czwartek, 29 maja 2003

Rola Wielkich Mitów Narodowych - cz. 00

Zmotywowana przez dziewczyny w dyskusji o kategoryzacji książek (dyskusja na portalu czytelniczym nakanapie.pl), postanowiłam w końcu "upublicznić" mój artykuł na temat bałkańskich mitów. Mit mitowi nierówny. Mity kojarzą nam się z Zeusem, Herą i panem Parandowskim. 

Ale są też mity inne - narodowe, geopolityczne, te mają wpływ na nas, nasza historię i postrzeganie świata.

Kiedy usłyszeliśmy pierwszy raz o mitach politycznych, wydały nam się tak surowe tak śmieszne, tak szalone i bezsensowne, że z trudem udawało nam się traktować je poważnie. Teraz wiemy, że był to duży błąd. Nie powinniśmy go popełniać po raz drugi. I dlatego trzeba rozpocząć wnikliwe badania nad pochodzeniem, strukturą i użyciem mitów politycznych"

[Cassirer Ernst, The Myth of the State, Yale University Press 1946]


Publikuję, bo...

mitologia to nauka o mitach (mythos (mit) + logos (nauka)). Ale nigdzie nie jest napisane, że mit musi być o bóstwach. Mit to szerokie pojęcie. Z którego większość osób nie zdaje sobie sprawy. 

piątek, 23 maja 2003

Rola Wielkich Mitów Narodowych - cz. 01

Pomimo, że ten artykuł jest przestarzały (2003) to pewne prawdy są niestety niezmienne. Myślę, że warto się zapoznać z tematem i spróbować zrozumieć, co i jak rządzi społeczeństwem.

  • Wstęp
  • NARÓD I NACJONALIZM
  • Z DZIEJÓW MITU KOSOWSKIEGO
  • SERBSKI ETNOMIT POLITYCZNY
  • SakraLIZACJA SPOŁECZEŃSTWA SERBSKIEGO
  • PODSUMOWANIE
  • BIBLIOGRAFIA
  • Artykuł napisany jako praca semestralna pod kierunkiem dr Małgorzaty Michalskiej (Uniwersytet Wrocławski, Antropologia i Etnologia, wydz. Historyczny) i merytorycznym okiem pani dr Doroty Gil (Uniwersytet Jagielloński, Wydział Filologiczny).

    I jeszcze raz - bardzo dziękuję pani dr Gil za sprawdzenie, czy aby nie pojawiły się tam błędy merytoryczne. Teraz - po latach - mogę już to powiedzieć. Pani doktor, bez Pani moje życie wyglądałoby zupełnie inaczej. Byłoby dużo płytsze. Bez Pani i dr Czerwińskiego (ale on już to wie :))

    Pamiętam, że zdradziłam dr Gil temat mojej pracy (pisany na zupełnie innym Uniwersytecie), a ona na spokojnie powiedziała

    - Kasia, czy Ty chcesz zapisać całą Bibliotekę Watykańską? Ja piszę artykuł o wpływie 1 mitu na 1 wydarzenie i już mam 500 stron. Jeśli już musisz, to napisz to tak, żeby zwyczajni ludzie w zwięzłej formie dostali przekrój wszystkiego. nie wgłębiaj się - zostaw to innym. Jeśli choć jedna osoba zauważy wpływ mitu na nasza codzienność, to i tak odniesiesz ogromny sukces.

    Nie chcę odnosić sukcesu :) 

    Ale chcę, życzę sobie, pragnę nawet, aby starać się zrozumieć dlaczego jest tak a nie inaczej. I jeśli choć jedna osoba zauważy manipulację symbolami, to i tak będzie dobrze :)

    Za wszelkie błędy stylistyczne i interpunkcyjne ponoszę wyłączną winę (jest ich tu kilka, wiem, ale nie wyszukujcie specjalnie, proszę :).

    Rola Wielkich Mitów Narodowych - Wstęp

    Rola Wielkich Mitów Narodowych - Wstęp

    Konflikt w Kosowie kojarzy się opinii publicznej z rokiem 1999 i wkroczeniem wojsk serbskich do prowincji.
    Wnikliwi obserwatorzy zauważą jednak, że zaczął się on już dużo wcześniej, właściwie od momentu, kiedy Albańczycy, ogromny naród w ciasnych granicach Albanii, zaczęli masową migrację na tereny Kosowego Pola [1]. W niniejszej pracy nie chcę poruszać problemu bezpośrednich przyczyn ani przebiegu samego konfliktu, pragnę jedynie przestawić rolę, jaką w konflikcie odegrały mity Narodowe, zarówno albańskie, jak i serbskie.

    Ogromną rolę w oddziaływaniu mitów Narodowych odgrywa serbski nacjonalizm, o którego wskrzeszenie oskarżany jest Slobodan Milošević.


    Nie będę rozważać tego problemu, zrobił to już Njebojša Popov [2]. Jednak w świetle rozważań nad problemami bałkańskimi, należy wspomnieć o pojęciu narodu i nacjonalizmie, co czynię w rozdziale pierwszym niniejszej pracy. Już w latach sześćdziesiątych minionego wieku pojawiła się ogromna ilość prac o tej tematyce. Nie sposób wymienić wszystkich autorów, skupiłam się więc na pracach Ursa Altermatta, Rogersa Brubekera, Ernesta Gellnera [3] oraz pracach traktujących o współczesnych konfliktach społecznych [4]. Nacjonalizm sprzężony jest z mitami Narodowymi, zaś one z nacjonalizmem. Nie sposób mówić o jednym, nie wspominając o drugim. Zaznaczam jednak, że część ta stanowi teoretyczne wprowadzenie do zasadniczych rozważań.

    Bałkański etnomit narodowy, przekształcając się w mit polityczny, stał się zabójczym narzędziem w rękach przywódców, a "gra na czułych strunach Narodowej tradycji" [5] doprowadziła do krwawych rozgrywek międzynarodowych. Tradycja, kultura i głęboko zakorzenione mity Narodowe, są tak bardzo żywe w świadomości narodów bałkańskich, że wystarczy jedynie charyzmatyczny przywódca, aby światem wstrząsnęła kolejna wojna na Bałkanach.

    Ponieważ poprzedni konflikt kosowski nie znalazł zadowalającego obie strony rozwiązania, wielce prawdopodobnym jest, że kolejny konflikt dotyczyć będzie również Kosowa, albo Macedonii, która usilnie walczy o stworzenie państwa wieloetnicznego. Znawcy terenu i kultury mogą z zamkniętymi oczami wyznaczyć miejsce kolejnego konfliktu, jednakże metod zapobieżenia nie ma i najprawdopodobniej nigdy nie będzie, gdyż wojna tkwi w samym społeczeństwie. W obliczu zagrożenia Narodowej tożsamości (realnego bądź wyimaginowanego) ruszą wszyscy, a przynajmniej wspólnie będą popierać tych, którzy walczą. Kosowo tkwi w sercach, umysłach i ciałach Serbów, a idea Wielkiej Albanii w Albańczykach.

    Temat słowiańskich mitów Narodowych, a w szczególności mitów krajów postjugosłowiańskich, poruszany jest w ostatnich latach bardzo często na konferencjach i międzynarodowych kongresach slawistów. Z polskich ośrodków naukowych najważniejszą rolę odgrywają ośrodek poznański i krakowski. Dzięki współpracy tych kręgów naukowych powstało wiele opracowań zbiorowych, które wykorzystałam w swojej pracy. Są to Wielkie mity Narodowe Słowian pod redakcją Anny Gawareckiej, Aleksandra Naumowa i Bogusława Zielińskiego, Słowianie wobec integracji Europy pod redakcją Marii Bobrownickiej, czy tejże autorki Narkotyk mitu. Szkice o świadomości Narodowej i kulturowej Słowian zachodnich i południowych [6].

    Mity Narodowe, jak twierdzi Dorota Gil, "wchłaniając wojenno propagiowe ideologemy" [7], angażują się w politykę i odgrywają ogromną rolę w konfliktach na Bałkanach. Zresztą idea, że "polityka to, w największej mierze, sprawa symboli" [8] nie jest bynajmniej Ideą nową. Od dawna obecna jest w antropologii i filozofii politycznej, odnaleźć ją można u Rousseau ("władza obywateli też ma swoją świecką religię"), czy w totalitarnych systemach i ich metodach manipulacji masami. Symboliczny aspekt polityki ujawnia się też w tworzeniu systemów demokratycznych, tak jak w krajach powstałych po rozpadzie Jugosławii [9].

    Nic więc dziwnego, że politycy nawołując do wojny etnicznej (gdyż w takim aspekcie należy rozpatrywać wszelkie konflikty na Bałkanach), wykorzystywali te elementy kultury i tradycji Narodowej, które w społeczeństwie były mocno zakorzenione. Wystarczy przypomnieć sylwetkę Radovana Karadžicia, który w swoim wystąpieniu telewizyjnym, nawołującym do wojny w Bośni, grał na gęślach (Narodowym instrumencie serbskim) na tle portretu Vuka Karadžicia [10]. Wykorzystanie tego samego nazwiska (jego domniemane pokrewieństwo z Vukiem jest wciąż niesprawdzone) przez przywódcę bośniackich Serbów dowodzi, czegokolwiek by o tej osobie nie powiedzieć, doskonałej znajomości serbskiej tradycji, serbskiego społeczeństwa i perfekcyjnego opanowania manipulacji symbolami.

    Problem mitów Narodowych przekształcających się w mity polityczne i tym samym odgrywających ogromną rolę w konfliktach na Bałkanach podnosili już liczni autorzy: filolodzy, etnolodzy i politolodzy. Kulturowe tło konfliktu naświetlają prace zmarłej niedawno prof. Joanny Rapackiej [11], bez której książek i artykułów trudno mówić o zapoznaniu się z kulturą krajów byłej Jugosławii.

    Geopolityczną stronę konfliktu odsłaniają prace Andrzeja Nowosada [12] i Sylwii Nowak [13], jak również wspaniałe artykuły Doroty Gil [14]. Bezpośrednim wpływem mitów na politykę zajmuje się również serbski etnolog Ivan Čolović. Właśnie jego książka Polityka symboli (zbiór esejów o antropologii politycznej) zainspirowała mnie do napisania niniejszej pracy. Wielu cennych informacji przyniosły mi artykuły Ryszarda Bilskiego [15] oraz skromne opracowanie Henryka Batowskiego [16].

    Wspomniałam o Radovanie Karadžiciu, wykorzystującym tradycję Narodową do celów politycznych. Również Slobodan Milošević, rozpoczynając XX- wieczną bitwę o Kosowo, powoływał się na Vuka Karadžićia, choć nieco w innym sensie.
    Srbi svi i svuda (Dosł. Serbowie wszyscy i wszędzie) "manifest" Vuka z 1836 roku [18], mający na celu zjednoczenie Serbów wszystkich trzech wyznań (Srbi sva tri zakona) w czasach Miloševicia przerodził się w manifest polityczny służący do eliminacji wszystkich nie- Serbów, żyjących w granicach Serbii. Granice Serbii są tu jednak rozumiane w specyficzny sposób. Nie chodzi o granice w sensie politycznym (linearnym), ale o miejsca, które Serbowie jako naród kiedykolwiek na przestrzeni wieków zamieszkiwali. Serbowie wszyscy i wszędzie oraz granice Serbii wyznaczają serbskie groby to nie są zwykłe zdania, ale hasła nacjonalistyczne, padające na bardzo podatny grunt społeczny.

    Przyczynami aprobaty społecznej i afirmacji przywódców zajmę się w rozdziale czwartym, dotyczącym sakralizacji społeczeństwa serbskiego. Trudno sobie bowiem wyobrazić rozważania na temat mitów Narodowych, nie tłumacząc podstaw ich istnienia oraz stopnia zaangażowania w tworzeniu świadomości Narodowej.

    Przyczyny, dla których mity Narodowe, retoryka polityczna oraz symbole odgrywają tak doniosłą rolę w kształtowaniu historii na Bałkanach, tkwią głęboko w "uświęceniu władzy" i zaangażowaniu Cerkwi Prawosławnej w politykę.

    W tej części pracy korzystałam głównie z artykułów Doroty Gil [19], światowego autorytetu od spraw Kosowa i Cerkwi Prawosławnej, jak również publikacje Aleksandra Naumowa [20], specjalizującego się w tematyce serbskiego prawosławia. Szczególnie przydatne okazały się publikacje serbskich teologów, i historyków [21].

    Historia Słowian, a szczególnie Słowian Południowych, pisana jest mitami, co postaram się wykazać w niniejszej pracy. Naukowcy zajmujący się Słowiańszczyzną Południową zapełnili już swymi pracami niejedną półkę biblioteczną. Jest to bowiem tematyka wielce problematyczna, kontrowersyjna, znajdująca swoje odbicie również w najświeższych reportażach wojennych.

    PRZYPISY:
    [1] Wydarzenie to miało miejsce jeszcze w średniowieczu.
    [2] N Popov, Serbski dramat, Warszawa 1994.
    [3] U. Altermatt, Sarajewo przestrzega. Etnacjonalizm w Europie., Kraków 1997;
    R. Brubaker, Nacjonalizm inaczej. Struktura Narodowa i kwestie Narodowe w Nowej Europie, Warszawa-Kraków 1998;
    E. Gellner, Narody i nacjonalizm, Warszawa 1991 i inni.
    [4] Por: R. Dahrendorf, Nowoczesny konflikt społeczny, Warszawa 1993;
    Konflikty etniczne. Źródła, typy i sposoby rozstrzygania, I. Kabzińska-Stawarz, S. Szynkiewicz (red.), Warszawa 1996;
    Narody i stereotypy, T. Walas (red.), Kraków 1995;
    Narody. Jak powstawały i jak wybijały się na niepodległość, M. Kula (red.), Warszawa 1989 i inni.
    [5] Przynależne do języka publicystycznego wyrażenia: 'panteon bohaterów Narodowych' oraz 'gra na strunach Narodowej tradycji' przeszły już do dyskursu naukowego. Dziś te wyrażenia z powodzeniem stosowane są w pracach naukowych dotyczących Bałkanów.
    [6] Pełną bibliografię na ten temat podaję na końcu pracy.
    [7] D.Gil, Za krzyż święty i za wolność złotą. Mistyczno- Mitologiczny obraz dziejów narodu w oczach Serbów bośniackich, [w:] Przemiany w świadomości i kulturze duchowej narodów Jugosławii po 1991 roku, J. Kornhauser (red.), Kraków 1999, s. 215.
    [8] I. Čolović, Polityka symboli. Eseje o antropologii polityczne, tłum. M. Petryńska, Kraków 2001, s. 5.
    [9] Ibidem, s. 7.
    [10] Vuk Karadžić jest postacią z samego szczytu panteonu serbskiego. Jako reformator cyrylicy i gramatyki zapisał się w tradycji jako ojciec języka serbskiego.
    [11] J Rapacka, Leksykon tradycji chorwackich, Warszawa 1997,
    Idem, Godzina Herdera. O Serbach, Chorwatach i idei jugosłowiańskiej, Warszawa 1995.
    [12] A Nowosad, Bałkańskie domino, "Polityka", 1999, nr 15.
    [13] A Nowosad, S. Nowak, Kosowo- mit za mit, "Polityka", 1999, nr 16, S. Nowak, Kosowo- mit i historia w konflikcie serbsko-albańskim, [w:] Przemiany w świadomości i kulturze duchowej narodów Jugosławii, J. Kornhauser (red.), Kraków 1999.
    [14] D Gil, Za krzyż święty i za wolność złotą... oraz Idem, Świętosawie, a dzisiejsze oblicze kultury duchowej Serbów bośniackich, [w:] Przemiany w świadomości i kulturze duchowej narodów Jugosławii po 1991 roku, J. Kornhauser (red.) Kraków 1999.
    [15] R. Bilski, Nie strzelajcie do nocnego ptaka. Bałkany 1991-1998, Warszawa 1998.
    [16] H. Batowski, Podstawy kryzysu jugosłowiańskiego, "Rocznik PAU", Kraków 1991-1992.
    [17] Dosł. Serbowie wszyscy i wszędzie.
    [18] M. Dąbrowska-Partyka, Kosowo, Piemont, Jugosławia. O niebezpieczeństwach projektowania historii, [w:] Wielkie mity Narodowe, A. Gawarecka, A. Naumow, B. Zieliński (red.), Poznań 1999, s. 57.
    [19] D. Gil, Świętosawie... oraz Idem, Za krzyż święty i za wolność złotą...
    [20] A Naumov., Dar słowa. Ze starej literatury serbskiej, Łódź 1984.
    [21] M.in.: A.Jevtić, Stradanja Srba na Kosovu i Metohiji od 1941-1990 godine, Priština 1990, R. Samarđić, Kosovo i Metohija u srbskoj istoriji, Beograd 2000.

    czwartek, 22 maja 2003

    NARÓD I NACJONALIZM >> Rola Mitow Narodowych cz. II

    NARÓD I NACJONALIZM >> Rola Mitow Narodowych cz. II

    Aby móc prowadzić dyskusje na temat konfliktu etnicznego między dwoma narodami (rozważamy tu konflikt etniczny w Kosowie, między Serbami i Albańczykami), należy przede wszystkim wytłumaczyć terminy takie jak naród, państwo kulturowe i państwo Narodowe, etnia i etniczny, jak również zagłębić się nieco w sposób rozumienia tych pojęć przez poszczególne szkoły (koncepcja zachodnioeuropejska i wschodnioeuropejska). Z tematyką tą związana jest również problematyka szeroko pojętego nacjonalizmu, który w rzeczywistości europejskiej, a szczególnie bałkańskiej , odgrywa doniosłą rolę. Ze względu na wpływ nacjonalizmu na rzeczywistość bałkańską, rozpocznę od naświetlenia tej problematyki, w części dalszej poruszając tematykę narodu i etnii.

    Nacjonalizm, "pierwsze i największe z szaleństw" [22], nie jest zjawiskiem nowym. Już w XIX wieku stanowił on największą siłę polityczną, a John Lukacs określił go wręcz mianem "jedynej religii popularnej naszych czasów" [23]. Wielu historyków twierdziło, że szczególną cechą naszego wieku nie jest walka klas, czy idei, lecz walka narodów. Jednakże wraz z końcem II wojny światowej, po okresie ludobójstwa i przesiedleń, wszelkie ruchy nacjonalistyczne wydawały się tak bardzo pozbawione jakichkolwiek szans na przetrwanie, że triumfalnie ogłoszono kres epoki nacjonalizmu. Jak pokazała historia, przedwcześnie.

    Wszelkie przejawy nacjonalizmu na świecie, czy to walki czarnej ludności w Stanach Zjednoczonych o pełnię praw obywatelskich, czy ruchy wyzwoleńcze w Afryce i Azji, przyjmowane były jako "powielanie europejskiego pierwowzoru" lub "chwilowy nawrót do minionych czasów". Dopiero wielkie przemiany rzeczywistości XX wieku, rozpad ZSRR, Czechosłowacji i Jugosławii, przyniosły powrót dyskusji nad nacjonalizmem i jego wciąż żywą obecnością w dzisiejszym świecie.

    Wydarzenia ostatnich lat powodują pojawienie się powszechnego są duże problem nacjonalizmu i problemów etnicznych dotyczy krajów słabych cywilizacyjnie, a w Europie dotyczy on tylko krajów byłego bloku komunistycznego. Nie jest to prawdą. Wszak nacjonalizm, owo szaleństwo zbiorowości i jednostek, wynika z zazdrości i strachu, a przede wszystkim z utraty indywidualnej świadomości [24](podkreślenie moje). Zagraża ona wszystkim narodom. W krajach Europy Zachodniej objawia się w działaniach skrajnych ruchów prawicowych i populistycznych, jak również w dyskusjach nad potrzebą integracji europejskiej oraz w europejskim stosunku do mniejszości Narodowych. Kraje Europy Środkowej i Wschodniej znajdują w nacjonalizmie zastępstwo upadłej ideologii komunistycznej.
    Nacjonalizm karmi się odnawianiem konfliktów z przeszłości,
    podsycaniem niechęci do mniejszości Narodowych
    i trudnościami wynikającymi ze zmian gospodarczych i politycznych [25]

    Dubravka Ugrešić, chorwacka pisarka, ten sam problem przedstawia bardziej poetycko:
    Jugosłowiańska armia federalna pożre najpierw Chorwację,
    potem z braku strawy będzie żarła resztę "Titoliu", jaja, z którego się wylęgła.
    W końcu pożarłszy własne dzieci, będzie umierać w straszliwych męczarniach
    pożerając sama siebie [26]

    Pomimo tego, że nacjonalizm jest sam w sobie zjawiskiem niepokojącym i, w świetle dzisiejszego "zmniejszenia świata" i otwarcia granic, zasadź złą, to jednak w Europie (o innych częściach świata nie wspomnę) wciąż święci triumfy. Chociaż niewątpliwie Prawdą jest, że w dzisiejszych czasach na każdym kroku zauważamy "gwałcenie" doktryny nacjonalistycznej. Głosi ona, że:
    Nacjonalizm jest przede wszystkim zasadź polityczną, która głosi,
    że jednostki polityczne powinny pokrywać się z jednostkami Narodowościowymi [27]

    Istnieją jednak takie państwa, których granice nie obejmują wszystkich rodaków. Doskonałym przykładem jest tu Albania, której XIX wieczna idea Wielkiej Albanii była próba realizacji gellenrowskiej zasady nacjonalizmu. Innym przykładem naruszenia podstawowych zasad nacjonalizmu jest Serbia. Abstrahując od faktu, że w XIX tutaj także usiłowano realizować ideę Wielkiej Serbii [28] , w kraju tym następuje tak jakby podwójne złamanie praw nacjonalistycznych. Po pierwsze Serbowie żyją nie tylko w Serbii, ale również ogromna ich liczba zamieszkuje tereny Bośni i Hercegowiny (która została podzielona na dwie części: Republikę Serbską oraz federację Chorwacko- Muzułmańską), przed 1995 rokiem zamieszkiwali również obszar Serbskiej Krainy (Liki) oraz Slawonii w Chorwacji, duża ich liczba żyje również w innych krajach byłej Jugosławii. Z drugiej strony państwo uważanym za serbskie nie tylko boryka się z problemem mniejszości Narodowych, ale wręcz pozostaje w konfederacji z Czarnogórą, czyli w kraju serbskim zamieszkują obce grupy na tych samych prawach, co Serbowie. podczas wszystkich konfliktów w krajach byłej Jugosławii usiłowano wprowadzić w życie kolejną zasadę nacjonalizmu, głoszącą, że państwo może stać się czyste etnicznie, jeżeli wszystkich obywateli obcego pochodzenia się zabije lub wypędzi.

    Nie chcę bynajmniej tutaj powiedzieć, że największymi nacjonalistami byli Serbowie, Chociaż tak to zostało naświetlone w polskich mediach. Każdy naród bałkański, być może z wyjątkiem Słowenii, za dominującą zasadę w tych czasach wyznaczał zasadę nacjonalistyczną. Urs Altermatt twierdzi, iż, po pierwsze, "Europa cierpi na nowotwór tożsamości" [29], a jak już wspomniałam wcześniej, brak tożsamości implikuje powstanie tendencji nacjonalistycznych, a także, iż "po Europie snuje się upiór etnizacji polityki i społeczeństwa" [30]

    W społeczeństwie końca XX wieku i początku wieku XXI, kiedy ludność cechuje niebywała wręcz mobilność, gdy obywatele świata migrują z miejsca na miejsce, a wielokulturowość społeczeństwa objawia się z całą siłą, rodzi się nowa odmiana nacjonalizmu- uznający zasadę apartheidu (izolacji na jak najmniejszym terenie) etnonacjonalizm. zasada ta opiera się na przekonaniu, że lud, naród i etniczność są bytami naturalnymi. Chociaż od dawna nie używa się już biologicznej argumentacji o wyższości bądź niższości danego narodu, etnonacjonalizm poszedł dalej w swojej doktrynie. W jego ramach pojawia się tutaj kategoria swój- obcy, przy czym obcy zawsze jest "tym złym".
    My- to nie oni, My jesteśmy po stronie dobra, oni po stronie zła, nasze cechy: Narodowe, nacjonalistyczne nie odgrywają roli, chyba ,że są w zestawieniu z ich nacjonalizmem: my, owszem jesteśmy nacjonalistami, ale oni są jeszcze większymi, my podrzynamy gardła, ale oni też, a nawet bardziej, my może pijacy, ale oni to wręcz alkoholicy, nasza historia jest poprawna, w porównaniu z ich historią" [31]

    Jak widać z powyższego, nacjonalizm jest z zasady egoistyczny, egocentryczny. Według nacjonalistycznego myślenia innymi nie są tylko obcy, ale wszystko, co nie jest "moje". Danilo Kiš twierdzi, że nacjonalista jest ignorantem, jest bezwartościowy jako składnik zbiorowości i równie nieprzydatny jako jednostka. Nacjonalista żyje własnym wygodnym życiem, które nie zostawia miejsca na poznanie "innego", a co za tym idzie nacjonalista staje się wyalienowany i jeszcze bardziej popada w swój nacjonalizm [32]

    Wreszcie należy powiedzieć, że nacjonalizm nie jest wywoływany przez narody. Jest wprowadzany przez "pola polityczne" [33]. Może być również produkowany przez pola kulturowe lub ekonomiczne. Jednakże należy pamiętać, że dynamika rozwoju nacjonalizmu regulowana jest przez właściwości wspomnianych pól, a nie poprzez właściwości zbiorowości, jaką jest naród. Pora więc wyjaśnić pojęcie narodu, tak często dotychczas używane, a jeszcze nie zdefiniowane.

    W wieku XIX i XX pojęcie narodu niejednokrotnie było nadużywane i do dziś w niektórych językach wywołuje negatywne skojarzenia. Chociażby zbrodnie hitlerowskie, popełniane w imieniu "aryjskiej rasy panów", spowodowały, że po II wojnie światowej niełatwo było podejmować tę tematykę bez automatycznych skojarzeń. Jednakże pojęcie to zachowało się w języku niemieckim, Chociaż początkowo sami Niemcy odnosili się do niego z nieufnością.

    Za odpowiednik słowa "naród" przyjęto słowo umma. Oznacza ono wspólnotę religijną "wszystkich muzułmanów. W wieku XX Arabowie zastosowali to słowo również do swej wspólnoty językowej, a nawet w odniesieniu do lokalnych jednostek geograficznych, takich jak naród egipski. Słowo umma cechuje wieloznaczność. Co za tym idzie arabskie al.-umma al.- Muttahida można przełożyć jako "Organizacja Narodów Zjednoczonych", lub jako "Zjednoczone Wspólnoty Religijne".

    Bardzo dobrym przykładem na wieloznaczność terminu naród jest Organizacja Narodów Zjednoczonych. Założona w Stanach Zjednoczonych, nosi nazwę United Nations. Nazwa ta w językach niemieckim, francuskim i hiszpańskim została przełożona dosłownie jako: Vereinte Nationen, Nations Unies i Naciones Unidas. Na podstawie powyższych tłumaczeń można odnieść wrażenie, że ma się do czynienia ze związkiem narodów, w rzeczywistości chodzi o umowę między państwami. Podobnie rzecz się miała z poprzedniczką ONZ, Ligą Narodów. Jej nazwa w języku niemieckim sugerowała, że opiera się na wspólnocie ludów. Problem nazwy komplikuje się jeszcze bardziej w językach pozaeuropejskich. I tak na przykład arabski odpowiednik nazwy "Organizacja Narodów Zjednoczonych"- al-umma al- Muttahida- można by, z równym powodzeniem, przełożyć jako "Zjednoczone Wspólnoty Religijne" [34]

    Czym więc jest naród?
    Niemiecki filozof, Johann Gottfried Herder, na którego tezy będę się w niniejszej pracy niejednokrotnie powoływać, twierdził:
    Naród jest wychowywany i kształcony za pośrednictwem języka(...) [35]

    Niektórzy badacze Słowiańszczyzny poddają w wątpliwość jego teorię twierdząc, że wojna serbsko-chorwacka jest dobitnym przykładem na to, że wspólnota języka nie determinuje definitywnie poczucia wspólnoty Narodowej [36]. Jednakże w świetle dzisiejszych badań trudno te tezy potwierdzić. Równie trudno jest im zaprzeczyć. Badacze bowiem nie są zgodni w kwestii, czy chorwacki, serbski i bośniacki (ten sam problem dotyczy bułgarskiego i macedońskiego) są osobnymi językami, czy też tylko dialektami tego samego języka [37]. Sami zainteresowani, biorąc pod uwagę nieustające konflikty, stoją na stanowisku odrębności tych języków. Podobnie twierdzili XIX- wieczni ideolodzy serbscy i chorwaccy. Nie wnikając w programy Narodowotwórcze, należy przyznać częściową rację badaczom nieuznającym determinującej roli języka. Wszak w kulturach pierwotnych istnieją grupy, których tożsamość nie jest zdeterminowana przez język [38]. Wychodząc z tego założenia, swoją koncepcję narodu przedstawił w 1913 roku Józef Dżugaszwili. Twierdził on, że:
    "Naród jest stabilną wspólnotą ludzi, która powstała historycznie na gruncie wspólnoty języka,
    terytorium, życia gospodarczego i charakteru psychicznego, objawiającego się we wspólnocie kultury"[39]

    Cokolwiek by o sowieckim wodzu rewolucji nie powiedzieć, faktem bezspornym pozostaje, że połączył w swej definicji czynniki subiektywne i obiektywne. Teza ta, w kręgach komunistycznych, kształtowała dyskusje nad pojęciem narodu aż do lat pięćdziesiątych XX wieku. Również w kręgach serbskich ideologów zyskała wielką popularność [40].

    Zmierzając do podsumowania pojęcia narodu, nie wypada nie wspomnieć o tezie francuskiego badacza religii, Ernesta Renana, która echem odbiła się w późniejszych teoriach serbskich ideologów i w nowomowie serbskich polityków. Renan ujmował naród jako:>
    "Wielką wspólnotę solidarnościową, opartą na poczuciu ofiar, które złożono i ofiar, które jest się skłonnym jeszcze popełniać.(... )Naród jest duszą, zasadź duchową. (...) Podobnie jak jednostka, naród jest punktem końcowym długiej historii wysiłków ofiar i poświęcenia.(...)Wspólna sława w przeszłości, wspólna wola wspólnego dokonywania czegoś wielkiego w teraźniejszości- oto istotne przesłanki istnienia ludu"[41]
    Miloševicowski manifest nawołujący do eliminacji wszystkich nie-Serbów, decyzja Franjo Tuđmana o exodusie tysięcy Serbów z Srbskiej Krainy, egzekucje popełniane przez UČK [42], są niczym innym, jak zbrodnią popełnianą w imię narodu, rozumianego według definicji Renana.

    Wytłumaczenie, dlaczego właśnie definicja Renana wydaje mi się najbardziej adekwatną, tkwi w trafnej konstatacji Ursa Altermatta, szwajcarskiego historyka dziejów najnowszych:
    "Słowo naród swe konkretne znaczenie uzyskuje dopiero w kontekście historyczno- kulturowym[43]

    Kontekst ów powoduje podział narodów na państwowe i kulturowe, po raz pierwszy wyrażony w filozofii Rousseau i Herdera. Przyczyną podziału narodów był antagonizm polityczny między Francją, a Niemcami, który dominował w Europie od XIX wieku aż do zakończenia II wojny światowej. Czym więc jest naród państwowy, a czym naród kulturowy? Należy zwrócić uwagę, że wszystkie wspomniane wyżej definicje narodu, pośrednio lub bezpośrednio, wywodzą się z państwa. Wielce ciekawym jest fakt, że za punkt odniesienia może służyć również brak państwa. Łatwo zauważyć, że zazwyczaj "posiadanie" państwa implikuje model narodu państwowego, zaś jego brak- narodu kulturowego. Należy jednak pamiętać, że jest to jedynie pewna prawidłowość, nie zaś reguła.

    Koncepcja narodu państwowego, zwana również koncepcją zachodnioeuropejską, wychodzi od politycznego pojęcia narodu, formułującego się w już istniejącym państwie. Historycznie wywodzi się z Francji, Wielkiej Brytanii i Szwajcarii [44], które przeszły swoją rewolucję i w związku z tym, w tej koncepcji naród rozumie się jako polityczną wspólnotę obywateli, równych wobec prawa, niezależnie od pozycji społecznej, religii, języka, czy pochodzenia. Taka polityka powodowała w XIX wieku asymilację przyjezdnych i nadawanie obywatelstwa drugiemu pokoleniu imigrantów [45]

    Ojczyzną koncepcji wschodnioeuropejskiej (zwanej też w literaturze przedmiotu, koncepcją środkowoeuropejską) są Włochy i Niemcy [46] , gdzie, wobec braku własnego państwa, poczucie przynależności opierało się na języku i kulturze. Dla szkoły tej znamiennym jest przekonanie, że naród istnieje poza strukturami państwowymi. Taka polityka implikuje różnicę między "swoimi" a "obcymi", między obywatelami a imigrantami [47]

    Po rozpadzie Jugosławii właściwie każdy naród ma swoje państwo (oczywiście, jeżeli Albańczyków w Kosowie, Sižaku i Macedonii "zaliczymy" do narodu albańskiego, a tak się sami zainteresowani określają). Państwa te borykają się z dwoma podstawowymi problemami. Po pierwsze, nie ma pomysłu na model państwa, po drugie, ogromnym problemem jest sprawa mniejszości Narodowych, które w niektórych rejonach (jak na przykład w Kosowie, Bośni, czy Sižaku) zyskały przeważającą większość liczebną.

    Twórcą pojęcia "państwo zorientowane Narodowo" jest wspomniany Rogers Brubaker. Używa tego pojęcia zamiast terminu "państwo Narodowe", aby podkreślić dynamiczne stanowisko polityczne. Twierdzi on, że państwo zorientowane Narodowo nie implikuje homogeniczności etnokulturowej. Poza tym Brubaker uważa, że pierwsze pojęcie, w przeciwieństwie do drugiego, nie implikuje "skończoności", informuje wręcz, że homogeniczność etnokulturowa nie została jeszcze osiągnięta. W rozumieniu elit państwa zorientowanego Narodowo jest, w pewnym sensie, niedokończonym państwem, państwem "niekompletnym" [R. Brubaker, op. cit., s. 81].

    Istnieją trzy alternatywne modele państwa. Model państwa obywatelskiego, to państwo wszystkich obywateli niezależnie od ich przynależności etnicznej. W tym modelu państwa etniczność, czy Narodowość etniczna nie ma publicznego znaczenia. Inaczej jest w modelu państwa dwu- lub wielonarodowego, jako państwa dwu lub więcej rdzennych narodów. W tym modelu etniczność ma ogromne znaczenie publiczne. podczas gdy w państwie obywatelskim jednostkami składowymi są osoby, w drugim przypadku są nimi grupy etnonarodowe.

    Według profesora Uniwersytetu Kalifornijskiego w Los Angeles, zajmującego się problemami etnicznymi w Nowej Europie, Rogersa Brubakera, żaden z tych modeli nie ma szans powodzenia w krajach byłej Jugosławii [48]. Jedynym wyjściem dla tych państw, jest zastosowanie modelu hybrydowego praw mniejszości. Państwo rozumiane jest jako Narodowe, ale nie zorientowane Narodowo [49], a członkowie grup mniejszościowych mają zagwarantowane nie tylko równe prawa (jako obywatele), ale również specyficzne prawa mniejszościowe, zwłaszcza w zakresie języka i edukacji.

    Warto zauważyć, że liczba studentów w Kosowie była najwyższa wśród państw drugiej Jugosławii. Wynosiła 26 studentów na każde 1000 mieszkańców, podczas gdy w najzamożniejszych republikach jugosłowiańskich- Chorwacji i Słowenii- wynosiła zaledwie 14. Patrząc jednak z drugiej strony, w latach osiemdziesiątych XX wieku Kosowo cechował największy przyrost naturalny. Stopa przyrostu naturalnego wśród Albańczyków w Kosowie wynosiła 29,4‰ i była najwyższa w Europie. W konsekwencji społeczność albańska była społecznością młodą, 52% osób miało poniżej 19 lat. [dane za: M. Waldenberg, Rozbicie Jugosławii, Kraków 2000, s. 278-279].

    Ten model istniał przez wiele lat w Kosowie. Faktem co prawda jest, że antagonizm serbsko-albański nie narodził się dzisiaj, ale ma głębokie podłoże historyczne, jednak również niezaprzeczalnym faktem jest, że dopiero pod koniec lat osiemdziesiątych XX wieku antagonizm ten przerodził się w ostry konflikt etniczny. Bezpośrednią przyczyną tragicznego finału w 1999 roku stało się ograniczenie praw Albańczyków, po dojściu do władzy Slobodana Miloševicia. Zmiany w konstytucji z 1974 roku ograniczały uprawnienia organu ustawodawczego republiki. Nie zniesiono jednak autonomii Kosowa. Wkrótce jednak nastąpiło jej zawieszenie, pomimo deklaracji władz serbskich o gotowości zapewnienia Kosowu owej autonomii. Slobodan Milošević usunął z pełnienia funkcji politycznych niektórych czołowych albańskich przywódców, zamknął uniwersytet w Prisztinie, co spowodowało masowe demonstracje [50]. Spirala nienawiści sama się nakręcała. Demonstracje spowodowały kolejne represje, aż 2 lipca 1990 roku albańscy członkowie parlamentu Kosowa proklamowali je republiką, natomiast kilka dni później parlament Serbii przyjął ustawę o rozwiązaniu parlamentu i rządu Kosowa.

    Kosowo stało na drodze do wojny.
    Pytaniem, dlaczego Serbowie tak zaciekle bronili Kosowa i dlaczego nie chcieli nadal realizować modelu hybrydowego państwa, które przez wiele lat realizowany był z mniejszym lub większym powodzeniem, zajmę się w następnym rozdziale, teraz jednak przywołam powody, dla których w państwach Półwyspu Bałkańskiego obowiązuje koncepcja wschodnioeuropejska i dlaczego państwo obywatelskie lub wielonarodowe nie ma na tym terenie racji bytu.
    Państwem dwu-narodowym pragnie zostać Macedonia. Władze macedońskie chcą w ten sposób uniknąć konfliktu etnicznego z Albańczykami. W niektórych terenach Macedonii liczebność Albańczyków przekroczyła już 90%!!! [51]
    Należy pamiętać, że na Bałkanach narody były znacznie przemieszane. Ma to związek z koncepcją milletu. Pojecie "millet" pochodzi z języka osmańskiej administracji, czyli z czasów, kiedy na Bałkanach trwała ekspansja turecka. Oznacza zarówno wspólnotę Narodowościową, jak i wspólnotę religijną, przy czym millety miały własny Kościół i język codzienny. Pozostawały pod zwierzchnictwem muzułmańskim i mogły regulować swoje życie ustalonymi przez siebie prawami. Jednakże millet nie posiadał własnego terytorium i jego członków określała jedynie przynależność religijna. Członkowie milletu poruszali się po całym Imperium Otomańskim, wciąż należąc do tej samej społeczności. Turecka koncepcja milletu jest główną przyczyną "pstrokatej" etnicznie mapy Bałkanów.

    W świetle powyższego, dziwić może fakt obowiązywania na Bałkanach koncepcji etnicznej, jednakże należy pamiętać, że w stosunki na Bałkanach ingerowały wielkie mocarstwa europejskie. W różnych okresach czasu monarchia habsburska kontrolowała Słowenię, Chorwację, Bośnię i Hercegowinę oraz Serbię (wraz z autonomiczną jednostką Wojwodiną), Włochy miały pod kontrolą część Słowenii i Chorwacji, a południową część Półwyspu Bałkańskiego zalewała fala turecka [52].
    Wielkie mocarstwa europejskie wykorzystywały etnonacjonalistyczne koncepcje lokalnych elit, by realizować własne cele polityczne. Faktem jednak również pozostaje, że gwarantowały pokój na Bałkanach, pełniąc funkcję rozjemcy. Przez wieki tego rodzaju rozjemcą było Imperium Otomańskie ze swoja koncepcją milletu. Potem na arenę wkroczyły monarchia austro-węgierska i inne europejskie mocarstwa. One decydowały o tym, jakie pojęcie narodu będzie funkcjonować na danym terytorium.

    W tym miejscu należy przypomnieć o pojęciu, równie często występującym w niniejszej pracy. Mowa tu o słowie "etnia", bądź "etniczny". Kontrowersje nagromadzone wokół tych pojęć, brak jednoznacznej definicji, chaos językowy panujący między rozróżnieniem etnii i narodu, pozwalają na dość dowolne stosowanie obu pojęć. Jednakże nagminność stosowania pojęcia etnii i jego dość młoda kariera w dyskursie naukowym, niejako zmuszają mnie, do, Chociaż pobieżnego, przybliżenia obu pojęć.

    Kariera pojęcia "etniczność" rozpoczęła się pod koniec XX wieku. Nie znaczy to jednak, że pojawiło się ono w tym okresie. Słowem "etniczność" posługiwali się już pod koniec XIX wieku Ludwig Gumplowicz i Adolph Fischhof [53] , jednakże w słownikach z połowy wieku XX próżno szukać tego pojęcia. Pojawia się dopiero w suplemencie Oxford English Dictionary z 1972 roku [54] . Socjologowie zgodnie twierdzą, że "etniczność" jest pojęciem nowym, ujmującym nową realność (po zmianach w Europie w XX wieku), a zatem odzwierciedla zmianę w świecie społecznym i ze względu na to jest warta poświecenia jej uwagi badawczej, jednak samo zjawisko, używając języka poetyckiego, "ma na sobie kurz stuleci".

    Geneza pojęcia jest przejawem zmiany paradygmatu w naukach społecznych [55] . W Europie pojęcie "narodu" istniało od dawna, ale po obu wojnach światowych nabrało pejoratywnego znaczenia. Do tej pory grupy etniczne traktowane były jako grupy, w pełnym tego słowa znaczeniu, marginalne, jednak wszelkiego typu ruchy nacjonalistyczne, ruchy obrony praw obywatelskich i dopominanie się swoich praw przez grupy mniejszościowe, przypomniały badaczom o istnieniu "etniczności". Do rozpowszechnienia tego terminu przyczynili się antropologowie. Koniec epoki kolonializmu zmienił przedmiot badań badaczy kultury, którzy dotychczas zajmowali się głównie społeczeństwami pierwotnymi. Gdy kolonie stały się niepodległymi państwami, zostali oni zmuszeni do zmiany przedmiotu badań i skupili się na grupach marginalnych w wielkich aglomeracjach miejskich i problemach społeczeństwa wielokulturowego w swoich ojczyznach [56] .

    Wśród badaczy etniczności można wyróżnić dwa kierunki. Clifford Gertz, amerykański antropolog, należący do primordialistów, uważa etnię za twór naturalny, jeśli nie wręcz biologiczny. Etnię określa wspólne pochodzenie i wspólna kultura jej członków [57]. Podobne ujęcie dotyczące narodu przedstawia wspomniany już Herder, który uważa lud za byt naturalny, zbiorowy. Naród (etnia) ma dla Herdera wyższą wartość niż jednostka, gdyż swe cechy zawdzięcza przynależności do danego ludu:
    "natura wychowuje rodzinę(...)
    Ludzkie berło jest o wiele za słabe, by moc okiełznać tak sprzeczne części;
    tedy zostają one sprzęgnięte w kruchą machinę,
    która nazywa się machiną państwową,
    bez życia wewnętrznego i wzajemnej sympatii między poszczególnymi częściami" [58]
    Konstruktywiści natomiast uważają, że etnia jest "nowoczesnym środkiem społecznego i politycznego organizowania różnic kulturowych" [59] . Przedstawiciele tej szkoły [60] twierdzą, że język, pochodzenie, czy historia nie są "naturalne", gdyż kultura nigdy nie traci podatności na formowanie. O ile, więc, antropolodzy uważają etnię za byt naturalny, to historycy trwają na stanowisku, że etnia powstaje dopiero poprzez kontakt z innymi grupami społecznymi. Uważam, że najtrafniejszą byłaby tu definicja, stworzona z połączonych sił primordialistów i konstruktywistów, to znaczy, że etnia to twór naturalny o wspólnej kulturze, którego cechy i siła objawiają się dopiero poprzez kontakt z innymi grupami etnicznymi. Do tego celu służą symbole takie jak: religia, sztuka, język, obyczaje, mity Narodowe. W symbolach zakorzeniona jest cała siła etni, jest ona bowiem tworem społecznym, stale podlegającym przeobrażeniom. Często jest bardziej konstruktem marzeń, pragnień i politycznych celów elit rządzących, niż rzeczywistością.

    Różnice między narodem, a etnią bardzo trudno wykryć. Problem nie daje się rozwiązać na drodze definicji. W najbardziej ogólnym założeniu, grupa etniczna powinna się charakteryzować poczuciem tożsamości, wspólnym językiem, wspólną historią zapamiętaną (mity Narodowe), wspólną religią, bądź przynajmniej jedną z tych cech. Jedyny prawidłowy wniosek można sformułować na bazie falsyfikacjonizmu Karla Poppera: jeżeli jakaś grupa nie przejawia żadnego poczucia tożsamości, to nie jest ani etnią, ani narodem [61]

    Wielu badaczy uważa naród za połączenie wielu grup etnicznych, inni teoretycy mówią, że lud składa się z wielu narodów. Należy jednak zauważyć, że w wielu przypadkach europejskich grupa etniczna uzyskiwała postać narodu. Jest jednak równie wiele przypadków, szczególnie znanych z państw byłej Jugosławii, kiedy grupa etniczna długo nie mogła zaistnieć jako naród, stało się to dopiero możliwe po rozpadzie państwa. Jednak do tej pory istnieją kontrowersje. Serbowie uważają Chorwatów za Serbów- katolików, Bosanci (Muzułmanie bośniaccy) nie są uznani za naród ani przez Serbów, ani przez Chorwatów, pomimo uznania na arenie międzynarodowej, przykłady można by mnożyć.

    W państwach postjugosłowiańskich istnieje jednak pewien problem. Wszystkie narody zaistniały w swoim organizmie państwowym jedynie na krótki okres przez ostatnie tysiąclecie. Cały wiek XX spędziły w łonie jednego organizmu państwowego, jakim była Jugosławia (czy to w formie Królestwa Słoweńców, Chorwatów i Serbów, królestwa Jugosławii, czy drugiej Jugosławii). Odzyskanie niepodległości w latach 90-tych XX wieku przywitane zostało z radością, jednak w niektórych kręgach również z nieufnością. Obywatele, przez całe swoje życie, w rubryce "Narodowość"Wpisywali "Jugosłowianin/ Jugosłowianka". Po wojnie musieli określić, czy przynależą do narodu serbskiego, chorwackiego, słoweńskiego, czarnogórskiego, bośniackiego, czy też macedońskiego.
    "Prawdopodobnie nie wypowiadam się tylko we własnym imieniu, gdy mówię, że kocham Jugosławię"

    - pisze współczesny pisarz słoweński Drago Jančar [62]. Dubravka Ugrešič - chorwacka pisarka- przyznaje się do swoistej jugonostalgii [63], zaś Slavenka Drakulić stwierdza:
    Być Chorwatką stało się moim przeznaczeniem... jestem określona przez Moją Narodowość i tylko przez nią...
    Wraz z milionami innych Chorwatów zostałam przyszpilona do ściany struktury Narodowej- nie tylko przez zewnętrzną presję ze strony Serbii i armii federalnej, ale przez Narodową homogenizację w samej Chorwacji.
    Oto co czyni nam wojna, redukując nas do jednego wymiaru: Narodu.
    Kłopot z tą strukturą Narodową jednakże jest taki, że (...) czuję się odarta ze wszystkiego .Jestem nikim, ponieważ nie jestem już sobą.
    Jestem jedną z 4,5 miliona Chorwatów. Nie mam możliwości wyboru. (...)
    Nie trzeba ulegać z własnej woli ideologii narodu- jest się przez nią wsysanym.<br />
    Zatem teraz, w nowym państwie Chorwacji, <b>nie zezwala się nikomu nie być Chorwatem. [64]

    Jej słów można użyć w stosunku do każdego z państw byłej Jugosławii.

    ===============================================================================

    Przypisy:

    [22] D.Kiš, O nacjonalizmie, "Krasnogruda", 1997, nr 6, s. 3.
    [23] Cyt. za: U. Altermatt, op. cit, s. 23.
    [24] D.Kiš, op. cit, s. 3.
    [25] T. Mazowiecki, Wstęp, [w:] U. Altermatt, op. cit., s. 2.
    [26] D. Ugrešić, Amerykański fikcjonarz, Wołowiec 2001, s. 18.
    [27] E. Gellner, op. cit, s. 9.
    [28] Wiek XIX był okresem, w którym wielkie Narodowe projekty Narodowotwórcze święciły swoje triumfy. Oprócz idei Wielkiej Albanii i Wielkiej Serbii, usiłowano realizować zasadę Wielkiej Chorwacji, Wielkiej Bułgarii, Wielkiej Rumunii, Wielkiej Macedonii oraz Wielkiej Grecji. Wszystkie projekty opierały się rzecz jasna na tych samych zasadach.
    [29] U.Altermatt, op. cit., s. 10.
    [30] Ibidem., s. 10.
    [31] D.Kiš, op. cit, s. 4.
    [32] Ibidem, s. 3.
    [33] R. Brubaker, op. cit., s. 20-21.
    [34] Za odpowiednik słowa "naród" przyjęto słowo umma. Oznacza ono wspólnotę religijną "wszystkich muzułmanów. W wieku XX Arabowie zastosowali to słowo również do swej wspólnoty językowej, a nawet w odniesieniu do lokalnych jednostek geograficznych, takich jak naród egipski. Słowo umma cechuje wieloznaczność. Co za tym idzie arabskie al.-umma al.- Muttahida można przełożyć jako "Organizacja Narodów Zjednoczonych", lub jako "Zjednoczone Wspólnoty Religijne" "U. Altermatt, op. cit., s. 28.
    [35] J.G. Herder, Briefe zur Beforderung der Humanitat, cyt.za: Urs Altermatt, op.cit. .s. 32.
    [36] M. Kuniński, Język a tożsamość Narodowa. Aspekty filozoficzne i socjologiczne, [w:] Język i tożsamość Narodowa, M. Bobrownicka (red.), Kraków 2000, s. 7.
    [37] Ciekawego materiału dostarcza opracowanie Język i tożsamość Narodowa, Maria Bobrownicka (red.), Kraków 2000. Por. również prace Juliana Kornhausera i Barbary Oczkowej.
    [38] R. Benedict, Wzory kultury, przeł. J.Prokopiuk, Warszawa 1999, s. 293.
    [39] J. W. Stalin, Marxismus und nationale Frage., cyt. za: Urs Altermatt, op. cit., s. 33.[40] Pomimo sławnego Titowskiego "NIE" skierowanego do Stalina, powszechnie znanym jest fakt, że ZSRR, a obecnie Rosja jest wieloletnim sprzymierzeńcem Serbów.
    [41] E. Renan, Czym jest naród?, Odczyt przed studentami Sorbony, 11 marca 1882 roku, cyt. za: M. Jeismann-Henning Ritter, Granzfälle. Über neuen und alten Nationalismus, Leipzig 1993, s. 308-309 [podkr. moje]
    [42] Armia Wyzwolenia Kosowa- albańska organizacja terrorystyczna.
    [43] U. Altermatt, op.cit., s. 29.
    [44] Do tej grupy należałoby dołączyć również Stany Zjednoczone, ale w niniejszej pracy skupiam się na Europie.
    [45] R. Brubaker, op.cit., s. 122.
    [46] Mowa tu o Włoszech i Niemczech z okresu przed zjednoczeniem.
    [47] R. Brubaker, op. cit., s. 30-32.
    [48] Ibidem, s. 91.
    [49] Twórcą pojęcia "państwo zorientowane Narodowo" jest wspomniany Rogers Brubaker. Używa tego pojęcia zamiast terminu "państwo Narodowe", aby podkreślić dynamiczne stanowisko polityczne. Twierdzi on, że państwo zorientowane Narodowo nie implikuje homogeniczności etnokulturowej. Poza tym Brubaker uważa, że pierwsze pojęcie, w przeciwieństwie do drugiego, nie implikuje "skończoności", informuje wręcz, że homogeniczność etnokulturowa nie została jeszcze osiągnięta. W rozumieniu elit państwa zorientowanego Narodowo jest, w pewnym sensie, niedokończonym państwem, państwem "niekompletnym" [R. Brubaker, op. cit., s. 81]
    [50] Warto zauważyć, że liczba studentów w Kosowie była najwyższa wśród państw drugiej Jugosławii. Wynosiła 26 studentów na każde 1000 mieszkańców, podczas gdy w najzamożniejszych republikach jugosłowiańskich- Chorwacji i Słowenii- wynosiła zaledwie 14. Patrząc jednak z drugiej strony, w latach osiemdziesiątych XX wieku Kosowo cechował największy przyrost naturalny. Stopa przyrostu naturalnego wśród Albańczyków w Kosowie wynosiła 29,4‰ i była najwyższa w Europie. W konsekwencji społeczność albańska była społecznością młodź, 52% osób miało poniżej 19 lat. [dane za: M. Waldenberg, Rozbicie Jugosławii, Kraków 2000, s. 278-279]
    [51] Państwem dwu-narodowym pragnie zostać Macedonia. Władze macedońskie chcą w ten sposób uniknąć konfliktu etnicznego z Albańczykami. W niektórych terenach Macedonii liczebność Albańczyków przekroczyła już 90%!!!
    [52] Zob. przypis 1.
    [53] J. Marko, Autonomie und Integration. Rechtsinstitüte des Nationalitätenrechts in funktionalen Vergleich, Vien-Koln- graz 1995, s.46.
    [54] Suplement to the Oxford English Dictionary, Vol. I, Oxford 1972, s. 980, cyt. za: U. Altermatt, op. cit., s. 32.
    [55] U. Altermatt, op. cit., s.58.
    [56] Ibidem., s. 59.
    [57] C.Geertz, Peddlers i princes, social change i economic modernization In two Indonesian towns, Chicago- London 1963, cyt. za: R. Dahrendorf, op. cit., Warszawa 1993, s. 43.
    [58] J. G. Herder, Briefe zur Beforderüng der Humanität, cyt. za: Urs Altermatt, op.cit., s. 32.
    [59] U. Altermatt, op cit., s. 61
    [60] Por: F. Barth, Ethnic Groups i Boundaries. The Social Organization of Culture Difference, Oslo 1969.
    [61] A. Chalmers, Czym jest to, co zwiemy nauką?, tłum. A. Chmielewski, Wrocław 1993, s. 216.
    [62] J. Rapacka, Z dziejów idei Jugosłowiańskiej. Od początków do końca XIX wieku., [w:] Idem, Godzina Herdera..., s. 29 .
    [63] D. Ugrešič, Kultura kłamstwa. Eseje antypolityczne. Wrocław 1998. "Za przyznanie się do jugonostalgii oraz do niewiedzy, jak być Chorwatką, Dubravka Ugrešič została wydalona z kraju. Mieszka w Stanach Zjednoczonych, będąc czołową pisarką esejów antypolitycznych, w kraju jest znienawidzona.
    [64] S. Drakulić, The Balkan Express: Fragments from the Other Side of War, New York 1993, s. 50-52.

    środa, 21 maja 2003

    ROLA WIELKICH MITÓW NARODOWYCH - Z DZIEJÓW MITU KOSOWSKIEGO

    Z DZIEJÓW MITU KOSOWSKIEGO


    Pisanie i mówienie o problemie kosowskim jest niezwykle trudne ze względu na fakt, że dyskusje o nim nacechowane są najczęściej emocjami, czego konsekwencją jest zatracanie przez ich uczestników poczucia rzeczywistości. Konflikt etniczny między Serbami a Albańczykami oparty jest, mówiąc językiem kolokwialnym, na "spiskowej teorii dziejów". Przez serbskich historyków dzieje tego regionu odczytywane są jako "biologiczne i kulturowe ludobójstwo nad Serbami" [65]. Uważają oni również, że "destruktywne sprzężenie nacjonalizmów i szowinizmów antyserbskich" [66] doprowadziło w konsekwencji do sprowadzenia Serbów do rangi uciskanej mniejszości.

    Serbowie, dochodząc swoich praw do terenów położonych między rzekami Sitnica i Lab [67], powołują się na znaczenie, jakie te tereny miały w średniowieczu. Dla Serbów Kosowo jest kolebką serbskiej państwowości, jest duchowym i kulturowym "sercem Serbii". Niektórzy badacze wykazują jednak, że korzenie średniowiecznego królestwa serbskiego znajdowały się w Raszce, terenie przylegającym do Kosowa od strony północno-zachodniej. Informują również, że większość monastyrów i cerkwi serbskich z wczesnego średniowiecza wzniesiona została poza granicami Kosowa [68]. Temat ten wykracza poza zakres niniejszej pracy. 

    Do przedstawienia historii mitu Narodowego wystarczy informacja, że w Kosowie znajduje się, jeżeli nawet nie najwięcej, to na pewno ogromna ilość średniowiecznych monastyrów i cerkwi. Ponadto, w niniejszej pracy staram się pokazać "świadomościowe i podświadomościowe przyczyny konfliktu", a w świadomości serbskiej to właśnie Kosowo jest ową kolebką państwowości. Warto jeszcze zwrócić uwagę, że Raszka, wskazana przez Malcolma i większość historyków zachodnich jako centrum państwowości, znajduje się w granicach Serbii, a jej terytorium oraz znaczenie nie jest w żaden sposób zagrożone.

    Aby wykazać, dlaczego właśnie teren Kosowa jest dla Serbów tak niezmiernie ważny, trzeba cofnąć się do roku 1389, do czasu bitwy na Kosowym Polu, która z czasem urosła do rangi mitu Narodowego (a z czasem politycznego[69] ) i zaczęła zajmować w świadomości zbiorowej miejsce ważne, jeśli nawet nie najważniejsze.

    W XIV wieku Europa stanęła przed realnym zagrożeniem ze strony tureckiej. Fala "barbarzyńskich Turków" przemieszczała się od ówczesnego państwa tureckiego w kierunku Europy, mając na celu maksymalną ekspansję i powiększenie terytorium Królestwa Osmańskiego. Pretekstem, jak zwykle w takich wypadkach, było nawrócenie pogan na jedyną prawdziwą wiarę, czyli islam. W dzień św. Wida (Vidovdan), 15 czerwca 1389 roku, na Kosowym Polu (nazwa wskazuje, że były to tereny puste, niezamieszkałe) spotkały się wojska serbskie i tureckie. Wydarzenie to odczytywane jest, przez społeczeństwo serbskie, jako klęska Serbów, jednak książki historyczne traktujące o tym okresie, informują wprost, że bitwa ta pozostała nierozstrzygniętą. Wasilewski i Felczak w "Historii Jugosławii" piszą:

    Oba skrzydła chrześcijańskie wycofały się bez większych strat,
    a wśród Turków w całym sułtanacie szerzyły się wieści o klęsce sułtańskiej.
    Król Bośni Tvrtko I zawiadomił Trogir i Florencję
    o odniesionym przez swą armię wielkim zwycięstwie nad Turkami" [70]

    Jednakże ten fakt umknął uwadze społeczeństwa. Utrata niepodległości na pięćset lat przesłoniła prawdę o niedokończonej bitwie. Śmierć serbskiego księcia Lazara Hrebeljanovicia odczytywana jest jako symboliczne opowiedzenie się w imieniu całego narodu serbskiego za "królestwem niebieskim", czyli za wolnością, która wobec ekspansji tureckiej w "królestwie ziemskim" była nieosiągalna[71] . Również ofiara, jaką poniósł Miloš Obilić, interpretowana jest jako konkretne działanie w sprawie chrześcijaństwa i wolności. Młody wojownik wdarł się podstępem do namiotu sułtana i zamordował go, ponosząc niemal natychmiast śmierć z Rąk straży przybocznej. Interesujące, że gdyby wiadomość o śmierci sułtana przedostała się do jego żołnierzy, bitwa na Kosowym Polu miała wielkie szanse zakończyć się klęską turecką [72].

    Tak się jednak nie stało, Serbowie już wtedy wybrali "królestwo niebieskie". Decyzja ta odbija się echem w historii najnowszej Serbii, a nawet, jeżeli nie szczególnie, w programie nauczania:

    "Mało jest obszarów Serbii, o których serbski uczeń dowiaduje się tyle, ile o Kosowie. Wiedza ta kończy się na historycznych mitach o serbskiej wielkości, wzbogaconych współczesnymi uprzedzeniami do wrogich i zacofanych Albańczyków. Serbski uczeń szkoły średniej szczegółowo zapoznaje się z pieśniami epickimi [73] opisującymi wielką bitwę na Kosowym Polu w 1389 roku, (...). Pieśni twierdzą, że stało się tak na skutek bohaterskiej decyzji księcia Lazara, który w przededniu bitwy wybrał dla swego narodu klęskę i "królestwo niebieskie" (...). O zamieszkujących Kosowo Albańczykach zaś wiedzą tyle, że mają największy stopień niepiśmienności i przyrostu naturalnego w Europie oraz, że od lat chcą oderwać od Serbii tę najbardziej drogocenną jej część, tę "serbska Jerozolimę"[74]

    Wspomniany program nauczania jest tylko jednym z elementów podsycania miłości do Kosowego Pola wśród Serbów. Równie ważne są tradycje epickie oraz wpływ Cerkwi Prawosławnej na społeczeństwo serbskie. Temat sakralizacji społeczeństwa serbskiego poruszę w rozdziale czwartym niniejszej pracy, teraz chciałam się skupić na wykorzystywaniu tradycji epickich w politycznej nowomowie.

    Główni przywódcy serbskiego populizmu, Dimitrije Ljotić, Svetislav Hodjera i Slobodan Milošević, wywodzą się z tego samego regionu Serbii, znad dolnego biegu Wielkiej Morawy. Planowane są szczegółowe badania, które mają wykryć wspólne korzenie populistycznych wodzów w kulturowej i społecznej specyfice tego regionu, a nie tylko w cechach osobistych i zbiegu historycznych okoliczności, które "domagały" się wodza.
    Slobodan Milošević, główny aktór dramatu kosowskiego z roku 1999, zyskał ogromną popularność ponad dziesięć lat wcześniej. Politolodzy są zgodni, że jego kariera polityczna, datuje się od momentu wystąpienia w kwietniu 1987 roku, gdzie do wystraszonych ludzi zebranych na Kosowym Polu, pięknym desertecem [75], powiedział: "Nikto Srba ne smije biti"[76] , czym zaś karbił sobie zaufanie zdecydowanej większości społeczeństwa serbskiego. Przyczyn ogromnego ubóstwienia Miloševicia przez naród nie należy szukać w jego własnych ideach. Nie można ich znaleźć również w harmonijnej, całościowej doktrynie partii[77] . Nie zamierzam poruszać w niniejszej pracy politycznych przyczyn kariery Miloševicia. W ujęciu antropologicznym można się ich jedynie doszukać we "wrodzonym" [78] sposobie kierowania masami i w powszechności mitu kosowskiego, który został przez niego perfekcyjnie wykorzystany.

    Zaledwie dwa lata po pamiętnym wiecu, na którym Milošević wziął w obronę zgromadzonych Serbów, mówiąc, że nikt nie śmie ich bić, "Wielki Slobodan"Wziął udział w obchodach sześćsetlecia bitwy na Gazi Mestanie [79]. Przybył helikopterem, "z nieba", zaś milionowy tłum śpiewał współczesną wersję pieśni epickich:
    Ty Lazarze, carze byś żałował,

    że nie z Tobź Slobo spacerował"[80]


    Społeczeństwo serbskie, wyjałowione po długim okresie podporządkowania innym narodom, a później wchodząc w skład społeczeństwa jugosłowiańskiego, potrzebowało charyzmatycznego wodza (a trzeba pamiętać, że państwo jugosłowiańskie w założeniu miało, według ideologów serbskich, realizować ideę Wielkiej Serbii, a pomimo prób tego nie uczyniło). Kult jednostki, jaki ujawnił się po dojściu Miloševicia do władzy, można porównywać jedynie z kultem Tita, jaki był obecny w całej komunistycznej Jugosławii:

    Dziś się naród cały głośno pyta,

    Kto się zjawi, by zastąpić nam Titę.

    Dziś już wiemy, kto się Titą stanie,
    Ty, z imieniem dumnym Slobodanie!"[81]

    Uwielbienie jednostki nie kończy się na wynoszeniu na ołtarze, równie ważne, jeżeli nie ważniejsze, są groźby kierowane do wszystkich, którzy "ośmieliliby się sprzeciwić woli mas":

    "Kto się waży, kto się waży

    Tknąć nam Slobodana,

    Poleci mu głowa z ramion
    Niczym odrąbana".[82]

    Niech nie dziwi pieśń epicka, jako element przekazu. Epika jest szczególnie odpowiednia do mówienia o sprawie Narodowej. W społeczeństwie serbskim można nawet mówić o swoistym "kulcie baśni" [83]. Dyskurs polityczny, w którym pojawiają się cytaty z literatury i wspomniany desertec, jest znakiem, że mówiący podjął bardzo istotny problem Narodowy i że wybrał ten sposób narracji, aby podkreślić jego wagę. Oskarżaniem Slobodana Miloševicia zajmują się ludzie kompetentni, warto jednak zwrócić uwagę, że na jego miejscu mógłby wystąpić ktokolwiek, pod warunkiem, że "uderzyłby w struny" serbskiej tradycji [84]. Mit bitwy na Kosowym Polu nie jest, bowiem jedynym mitem, który odegrał ważną rolę w konflikcie kosowskim. Równie ważnym jest mit Matki Ziemi.
    Często słyszy się twierdzenie:
    "Naród serbski od zawsze żyje na serbskiej ziemi.

    Ona jest jego terytorium.

    Naretva jest aortą serbskiego krajobrazu, Drina kręgosłupem, lub tchawicą, a bośniackie i serbskie góry po obu stronach Driny to serbskie płuca.
    Ta ziemia, zrośnięta ze swym narodem, jest żywym organizmem.
    Matką każdego Serba" [85]


    Z tak widzianą Serbią- Matką wiąże się inny mit, mit granicy i serbskich grobów.

    Związek Serbów z ciałem matki ziemi i wzajemna łączność pokoleń, co zazwyczaj nazywa się serbskością, utrzymuje się dzięki zachowaniu tej samej substancji łącznej- serbskiej krwi. Płynie ona w podwójnym krwiobiegu. Jednym przenosi się z pokolenia na pokolenie, drugi krwią ofiarną poległych bohaterów nasącza ciało Serbii, rodzicielską pierś. Dlatego miejsca, gdzie przelano tę krew- pola bitew, mogiły i miejsca straceń, cmentarze i groby- mają wyjątkowe znaczenie symboliczne. To one są zarodkiem odnowy Narodowej, która zakłada uprzednią ofiarę i śmierć, i korzeniami, którymi naród połączony jest z ziemią praojców. Groby to zatem prawdziwe granice Serbii" [86]

    W poprzednim rozdziale wspominałam o micie granicy, wyznaczonej przez serbskie groby. Ów mityczny topos serbskiej ziemi, jako terenów wyznaczonych przez serbskie groby, przeniknął tak głęboko do świadomości Narodowej, że znajduje swój wyraz nawet w piosenkach stylizowanych na folklorystyczne, czego przykładem niech będą wersy:
    "tam, gdzie dziadów naszych kości, są granice serbskich włości" [87].


    Nieco bardziej dosadnie wyraża się eseista:
    "Granic nie wytyczyli Serbowie, wyznaczono je ciałami zabitych Serbów. Tam, gdzie padły ścięte głowy, wyznaczono strażnice graniczne" [88]


    Mit granicy wyznaczonej grobami serbskimi pojawia się nawet w dyskursie naukowym:
    "Niedawno ustalono, że w usypiskach na powierzchni ziemi łatwo można rozpoznać serbskie cmentarzyska z wczesnego średniowiecza.
    Ich rozmieszczenie wyznacza nasze terytorium etniczne sprzed około 1300 laty między dorzeczami Morawy i Kupy" [89]

    Oczywistym jest, że serbskie kości złożone są również w Kosowie, które przecież jest kolebką serbskiej państwowości. Co jednak sprawiło, że inteligentny naród, który niejeden raz znosił przeciwności losu, dał się ponieść nacjonalistycznym hasłom? [90] Czym jest ów nacjonalizm i dlaczego tak ostro się rysuje w krajach bałkańskich? Mam nadzieję, że na te pytania przyniesie odpowiedź dalsza część pracy.

    Byłabym jednak niesprawiedliwa, gdybym winą za konflikt kosowski obarczyła jedynie mity Narodowe Serbów. Albańczycy, ze swojej strony mają również potężne mity, Chociaż zdecydowanie mniej malownicze. Brakuje mi kompetencji, aby móc poddać je analizie, warto je jednak przytoczyć.

    Roszczenia Albańczyków co do Kosowa opierają się na twierdzeniu, że są oni potomkami Ilirów, którzy jako pierwsi zasiedlili Kosowo. Brak jest jednak źródeł historycznych, jednoznacznie stwierdzających ilirskie pochodzenie Albańczyków. Również język albański, choć przypisywany do ilirskiej lub trackiej grupy językowej, wciąż ma niewyjaśnione pochodzenie[91] . Albańczycy powołują się również na mit Skierberga, który, podobnie jak w serbskim micie książę Lazar, obronił Europę przed najazdem tureckim. Najnowszy mit pochodzi z roku 1878, kiedy to delegaci wszystkich obszarów zamieszkałych przez Albańczyków złożyli przysięgę, że będą walczyć o zjednoczenie Narodowe[92] .

    Obie strony konfliktu posługują się mitami Narodowymi.
    Rodzi się pytanie, na które nie ma odpowiedzi, jak daleko w przeszłość można sięgnąć, że udowodnić swoje racje?
    Czy w konfrontacji z tak silnymi mitami (należy tu jeszcze dodać tradycję albańskiej wendety- zemsty rodowej) NATO, ONZ i organizacje humanitarne mają szanse wygrać?
    Czy jest rozsądnym, wobec niemożności zapobieżenia konfliktowi, zastanawianie się nad mitami Narodowymi?


    PRZYPISY:
    [65] A. Jevtić, Stradanja ..., s.88.
    [66] R. Samarđić, Kosovo ..., s.310.
    [67] Aktualna nazwa okręgu autonomicznego Kosowo nie pokrywa się z pojęciem geograficznym. Obejmuje region Kosowa i Metohiji (tak stosowano je w średniowieczu), które, według geografa z Nowego Brda, jest: "równiną wzdłuż rzek Sitnica i Lab, otoczoną ze wszystkich stron górami, rozciąga się do wsi Kačanik i przełomu Klisury, którym biegnie droga do Skopje. Na jednym końcu znajduje się Priština (&#133;), na drugim (&#133;) Novo Brdo".- R. Samarđić, Kosovo..., s. 22.
     [68] N. Malcom, Kosowo, "Erasmus", 1998, nr 24, s. 61.
    [69]  Różnice pomiędzy mitem politycznym a Narodowym wykazuję w rozdziale trzecim niniejszej pracy.
    [70]  W. Felczak, T. Wasilewski, op. cit., s. 152.
    [71]  S. Nowak, op. cit., s. 91.
    [72] J. Rapacka, Kult Vidovdanu, "Gazeta Wyborcza", 1999, nr 79.
    [73]  Por. A. Kamieńska, Perły i kamienie. Wybór poezji serbsko-chorwackiej. Warszawa 1967.
    [74] A. Uzelac, Trzy ojczyzny Albańczyków, "Gazeta Świąteczna"- dodatek do "Gazety Wyborczej", 21-22 marca 1998, nr 68 (2664).
    [75] Desertec- dziesięciozgłoskowiec. Desertecem pisane były wszystkie pieśni epickie, a w późniejszych czasach również wszystkie hasła nacjonalistyczne.
    [76] "Nikt nie śmie bić Serba".
    [77]  N. Popov, Serbski &#133;, s. 53.
    [78] Główni przywódcy serbskiego populizmu, Dimitrije Ljotić, Svetislav Hodjera i Slobodan Milošević, wywodzą się z tego samego regionu Serbii, znad dolnego biegu Wielkiej Morawy. Planowane są  szczegółowe badania, które mają wykryć wspólne korzenie populistycznych wodzów w kulturowej i społecznej specyfice tego regionu, a nie tylko w cechach osobistych i zbiegu historycznych okoliczności, które "domagały" się wodza. [w:] N. Popov, op. cit., s. 83] 
    [79] Gazi Mestan- to konkretne miejsce, w którym odbyła się bitwa. Kosowo Pole jest krainą geograficzną.
    [80] N. Popov, op. cit., s. 132.
    [81]  Ibidem , s. 133.
    [82]  Ibidem, s. 57.
    [83]  I. Čolović, op. cit., s. 16.
    [84] Stwierdzenie to pochodzi od Macieja Czerwińskiego &#150; koordynatora, z ramienia ONZ, pierwszych niezależnych wyborów w Kosowie.
    [85] Cyt. za: I. Čolović,op. cit., s. 18.
    [86] Ibidem, s. 18.
    [87] D. Knežević- Krunica, Gdje su padle srpske glave (gdzie padły glowy Serbów) na kasecie Srpska zora (Serbska Zorza), Grafosund, Belgrad 1992.
    [88] M. Komnenić, Glas praštaoca, "Kjiževne novine", 1 stycznia 1989.
    [89] Đ. Janković, O jedinstvenom pristupu našoj arheološkoj baštini, [w:]  Srpsko pitanje danas. Drugi kongres srpskih intelektualaca, Belgrad 1995, s. 316.
    [90] O przekształceniu mitu kosowskiego w mit nacjonalistyczno- wojowniczy piszę w rozdziale III.
    [91]  S. Nowak, op. cit., s.91.

    [92] M. Dąbrowska-Partyka, Kosowo&#133;,, A. Gawarecka, A. Naumow, B. Zieliński (red.), Poznań 1999, s.57.

    wtorek, 20 maja 2003

    ROLA MITÓW NARODOWYCH - SERBSKI ETNOMIT POLITYCZNY

    SERBSKI ETNOMIT POLITYCZNY 


    Należy zauważyć, że problematyka Narodowej mitologii Słowian nie znajdowała się dotychczas w centrum zainteresowania. Dopiero wielkie przemiany rzeczywistości (rozpad ZSRR, Czechosłowacji, Jugosławii) zaowocowały, niejako post factum, zwróceniem uwagi badaczy. W ostatnich latach pojawiło się więc wiele książęk, tomów zbiorowych i artykułów podejmujących tę problematykę [93]. Tematyka związków świadomości kulturowej i Narodowej, problematyka etnokulturowa, a w szczególności problematyka mitów i wielkich mitów Narodowych jest zagadnieniem trudnym, wieloznacznym, a przede wszystkim kontrowersyjnym. Pojęcie mitu, które okazuje się przydatne w świetle niniejszych rozważań, można znaleźć w Małym słowniku terminów i pojęć filozoficznych pod red. A Podsiada i Z. Więckowskiego.

    Według tegoż słownika mit to:
    1. Ujęcie w formie obrazowej i udramatyzowanej jakichś rzeczywistych bądź postulowanych faktów będące pierwotną formą wyjaśniania świata przyrodniczego i społecznego. Odzwierciedlające duchowość, wiedzę i organizację danej grupy ludzkiej.

    W tym znaczeniu mit stanowi normalny wytwór świadomości poszukującej tożsamości.

    2. W odniesieniu do społeczeństw współczesnych, mity są to wytwory świadomości zbiorowej, nie odpowiadające obiektywnej rzeczywistości, natomiast inspirujące i pobudzające do działania. [94]

    Ta druga definicja okazuje się być niezwykle przydatna przy omawianiu mitów Narodowych, gdyż w tym znaczeniu mit porównywany jest do ideologii, czy utopii, przedstawia obraz świata wraz z zawartym w nim systemem wartości oraz zespół odległych celów.

    Wielkie mity Narodowe można rozumieć w sensie largo, jako którykolwiek z mitów związanych z dowolnym zakresem kanonu tradycji kulturowej i historycznej. Natomiast w sensie stricto można rozumieć jedynie te z nich, które są reprezentatywne dla danej tradycji Narodowej. Według Bogusława Zielińskiego kanon tradycji kulturowej i historycznej Słowian można podzielić na cztery zakresy tematyczne:
    1. mity o pochodzeniu
    2. chrystianizacja, a wiec tradycja łacińska i cyrylometodjańska.
    3. Wielkie mity Narodowe w sensie stricto, czyli mit kosowski (tradycja serbska), mit Zrinskich- FranKopanów (tradycja chorwacka), mit Mateusza Čaka (tradycja słowacka), czy mit Jana Husa (tradycja czeska).
    4. dzieje i tradycja w okresie po upadku niepodległości, które współtworzą osoby, wydarzenia i idee [95] . Łatwo zauważyć, że owe wydzielone tematy łączą się ze sobą i choć w swojej pracy zajmuję się mitami w sensie stricto, nie uniknę jednak nawiązań do tematyki pozostałych grup.

    Mit kosowski, o którym mowa w niniejszej pracy, kształtował się w procesie przekształcenia religijno-państwowego kultu "wysokiego"W kult "niski" [96]. Z czasem historiografia i epika ludowa przysłoniła "wysoki" kult świętych serbskiego panteonu Narodowego i patrona Cerkwi Prawosławnej, św. Sawy, kultem "niskim" trzech bohaterów serbskiego mitu: Cara Lazara, Miloša Obilicia i Vuka Draškovicia, stanowiących symbol, triadę świętości, męstwa i zdrady. Ze zjawiskiem współistnienia kultu "wysokiego" i "niskiego" związane jest, charakterystyczne dla serbskiej tradycji, przeniesienie znaczenia z "przymierza świętosawskiego" na "przymierze kosowskie". Śmierć księcia Lazara i jego chrześcijańska ofiara, przypieczętowana męką jako świętego i obrońcy wiary, są początkiem "przymierza kosowskiego". Niezgoda na jarzmo wasalstwa pcha do walki i świadomego wyboru śmierci, która nie oznacza klęski, ale jest triumfem wolnej woli i niezłomnego ducha. Kosowo ucieleśnia myśl, że tylko przez ofiarę- śmierć, naród może doświadczyć odrodzenia. Kosowo jest Golgotą, a jednocześnie jedyną pewna drogą ku zmartwychwstaniu. Mitologizacja i kanonizacja kultu "niskiego" doprowadziły do powstania serbskiego mitu Narodowego, którego głównymi cechami jest kult śmierci, wiara w zbawczą i oczyszczającą moc ofiary i zemsty, wizja kolistości i powtarzalności się czasu oraz kształtowanie się idei millenarystycznych i mesjanistycznych, zacierających granicę między religią a polityką [97] .

    Należy jednak zauważyć, ze w mitologii serbskiej mit kosowski nie jest jedynym mitem odgrywającym rolę w konflikcie serbsko-albańskim. Metodologicznie błędnym byłoby wyodrębnianie jasno rozgraniczonych motywów i toposów czy nawet zbioru wyraźnie ukształtowanych idei i wyobrażeń. Język mitu cechuje fragmentaryczność, płynność i ambiwalentność. W swej strukturze mit podobny jest do baśni. Wypada w tym miejscu przytoczyć pozostałą część schematu serbskiego mitu politycznego [98] :

    Naród serbski jest najstarszy na świecie, z niego powstały wszystkie inne narody, a od języka serbskiego pochodzą wszystkie inne języki. Ale jest on jednocześnie językiem najmłodszym i najświeższym, on niesie światu zaczątek ogólnoludzkiego lub przynajmniej ogólnoeuropejskiego odrodzenia. Jest to możliwe, jako, że naród ów istnieje na uboczu czasu historycznego, bezpowrotnego trwonienia historii. Żyje w czasie wiecznej teraźniejszości, stary i młody zarazem, w wiecznie trwającym zgromadzeniu martwych, żyjących i tych, którzy się dopiero narodzą.

    Serbowie do dzisiaj pozostali tacy, jacy są , Chociaż inne narody, liczniejsze od nich, materialnie bogatsze i z silniejszym wojskiem, ciągle próbują zetrzeć ich w pył fizycznie albo zniszczyć duchowo. Wrogom Serbii zawsze pomagali w tym niewdzięczni i fałszywi bracia i sąsiedzi oraz różni zdrajcy i zakały narodu serbskiego. W przetrwaniu Serbów- to jest ich duchowego pionu"- tego, kim są , i to wbrew wszystkim i przeciw wszystkim, trzeba widzieć palec losu, wolę bożą, serbski krzyż. Serbom pisane jest, aby bez reszty i bez żadnych warunków poświęcali się w imię wartości, które przeznaczenie oddało w ich pieczę: swego imienia, krzyża świętego, wolności narodu. Tę stanowczą wolę obrony tożsamości Narodowej w bezwzględnej walce przeciwko ciemięzcom świata Serbowie najdobitniej potwierdzają w bitwie na Kosowym Polu, dlatego nazywa się ją kosowskimi ślubami. Serbowie i dziś są strażnikami najrzadszych i najważniejszych wartości cywilizacyjnych, wartości serca i ducha.

    "W pozbawionym ducha świecie nowoczesnego materializmu i racjonalizmu, w cywilizacji fałszywego dobrobytu materialnego i tchórzliwego pacyfizmu, oni dzierżąprym w walce o ideały miłego naturze, a jednocześnie świętego człowieka- wojownika. Dzisiejsze cierpienia Serbów i niebezpieczeństwo, jakie zawisło nad ich istnieniem, można porównywać tylko z zagładą Żydów w Trzeciej Rzeszy."

    Walka Serbów wymierzona jest przeciw wszystkim formom współczesnego życia wbrew naturze, przeciw mieszaniu ras, religii i języków w sprzecznych z naturą małżeństwach mieszanych, w zdegenerowanych i niezdrowych miastach pozostających we władzy kosmopolitycznego i demokratycznego ducha, w państwach wieloetnicznych.

    " Dzisiaj Serbia jest kością w gardle lichwiarsko-ateistycznej, szatańskiej międzynarodówki, która wmusza narodom Nowy Ład Światowy, tylko dlatego, że Serbowie są dumnym narodem i chcą zbudować swoje państwo na zdrowych, zgodnych z naturą podstawach.
    Państwo, gdzie wszyscy będą razem, na serbskiej ziemi, gdzie wszyscy będą jednym narodemjednym państwemz jednym wodzem, gdzie wszyscy będą wyznawali jedną religię, mówili jednym serbskim językiem, pisali jednym serbskim alfabetem, myśleli jedną serbską myśl[99]"


    Mamy tu do czynienia ze strukturą narracyjną, ze zbiorem fabuł, które najłatwiej stosuje się w niektórych tekstach literackich i folklorystycznych formach narracji. Mit polityczny tylko w tej postaci może liczyć na prestiż, gdyż występując w postaci folklorystycznej, staje się bardziej wiarygodny jako "głos ludu". Folklor spełnia nie tylko rolę podstawowego instrumentu kultury popularnej, służącego kreowaniu i wyjaśnianiu najważniejszych wydarzeń w życiu jednostki i zbiorowości, ale również staje się nad wyraz umiejętnie wykorzystanym narzędziem polityki, stając się mocno w politykę zaangażowanym [100] . Epicka forma narracji powoduje, że wydarzenia współczesne "nabierają patyny odległej, wspaniałej przeszłości" [101] , co sugeruje, że tylko w przeszłości należy szukać klucza do zrozumienia wydarzeń współczesnych. Taka forma, forma opowieści, baśni jest szczególnie przydatna do mówienia o sprawach Narodowych i politycznych, również dlatego, ze nie pojawia się problem wiarygodności mówiącego. Z założeń gatunku wynika, że narrator jest wszechwiedzący, a prawda przekazywana jest wyłącznie na podstawie autorytetu narratora, nie wymaga natomiast żadnych dowodów ani argumentów.

    Przedstawiony powyżej schemat mitu jest tylko luźną postacią różnych mitów, które są ze sobą ściśle powiązane. Z tej matrycy czerpią politycy, mówcy, piewcy sięgając do poszczególnych prawd i pojedynczych fabuł. Fragmenty te, łącząc się z innymi służą systemowi politycznemu, przekształcając się za pomocą symboli z mitu Narodowego w nacjonalistyczny mit wojowniczy. Owe mityczne opowieści o narodzie serbskim, wykorzystane później w polityce, ukształtowane zostały mniej więcej w XIX wieku, jednak w ostatnim dziesięcioleciu zostały one ożywione i przybrane w etniczną sieć, dzięki czemu stały się znów żywe w społeczeństwie serbskim. Historia odnawiania i użytkowania jest częścią politycznej historii Serbii. Tworzy ona historyczne wyobrażenie, kontroluje i manipuluje nim.

    Wojującym nacjonalistom udało się narzucić ludziom kult przeszłości, kult czasu, ludzie powrócili tak jakby do czasów średniowiecza. Nacjonaliści potrafili skłonić społeczeństwo, aby ożywili dawne konflikty, wrócili do dawno zakończonych wojen . W ten sposób społeczeństwo przestało się interesować sprawami bieżącymi i realnymi potrzebami. Chociaż trzeba uczciwie przyznać, że Chociaż przez długi czas rzeczywiście starano się poszukać związków z przeszłością, o tyle w ostatnich latach kryzysu odzywały się głosy, że Serbowie muszą wyjść poza czas historyczny.

    W tym samym czasie wojujący nacjonaliści mówili o wydarzeniach z zamierzchłej przeszłości, jakby odbywały się tu i teraz, a właściwie wydarzenia aktualne były jak gdyby poza czasem. Pokazują takie postrzeganie czasu, w którym wydarzenia i bohaterowie są wciąż żywi, są "wiecznie obecni", bądź wiecznie powracają. W tak rozumianym czasie, dzisiejsza wojna jest tylko i wyłącznie kontynuacją niedokończonej wojny z przeszłości, a dzisiejsi przywódcy są w istocie wcieleniami swoich poprzedników. Nietrudno chyba zgadnąć, że, przynajmniej według mediów i najpopularniejszych dzisiejszych piosenek, osobami, w które mogą się wcielić bohaterowie Narodowi (Obilić, ksiażę Lazar, car Dušan), są przywódcy serbscy, poczynając oczywiście od Wielkiego Slobo, jak Serbowie nazywają Slobodana Miloševicia.

    Podstaw takiej interpretacji najczęściej szuka się dziś w pseudonaukowych teoriach o dziedzictwie biologiczno-rasowym. Według, nazwijmy to, mitycznej genetyki, w żyłach jednego narodu od prawieków płynie ta sama krew, tworząc etniczną tożsamość i jedność z dawno minionym historycznym losem narodu. W mitycznej fabule geny, jako nosiciele cech dziedzicznych, zachowują i przenoszą z pokolenia na pokolenie zalety, talenty i skłonności właściwe danemu Narodowi. Nawet orientację kosowską tłumaczy się determinizmem genetycznym, co więcej miłość do dziesięciozgłoskowca i gęśli również "podobno" przenoszą geny. [102] .

    Słyszałam o przypadku pewnego reportera, który pisał reportaż o życiu serbskich dzieci w ośrodkach dla uchodźców. Dzieci przygotowały program artystyczny, w czasie którego, ubrane w żołnierskie mundury, zaśpiewały piosenkę, o tym jak będą bronić Serbii, że chętnie oddadzą za nią życie. Oczywiście dzieci piosenkę zaśpiewały dziesięciozgłoskowcem. Autor reportażu podsumował tę sytuację mniej więcej tak:

    "te dzieci nigdy nie znały deserteca, układając piosenkę użyły go podświadomie. Desertec jest wrodzony, wprowadzony w genotyp każdego Serba." [103] .

    Powyższy, z konieczności pobieżny przegląd serbskiego etnomitu politycznego zakończę stwierdzeniem Zorana Mišicia, najtrafniej chyba oddające sytuację z 1999 roku, Chociaż zostały napisane ponad 30 lat wcześniej:
    "Czym było Kosowo i co ono znaczy, czym właściwie była kosowska orientacja zupełnie zapomniano.
    Zapomnieli o tym przede wszystkim ci, którzy mit kosowski zagarnęli dla siebie
    i umyślili sobie, że osiądą w pompatycznej, imperialnej i imperialistycznej świątyni Dnia świętego Vida". [104] .


    Nasuwa się zapewne pytanie, dlaczego społeczeństwo się na to zgodziło, dlaczego serbski naród ruszył za Slobodanem, dlaczego naród okazał się tak podatny na nacjonalistyczne hasła?
    Tym zajmę się w następnym rozdziale.




    PRZYPISY:

    [93] Por. Współcześni Słowianie wobec własnych tradycji i mitów. Sympozjum w Castel Gandolfo, 19-20 sierpnia 1996, M. Bobrownicka, L. Suchanek, F. Ziejka (red.), Kraków 1997; Słowianie wobec integracji Europy. Prace poświęcone XII Międzynarodowemu Kongresowi Slawistów w Krakowie. M. Bobrownicka (red.), Kraków 1998; Kategoria narodu w kulturach słowiańskich, T. Dąbek- wirgowa, A.Z. Makowiecki (red.), Warszawa 1992; Kategoria Europy w kulturach słowiańskich, T. Dąbek- wirgowa, A. Z. Makowiecki (red.), Warszawa 1993; Rozpad mitu i języka? B. Czapik (red.), Katowice 1992; Rapacka J., Godzina Herdera...; M. Bobrownicka, Narkotyk mitu. Szkice o świadomości Narodowej i kulturowej Słowian zachodnich i południowych. Kraków 1995; B. Zieliński, Serbska powieść historyczna. Studia nad źródłami, ideami i kierunkami rozwoju. Poznań 1998.

    [94]A. Podsiad, Z. Więckowski, Mały słownik pojęć i terminów filozoficznych, Warszawa 1983, s. 219.

    [95] B. Zieliński, W kręgu problematyki wielkich mitów Narodowych Słowian, [w:] Wielkie mity Narodowe, A. Gawarecka, A. Naumow, B. Zieliński (red.), Poznań 1999, s. 6.

    [96] Dla świadomosci kosowskiej charakterystyczne jest współistnienie dwóch związanych z Kosowem kultów: kultu Cerkwi, zwanym "wysokim" i kultu niskiego, ludowego. Por. B. Zielińśki, W kręgu …, s. 4 18.

    [97] Ibidem, s. 8.

    [98] Mit o Matce-Ziemi, micie granicy i serbskich grobach przytoczyłam w rozdziale drugim.

    [99] I. Čolović, op. cit, s. 18-20.

    [100] D. Gil, Za krzyż święty i za wolność złotą..., s. 215.

    [101] I. Čolović, op.cit., s. 8.

    [102] Ibidem, s. 29.

    [103] Nie jest to dokładny cytat, gdyż informację o tym reportażu uzyskałam na wykładach z Kultury regionu u prof. Marii Dąbrowskiej-Partyki (Uniwersytet Jagielloński, Wydział Filologiczny, Katedra Filologii Chorwackiej)

    [104] Z. Mišić, Kritika pesnickog iskustva, Belgrad 1976, s. 246.