurek rozciągnięty miedzy dwoma brzózkami

i nasze pranie, które nie wyschło, bo w momencie wypłukania lunął deszcz...
I nasze kozaki znalezione przy wczorajszym szukaniu drewna...

To wszystko jest nasze i nikogo więcej.

Może jeszcze należy do tych kilku wariatów, którzy zaraz odejdź od komputera, książki, czy telewizora, spakują plecak i wyjadą dokądś.

Dokądkolwiek.

Na piechotę, na rowerze, paralotni, w kajaku i Bóg wie w czym jeszcze....


lipiec'2000-Tuchola

Przebieg szlaku (znaki niebieskie):
Sokole Kuźnica – Zamrzenica- Piła- Młyn- uroczysko "Piekło"- Świt- Tuchola
opis szlaku

NASZA TRASA W BORACH TUCHOLSKICH:
 Koronowo > Pieczyska > Sokole-Kuźnica > leśniczówka Zamrza > Zamrzenica > Piła- Młyn > rez. Piekło > leśniczówka Świt > Tuchola


LOKALIZACJA:
53°24'55"N   17°56'6"E


Jezioro Koronowskie, do którego wpływa rzeka Brda znajduje się 20 km na północ od Bydgoszczy. Szlak Uroczysk Brdy biegnie od Tucholi do Sokole-Kuźnica. Znaki niebieskie. 21 km.



W sieci:
www.parki.kujawsko-pomorskie.pl/tpk
www.borytucholskie.pl


Warto zobaczyć:


  • Szlak uroczysk Brdy
  • Jezioro Koronowskie
  • Kościół w Tucholi
  • Bory Tucholskie jako takie:)
  • rynek w Koronowie
  • rynek w Tucholi 

Mysz kopytna


Właściwie jechałyśmy odwiedzić Kasię, Moją koleżankę ze studiów. Pracowała przez wakacje w Jastarni, na lotnisku. Ale przecież nie mogłyśmy tylko przejechać obok ogromnej połaci lasów. Wysokie na 20 metrów sosny przeglądały się władczo w krystalicznie czystej toni Zalewu Koronowskiego, a wyżej na północy, nad cudownie czystą Brdą. 
Nie mogłyśmy przejechać obojętnie...



Rozstałam się z dziewczynami pod Toruniem. Złapać stopa na trzy osoby z plecakami graniczy z cudem, dlatego umówiłyśmy się w Koronowie. Wydawało się nam- o biedne naiwne!- że dojazd zajmie nam może godzinę, wszak odległość wynosiła niewiele ponad dwadzieścia kilometrów.  Może i tak by było, ale przegapiłyśmy jeden fakt: w trasę wybierała się Ligia i ja- to powinno już wszystko wytłumaczyć. Bo trzeba Wam wiedzieć, drodzy Czytelnicy, że jest nas właściwie trójka: Ligia, Patrycja Powodzianka i ja. Żadnej z osobna nic się nie dzieje, ale kiedy się spotkamy, kłopoty i nieprzewidziane sytuacje mnożą się jak króliki na wiosnę...

Słoń w Koronowie


Siedziałam w centrum, na ślicznym ryneczku, ponad godzinę, kiedy dziewczyny w końcu dojechały. Pojechały przez Kotomierz i Pieczyska, nadrabiając tak z 15 kilometrów, ja zaś pojechałam przez Samociążek, skracając drogę o 5 kilometrów. Postanowiłyśmy się już nie rozdzielać, bo zaczynał już zapadać zmrok i ruszyłyśmy na poszukiwanie jeziora. 
Gdy idzie się z plecakami po wsiach podgórskich najwyżej jakiś gazda zapyta: "A chce wam się tak?", tutaj, gdzie wszyscy urlopowicze przyjeżdżają samochodami, wzbudziłyśmy ogromną sensację. Każdy, ale dosłownie każdy, oglądał się za nami, a jakieś dziecko z nabożeństwem w głosie zawołało: "ciocia! patrz!"  Obawiam się, że gdyby nagle ciasnymi uliczkami Koronowa zaczął paradować słoń, wzbudziłby z pewnością mniejsze zainteresowanie.......!

Wieczorne darcie dziobów

Pierwszy obóz nad jeziorem założyłyśmy nad Zalewem Koronowskim w miejscowości Pieczyska. Jak to szumnie brzmi: "W miejscowości"!!!! Tak naprawdę na Pieczyska składały się dwa sklepy działające w sezonie i ogromne pole biwakowe. Odsunęłyśmy się od gwaru tam panującego i po niecałym kilometrze natknęłyśmy się na kolejny gwar. 
Tym razem był to jednak gwar naturalny. 

Naprzeciwko cypelka, gdzie bezczelnie, tuż nad wodą rozłożyłyśmy namiot, na małej szuwarowej wysepce urządziły swoją rezydencję ptaki. Bóg jeden raczy wiedzieć, ile ich tam było, dość że śpiewały. A właściwie to darły się.

Kiedy zbierałyśmy drewno na ognisko, miałyśmy cichź nadzieję, że po zapadnięciu zmroku osobliwy koncert się zakończy. Ale gdzie tam!  Ostatnie, co pamiętam przed zaśnięciem to ptaki, pierwsze, co usłyszałam po przebudzeniu, to ptaki... 
Miejsce na wpół urokliwe opuściłyśmy mocno po południu.
Już poprzedniego dnia ustaliłyśmy trasę i plany na najbliższe 24 godziny- chciałyśmy dojść do Zamrzenicy. Oczywistym jest, że nie doszłyśmy....

Prom, którym przeprawiałyśmy się na drugą stronę, o dziwo nie zatonął, ale na tym skończyły się sukcesy. Zamiast pójść, jak nakazywało PTTK, za niebieskim szlakiem w lewo, my poszłyśmy prosto. Zorientowałyśmy się  po kilku metrach, że coś jest nie tak, ale ogromne połacie borówek i inne dobrodziejstwa natury niejako zmusiły nas do kontynuowania trasy na nosa i czuja w trochę innym kierunku. 
Nie, nie doszłyśmy do Klonowa, tak daleko zmiana trasy się nie posunęła.

Za to dotarłyśmy na kilkanaście metrów kwadratowych w całości pokrytych krzakami malin. Ale jakie maliny tam rosły!!! Wielkości pół palca, soczyste i pyszniutkie, o kolorze, jakby nie było, malinowym!!  W końcu jednak trzeba było oderwać się od tych cudów natury i wrócić z powrotem na szlak. Udało nam się to bez problemów, co zapowiadało kłopoty w przyszłości.

Węgorz z piersiówką

Idąc za szlakiem dotarłyśmy do ośrodka "Celuloza". Szlak biegł wzdłuż Jeziora, wchodził na kładkę i już z niej nie schodził. Urywał się nagle i... nie odnawiał. Chodziło zapewne o to, żeby turyści, w drastyczny sposób pozbawieni szlaku, zostali na nocleg w ośrodku. 

Ale nie z nami takie numery, Brunner!

Kilku minutowy postój na znalezienie szlaku przerodził się w godzinną przerwę na fotografowanie łabędzi, robienie kanapek i herbaty i na umawianie się z wędkarzem.

Niestety jest pewien minus kobiecych wypraw, szczególnie nad jeziora. W miejscach mało dostępnych, czyli takich, które my kochamy, czatują wędkarze. Broń Boże nie na turystki! Czekają na ryby, ale jak już taka turystka przyjdzie i zakłóci nieskazitelną ciszę, czują się niejako w obowiązku zaczepiania. Mnie to akurat nie przeszkadza, bo uwielbiam rozmowy ze starszymi wędkarzami, może dlatego, że mój tatuś jest wędkarzem. A poza tym uwielbiam ludzi i lubię dowiadywać się różnych dziwnych rzeczy. (Kiedyś całą trasę z Krakowa do Warszawy przegadałam o stopniach wojskowych, o których nie miałam bladego pojęcia, ale po tej rozmowie już mam. Zielone, bo zielone, ale mam.)

Nasz wędkarz nie wiedział, gdzie wychodzi szlak, więc zamotałyśmy się w dróżki ośrodkowe. W końcu zmuszone byłyśmy przejść przez siatkę i wtedy...wyszłyśmy na niebieski szlak. Po drodze nazbierałyśmy jeszcze malin i wiśni ze zdziczałego sadu i w końcu, po trzech godzinach marszu upiornie monotonną drogą, zdecydowałyśmy się na zmianę.
Bory Tucholskie mają to do siebie, że cały las pocięty jest w kratkę niezliczoną ilością identycznych dróg. Pięknych, ale takich samych. Dlatego następnym razem wybiorę się tutaj na rowerze. Nasza zmiana polegała na skręceniu w pierwszą- lepszą wydeptaną dróżkę. 

Strzemno i mysz kopytna

Wyszłyśmy nad przepiękną odnogę Jeziora Koronowskiego- jezioro Strzemno. W lesie było tyle suchego drewna, że można byłoby upiec stado baranów, a nie tylko kisiel z wsadką. Miałyśmy się wykąpać, ale Ligia powiedziała cudowne słowa.
-Jutro spadnie deszcz i nie będziemy mieć problemów z zanurzeniem- Ligia jest, żeby to piorun spalił!, szczególnie utalentowana w kierunku przepowiadania przyszłości...
Oczywiście deszcz spadł, ale z gatunku nachalnych, małych deszczyków, przed którym nawet nie warto chować się pod sztormiakiem. Małe kropelki sukcesywnie przenikały przez wszystko i już po kilku minutach byłyśmy przemoczone do suchej nitki. Deszcz nie opuścił nas ani na chwilę...

A jeszcze w nocy...


Przyzwyczajona jestem do noclegów w Bieszczadzkim Parku Narodowym, gdzie każdy szmer może oznaczać strażnika. Kiedy coś zaczęło trzeszczeć i tupać, odstraszyło nas w tempie rekordowym od ogniska. Analiza przerażających odgłosów doprowadziła nas do wniosku iż "owym strasznym" była średniej wielkości mysz...

"...no bo ty się boisz myszy..."

Kiedy już leżałyśmy w namiocie jakiś kopytny potwór podszedł do jeziorka napić się wody, cudem tylko nie zabijając się o linki namiotowe. 
Kretyńskie miejsce sobie znalazłyśmy, akurat na trasie do wodopoju...
Zgodnie stwierdziłyśmy, że była to mysz kopytna... 

lipiec'2000-Tuchola

NASZA TRASA W BORACH TUCHOLSKICH:
 Koronowo > Pieczyska > Sokole-Kuźnica > leśniczówka Zamrza > Zamrzenica > Piła- Młyn > rez. Piekło > leśniczówka Świt > Tuchola


LOKALIZACJA:
53°24'55"N   17°56'6"E


Jezioro Koronowskie, do którego wpływa rzeka Brda znajduje się 20 km na północ od Bydgoszczy. Szlak Uroczysk Brdy biegnie od Tucholi do Sokole-Kuźnica. Znaki niebieskie. 21 km.



W sieci:
www.parki.kujawsko-pomorskie.pl/tpk
www.borytucholskie.pl


Warto zobaczyć:


  • Szlak uroczysk Brdy
  • Jezioro Koronowskie
  • Kościół w Tucholi
  • Bory Tucholskie jako takie:)
  • rynek w Koronowie
  • rynek w Tucholi 




poniedziałek, 3 lipca 2000

HISTORIA 24- GODZINNEJ SZARLOTKI - PIEC

Ogień cicho buzuje w przepastnym brzuchu pieca. Podkowa powoli się nagrzewa. Za kilka godzin może będzie już w kranie ciepła woda. Ale nic nie jest pewne.
Kaflowe piece mają bowiem swoje fanaberie. Mają swoje dobre i złe dni. Przyjaciół i wrogów.
Jak ludzie.



Problem suchego drewna, a właściwie jego braku przewija się przez wszystkie chaty i bacówki. Tym razem, kiedy ze świeżo porąbanych bali kapie woda, nie udaje się nam szarlotka. Już od sześciu godzin siedzi w piekarniku, w którym temperatura nie przekracza stu stopni!


Piec nieznajowski swoje fanaberie uzewnętrznia brakiem cugu. Raz buzuje w nim jak w piekle, innym razem-to znaczy wtedy, kiedy nam ślinka cieknie na szarlotkę- wygasa wewnętrzny żar i piec zapada w długotrwałą śpiączkę. 

Za nic nie daje się przebłagać.

Nie reaguje na danie z miękkich sosnowych gałązek, krztusi się potężnymi bukowymi pniami, a na wilgotną jarzębinę dostaje czkawki. Jedynym człowiekiem potrafiącym w nim napalić jest Józef, ale dzisiaj i on złożył broń.

Tak, piece mają swoje fanaberie... 

Pamiętam stary piec w Hawiarskiej Kolibie. Stał w kuchni od niepamiętnych czasów, aż do momentu, kiedy nowi dzierżawcy chatki postanowili zrobić remont. Rozpoczęli... od zburzenia starego pieca. W jego miejsce postawili nowy, o lśniących kaflach, dwa razy mniejszy i bez historii. Przebudowa na nic się nie zdała.

Piec dymił tak jak wcześniej.

Dlaczego dymił?


Na to pytanie nikt nie potrafił dać jednoznacznej odpowiedzi. Snuto przypuszczenia, że nie jest szczelny, że nie ma ciągu, wreszcie, że z niewiadomych powodów do niczego się nie nadaje i jedynym ratunkiem jest go rozebrać. Rady tego zidiociałego wandala niestety posłuchano... Kafle zajęczały, komin krzyknął i piec się zdematerializował. Została po nim kupka gruzu na podłodze.

A gdyby jeszcze stał...

Poznałam go trzy lata temu. Stał sobie w kącie. Wysoki, barczysty, z ogromnym brzuchem. Stał w kącie i milczał. Badał. Sprawdzał, kim jestem i czego tu chcę. Dopiero po pół roku udało mi się w nim prawidłowo rozpalić. Zdobyłam jego zaufanie. Dopuścił mnie do spółki. Mnie i Roberta. Robert znał ten piec. Od pięciu lat mieszkał w Kolibie i przez ten czas  wysłuchał niezliczonych klątw na niego rzucanych. Sam tylko wkładał kilka szczapek, jedna ręką zapalał zapałkę, a drugą głaskał piec po blasze. Zawsze działało. 

Nowy piec w Kolibie nie ma historii- tym razem moje wspomnienia sięgają dalej niż jego, ale chyba czuje się przez to trochę niepotrzebny. To on ma mi wszystko opowiadać, a nie ja jemu. Ma dobry ciąg, łatwo się nagrzewa, ale nie jest to już ten stary, dobry piec z pożółkłymi kaflami. A stary piec...

W samotne zimowe wieczory w jego dymie widziałam garnki, które na jego blasze stawiała babcia, zupy, które wykipiały. Poznał ich smak, woń, kolor. Podpłomyki spalone na blasze i ciasto czekające w szabaśniku. Śmierdzące buty wiszące na sznurku i wilgotne kubraki, zza których ledwo widział resztę kuchni.

Stary, kaflowy piec. 

Ile historii mógłby nam opowiedzieć, gdyby tylko umiał mówić! Ilu zdarzeń był świadkiem! W kuchni, zadymionej i czarnej, toczy się przecież całe życie.

Ale piece mają swój język. Jeśli umie się wsłuchać w syk ognia, trzask szczap, zrozumie się.

Trzeba umieć wysłuchać żale i wyjąć z przepastnego brzucha popiół. Piec lubi czuć się potrzebny i zadbany.

To nie jest kominek, który pobudza się do życia węglem drzewnym, kupionym na stacji. To jest "drzewolub".

I musi mieć specjalne drzewo- takie, które przyniosło się własnoręcznie z lasu i pociupało na mniejsze szczapki, specjalnie dla niego.

To egoista. 

Nie znosi epi-gazów, ani reszty przenośnych butli, ustawianych obok niego przez niektórych turystów, nie mających ochoty czekać na wrzątek.

ON musi nam wszystko dać.

I herbatę i obiad i suche skarpety.

czasem się zdenerwuje. Zatka rurę, pozwoli zagnieździć się kawkom w kominie. Trzeba umieć go wtedy przebłagać, ale osoby do przebłagania wybiera sobie sam. Co ja się namęczyłam, żeby napalić w diable na Niemcowej! Błagałam, prosiłam, wynosiłam popiół, rżnęłam bale na malutkie szczapki. Na nic! Przyszedł nikomu nie znany chłopak, ledwo dotknął drzwiczek, piec zamruczał i już po chwili w kuchni było cieplutko. "Miał rękę do pieców powiedzieli znawcy, a piec wymruczał "lubię go".

Układałam na blasze kawałki drewna, zniesione przez wodę, żeby choć trochę przeschły. Nagle stary piec jęknął i wydobył z siebie kłąb dymu. W oparach zobaczyłam grono partyzantów, pochylonych nad jakąś mapą i szepczących o nadejściu wojsk okupanta. 

Zobaczyłam umierającego starca i kobietę, która przed chwilą urodziła na przypiecku dziecko. 

Zobaczyłam konie i świnie w jednej izbie z ludźmi. 

Zobaczyłam całą historię XX wieku- taką jakiej nie znajdzie się w podręcznikach.

Historię życia.

Kiedy runie ostatni kaflowy piec w izbie, zamknie się pewien okres historii. Nigdy już nie zobaczymy życia... 

Lipiec'2000- Nieznajowa