Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Judaica. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Judaica. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 26 czerwca 2022

Myślenice - cmentarz żydowski


Cmentarz, polozony na wzgórzu, nieopodal drogi krajowej Zakopane – Kraków, przy ul. Sobieskiego, (na górze zwanej „ szubienna” dawniej w tym miejscu znajdowala sie szubienica dla skazanców). Cmentarz ciagnie sie waskim klinem w dól, powierzchnia 0,12 hektara. Na cmentarzu zachowalo 11 plyt nagrobnych. Przy bramie umieszczono tablice z napisem o tresci: "Cmentarz zydowski zalozony przez Gmine Izraelicka w Myslenicach w 1874 r., zdewastowany w okresie okupacji 1942 – 1943. odnowiony w 1961 r. z funduszów centralnej zydowskiej komisji spolecznej – Kongregacja Wyznania Mojzeszowego w Krakowie". Naprzeciwko wejscia na cmentarz znajduje sie pomnik z umieszczona pionowo plyta, z napisem w jezyku polskim i hebrajskim: "Czesc pamieci ofiarom hitleryzmu oraz zmarlym z Myslenic, Sulkowic, Harbutowic, Dobczyc i innych miejscowosci powiatu myslenickiego". Pomnik zostal zbudowany w 1963 r., z funduszy JOINTu, wokól pomnika mur z przytwierdzonymi fragmentami macew. Czesc nagrobków ze zniszczonego cmentarza zostala wykorzystana do ulozenia chodnika przy ul. Sobieskiego w strone Rynku



Najstarszy zachowany do dzis nagrobek pochodzi z 1874 r., (14 tiszri 5635 r.,), wyryte na nim epitafium glosi:„"Tu pochowany maz doskonaly i prawy, czcigodny Chaim Natan, syn Abrahama blogoslawionej pamieci, który zmarl w dobrym imieniu w dniu wigilii swietej soboty i wigilii swieta Sukkot 14 Tiszri 635 roku wedlug malej rachuby, Niech jego dusza zostanie wlaczona w wieniec wieczystego zycia”Z myslenickiego cmentarza korzystaly sasiedzkie gminy zydowskie – Dobczyce, Sulkowice, Gdów.Wg D. Jakubowicz prace na cmentarzu spolecznie wykonywali: Meir Kaufteil i Nachman Stiel. Oprócz córki Jafy, która po pogromie Doboszynskiego wyjechala do Palestyny, wszyscy zgineli. Jafa Kirschenbaum przezyla . Sa tu pochowani m. in. rabini: Izaak Hirszfeld, Dow Bejrisz, Samuel syn Mosze Jakuba. Ostatniego pochówku dokonano tu w 1941 roku"

/www.sztetl/org.pl/

piątek, 29 stycznia 2021

Ostrowiec Świętokrzyski - ulice powstałe z macew

https://www.geocaching.com/geocache/GC5YN02_zydowskie-macewy


Cmentarz komunalny, w Ostrowcu Świętokrzyskim, powstał w latach 60. ubiegłego wieku, gdy przewodniczącym Prezydium Miejskiej Rady Narodowej był Bolesław Pożoga. Pierwsze pochówki nastąpiły w 1965 roku. 

Tajemnicę budowy muru cmentarnego trudno będzie wyjaśnić. Nikt by jej nie odkrył, gdyby nie upływ czasu. Przez pół wieku wiatr i deszcz zrobiły swoje, skruszyły, zmyły tynk i odsłoniły zadziwiającą prawdę. Przechodząc wzdłuż ogrodzenia na odcinku około 250 metrów dokładnie widać kawałki płyt zwieńczone łukami, z fragmentami tekstów. Większość macew została wmurowana awersem do środka ogrodzenia, na zewnątrz widać tył płyt, wyraźnie prążkowane. 

Cmentarz żydowski, z którego pochodzą macewy, powstał w Ostrowcu zapewne zaraz po pojawieniu się w mieście Żydów, w XVII wieku. Najstarsze udokumentowane pochówki pochodziły z około 1740 roku. W okresie okupacji hitlerowskiej cmentarz zwany kirkutem znalazł się na terenie getta utworzonego w kwietniu 1941 roku. Niemcy dokonywali tu egzekucji. Po wywiezieniu Żydów do obozów w Treblince i Oświęcimiu nekropolia została zdewastowana. 

Mur, który okalał cmentarz, zniszczono. Nagrobki były wykorzystywane do brukowania dzielnic w północno-zachodniej części miasta, skąd wysiedlano Polaków i zasiedlano Niemcami. Z pomników nagrobnych powstawały ulice: Widok, Czerwińskiego, Kuźnia, gdzie widoczne były macewy w chodnikach jeszcze do lat 70. 

Gdy zobaczyli je przyjeżdżający do miasta Żydzi, zrobili awanturę. Wtedy wyjęto macewy z chodnika i ułożono w części parku na kirkucie zwanej lapidarium. Leżą w pryzmach do dzisiaj, chociaż minęło już czterdzieści lat. Zarośnięte trawą, zaniedbane. 

To nie są jednak wszystkie macewy, które zgromadzono z terenu miasta. Po wyzwoleniu cała społeczność żydowska, licząca przed wojną 11 tysięcy mieszkańców, czyli jedna trzecia populacji miasta, przestała istnieć. Jeszcze pojawiały się pojedyncze osoby narodowości żydowskiej, odbywały się pochówki na kirkucie. Jednak w 1947 roku Żydzi praktycznie już nie mieszkali w Ostrowcu. 

Mieszkańcy miasta zaczęli wtedy wykorzystywać macewy przy umacnianiu skarpy kirkutu, budowie domów przy ulicach Sienkiewicza i Mickiewicza. Murek oporowy przy ulicy Głogowskiego, od strony starej części Urzędu Miasta, też powstał z macew i jest obłożony piaskowcem.

czwartek, 28 stycznia 2021

Kirkut w Gorlicach i CW 90

 

https://www.geocaching.com/geocache/GC4W97N

Cmentarz żydowski w Gorlicach – gorlicki kirkut położony przy ul. Stróżowskiej. Został założony w II połowie XVIII wieku i uległ zniszczeniu podczas II wojny światowej. Jest to jednocześnie po części cmentarz wojskowy nr 90

Cmentarz żydowski w Gorlicach został założony w drugiej połowie XVIII wieku na zboczu wzgórza, przy obecnej ul. Stróżowskiej. Podczas II wojny światowej naziści zniszczyli nekropolię. Rozebrano wówczas cmentarny mur, a płyty nagrobne wykorzystano do budowy schodów do siedziby gestapo w willi "Szklarczykówka" oraz utwardzania ulic. Na cmentarzu Niemcy przeprowadzali też liczne egzekucje osób narodowości żydowskiej i romskiej.

Po wyzwoleniu, w latach 1945 - 1960 kilkuosobowa grupa ocalałych miejscowych Żydów podjęła starania na rzecz uporządkowania nekropolii. Zwieziono odzyskane nagrobki, część z nich poddając renowacji. Ekshumowano ciała Żydów, rozstrzelanych w różnych miejscach w rejonie Gorlic i złożono je w zbiorowej mogile na cmentarzu. Na terenie nekropolii wzniesiono pomnik, poświęcony ofiarom hitlerowskich represji.

Gorliccy Żydzi stopniowo jednak opuszczali swój rodzinny sztetl. Z czasem miejsce pochówku ich bliskich popadało w zapomnienie i niszczało. Nagrobki były rozkradane. Po części grobów pozostały jedynie betonowe podstawy. Cmentarz był miejscem wypasu bydła. Zdewastowano też symboliczny nagrobek, wystawiony w miejscu egzekucji miejscowych Żydów.

Stan ten uległ zmianie dopiero w połowie lat dziewięćdziesiątych. Z inicjatywy wywodzącej się z Gorlic Pauliny Bergman oraz dzięki współpracy Fundacji Rodziny Nissenbaumów, Fundacji "Wieczna Pamięć" i władz miasta, teren nekropolii został ogrodzony i uporządkowany, a część macew ustawiono. Odbudowano także ohel, w którym spoczywają:

- Cwi Hirsz syn Barucha Halberstam, rabin i cadyk, przewodniczący sądu rabinackiego w Rudniku, zmarły w dniu 15 aw 5678 roku (24.07.1918),
- Baruch syn Chaima Halberstam - potomek słynnego założyciela dynastii chasydzkiej w Nowym Sączu, przewodniczący sądu rabinicznego w Rudniku i Gorlicach, zmarły 1 adar 5666 (26.02.1906) w wieku 76 lat;
- Pinchas syn Jehoszuy Eleazara, potomek Pinchasa z Korca i cadyka z Kosowa, gaon, maggid i dajan, zmarły w dniu 25 szwat 5661 roku (14.02.1901).

Obecnie na terenie cmentarza zachowało się ok. 500 macew. Cmentarz został wpisany do rejestru zabytków pod numerem 604 w dniu 20.12.1987 r.

W październiku 1995 r. w Gorlicach odbyła się uroczystość przekazania odrestaurowanego cmentarza. W ceremonii wzięli udział między innymi: delegacja Żydów pochodzących z Gorlic, wśród nich wspomniana już Paulina Bergman czy Israel Noe Peterfreund; przedstawiciele Fundacji Rodziny Nissenbaumów z prezesem Zygmuntem Nissenbaumem na czele, przedstawiciele Fundacji "Wieczna Pamięć", członkowie lokalnych władz wraz z burmistrzem Stanisławem Szurą. Krakowscy rabini odmówili kadisz, a katoliccy księża - chrześcijańską modlitwę za zmarłych "Wieczne odpoczywanie".

Cmentarz wojskowy nr 90

Obecnie niemożliwe do zlokalizowania mogiły 4 żołnierzy austriackich i 2 rosyjskich wyznania mojżeszowego, położone w obrębie cmentarza żydowskiego.


Klucz do bramy cmentarza i ohelu udostępnia osoba, której dane podane są przy wejściu na cmentarz.

 

[English] 


The Jewish cemetery in Gorlice was established in the second half of the 18th century on the hillside, at the present Stróżowska Street. During the 2nd World War the Nazis damaged the necropolis. The cemetery wall was then dismantled and tombstones were used to construct stairs in the Gestapo headquarters in the "Szklarczykówka" villa and to harden streets. The cemetery was also the place of numerous executions of people of Jewish and Rom nationalities.

After the end of the war, in the years 1945 - 1960 the group of several rescued local Jews made attempts to arrange the necropolis. The recovered tombstones were transported back, some of them were subjected to renovation. The bodies of Jews who had been shot in different places of the region of Gorlice were exhumed and placed in a mass grave in the cemetery. A memorial commemorating the victims of Nazi repressions was erected in the area of the necropolis.

However, the Gorlice Jews were gradually leaving their home shtetl. As time went by, the place where their close and relatives were buried was forgotten and deteriorated. The tombstones were stolen. After a part of tombs only their concrete bases remained. The cemetery was the place where cattle was pastured. Also the symbolic tomb put in the place of the execution of local Jews was devastated.

The situation improved only in the half of the 90s. Then, thanks to the initiative of Paulina Bergman, whose roots are in Gorlice, and the cooperation of the Nissenbaum Family Foundation, the Eternal Remembrance Foundation and the town council, the necropolis area was fenced and arranged and a part of matzevot were placed. Also, the ohel where: Tzvi Hirsh Halbersztam, rabbi and tzaddik, chairman of rabbinical court, son of Baruch, died on 15 Av 5678 (24th July 1918); Baruch Halbersztam, son of Chaim Halbersztam - the famous founder of the Hasidic dynasty in Nowy Sącz, chairman of rabbinical court in Rudnik and Gorlice, died in Adar 5666 (February 1906) at the age of 76; Rabbi Pinchas, son of Jehoszua Eleazar, a descendant of Pinchas from Korc and a tzaddik from Kosovo, gaonim, maggid and dayan, died on 25 Shevat 5561 (14th Febr. 1901) were buried, was rebuilt.

In October 1995 the ceremony of handing over the renovated cemetery took place in Gorlice. In the ceremony participated: the delegation of the Jews from Gorlice, including already mentioned Paulina Bergman and Israel Noe Peterfreund; the representatives of the Nissenbaum Family Foundation with its president Zygmunt Nissenbaum, the representatives of the Eternal Remembrance Foundation, members of local authorities with Mayor Stanisław Szura. The Cracow rabbis said Kaddish and the catholic priests said a prayer for the deceased "Eternal rest".

Although the cemetery is fenced, both gates are not closed. The key to the ohel can be obtained in the building nearby the cemetery (the person who makes the key available did not agree to publish the personal data on the Internet).

[Tekst: K. Bielawski, współpraca: W. Tworek, A. Olewski]

 

sobota, 9 stycznia 2021

Miejsce po kirkucie - Chodecz

 https://www.geocaching.com/geocache/GC4JV4X_kirkut

Kirkut Żydowski cmentarz położony jest na niewielkim wzniesieniu. Data jego założenia nigdzie nie została odnotowana, a raczej nikt na nią dotychczas nie natrafił. Dostępne są informacje, że założono go między 1810 a 1822 rokiem. Zajmował powierzchnię 2 mórg czyli około 1,12 ha. i otoczony był murem ceglanym. Obecnie jest to tren obejmujący wzniesienie o powierzchni około 0,58 ha. 

Zniszczony został przez hitlerowców w okresie okupacji, a po wojnie zapomniany przez społeczność lokalną. Dopiero Bractwo Miłośników Ziemi Chodeckiej od 2009 roku otoczyło go opieką. Uporządkowano teren, oznakowano cmentarz tablicą informacyjną i głazem o wadze 3000 kg z tablicą pamiątkową. 

Warto wspomnieć o niezwykle uczynnej osobie, mieszkającym obok Panu Leszku, który opiekuje się drzewostanem na kirkucie i „ma na niego oko”. Na pewno Cię zauważy, ale spokojnie - jest wtajemniczony.

wtorek, 6 października 2020

Biskupiec - miejsce po kirkucie

 https://www.geocaching.com/geocache/GC90NKV

N 53° 51.918' E 020° 57.790'

Cmentarz żydowski powstał w tym miejscu prawdopodobnie w XVIII wieku (niektórzy szacują powstanie nekropolii na pierwszą połowę XIX w. ) na prostokątnej działce , z czasem otoczonej murowanym ogrodzeniem. Miał powierzchnię 0,13ha.  Znalazłam informacje, że został zdemolowany i zbezczeszczony  w listopadzie 1938, a członkowie Hitlerjugend wysadzili również cześć muru cmentarnego. Nie zachowały się na nim żadne  macewy (czyli żydowskie stele nagrobne), pozostały jedynie relikty zadrzewienia w postaci  dębów i sosen. Jesienią 2011 teren został uporządkowany, a później umieszczono tablicę informacyjną.

poniedziałek, 7 września 2020

Cmentarze żydowskie w województwie świętokrzyskim

Tekst pochodzi z opisu ścieżki  "Dom Grobów"

https://opencaching.pl/powerTrail.php?ptAction=showSerie&ptrail=1018



   Pochodzące z języka niemieckiego słowo "kirkut" na określenie cmentarza żydowskiego, początkowo używane w Galicji, przyjęło się na terenie całego kraju. W języku hebrajskim cmentarze określano jako "dom życia", "dom grobów" lub "dom życia wiecznego".

   W religii żydowskiej niezwykle istotną jest zasada nienaruszalności grobu. Niemożliwa więc jest również likwidacja cmentarza. Dla Żydów największe znaczenie ma to co kryje ziemia a nagrobki (macewy) mają znaczenie wtórne, choć otaczane są należnym szacunkiem. Macewa swym kształtem nawiązuje do bramy, jako symbolu przejścia z życia ziemskiego do życia w innym świecie. Na groby nie przynoszono kwiatów i nie zapalano zniczy, choć przenikanie kultur powoli zaciera tą różnicę. Często widywane, ułożone na macewach kamyki, są prastarym zwyczajem wyrażania szacunku dla zmarłego, wywodzącym się z dawnych czasów, gdy zwłoki grzebano na pustyni pod pryzmą kamieni. Zamieszczana na macewach ornamentyka i epitafia mają swoją bogatą symbolikę. Większość macew jest zorientowana w kierunku wschodnim lub w stronę bramy cmentarnej.

   Na cmentarzach żydowskich obowiązywał podział terenu na część męską, żeńską i dziecięcą. Często w pobliżu wejść na cmentarz chowano osoby szczególnie ważne i zasłużone dla miejscowej społeczności - rabinów i cadyków. Ich groby sytuowano w ohelach, budowlach o prostej architekturze i skromnym wyposażeniu. Wg religii żydowskiej na terenie cmentarza mężczyźni powinni nosić nakrycie głowy, okazując w ten sposób szacunek zmarłym i nie urażając innych osób odwiedzających kirkut.

   Przedwojenne województwo kieleckie zajmowało obszar od Częstochowy, Zawiercia i Sosnowca na zachodzie po linię Wisły na wschodzie, oraz od Opoczna, Radomia i Kozienic na północy po Olkusz i Miechów na południu. Ścieżka przedstawia zachowane cmentarze a również tylko miejsca po byłych kirkutach w obrębie obecnego województwa świętokrzyskiego. Nie jest wykluczone że z czasem obejmie teren byłego woj. kieleckiego.

  Na zdjęciu jedna z macew kirkutu w Starachowicach. Charakterystyczne ułożenie dłoni, w kulturze żydowskiej symbolizuje Kohenów, zmarłych wywodzących się z biblijnego rodu arcykapłana Aarona pełniącego służbę w Świątyni Jerozolimskiej. Symbol zamieszczany na grobach rabinów i cadyków. 

  •  Mężczyźni na cmentarzu żydowskim powinni mieć nakrycie głowy. 

Kirkuty z zachowanymi macewami:


Miejsca po kirkutach - nie zachowały się żadne macewy:

  • Raków
    • Cmentarz społeczności żydowskiej zamieszkującej niegdyś Raków. Założony w XVII wieku, miał powierzchnię 0,6 ha. Całkowicie zniszczony podczas II wojny światowej.

Busko-Zdrój - kirkut

N 50° 28.209' E 20° 44.086'

opis za: https://opencaching.pl/viewcache.php?wp=OP9364


Założony w 1870 roku cmentarz żydowski przy ulicy Widuchowskiej, miał powierzchnię 0.5 ha. Całkowicie zniszczony przez Niemców podczas II wojny światowej. Miejsce masowych egzekucji ludności żydowskiej i polskiej. Na nieogrodzonym przez wiele lat terenie pozostało niewiele fragmentów rozbitych macew.  W roku 2016 przy wsparciu Fundacji Nissenbaumów w Warszawie oraz prywatnych darczyńców, odbudowany i ogrodzony staraniem Towarzystwa Miłośników Buska-Zdroju.

Małogoszcz - kirkut

N 50° 48.151' E 20° 15.553'

opis za: https://opencaching.pl/viewcache.php?wp=OP90J9


Jeden z niewielu zachowanych na terenie województwa cmentarzy żydowskich. Zdewastowany po II wojnie światowej. Zachowało się około 70 macew wykonanych z chęcińskiego wapienia oraz kamienny mur okalający cmentarz. Kirkut ma powierzchnię 0.19ha, powstał w drugiej połowie XIX wieku.

  Uwaga: Dojście do cmentarnego muru prowadzi przez gęste zarośla. Z leśnej drogi kieruj się w prawo na wysokości górującej nad zaroślami pierwszej sosny.

Ożarów - kirkut

N 50° 52.865' E 21° 40.069'

opis za: https://opencaching.pl/viewcache.php?wp=OP231F


Żydzi zamieszkiwali Ożarów co najmniej od XVI w., wtedy też prawdopodobnie powstał tutejszy cmentarz. Pod koniec XVIII w. stanowili już 70% mieszkańców miasta. W 1941 r. Niemcy utworzyli w Ożarowie getto, do którego przetransportowali także Żydów z Wiednia. Rok później getto zostało zlikwidowane. Wszystkich Żydów w ciągu jednego dnia wywieziono do obozu w Treblince, brutalnie zamykając wielowiekową historię ożarowskiej gminy.

Na cmentarzu zachowało się wiele kunsztownie wykonanych macew oraz pozostałości domu przedpogrzebowego i ohelu (kaplicy pogrzebowej). Zgodnie z tradycją, na nagrobkach wyrzeźbione są symbole informujące, czym zmarły zajmował się za życia. Przykładowo, dzban zdobi groby zmarłych pochodzących z plemienia lewitów, którzy służyli jako pomocnicy podczas modlitw. Z kolei szafa z księgami oznacza, że zmarły był uczony w Torze i Talmudzie. Więcej na temat kirkutu w Ożarowie i żydowskich tradycji związanych z pochówkiem można przeczytać tu: http://www.kirkuty.xip.pl/ozarow.htm

Od strony miasta na cmentarz wiedzie urokliwa uliczka, która zachowała nieco atmosfery dawnego żydowskiego Ożarowa. W samym mieście także odnaleźć można sporo charakterystycznych piętrowych domków pamiętających tamte czasy. Jest nawet synagoga (ul. Jana Kochanowskiego 2), ale jej obecny wygląd nie ma wiele wspólnego z oryginalnym. W budynku działa sklep. 

Staszów - kirkut

N 50° 33.333' E 21° 10.044'

opis za: https://opencaching.pl/viewcache.php?wp=OP9884


Pierwszy cmentarz żydowski w Staszowie powstał w początkach XVIII wieku, na końcu ul. Świerczewskiego, na podstawie przywileju z 1718 roku. Nekropolia ta funkcjonowała przez około sto lat. Zapewne względy sanitarne sprawiły, że położony w pobliżu zabudowań cmentarz ten został zamknięty w 1819 roku. W tym samym roku komisarz sandomierski nakazał gminie żydowskiej zorganizowanie nowego miejsca pochówku poza terenem zabudowanym. Kosztem 517 złotych polskich Żydzi staszowscy zakupili grunt zlokalizowany na południowy wschód od miasta, przy Drodze Rytwiańskiej, obecnej ul. T. Kościuszki. Po raz pierwszy zmarłych pochowano tam jednak dopiero w 1825 r.

Podczas drugiej wojny światowej na cmentarzu w zbiorowej mogile pochowano kilkadziesiąt osób, rozstrzelanych przez nazistów podczas deportacji w listopadzie 1942 r. W tym samym czasie rozpoczęła się dewastacja nekropolii, która trwała także przez kilkadziesiąt lat po wyzwoleniu. Pochodzący ze Staszowa Jack Goldfarb tak opisał stan tego miejsca, zapamiętany podczas wizyty w 1963 roku: "Cmentarz był porzucony, zaniedbany. Odpadki, śmieci, butelki - wszystko to leżało na świętej ziemi. (....) Praktycznie wszystkie spośród setek nagrobków zostały wyrwane i zabrane. Jedynie stara kamienna ściana nadal oznaczała to miejsce".

Restauracja cmentarza rozpoczęła się na początku lat dziewięćdziesiątych. Nekropolia została ogrodzona, ustawiono kilkadziesiąt odnalezionych macew. Na cmentarz powróciło około 150 nagrobków, odzyskanych z domu przy ul. Kościelnej, w którym w latach drugiej wojny światowej istniała siedziba gestapo. Podczas prac udało się ustalić lokalizację masowego grobu, w którym złożono ciała ofiar egzekucji dokonanej w listopadzie 1942 r. W dniu 9 listopada 1992 r. na cmentarzu odsłonięto Pomnik Pamięci Ofiar Holocaustu.

Radoszyce - kirkut

N 51° 05.037' E 20° 13.901'

opis za: https://opencaching.pl/viewcache.php?wp=OP838Y


Cmentarz żydowski znajduje się na tzw Królowej Górze około 2 km od miasta. Nieznana jest data jego założenia. Wiadomo że istniał przed 1789 rokiem. Zajmuje obszar około 2 ha. Na tutejszym cmentarzu żydowskim było kilkanaście tysięcy macew, do dziś zachowało się kilkanaście... Każdego roku przyjeżdża do Radoszyc kilka wycieczek z całego świata, aby modlić się na kirkucie, gdzie znajduje się ohel zmarłego w 1843r cadyka Issachera Dow Bera Radoszicera (1765-1843) i rabina cadyka Izfraela Finklera zmarłego 01.08.1937

czwartek, 3 września 2020

Bodzentyn - kirkut

  N 50° 56.264' E 20° 56.548'

opis za: https://opencaching.pl/viewcache.php?wp=OP939G

 


 
Do czasu ukonstytuowania się niezależnej gminy żydowskiej w Bodzentynie, wyznawcy judaizmu z tego miasta chowali swoich zmarłych w Szydłowcu. W 1866 roku zakupiono plac z przeznaczeniem na cmentarz. Wyznaczony plac, tzw. Krakowiec, stanowił własność kościoła katolickiego i już od kilkunastu lat był wykorzystywany przez społeczność starozakonnych dla celów grzebalnych. Został nieodpłatnie przekazany przez władze gminie żydowskiej. Na początku XX wieku kirkut był ogrodzony. W 1933 dokupiono pole w celu powiększenia cmentarza. 
 
Po likwidacji bodzentyńskiego getta Niemcy częściowo zdewastowali kirkut. Ostatni pochówek odbył się w 1942. Na obszarze 2 ha zachowało się około 55 macew postawionych w latach 1870–1934. Większość ocalałych płyt posiada czytelne inskrypcje hebrajskie oraz bogate zdobienia. Cmentarz zamknięto dla celów grzebalnych w 1964r. W pierwszej dekadzie XXI wieku cmentarz został uporządkowany i odrestaurowany.
 

  Na cmentarzu spoczywa Dorota z Bryczkowskich Herling-Grudzińska – matka pisarza Gustawa Herlinga-Grudzińskiego

 

Starachowice - kirkut

 N 51° 02.074' E 21° 04.690'

opis za: https://opencaching.pl/viewcache.php?wp=OP9649

 

 

 


 

Cmentarz żydowski w Starachowicach usytuowany jest w dzielnicy Wierzbnik. Założony został w 1891r. W czasie II wojny światowej Niemcy zdewastowali nekropolię. Zachowało się około 400 macew z inskrypcjami w języku hebrajskim i jidysz. Teren kirkutu jest ogrodzony, ma powierzchnię 0,4 ha. Najstarsze zachowane nagrobki pochodzą z 1872 i 1890 roku.

 

 

 

 

Wąchock - kirkut

N 51° 04.469' E 21° 01.574'

opis za: https://opencaching.pl/viewcache.php?wp=OP838Y

 


Według różnych źródeł, cmentarz żydowski w Wąchocku powstał w 1908 lub 1911 roku. W okresie dwudziestolecia międzywojennego teren był własnością gminy wyznaniowej. Ostatni pochówek odbył się w 1942 r. Zniszczony w wyniku działań wojennych, opuszczony ulegał dewastacji. W roku 2006 teren nekropolii uporządkowano i uzupełniono mur ogrodzeniowy. Fundatorem był urodzony w Wąchocku Rafael Faferman. Jak możemy przeczytać na tablicy pamiątkowej na terenie kirkutu - społeczność żydowska Wąchocka w 1939 r liczyła 460 osób w 98 rodzinach. W 1945 r ocalało jedynie 24 osoby

Sobków - pozostałości kirkutu

 N 50° 41.711' E 20° 27.475'

opis za: https://opencaching.pl/viewcache.php?cacheid=25089

 

 

Osadnictwo żydowskie w Sobkowie datuje się od 1662 r. Podczas II wojny św. w Sobkowie mieszkało ponad 800 osób pochodzenia żydowskiego. Ostateczna zagłada przyszła w dniu 28.VIII.1942 r. kiedy to żydów z Sobkowa deportowano do getta w Jędrzejowie, skąd kilkanaście dni później wywieziono ich do obozu zagłady w Treblince.

 

Kirkut powstał w końcu XVIII w. Ostatnie pochówki miały miejsce w latach 30-40 XX wieku. Podczas II wojny św. cmentarz uległ znacznej dewastacji. Przypadki wandalizmu i kradzieży macew miały miejsce również po 1945 r.

 

Dawne granice nekropolii są czytelne dzięki zachowanemu wałowi ziemnemu. Na terenie cmentarza przetrwało około 70 nagrobków lub ich fragmentów. Pomimo zniszczeń, daje się zauważyć rzędowy układ grobów.

Kielce-Pakosz - cmentarz żydowski

N 50° 51.445' E 20° 36.425'

opis za: https://opencaching.pl/viewcache.php?wp=OP84U9







W drugiej połowie XIX wieku, wobec szybkiego rozwoju osadnictwa żydowskiego w Kielcach, miejscowa gmina wyznaniowa została postawiona wobec konieczności organizacji nowego miejsca pochówku.  

W tym celu w 1868 roku zakupiono grunt na terenie folwarku Pakosz, u zbiegu dzisiejszych ulic Pakosz Dolny i Kusocińskiego. 

 Pierwszy udokumentowany pogrzeb miał miejsce dwa lata później. Organizacją pogrzebów i zarządzeniem cmentarzem zajmowało się bractwo Chewra Kadisza. W Kielcach działało też towarzystwo Chesed Szel Emet, które pokrywało koszty pogrzebów osób najuboższych i samotnych. Z czasem wybudowano dom przedpogrzebowy, w języku hebrajskim zwany bejt tahara, urządzono mieszkanie dozorcy i grabarza, wzniesiono ogrodzenie i utwardzono drogę dojazdową. Początkowo niewielka powierzchnia nekropolii została powiększona w latach dwudziestych XX wieku.

 
Cmentarz jest miejscem pochówku wielu osób, które odegrały znaczącą rolę w życiu Kielc. W 1915 roku pochowano tu Chaima Szmuela Horowitza, zwanego cadykiem z Chęcin, prawnuka wielkiego Widzącego z Lublina; a dwa lata później Motele Twerskiego, czyli Mordechaja Kuzmirera, wywodzącego się z chasydzkiej dynastii z Czarnobyla. Groby obu cadyków stały się celem pielgrzymek wielu religijnych Żydów.

 
Podczas drugiej wojny światowej na terenie nekropolii naziści dokonywali licznych egzekucji ludności żydowskiej. Tu również grzebano Żydów, zamordowanych i zmarłych w kieleckim getcie. Po wyzwoleniu na cmentarzu pochowano szczątki Żydów, ekshumowanych w latach 1945-1946 w różnych punktach miasta.
Po pogromie Żydzi stopniowo wyjeżdżali z miasta. Zdewastowany jeszcze w latach okupacji, opuszczony cmentarz z każdym rokiem popadał w zapomnienie i niszczał. W 1965 roku cmentarz został oficjalnie zamknięty przez władze.  

 
Na zmianę tego stanu rzeczy przyszło czekać aż do lat osiemdziesiątych, kiedy to - staraniem Fundacji Rodziny Nissenbaumów i ziomkostwa kieleckich Żydów z diaspory - nekropolię ogrodzono i odrestaurowano. Z części zachowanych macew wzniesiono lapidarium. Uroczystość oddania odnowionego cmentarza wyznaczono na przypadającą w dniu 23 sierpnia 1987 roku czterdziestą piątą rocznicę likwidacji getta w Kielcach. Uczestniczyło w niej kilkaset osób, w tym także przedstawiciele kościoła katolickiego z biskupem Henrykiem Muszyńskim na czele. Jeszcze później, bo dopiero w 2007 roku, dzięki wysiłkom między innymi rabina Lejba Surkisa, doszło do odzyskania ohelu Kuzmirera. Budynek został odnowiony i ogrodzony, wewnątrz ustawiono nagrobki, a przy wejściu zamontowano tablicę informacyjną.

 
Do dziś na terenie cmentarza zachowało się kilkaset macew i ich fragmentów, które wykorzystano do budowy pomnika oraz ustawiono w rzędach. Można odnaleźć liczne obmurowania i elementy konstrukcji zniszczonych grobowców. Uwagę zwraca pomnik, upamiętniający dzieci z obozu pracy działającego przy ul. Jasnej i ul. Stolarskiej, zgładzone w maju 1943 roku. Umieszczono na nim imiona i nazwiska ofiar oraz napis o treści:

 

"Tu spoczywają święte prochy naszych 45-ciorga najdroższych niewinnych dzieci, zamordowanych
w bestialski sposób przez niemieckich zbrodniarzy dnia 23 maja 1943 r. Najmłodsze 15 miesięcy do 15 lat".

Skarżysko Kamienna - kirkut

N 51° 07.277' E 20° 55.220'

opis za: https://opencaching.pl/viewcache.php?wp=OP9144


Kirkut w Skarżysku-Kamiennej założony został pod koniec XIX wieku. Przed wojną otoczony był murem, dziś nie istniejącym.Cmentarz został całkowicie zniszczony w okresie okupacji, kamienne nagrobki wykorzystywano do prac budowlanych.  Po wojnie część cmentarza żydowskiego została zaanektowana na potrzeby sąsiadującego cmentarza rzymsko-katolickiego a nieliczne ocalałe macewy ustawiono na nowo ogrodzonym (1982) i uporządkowanym terenie. Obecnie zajmuje powierzchnię 1,24 ha. Do dziś przetrwało 25 pomników nagrobnych głównie z okresu międzywojennego. 

Przed wojną w Skarżysku żyło około 3000 Żydów. W czasie okupacji zginęli niemal wszyscy. Istniejące po wojnie ruiny zdewastowanej synagogi przy ulicy Fabrycznej początkowo objęto ochroną prawna wpisując ją do rejestru zabytków (1991), ale w 2005 roku wykreślono, by w kolejnym roku roku całkowicie ją rozebrać.

sobota, 14 kwietnia 2018

stacja Radegast

Historia Stacji Radegast sięga 1925 r., kiedy poprzez zakup terenu folwarku Marysin II od rodziny Heinzlów, możliwa stała się realizacja połączenia kolejowego pomiędzy Widzewem a Zgierzem. W 1926 r. wybudowano dwa wiadukty (do dziś istniejące) i położono tory. Pełniła ona w tym czasie funkcję mijanki towarowej, sięgającej od ulicy Stalowej do obecnej ul. Strykowskiej. Stacja miała dobre położenie – na granicy miasta, w pobliżu projektowanej wówczas drogi do Warszawy. Wpłynęło to na wykorzystanie jej przez Niemców w czasie II wojny światowej.




W czerwcu 1940 r. teren wraz z zabudowaniami ogrodzono drutami kolczastymi, a 1 lipca 1940 r. przyłączono do getta. Budynek stacyjny ukończono w kwietniu 1941 r. Równolegle do torów poprowadzono linię tramwajową.

niedziela, 8 kwietnia 2018

Muzeum Pro Memoria Edith Stein w Lublińcu

Uroczystość otwarcia lublinieckiego Muzeum Pro Memoria Edith Stein miała miejsce 28 lutego 2009 roku. Muzeum mieści się na piętrze kamienicy należącej niegdyś do jej dziadków, rodziny Courantów. Ta nowoczesna instytucja składa się z dwóch sal, mieszczących stałą ekspozycję poświęconą świętej, zawierającą m.in. prezentację multimedialną. Miłą i wzruszającą pamiątką po osobie patronki miasta jest niewątpliwie kamienny próg, na którym przesiadywała w dzieciństwie.
Edyta Stein, będąca niewątpliwie jedną z bardziej interesujących postaci swoich czasów, urodziła się w 1891 r. we Wrocławiu, w wielodzietnej i bogatej zarazem, pobożnej, niemieckiej rodzinie żydowskiej. Pomimo to, w czternastym roku życia Edyta zadeklarowała się jako ateistka. Studiowała na Uniwersytecie Wrocławskim germanistykę, historię i psychologię. Zetknęła się wówczas w Williamem Sternem, twórcą skali IQ. Studia kontynuowała w Getyndze, zajmując się filozofią pod kierunkiem samego twórcy fenomenologii, Edmunda Husserla, u którego obroniła doktorat. Poznała wówczas również swojego późniejszego przyjaciela, Romana Ingardena. W czasach I wojny światowej wstąpiła do Niemieckiej Partii Demokratycznej. Były to także czasy jej przemiany duchowej, czego punktem kulminacyjnym stała się lektura pism św. Teresy z Avili. 1 stycznia 1922 roku Edyta przyjęła chrzest w Kościele katolickim, przyjmując imię Teresa. Rozpoczęty przez nią wkrótce cykl wykładów i pogadanek w radio, przerwany został po dojściu Hitlera do władzy, kiedy to zwolniono ją z pracy. W 1933 r. wstąpiła do zakonu karmelitanek w Kolonii, przyjmując imię Teresa Benedykta od Krzyża. Prowadziła bogatą działalność naukową, przede wszystkim filozoficzną, tłumaczyła także teksty św. Tomasza z Akwinu. Doznawała przeżyć mistycznych. W obawie przed narastającymi prześladowaniami Żydów, w 1938 r. przeniesiona została do klasztoru w Echt w Holandii, jednak 2 sierpnia 1942 także tam dosięgło ją Gestapo, aresztując wraz z innymi katolikami pochodzenia żydowskiego. Ostatni raz widziano ją 7 sierpnia, na dworcu we Wrocławiu, podczas postoju pociągu wiozącego więźniów do Auschwitz. Prawdopodobnie 9 sierpnia w komorze gazowej podzieliła los innych Żydów, a jej zwłoki zostały spalone w obozowym krematorium.
W roku 1987 Edyta Stein została beatyfikowana, zaś w 1998 ogłoszona świętą przez papieża Jana Pawła II. W roku 1999 polski papież ogłosił ją również patronką Europy.

wtorek, 23 stycznia 2018

Lesko - kirkut, zamek i dwa rynki

Autor: Ewa Głowacka
Źródło: Gazeta.rzeszow.pl

Turyści udający się w Bieszczady zwykle przejeżdżają przez Lesko, niektórzy nie przypuszczają nawet, że to jedna z najbardziej zabytkowych miejscowości w tym regionie. Miasto zachowało bardzo ciekawe i rzadko spotykane założenie urbanistyczne z dwoma rynkami.



Malowniczo położone na wysokim brzegu Sanu Lesko wita przyjezdnych widoczną z daleka panoramą, w której nad skupiskiem zwartej miejskiej zabudowy dominuje strzelista wieża gotyckiego kościoła parafialnego. Świątynia znajduje się przy Starym Rynku, zwanym obecnie placem Konstytucji 3 Maja. Stąd też najlepiej rozpocząć zwiedzanie. 

Dwa rynki

Przy Starym Rynku, który dzisiaj jest zadrzewionym skwerem, otoczonym kamieniczkami z XVIII-XIX wieku, od czasów lokacji miasta, datowanej na drugą połowę XVI wieku, skupiało się życie mieszkańców. Pośrodku rynku stał drewniany ratusz z salą zebrań rady miejskiej, wagą, więzieniem i wyszynkiem trunków. Obok ratusza był specjalny zbiornik, do którego wodociąg doprowadzał wodę z potoku wypływającego na wzgórzu Baszta. 


Starego ratusza nie ma już od ponad 200 lat, a najstarszy tutaj zabytek to potężny kościół parafialny z 1530 roku, fundacji Piotra Kmity, zbudowany na miejscu poprzedniej drewnianej świątyni. Gotycki jest tylko z zewnątrz, wnętrza ma barokowe. W kościele zachowały się liczne epitafia upamiętniające byłych właścicieli Leska. Było to bowiem miasto prywatne, początkowo własność rodu Kmitów, później drogą koneksji rodzinnych trafiło w ręce Stadnickich, następnie Ossolińskich i Krasickich. 


Zgodnie z wymaganiami tamtych czasów Lesko otaczały wały ziemne wzmocnione basztami, bezpieczeństwa mieszkańców strzegły bramy i dwa zwodzone mosty. Toteż gdy w XVI wieku na skutek napływu coraz większej liczby ludności do Leska zaś zła konieczność powiększenia miasta, wytyczono poza tymi obwarowaniami drugi rynek nazywany do dzisiaj Nowym Rynkiem. Przy nim właśnie stoi wspaniale odrestaurowany eklektyczny ratusz z zegarem z końca XIX stulecia, który pełni dzisiaj właściwe sobie funkcje, jest siedzibą władz miejskich.

Twierdza Kmitów

Z rodem Kmitów i kolejnych panów na Lesku związana jest historia leskiego zamku, zbudowanego poniżej Starego Rynku, na stromym brzegu Sanu. W XV wieku Kmitowie wznieśli tu drewniany dwór obronny, w którym bywali tylko okazyjnie, zarządzając leskimi dobrami z Wiśnicza lub pobliskiego zamku Sobień. Dopiero na początku XVI wieku wojewoda krakowski Piotr Kmita wzniósł prostokątną wieżę mieszkalną i przeniósł tu administrację swych włości. Z czasem do wieży dobudowano korpus i tak zamek zaczął się rozrastać. W XVII wieku, za czasów Stadnickich, była to już czworoboczna budowla z basztami w narożach. 


Dalsze losy zamku to pasmo kataklizmów oraz permanentnej odbudowy przez kolejnych właścicieli. Obecnie zamek widziany od strony dziedzińca sprawia wrażenie klasycystycznej rezydencji pałacowej, zaś od strony miasta, gdzie przetrwała wieża i korpus z czasów Kmitów, przypomina średniowieczną fortecę. Kompletnie zdewastowany i ograbiony podczas  ostatniej wojny został odbudowany i obecnie mieści ośrodek wypoczynkowy. Wnętrza więc zobaczymy tylko wtedy, gdy wykupimy noclegi. Możemy za to pospacerować po świetnie utrzymanym dawnym parku przyzamkowym.

Wygnańcy z Hiszpanii


Przy ulicy Berka Joselewicza znajduje się jeden z najcenniejszych obiektów kultury żydowskiej w Polsce- synagoga obronna z przełomu XVI i XVII wieku. Łatwo ją poznać po Tablicach Mojżesza na frontonie oraz hebrajskim napisie "Jakimże strachem przejmuje Dom Boży". W okresie międzywojennym Lesko było dużym skupiskiem Żydów, stanowili oni zdecydowaną większość mieszkańców. 


Żydzi mieszkali w Lesku prawie od powstania miasta. Przybyli podobno w XV wieku z Hiszpanii, uchodząc przed prześladowaniami. W latach 20. XX wieku mieli tu kilka swoich świątyń. Niemcy zburzyli je w czasie wojny. Jedną zostawili na magazyn i tylko dlatego przetrwała. Po wojnie została odrestaurowana na Bieszczadzki Dom Kultury, obecnie mieści też salę wystawową. Jest tu także mała ekspozycja judaików. Zachowała się sala modlitw z interesującym wystrojem w stylu manierystycznym. 30 czerwca 1995 roku, po ponad 50-letniej przerwie, rabin z Nowego Jorku Michael Schudrich odprawił w niej nabożeństwo szabasowe.


Nieopodal synagogi trafiamy na jeden z najstarszych w Polsce kirkutów, zachowało się tu ponad 2 tys. pięknie zdobionych płyt nagrobnych. Najstarsze pochodzą z XVI wieku. Tak stare macewy przetrwały jeszcze w Krakowie, Lublinie i Szczebrzeszynie.

Kamień diabła 

Ulicą Źródlaną, prowadzącą na wschód od kirkutu dochodzi się do położonego już za miastem, ocembrowanego ujęcia pięciu źródeł mineralnych. Zawierają one słabo zmineralizowane wody siarczkowe. W okresie międzywojennym był tu niewielki zakład leczniczy. 



Wędrując dalej na wschód, około 3 km od centrum miasta, na początku wsi Glinne, w lesie natrafimy na słynny, owiany legendami Kamień Leski, czyli ogromny piaskowcowy ostaniec wysokości 20 m i kilkudziesięciometrowej długości. Opowieści z nim związane fascynowały Wincentego Pola i Aleksandra Fredrę, który na ich kanwie napisał poemat "Kamień pod Leskiem". 


Według miejscowych legend to kamień diabła, którym zamierzał on zniszczyć jeden z leskich kościołów. Diabeł wyrwał kamień z ziemi i leciał z nim do miasta, ale że kamień był bardzo ciężki, to leciał wolno. Gdy był już blisko, zapiał kur i skończył się czas  diabelskiej mocy. Kamień wypadł z czarcich Rąk i spadł na wzgórze. Inna legenda mówi, że to dziewczyna zaklęta w głaz za nieposłuszeństwo wobec matki.