piątek, 5 lutego 2021

Inkowie w Pieninach

W połowie osiemnastego wieku potomek węgierskiej rodziny Sebastian Berevicy wyruszył do Ameryki Południowej w poszukiwaniu przygód- i zapewne majątku. Po latach osiadł w Peru i tam ożenił się z Indianką ze szlachetnego rodu z krwi dawnych władców państwa Inków. Mieli jedną córkę imieniem Umina, która w wieku piętnastu lat wyszła za młodzieńca z równie świetnej inkaskiej rodziny, imieniem Tupak Amaru. W roku 1780 w Peru wybuchło powstanie przeciwko Hiszpanom, a na jego czele stanął krewny męża Uminy. Po upadku powstania Hiszpanie mścili się na wszystkich, którzy brali udział lub mu sprzyjali. Sebastian Berzevicy wraz z Uminą i jej mężem uszli do Europy, zabierając ponoć ze sobą część legendarnego skarbu Inków, przynależnego z mocy prawa rodzinie Tupak Amaru. 


Ale i w Europie dosięgła ich zemsta Hiszpanów- męża Uminy zasztyletowano w weneckim zaułku. Na krótko przed jego śmiercią Umina urodziła syna. Stary Berzevicy postanowił wraz z Uminą i wnukiem powrócić do zamku nad Dunajcem. Po roku w niedzickim zamku Uminę zasztyletowano na dziedzińcu przed wejściem do kaplicy- podobno pochowano ją pod kaplicą w srebrnej trumnie. Aby ocalić wnuka, Berzewicy kazał go zaadoptować swym dalekim kuzynom Beneszom, przepisując na nich majątek. 
Tak mówi historia. 

Część dalsza tej pasjonującej opowieści nie znajduje potwierdzenia w dokumentach, co jednak nie wyklucza ich prawdziwości. 

Antoni- potomek Uminy i Tupac Amaru- znał tajemnicę swego pochodzenia i skarbu Inków. Dokument adopcyjny, odnaleziony ponoć w kościele św. Krzyża w Krakowie, mówi tez o  testamencie i skarbach Inków na dnie Jeziora Titicaca. Na łożu śmierci Antoni zaklinał swych synów, aby nie szukali bogactw władców Peru, gdyż ciąży na nich przekleństwo. 

Kipu jednak zostało odnalezione w latach 70-tych XX wieku- do tej pory nie odpowiedziano na pytanie czy jest prawdziwe. Istnieje spore prawdopodobieństwo, iż znaleziono nie inkaskie pismo węzełkowe, a rodzimego pochodzenia sznury, na których górale liczyli swoje owce. Powiadają również, że jest mistyfikacją.

Co jest prawdą? 
Nie wiadomo. 
Faktem jednak pozostaje, że wokół legendy o inkaskim skarbie wyrósł przemysł turystyczny- przewodnicy chętnie opowiadają o zjawie i legendzie, a amatorów skarbów nie brakuje.
Pewnym jest, że skarbu nie ma ani w Niedzicy, ani w nieodległym Tropsztynie (nad jeziorem Rożnowskim)- przebadano go bowiem gruntownie i jedynym 'śladem inkaskim' jest tam współczesna ścieżka edukacyjna "śladami inków". Być może skarb do teraz spoczywa w którejś rozpadlinie skalnej, dziś na dnie Jeziora Czorsztyńskiego? A może w zakamarkach pienińskich szlaków?

[EN] - This is historical truth that one of Polish land owners went to South America looking for adventures.(...) Is it also truth that they took the legendary Inkas treasure going back to Poland? 

poniedziałek, 1 lutego 2021

Zamek Czorsztyn - polska warownia nad jeziorem


Był kiedyś taki czas... na długo przed powstaniem zalewu Czorsztyńskiego (i pamiętnej powodzi, w czasie której wybudowane jezioro uchroniło przed zniszczeniem nie tylko okoliczne wsie, ale i cenne zabytki - jak np. XV wieczny kościół w Dębnie...)... był taki czas, kiedy jeździliśmy z tatą nad Dunajec. Mam gdzieś nawet zdjęcie - dziś już bardzo archiwalne, bo miejsca już nie ma - pod Czerwoną Skałą. W tym czasie wspinaliśmy się z tatą (a miałam lat siedem, osiem?) na wzgórze, na którym wzniesiony był zamek Czorsztyn. Zdobywaliśmy go od zewnątrz - do dziś pozostało we mnie wrażenie trudności owej wspinaczki. I pamięć o tym, że trasa po kamieniach była absolutnie niezabezpieczona (diś tata pewnie by poszedł za to siedzieć:)) i to jak mama martwiała na dole ze strachu o swą pierworodną :) Mama, ze względu na lęk wysokości, nie wchodziła z nami. Pamiętam, że czułam wtedy (oprócz adrenaliny) jak potencjalni wrogowie mieli ciężko... A potencjalni wrogowie czaili się tuż za dzisiejszym jeziorem (tak - Niedzica była wówczas węgierska). 


Kiedy kilkanaście lat później usłyszałam o remoncie i pracach konserwatorskich w zamku Czorsztyn... zmartwiałam. Jakże to? Nie będzie już tej malowniczej ruiny? Odbudują? Na szczęście prace konserwatorskie objęły prace zapobiegawcze dalszemu niszczeniu i obiekt pozostał w charakterze "trwałej ruiny", choć zabezpieczonej. Nie trzeba zdobywać zamku od zewnątrz... Mamy mogą spać spokojnie.
Poniżej tekst o zamku, skopiowany ze strony Elektrowni Wodnej w Niedzicy. I znów peany pochwalne za promocję wiedzy regionalnej przez firmę nie zajmującą się ani turystyką, ani kulturą, ani tym bardziej ich promocją. Fantastyczna robota, mili Państwo !

Zamek w Czorsztynie

Tekst pochodzi z: http://www.zzw-niedzica.com.pl, zdjęcia własne


Zamek Czorsztyn usytuowany jest na skalistym wzniesieniu, na półwyspie oblanym wodami Jeziora Czorsztyńskiego. Do czasu napełnienia sztucznego zbiornika górował nad doliną Dunajca. Pierwotnie był tu gródek ziemno-wałowy. 

Około roku 1350 zabiegający o bezpieczeństwo granicy z Węgrami Kazimierz Wielki wystawił murowany zamek. W następnych stuleciach zamek był ośrodkiem władzy królewskiej i siedzibą mianowanych dożywotnio starostów. Dawne kroniki wspominają przejazdy i pobyty monarchów.

Kilka razy był oblegany. W 1598 roku zdobył go i ograbił Olbracht Łaski. W 1651 bronił się tu Kostka Napierski, który wzniecił na Podhalu chłopską rebelię. W roku 1769 na zamku szukali schronienia konfederaci barscy. Około roku 1795 spłonął od uderzenia pioruna. W XIX wieku był już tylko malowniczą ruiną. Dawne dobra królewskie przejął rząd austriacki i w roku 1819 wystawił na licytacji. W posiadanie Czorsztyna i kilku sąsiednich wsi weszła rodzina Drohojowskich. Za czasów Drohojowskich powstał zamysł odbudowy zamku. Zadanie to podjął w roku 1992 Pieniński Park Narodowy przystępując do remontu konserwatorskiego.



Drohojowscy mieszkali we dworze, u podnóża zamku. Stanisław Konstanty, trzeci w rodzinie właściciel Czorsztyna, mało czasu poświęcał gospodarce, za to rozwijał swoje zainteresowania historyczne. Napisał przewodnik po Pieninach. Pasjonowały go dzieje zamku, przeszukiwał ruiny. Około roku 1909 wykopał w zamkowej piwnicy średniowieczny miecz z XIV/XV wieku. Jest to miecz obusieczny, dwuręczny, wykuty z jednego kawałka żelaza, liczy 132 cm długości. Był ozdobą kolekcji znalezisk eksponowanej najpierw w pawilonie parkowym, potem w czorsztyńskim dworze. W roku 1945, po parcelacji majątku Drohojowskich, trafił do zbiorów Muzeum Tatrzańskiego w Zakopanem.

Trasa zwiedzania wiedzie z dziedzińca zamku dolnego, okolonego resztkami murów obwodowych, przez sień Baszty Baranowskiego do pomieszczeń zamku średniego. Z zamku średniego, po obejrzeniu kilku reliktów archeologicznych, XVI-wieczną klatką schodową turyści przechodzą na zamek górny. Otwiera się wspaniały widok na Jezioro Czorsztyńskie, zamknięte wałem zapory. Na prawo od zapory bieleje zamek Niedzicki i osiedle Niedzica-Zamek. Horyzont zamykają Pieniny Spiskie i Tatry. Z tarasu schodzi się do wyporządkowanych i częściowo zrekonstruowanych pomieszczeń piwnicznych. Urządzono tu ekspozycję muzealną (plansze omawiają historię Czorsztyna i zapory) oraz stylową kawiarnię, gdzie latem często przygrywa góralski zespół z Kluszkowiec.

Zamkiem opiekuje się Pieniński Park Narodowy. Wstęp jest płatny (3 zł), dzieci do 6 lat wchodzą za darmo. Zwiedzanie od maja do końca września codziennie w godz. 9–18, poza tym okresem wtorek–niedziela w godz. 10–15. Nie ma obsługi przewodnickiej.

Zobacz w MUWIT.pl




Zalew Czorsztyński i zapora

[w: Pieniny spiskie]

Bywa też i tak, że fantastyczne treści historyczno-kulturowo-turystyczne, znajdujemy na stronach nigdy o to nie podejrzewanych. I tak się stało, kiedy poszukiwałam informacji o Gotyckim Szlaku Transgranicznym - bodaj jedyna strona (aktualnie, kiedyś tego było więcej) na której znaleźć można jakiekolwiek informacje na ten temat to strona ... elektrowni w Niedzicy. 
Wielkie gratulacje Szanowni Państwo! Tak właśnie należy prowadzić strony internetowe, regionalne. 
Gdyby jednak treści owe miały kiedyś zniknąć (co stało się z jet większością opisów na stronach traktujących o turystyce :() pozwalam sobie bezczelnie skopiować je tutaj - dla tak zwanej potomności. Proszę jednak czytelników o zwrócenie uwagi, że na stronie http://www.zzw-niedzica.com.pl jest tych informacji nieco więcej.

Widok z zapory
Zbiornik Czorsztyński powstał w celu obniżenia kulminacji powodziowych i zwiększenia przepływów minimalnych w Dunajcu i Wiśle, a także wykorzystania energetycznego potencjału wody.  Mieści on 232 mln m³ wody, powierzchnia zalewu to 1226 ha, a jego głębokość przed zaporą w normalnych warunkach wynosi 42 m. Zapora w Niedzicy jest najwyższą w Polsce zaporą ziemną z centralnym uszczelnieniem glinowym. Wysokość zapory: 56 m, długość: 404 m. Zbudowana została z wykorzystaniem 1,7 mln m³ miejscowego żwiru. Poniżej zapory znajduje się elektrownia wodna wyposażona w 2 turbiny odwracalne typu Deriaza o mocy nominalnej 2 x 46 MW. Waga jednego hydrozespołu - turbiny wraz z generatorem wynosi 250 t. Budynek elektrowni o kubaturze 171 tys. m³ jest posadowiony 40 m pod ziemią - posiada 7 kondygnacji. Woda doprowadzona jest ze zbiornika do elektrowni dwoma wydrążonymi w skale sztolniami o średnicy 7 m.




Dostępne do zwiedzania z przewodnikiem są pomieszczenia technologiczne elektrowni wraz z urządzeniami do produkcji prądu, a także podziemy tunel - galeria kontrolna zapory poprowadzona w skale, 50 m pod wodą i nasypem zapory. Poniżej informacje odnośnie możliwości zwiedzania elektrowni z przewodnikiem Przyjmuje się dwie trasy wycieczkowe: 1. „1A.Ogólne zwiedzanie elektrowni” – grupa do 40 osób – trasa obejmuje: wewnętrzny balkon widokowy oraz halę maszyn a także poziom technologiczny elektrowni ( poziom pokrywy turbiny) lub zamiennie wejście na taras widokowy na Jezioro Sromowieckie (poziom suwnicy wody dolnej); czas ok 1 godz 2. „1B.Ogólne zwiedzanie elektrowni" – grupa do 10 osób – trasa jak w p.1; czas Elektrownia Wodna w Niedzicy - nastawniaok 1 godz 3. „2A.Szczegółowe zwiedzanie elektrowni” – grupa do 40 osób, trasa obejmuje: wewnętrzny balkon widokowy, halę maszyn, halę generatorów, galerię kontrolno-pomiarową i koronę zapory głównej oraz poziom technologiczny elektrowni ( poziom pokrywy turbiny) lub zamiennie wejście na taras widokowy na Jezioro Sromowieckie (poziom suwnicy wody dolnej); czas zwiedzania ok 1,5 do 2 godz 4. „2B.Szczegółowe zwiedzanie elektrowni" – grupa do 10 osób – trasa jak w p.3. czas zwiedzania ok 1,5 - 2 godzin



Na stronie podany jest tez link zewnętrzny, ale jak to zwykle bywa na stronach przystosowanych do urządzeń mobilnych... niewiele tam treści. No tak... kto w dzisiejszych czasach... czyta?
http://www.niedzica.pl/52-Elektrownia_Wodna_w_Niedzicy





niedziela, 31 stycznia 2021

Niedzica pełna legend...

[w: Pieniny spiskie]

https://www.geocaching.com/geocache/GC4JNRB


Z zamkiem niedzickim wiąże się ciekawą legendę o parze zakochanych.

Dawno dawno temu zamek był domem młodej pary - księżniczki Brunhildy i księcia Bogusława. Byli w sobie bardzo zakochani... z czasem jednak dni spokoju i sielanki zamieniły się w prawdziwe piekło. Coraz częściej zdarzały się małżeńskie kłótnie. 

Pozostałym mieszkańcom zamku trudno było wytrzymać z wiecznie kłócącą się parą. Kazali jej więc zamieszkać w zamkowej wieży, skąd miało ich nie być słychać. Para wciąż się awanturowała. Podczas jednej z potyczek słownych doszło do potyczki fizycznej - Brunhilda rzuciła w męża porcelanową wazą, a ten w złości mocno ją odepchnął. 

Wątła Brunhilda przeleciała przez komnatę i wypadła przez okno wieży. Spadła prosto do znajdującej się poniżej studni. Załamany Bogusław, dręczony wyrzutami sumienia, dniami i nocami błąkał się bez celu po zamku i powtarzał "Przebacz mi Brunhildo". Odpowiedź nadeszła. Usłyszał głos dobywający się ze studni "Przebaczam Ci Bogusławie łysy", co przyniosło spokój jego znękanej cierpieniem duszy. 

Zagadkę stanowił użyty przymiotnik "łysy". Książę miał bowiem bujną czuprynę. Gdy kolejnego dnia rankiem spojrzał w swoje odbicie w lustrze, dostrzegł, że po jego włosach nie ma śladu. To stało się podstawą do wiary w to, że jeśli ktoś wymówi imię swojej ukochanej nad studnią a ma coś na sumieniu, obudzi się następnego dnia łysy.


piątek, 29 stycznia 2021

Ostrowiec Świętokrzyski - ulice powstałe z macew

https://www.geocaching.com/geocache/GC5YN02_zydowskie-macewy


Cmentarz komunalny, w Ostrowcu Świętokrzyskim, powstał w latach 60. ubiegłego wieku, gdy przewodniczącym Prezydium Miejskiej Rady Narodowej był Bolesław Pożoga. Pierwsze pochówki nastąpiły w 1965 roku. 

Tajemnicę budowy muru cmentarnego trudno będzie wyjaśnić. Nikt by jej nie odkrył, gdyby nie upływ czasu. Przez pół wieku wiatr i deszcz zrobiły swoje, skruszyły, zmyły tynk i odsłoniły zadziwiającą prawdę. Przechodząc wzdłuż ogrodzenia na odcinku około 250 metrów dokładnie widać kawałki płyt zwieńczone łukami, z fragmentami tekstów. Większość macew została wmurowana awersem do środka ogrodzenia, na zewnątrz widać tył płyt, wyraźnie prążkowane. 

Cmentarz żydowski, z którego pochodzą macewy, powstał w Ostrowcu zapewne zaraz po pojawieniu się w mieście Żydów, w XVII wieku. Najstarsze udokumentowane pochówki pochodziły z około 1740 roku. W okresie okupacji hitlerowskiej cmentarz zwany kirkutem znalazł się na terenie getta utworzonego w kwietniu 1941 roku. Niemcy dokonywali tu egzekucji. Po wywiezieniu Żydów do obozów w Treblince i Oświęcimiu nekropolia została zdewastowana. 

Mur, który okalał cmentarz, zniszczono. Nagrobki były wykorzystywane do brukowania dzielnic w północno-zachodniej części miasta, skąd wysiedlano Polaków i zasiedlano Niemcami. Z pomników nagrobnych powstawały ulice: Widok, Czerwińskiego, Kuźnia, gdzie widoczne były macewy w chodnikach jeszcze do lat 70. 

Gdy zobaczyli je przyjeżdżający do miasta Żydzi, zrobili awanturę. Wtedy wyjęto macewy z chodnika i ułożono w części parku na kirkucie zwanej lapidarium. Leżą w pryzmach do dzisiaj, chociaż minęło już czterdzieści lat. Zarośnięte trawą, zaniedbane. 

To nie są jednak wszystkie macewy, które zgromadzono z terenu miasta. Po wyzwoleniu cała społeczność żydowska, licząca przed wojną 11 tysięcy mieszkańców, czyli jedna trzecia populacji miasta, przestała istnieć. Jeszcze pojawiały się pojedyncze osoby narodowości żydowskiej, odbywały się pochówki na kirkucie. Jednak w 1947 roku Żydzi praktycznie już nie mieszkali w Ostrowcu. 

Mieszkańcy miasta zaczęli wtedy wykorzystywać macewy przy umacnianiu skarpy kirkutu, budowie domów przy ulicach Sienkiewicza i Mickiewicza. Murek oporowy przy ulicy Głogowskiego, od strony starej części Urzędu Miasta, też powstał z macew i jest obłożony piaskowcem.

Mogielica - najwyższy szczyt Beskidu Wyspowego

 https://www.geocaching.com/geocache/GC7512C

Mogielica.


Mogielica (1170 m n.p.m). wznosi się na obszarze trzech gmin: Dobra, Słopnice i Kamienica. Deniwelacje względem dna dolin leżących u jej podnóża sięgają 760 m. Mogielica nie jest typowym wzniesieniem Beskidu Wyspowego, gdyż w różnych kierunkach odchodzą od niego długie boczne grzbiety. Najdłuższy odchodzi w południowym kierunku i poprzez wzniesienia Krzystonowa i Jasienia ciągnie się aż do przełęczy Przysłop. W grzbiecie tym jest jednak dość głęboką przełęcz (pomiędzy Mogielicą a Małym Krzystonowem), przez którą prowadzi dobra, lecz zamknięta dla ruchu pojazdów droga leśna z Półrzeczek do Szczawy. Długi grzbiet tworzy też Mogielica do Przełęczy Słopnickiej. Liczne potoki spływające z Mogielicy zasilają rzeki: Jurkówkę, Słopniczankę, Łososinę, Kamienicę Gorczańską.

Rozległy masyw Mogielicy jest zalesiony. Są to głównie lasy świerkowo-jodłowe i buczyna karpacka, wierzchołkowe partie zaś porasta skarlały las świerkowy. Ten las świerkowy to jedyny w całym Beskidzie Wyspowym fragment regla górnego. Wielki kompleks leśny stanowi ostoję wielu rzadkich zwierząt. Z większych ssaków występują tu: borsuk, popielica, wydra, jeleń, sarna, dzik, ryś, okresowo pojawiają się wilki. Z rzadszych płazów występuje kumak górski, traszka górska i karpacka. Kompleksowe badania trwające od 2001 potwierdziły występowanie tutaj aż 105 gatunków ptaków lęgowych, w tym tak rzadkich, jak: głuszec, orlik krzykliwy, cietrzew, puszczyk uralski, włochatka, sóweczka, puchacz, dzięcioły białogrzbiety i trójpalczasty, siwerniak, czeczotka. Dla większości z nich Mogielica jest jedyną ostoją w całym Beskidzie Wyspowym.

Form skalnych jest niewiele. Z rzadka spotkać można niewielkie ostańce skalne i szczeliny skalne. Na południowo-wschodnim grzbiecie Mogielicy opadającym do Przełęczy Słopnickiej, przy zielonym szlaku turystycznym znajduje się szereg zwietrzałych skał.

25 lutego 2011 na szczycie Mogielicy oraz na jej północnych stokach utworzono rezerwat przyrody Mogielica o powierzchni 50,44 ha wraz z otuliną o powierzchni 90,69 ha. Głównym celem rezerwatu jest ochrona głuszca i jego biotopu oraz innych rzadkich gatunków ptaków, ich siedlisk przyrodniczych, a także form skalnych.

W masywie Mogielicy znajdowało się kilkanaście polan. Największa z polan to położona na południowo-zachodnim grzbiecie poniżej szczytu widokowa polana zwana Stumorgi, Polaną Stumorgową lub Halą Stumorgową. Nazwa hali Stumorgi pochodzi od dawnej jednostki powierzchni – mórg (ok. 0,5 ha). W istocie hala miała powierzchnię większą od 50 ha. Dawniej stały na niej szałasy i mieszkańcy Jurkowa wypasali tu ogromne stada owiec. Obecnie, po zaprzestaniu wypasu, hala stopniowo zarasta, a jej powierzchnia uległa już zmniejszeniu. Na północnym grzbiecie Mogielicy znajduje się dużo mniejsza, lecz bardzo widokowa polana Wyśnikówka, stanowiąca charakterystyczny, rozpoznawalny z daleka element sylwetki Mogielicy. Na przedłużeniu tego grzbietu w północno-zachodnim kierunku (przy niebieskim szlaku) znajduje się druga co do wielkości Cyrla. Na polanie tej nadal prowadzi się koszarowy wypas owiec. Z wszystkich tych polan roztaczają się szerokie widoki. Turyści wędrujący od przełęczy Rydza Śmigłego w dolnej części podejścia przechodzą przez niewielką polanę Mocurka. Inne polany znajdują się poza szlakami turystycznymi lub już zarosły lasem.

Mogielica jest celem wycieczek turystycznych. Mogielica należy do Korony Gór Polski. Popularność szczytu wzrosła od czasu wybudowania na nim wieży widokowej. Od dawna rozważa się też wybudowanie schroniska górskiego. Na szczycie Mogielicy od wielu już lat organizowany jest w sierpniu (w przedostatnią niedzielę) coroczny „Złaz turystyczny – Mogielica”. Jego organizatorami są gminy, na których terenie leży ten szczyt, a więc Dobra, Słopnice, Kamienica, a także starostwo Limanowej.

Z polany z krzyzem papieskim są piekne widoki na Tatry i Gorce.

Widok z polany pod Mogielicą.

 

Mogielica jest ważnym węzłem szlaków turystycznych:

szlak turystyczny zielony – zielony z przełęczy Ostrej przez Cichoń, Przełęcz Słopnicką, szczyt Mogielicy (3:15 h, ℯ 2:20 h), Przełęcz Rydza-Śmigłego, Łopień do Dobrej (z Mogielicy 4 h, ↑ 4:45 h),
szlak turystyczny niebieski – niebieski z Jurkowa przez szczyt Mogielicy 2:45 h, ℯ 2 h), Stumorgową Halę, przełęcz między Mogielicą a Krzystonowem do Szczawy (z Mogielicy 3:30 h, ↑ 4:50 h),
szlak turystyczny żółty – żółty z Tymbarku, północnym podnóżem Łopienia, przez Zaświercze, szczyt Mogielicy (5 h, ℯ 4 h), Stumorgową Halę, Krzystonów, Jasień na przełęcz Przysłop (z Mogielicy 3:20 h, ↑ 4.20 h).
szlak papieski – z Limanowej przez Skiełek, Ostrą, Cichoń, Przełęcz Słopnicką, Mogielicę, przełęcz Rydza Śmigłego, Jurków.

Wojkowa w Sudetach

https://www.geocaching.com/geocache/GC5CX65


 Wojkowa (502 m n.p.m.) – wzniesienie w południowo-zachodniej Polsce, w Sudetach Zachodnich, na Pogórzu Izerskim.

Położone jest w południowo-zachodniej części Pogórza Izerskiego, w środkowej części Przedgórza Izerskiego, około 2,8 km na północny zachód od północnej granicy miejscowości Giebułtów.


Wojkowa jest najwyższym szczytem Pogórza Izerskiego. Wyrasta na Przedgórzu Izerskim pomiędzy wsiami Świecie i Giebułtów, w kształcie wyraźnie zaznaczonej kopuły, z łagodnymi zboczami. Powierzchnia wierzchowiny jest tak wyrównana, że wierzchołek jest trudno rozpoznawalny.

Podłoże wzniesienia stanowi blok karkonosko-izerski, zbudowany z gnejsów i granitognejsów, a podrzędnie z łupków łyszczykowych i amfibolitów. Szczyt i zbocza wzniesienia pokrywa warstwa młodszych osadów glin, żwirów, piasków i lessów z okresu zlodowaceń plejstoceńskich i osadami powstałymi w chłodnym, peryglacjalnym klimacie. Partie szczytowe w całości porasta las świerkowy z niewielką domieszką drzew liściastych tzw. "Las Stankowicki". Zbocze wschodnie i zachodnie góry, poniżej szczytu częściowo zajmują łąki i pola uprawne oraz w większej części nieużytki. Położenie wzniesienia, kształt i płaska część szczytowa, czynią wzniesinie rozpoznawalnym w terenie. Na wschodnim zboczu starsze skały przebite są przez granity, które tworzą twardzielową skałkę o nazwie "Sicina".

Wzniesienie zaliczane jest do Korony Sudetów Polskich.

Na szczyt wzniesienia prowadzi ścieżka. Najwyższy punkt wzniesienia jest trudny do odnalezienia znajduje się po wschodniej stronie, kilkadziesiąt metrów od ścieżki.

czwartek, 28 stycznia 2021

Rezerwat Wietrznia w Kielcach

 


Rezerwat przyrody nieożywionej "Wietrznia" położony jest w południowo-wschodniej części Kielc.

Od 1893 roku wydobywano tutaj systemem stokowym i stokowo wgłębnym wapienie i dolomity na produkcję wapna oraz jako kamień budowlany i tłuczeń drogowy. W 1974 roku zaprzestano eksploatacji surowca, a pozostałością po działalności górniczej są dziś trzy połączone ze sobą kilkupoziomowe wyrobiska. Wyrobiska te tworzą dziś zagłębienie o łącznej długości ok. 900m. W południowo-wschodniej części rezerwatu zlokalizowane jest Centrum Geoedukacji.

Rezerwat Wietrznia jest doskonałym miejscem spacerowym (m.in. przez dno dawnych wyrobisk przebiega specjalnie przygotowana ścieżka edukacyjna) gdzie z licznych tablic można dowiedzieć się wielu informacji na temat przeszłości geologicznej terenu obecnych Kielc. Natomiast z punktów widokowych można obserwować panoramę Gór Świętokrzyskich, w tym górę Telegraf.

ENG: 
Inanimate nature reserve "Wietrznia" located in the south-eastern part of the city of Kielce.


Since 1893, the system was mined here conical and conical plunge limestone and dolomite lime production and as a building stone and gravel road. In 1974, the discontinued operation of raw material, and a remnant of the mining activities are now three connected to each other by several levels of the excavation. Workings today they form a cavity with a total length of approx. 900m. In the south-eastern part of the reserve is located Geoeducation Center.

Wietrznia reserve is a great walking place where on the number of tables you can find a lot of information on the area's geological past present Kielce. From the vantage points you can see the panorama of the Góry Świętokrzyskie with the Telegraf mountain.

Starachowicka kolej wąskotorowa

https://www.geocaching.com/geocache/GC88BRT

Rozwój kolejki wąskotorowej w okolicach Starachowic był ściśle związany z zakładami przemysłowymi, kopalniami. Ruch został zawieszony z powodu zamykania kopalń, wielkiego pieca.


Od 2004 roku przywrócono ruch osobowy na 6-kilometrowym odcinku Starachowice - Lipie, a także 7-kilometrowy odcinek Iłża - Marcule. W wybrane dni można skorzystać z przejażdżki i przy okazji urządzić ognisko w Lipiu, bądź zwiedzić arboretum w Marculach. Więcej informacji można znaleźć tutaj:

szerokość toru: 750mm

długość ok 20km

rodzaj ruchu: towarowy, po wojnie także pasażerski
rok zamknięcia: 1997

Dwór w Szańcu

https://www.geocaching.com/geocache/GC7CVJY

 

Dwór w Szańcu – murowany dwór z lat 1580-1609 położony w miejscowości Szaniec w powiecie buskim w województwie świętokrzyskim w Polsce. Obiekt został wpisany do rejestru zabytków nieruchomych województwa świętokrzyskiego.


 

 

Dwór renesansowy z wykorzystanymi elementami wcześniejszej gotyckiej budowli obronnej. Obecnie ruina zwana Murowańcem, został zbudowany przez rodzinę Padniewskich, którzy tylko sporadycznie w nim przebywali. Zamieszkiwany był głównie przez dzierżawców lub administratorów, szczególnie kiedy majątek włączono do ordynacji Myszkowskich. W połowie XIX wieku pojawiła się informacja, że w rezydencji mieścił się zbór ariański, jednak opis kościoła i parafii w Szańcu dokonany w 1664 roku przez kurię krakowską, jak również akta synodów różnowierczych zdecydowanie zaprzeczają tej tezie. W budynku (w dwukondygnacyjnych piwnicach, parterze i piętrze) znajdowała się kwadratowa sień, po bokach cztery pomieszczenia. Około 1815 opustoszał, odtąd w ruinie.

Kolejnymi właścicielami dworu po Myszkowskich byli: Wielopolscy, Jan Olrych Szaniecki, Bocheńscy, baron Emil Rayski i Nowakowscy. Jan Olrlych-Szaniecki przed 1831, nieopodal istniejących ruin dworu, zbudował nowy podpiwniczony budynek parterowy, pokryty gontem i liczący osiem pokoi. Pozostały jednak po nim tylko fundamenty. Od 1985 dwór jest remontowany przez osobę prywatną.

 

źródło: wikipedia

Dwór w Konarach

 https://www.geocaching.com/geocache/GC7CP57


Klasycystyczny dwór w Konarach został zbudowany prawdopodobnie w 1920 roku, dla rodziny Grabowskich, prawdopodobnie na miejscu starszego założenia.


Jest to parterowa budowla założona na planie prostokąta, posadowiona na wysokim kamiennym fundamencie, nakryta mansardowym dachem z facjatami. W osi elewacji ogrodowej znajduje się wydatny ryzalit poprzedzony wachlarzowatymi schodami. Całość otacza park krajobrazowy pochodzący prawdopodobnie z XVIII wieku. W pobliżu stoi obora, domek ogrodnika i spichlerz z XIX wieku. Wewnątrz zachowały się oryginalne okna, drzwi, dębowe parkiety, lampy i piece kaflowe, którymi jeszcze obecnie ogrzewa się budynek. 

Pod koniec XIX wieku dwór należał do Felicji Malinowskiej. Po zakończeniu II wojny światowej we dworze mieściła się gminna szkoła rolnicza. Obecnie budynek należy do Rolniczej Spółdzielni Produkcyjnej „Zgoda” w Konarach.

 Konary są położone 2 km na wschód od Mogilan, przy lokalnej drodze do Świątnik Górnych. Dwór znajduje się w północnej części wsi, po zachodniej stronie drogi.

  • http://zamki.rotmanka.com/portfolio/konary-klasycystyczny-dworek-grabowskich/

NIeistniejący cmentarz z Iwś nr 398 - Bieńczyce-Dłubnia.

 https://www.geocaching.com/geocache/GC43AW5

N 50° 05.348' E 020° 02.635'


Spośród 400 Zachodniogalicysjskich Cmentarzy Wojennych, najmniej szczęścia miały te z Okręgu Kraków. Do naszych czasów nie dotrwała 1/3 z nich, wygląd większości z pozostałych został znacznie zmieniony. Główną przyczyną był urbanistyczny rozwój miasta, dla którego mogiły z I wś nie stanowiły wartości historycznej, a jedynie przeszkodę w rozwoju.

Na terenie Bieńczyc, w okolicy ul. Makuszyńskiego, znajdowała się pojedyncza mogiła żołnierza austraickiego. Niewiele dziś wiadomo na temat jej wyglądu, brak jest nawet danych na temat jej lokalizacji - co dziwi, gdyż została zlikwidowana dopiero w l. 50 XXw wskutek poszerzania ul. Makuszyńskiego.

Obecnie brak jest jakichkolwiek śladów po tej mogile. Postanowiłem jednak upamiętnić to miejsce niniejszą, symboliczną skrytką. Znajduje się ona na terenie ogólnodostępnego ogródka pokazowego zakładu produkcji wyrobów betonowych przy ul. Makuszyńskiego. Ogródek w chwili obecnej jest mocno zaniedbany, wciąż jednak można na jego terenie znaleźć kilka ciekawych zakątków.

Gdów - cmentarz nr 375

https://www.geocaching.com/geocache/GC4EKN9


Austriacki cmentarz wojenny z okresu I wojny światowej wybudowany przez Oddział Grobów Wojennych C. i K. Komendantury Wojskowej w Krakowie i znajdujący się na terenie jego okręgu X Limanowa.

Znajduje się w północnej części miejscowości Gdów, w powiecie wielickim. Jest to niewielka kwatera, na cmentarzu parafialnym obok Kopca-mogiły powstańców 1846 roku.

Pochowano na nim 11 żołnierzy austriackich z 34 IR, 55 IRi 80 IR pułków piechoty, z 3. pułku strzelców i 30. pułku ciężkiej artylerii polowej oraz 1 żołnierza rosyjskiego z 100. pułku piechoty, poległych w dniach 9-16 grudnia 1914 r.
Cmentarz projektował Gustaw Ludwig.

 

Gdów - widoczne ślady bitwy

https://www.geocaching.com/geocache/GC4EKN9


Kopiec-mogiła powstańców 1846 roku, usypano w 1906 r. Jest on mogiłą zbiorową 154 powstańców poległych w bitwie pod Gdowem. Na szczycie rzeźba przedstawiająca personifikację Ojczyzny fundacji rodziny poległego Michała Rottermunda.



Bitwa pod Gdowem – miała miejsce 26 lutego 1846 w okolicach Gdowa, podczas powstania krakowskiego. Była to jedyna bitwa stoczona podczas tego zrywu niepodległościowego.

Na wieść o wybuchu powstania wojska austriackie, dowodzone przez pułkownika (później generała) Ludwiga von Benedeka, ruszyły z Tarnowa. Ich niewielkie siły (niespełna 500 ludzi) wzmocnili chłopi z Marszowic, Nieznanowic i Pierzchowca (późn. Pierzchowa), uzbrojeni w kosy, cepy i widły. Tak duże poparcie Austriacy zawdzięczali obietnicy, że chłopi biorący udział w walce ze zbuntowaną szlachtą otrzymają cetnar soli i po 5 złotych za każdego jeńca.

Idące z Łazan wojska powstańcze (380 ludzi - mieszczanie, chłopi i szlachta), dowodzone przez pułkownika Jakuba Suchorzewskiego (który sam jednak nie zjawił się na placu boju, a dowiedziawszy się o klęsce uciekł w kierunku Dobczyc, zabierając kasę powstańczą) zaatakowały idące od strony Bochni siły austriackie. Doszło do bardzo zażartej bitwy. Powstańcza kawaleria nie zdołała jednak odeprzeć ataku i musiała się wycofać, a piechota poniosła ciężkie straty rozpaczliwie broniąc się wśród zabudowań. W końcu otoczeni polscy kosynierzy zebrali się pod murem cmentarza, gdzie zostali wymordowani co do jednego. Tylko niewielka część oddziału zdołała ujść do Krakowa.

154 powstańców, poległych w czasie bitwy, pochowano na terenie pastwiska obok cmentarza. W 1906 roku na mogiłach powstańców usypano kopiec i włączono go w obręb cmentarza.

W mogile pod kopcem leży 154 powstańców. W bitwie pod Gdowem 1846 r. zginęło ich dużo więcej. Część powstańców próbowało uciekać gościńcem w stronę Dobczyc. Zostali doścignięci i zabici przez bandy rozbestwionych chłopów.
Leżą w Gdowie przy ul. Myślenickiej pod krzyżem krożanskim – 3
w Kunicach pod figurą we wspólnej mogile z żołnierzami z II wojny światowej – 6
oraz w Winiarach pod kapliczką w centrum wsi – 8.

Następnego dnia Austriacy zajęli Wieliczkę.


Nagrobek jeńców Wielkiej Wojny - Sobota

https://www.geocaching.com/geocache/GC3GC4K


W pobliżu ruin XIV-wiecznego kościoła w Sobocie można znaleźć osobliwy nagrobek w formie piaskowcowego słupa. Po obu stronach umieszczono na nim inskrypcje poświęcone zmarłym jeńcom wojennym. Jednym z pochowanych był Rosjanin z guberni orłowskiej, Fiodor Cygankow. Drugi jeniec, Wincenty Królik był Polakiem, wcielonym do armii carskiej. Obydwaj zmarli w niemieckiej niewoli 26 listopada 1918 r., już po zakończeniu działań wojennych i spoczęli w śląskiej ziemi pod jednym nagrobkiem. Przygotowujący epitafium Niemcy starali się polskiego jeńca upamiętnić inskrypcją w jego ojczystym języku. Efekt wygląda następująco: "S.P. Wizenti Krulik Zmarl dnia 26/XI 1918 r. Na Pamiatke drogiemu Towazysowi Wcasie Swiatowej Zowieruchi w Niemieckiej Niewoli Potak Cionskich Cierpieniach Spokui jego dusy Proszę Zmuwie Zurowaśź".

Rosjanin również został upamiętniony w ojczystym języku, więc druga strona nagrobka zawiera opis cyrylicą.

Nagrobek: N51 05.019 E15 40.365

Żabno - Cmentarz nr 253

 N 50° 08.249' E 020° 53.319'

https://www.geocaching.com/geocache/GC80NRC

Cmentarz z I wojny światowej nr. 253 znajdujący się mieście Żabno w powiecie tarnowskim, w gminie Radłów. Jeden z ponad 400 zachodniogalicyjskich cmentarzy wojennych zbudowanych przez Oddział Grobów Wojennych C. i K. Komendantury Wojskowej w Krakowie.

Cmentarz zaprojektował Johann Waltz. Kwatera wojskowa położona na cmentarzu parafialnym, w starszej części, po prawej stronie od alejki centralnej. Wejście na kwaterę przez bramkę zwieńczoną podwójnym "rosyjskim" krzyżykiem. Od reszty cmentarza kwatera oddzielona jest barierami z podwójnych rur pomiędzy stalowymi słupkami - w narożnikach tylko są to słupki betonowe z wyjątkiem fragmentu ogrodzenia od strony północno wschodniej który wykonano w formie pełnego muru betonowego. Z muru wyróżniona jest ściana pomnikowa z tablicą inskrypcyjną która głosi w tłumaczeniu:

WALCZĄCY ZA ŻYCIA - LEŻĄ PO ŚMIERCI POJEDNANI/ OJCZYZNA OPŁAKUJE JEDNAKOWO ZWYCIĘZCÓW I POKONANYCH

Pola grobowe obwiedzione krawężnikami, na grobach znajdują się krzyże kute 4 typów - zaprojektowane przez Watzala o bogatej formie i detalach na groby pojedyncze i większe, z daszkiem na groby masowe oraz proste, prętowe projektu Mayra. Oprócz pochowanych żołnierzy z okresu Wielkiej Wojny spoczywają tutaj także polscy żołnierze polegli we wrześniu 1939 roku (grób na prawo od wejścia), oraz żołnierze Armii Czerwonej polegli w 1945 r. Żołnierzom radzieckim poświęcony jest pomnik stojący przed właściwym pomnikiem tego cmentarza - niezbyt wysoki obelisk zwieńczony kulą i pięcioramienną gwiazdą. Spoczywa tutaj 3 żołnierzy austro-węgierskich  (wszyscy znani z nazwisk - m.in. huzarzy 5. pułku huzarów i 9. pułku huzarów honwedu) oraz 239 żołnierzy rosyjskich (głównie z: 7. Rewalskiego pp., 13. Biełozerskiego pp, 20 Galickiego pp., 33. Jeleckiego pp, 38. Tobolskiego pp., 122. Tambowskiego pp. 125. Kurskiego pp., 126. Rylskiego  pp.,155. Kubańskiego pp., 10. Niżnonowgorodskiego batalionu saperów, 21.Rowieńskiego batalionu saperów.)


[ENG]

The cemetery was designed by Johann Waltz. War Cemetery located on the parish cemetery, in the older part, on the right side from the central avenue. Entrance to the headquarters through the gate topped with a double "Russian" cross. From the rest of the cemetery, the quarters are separated by barriers from double pipes between steel posts - in the corners only there are concrete pillars with the exception of a fragment of the fence from the north-east side which was made in the form of a full concrete wall. 

Burial fields surrounded with curbs, on the graves there are forged crosses of 4 types - designed by Waltz with rich form and details for single and larger graves, with a roof for mass graves and simple crosses of the Mayra project. In addition to buried soldiers from the Great War, Polish soldiers fallen in September 1939 (grave to the right from the entrance), and soldiers of the Red Army died in 1945. Soviet soldiers are devoted to a monument standing in front of the proper monument of this cemetery - not too high obelisk topped a ball and a five-pointed star. Three Austro-Hungarian soldiers are buried here (all known from the surnames - including the Hussars of the 5th Hussars Regiment and 9th Honorary Hussars) and 239 Russian soldiers.

Snieznik - przyjazn polsko-czeska

 https://www.geocaching.com/geocache/GC8QYJ1




Śnieżnik jest najwyższym szczytem Masywu Śnieżnika i 17. co do wysokości w całych Sudetach. Jest on jedyną górą w masywie Śnieżnika, która wystaje ponad górną granicę lasu.

Śnieżnik jest rozrogiem – zwornikiem sześciu grzbietów:

  • grzbietu północnego ze Żmijowcem, Rudką, Janowcem i Krzyżnikiem, Czarną Górą i Krowiarkami,
  • północno-wschodniego ramienia góry Stromej (1166 m n.p.m.) i Młyńska (991 m n.p.m.),
  • wschodniego grzbietu granicznego schodzącego do Przełęczy Płoszczyna,
  • południowego grzbietu Sušiny i Podbělki, położonego w całości w Czechach,
  • południowo-zachodniego grzbietu granicznego, z Małym Śnieżnikiem i Trójmorskim Wierchem,
  • zachodniego ramienia Średniaka (1210 m n.p.m.).

Skały metamorficzne

Śnieżnik zbudowany jest ze skał metamorficznych. Wschodnia część góry jest zbudowana z lokalnych odmian gnejsów, zwanych śnieżnickimi i gierałtowskimi. Zachodnią część tworzą metamorficzne łupki łyszczykowe. Występują tu także soczewy marmurów, jak również łupków łyszczykowych z granatami, łupków kwarcowych, łupków grafitowych, amfibolitów, serpentynitów i eklogitów. Skały te należą do metamorfiku Lądka i Śnieżnika.

Rzeźba glacjalna

Na stokach Śnieżnika występują rumowiska skalne, powstałe w czasie plejstocenu w klimacie peryglacjalnym. Z tego samego okresu pochodzi nisza niwalna w południowym zboczu. W zagłębieniu tym, ok. 200 m od szczytu, bierze początek Morawa, jedna z większych rzek Czech i największa rzeka Moraw.

W niższych partiach Śnieżnika znajdują się sztolnie poszukiwawcze za złożami uranu.

Świat roślinny i zwierzęcy Śnieżnika jest najbogatszy w całych Sudetach, ponieważ przebiegają tam granice zasięgów występowania wielu gatunków – sudeckich, karpackich, alpejskich, a nawet śródziemnomorskich.

Piętrowy układ roślinności

Wyraźnie zaznaczony jest piętrowy układ roślinności:

  • do 500 m n.p.m. – użytki rolne, zazwyczaj łąki; występują m.in. pełnik europejski, dziewięćsił bezłodygowy,
  • 500–1000 m n.p.m. – regiel dolny w postaci borów świerkowych lub lasów mieszanych świerkowo-bukowych,
  • 1000–1250 m n.p.m. – regiel górny – bór świerkowy, w runie występują borówki czernica i brusznica,
  • powyżej 1250 m n.p.m. – łąki górskie.

Te ostatnie posiadają największą wartość przyrodniczą. Występują tu licznie gatunki roślin rzadkich i chronionych oraz sztucznie wprowadzona kosodrzewina.

Fauna

Świat zwierzęcy również obfituje w cenne gatunki: muflony (sztucznie wprowadzony), cietrzewie, głuszce. Wśród płazów występują salamandra plamista i traszka górska, wśród gadów zaskroniec i żmija zygzakowata. Obecne są tu również endemiczne gatunki chrząszczy, błonkówek, muchówek i pajęczaków.

Ochrona przyrody

Dla ochrony przyrody ożywionej utworzono na Śnieżniku już w 1938 roku rezerwat przyrody, odtworzony pod polskimi rządami w 1965 roku jako ścisły. Obejmuje on część szczytową powyżej wysokości 1150 m n.p.m., jego powierzchnia wynosi 192 ha.

W roku 1977 utworzono Rezerwat przyrody Jaskinia Niedźwiedzia, a w 1981 Śnieżnicki Park Krajobrazowy, obejmujący Masyw Śnieżnika, Góry Bialskie i Góry Złote.

Historia

Śnieżnik musiał być znany turystom już pod koniec XVIII wieku – z tego okresu pochodzą pierwsze utrwalone informacje (panoramy i wzmianki pisane). Prawdziwy rozkwit turystyki rozpoczął się w 1838 roku, kiedy to Śnieżnik i jego okolice stały się własnością księżniczki Marianny Orańskiej. Szczyt stał się modnym celem wędrówek – między innymi podziwiano na nim wschody i zachody słońca.

W 1871 roku na zlecenie księżnej zbudowano na Hali pod Śnieżnikiem schronisko, które stoi do dziś.

Śnieżnik był tak popularny, że w latach 1895–1899 zbudowano tutaj kamienną wieżę widokową w kształcie cylindrycznej baszty. Wzniesiona została z inicjatywy Kłodzkiego Towarzystwa Górskiego i miała służyć podniesieniu atrakcyjności wycieczek na szczyt. Potężna konstrukcja, nawiązująca do modnego wówczas romantycznego stylu naśladującego średniowiecze, miała 6 kondygnacji i wysokość 33,5 m. Nadano jej imię cesarza Wilhelma I i dobudowano budynek mieszczący małe schronisko.

W 1912 roku po czeskiej (wówczas austro-węgierskiej) stronie, w pobliżu źródeł Morawy, MSSGV oddało do użytku kolejne schronisko – Schronisko księcia Liechtensteina na Śnieżniku (Fürst Johann Liechtenstein Schutzhaus).

Po II wojnie światowej infrastruktura turystyczna zaczęła podupadać. W 1971 roku rozebrano czeskie schronisko (do dziś widoczne są fundamenty), a 11 października 1973 roku wysadzono w powietrze zaniedbaną, rozpadającą się wieżę widokową. Jej resztki tworzą dziś kulminację na kopule szczytowej.

Dla Czechów symbolem Śnieżnika jest kamienna rzeźba słonia stojąca obok fundamentów schroniska po czeskiej stronie granicy. Rzeźbę ustawili w 1932 roku członkowie grupy artystycznej Jescher zaprzyjaźnieni z dzierżawcą schroniska Liechtensteina Oskarem Gutwinskim. Nazwa grupy miała pochodzić od odgłosu (w języku niemieckim), który wydaje kichający słoń.

Współczesność

Śnieżnik pozostaje wciąż jednak jedną z najczęściej odwiedzanych gór ziemi kłodzkiej. Schronisko „Na Śnieżniku” słynie z barwnych imprez sylwestrowych, podczas których liczba gości przewyższa wielokrotnie liczbę łóżek, a często trudno nawet o miejsce na podłodze.

Przejście graniczne

Od połowy lat 90. XX w. dla pieszych na szczycie funkcjonowało (do 21 grudnia 2007 – dnia przystąpienia Polski i Czech do Układu z Schengen) turystyczne przejście graniczne Śnieżnik – Vrchol Kralického Snežníku.

Szlaki turystyczne

Przez szczyt Śnieżnika przechodzą szlaki turystyczne:

  • szlak turystyczny zielony (polski) od schroniska „Na Śnieżniku” do Przełęczy Płoszczyna i dalej do Bielic,
  • szlak turystyczny żółty (czeski) od wsi Vélka Morava, kończący się na szczycie,
  • szlak turystyczny czerwony (czeski) z Králíków do Ramzovej.