piątek, 31 stycznia 2020

CW 327 - NIepołomice

 

Geocaching Polska

W latach 1915-1918 na terenie IX okregu cmentarnego "Bochnia" powstalo 46 cmentarzy. Budowa tych obiektów kierowal wiedenski architekt por. Franz Stark. Charakterystycznymi elementami dla jego projektów sa: wejscie z brama lub furtka, czesto flankowana slupami, centralny element w postaci duzego krzyza (drewnianego lub kamiennego), ogrodzenie (drewniane lub kamienne) i centralna aleja. Mozna spotkac takze stylizowane sarkofagi i kaplice. Na grobach zwykle znajduja sie krzyze "niemieckie" (zdobione wiencem z lisci debu), "austriackie" (zdobione wiencem laurowym) i "rosyjskie" (zdobione wiencem lipowym, czesto dwuramienne).

Zdjecie / Photo

Cmentarz nr 327 jest czescia cmentarza parafialnego w Niepolomicach. Jest wyraznie wydzielony od reszty grobów z tym, ze oprócz grobów zolnierzy z I wojny swiatowej sa tam tez nagrobki zolnierzy z innych okresów. Wchodzac na cmentarz wojskowy po obu stronach alejki znajduja sie po dwa rzedy grobów. Obecny uklad grobów na cmentarzu jest wynikiem ostatniego remontu, wykonanego w latach 90-tych i ma niewiele wspólnego z pierwotnym zalozeniem. Cmentarz ogrodzony jest wspólczesnym zelaznym plotkiem, wejscie na cmentarz jest otwarte. Elementem centralnym cmentarza jest betonowa szara plyta, znajdujaca sie na wprost wejscia na cmentarz, za która widoczna jest sciana i wysoki betonowy krzyz. Cmentarz nr 327 byl docelowym miejscem ekshumacji kilku innych okolicznych cmentarzy. Szczatki poleglych prawdopodobnie zostaly umieszczone w zbiorowej mogile, pod wspomniana plyta.

środa, 29 stycznia 2020

CW 298 - Tymowa

 Geocaching Polska

https://www.geocaching.com/geocache/GC3K76G


Zaprojektowany przez Roberta Motkę. Spoczywa na nim 56 żołnierzy austro-węgierskich i 34 Rosjan. Cmentarz jest położony w obrębie cmentarza parafialnego, na wzgórzu przy drodze do Lipnicy Murowanej. W prześwicie centralnego pomnika pomnika umocowano stylizowany metalowy krzyż. Podobna konstrukcja mieści się w Prąbce Uszewskiej, ale tam wolne pola wypełnione są tabliczkami z nazwiskami poległych.



Cmentarz wojenny ma postać prostokąta i stanowi odrębną, ogrodzoną kwaterę. Głównym jego elementem ozdobnym jest sporej wielkości pomnik. Jest to zwieńczona betonowym krzyżem maltańskim ściana pomnikowa z otworem, w którym znajduje się ażurowa, metalowa konstrukcja. Ściana wkomponowana jest w północną część ogrodzenia cmentarza, które tworzą betonowe słupki i położona na nich żelazobetonowa pergola. Pozostałe trzy boki ogrodzenia obecnie wykonane są z metalowych sztachet i dwóch solidnych betonowych słupków na rogach cmentarza. Wejście przez furtkę pomiędzy dwoma betonowymi słupkami zwieńczonymi ozdobnikami w postaci betonowej kuli. Oryginalna furtka wykonana jest z stalowej blachy z wyciętymi ozdobnikami i stylizowanym maltańskim krzyżem. Nagrobki żołnierzy ułożone w rzędach. Posiadają betonowe cokoły, na których osadzono duże, żeliwne, ażurowe krzyże dwóch rodzajów; z pojedynczymi ramionami na nagrobkach żołnierzy austro-węgierskich i podwójnymi na nagrobkach żołnierzy armii rosyjskiej

niedziela, 26 stycznia 2020

Anaxos - resort wyludnia sie po sezonie...



The summer resort Anaxos was founded in an open bay, only a couple of minutes of walk from a village of the same name. You will find clear sea and a beautiful beach with traditional Greek taverns. There is also a beautiful view of ancient Molivos with a Venetian castle and colourful houses from the swimming pool of Anaxos Hill Village. When the Sun sets there comes another amazing view.

piątek, 10 stycznia 2020

ZAPOMNIANY KONIEC POLSKI // The forgotten end of Poland

Kilka lat temu na baraku nad Negrylowem wisiała tabliczka "Koniec Świata". Powiesili ją jacyś turyści. Kiedy pojawiłam się tutaj w 1997 w sierpniu, tabliczki już nie było. Ale zostało poczucie innego świata. Zostało to ulotne "coś", wyczuwalne w każdej opuszczonej wiosce, ale zapach granicy dodaje to, co stwarza z tego miejsca jedyne na świecie...

Prawdziwy "koniec świata". 

Mieszkańcy Sianek bardzo nie lubią tej nazwy. Chociaż tutaj rzeczywiście wszystko się kończy. 
Czas. Zakazy. Odpowiedzialność.
Ale tylko dla nas. 
Dla drwali znad Negrylowa toczy się tutaj walka o przetrwanie...

czwartek, 9 stycznia 2020

Nad Hańczą

 https://www.geocaching.com/geocache/GCX8KR


Hancza jest najgłębszym jeziorem w Polsce. Jego maksymalna głębokość wynosi 108.5m. Nazwa jeziora pochodzi od litewskiego słowa "antis" - rynna. Lustro wody lezy na wysokosci 227 m n.p.m., czyli ok. 60 m wyżej niż Suwałki. Jest to typowe jezioro rynnowe. Swoje istnienie zawdzięcza działalności wód polodowcowych, które wyżłobiły rynnę, pogłębiona następnie przez późniejsza działalność lodowca.

Nazwa jeziora pochodzi z wymarłego języka jaćwieskiego, który należał do grupy bałtyckiej. 


Hańcza jest bardzo czystym jeziorem o charakterze mezotroficznym. Roslinnosc jeziora jest uboga. Przybrzeżna cześć porastają ramienice, typowe dla wód czystych, przezroczystych i głębokich. Zyja w nim rzadkie gatunki zwierząt bezkręgowych, dla których jest to często jedyne stanowisko występowania w Polsce. 


Stwierdzono tu występowanie 23 gatunków ryb. Kilka z nich stanowi rzadkość w ichtiofaunie polskich jezior. Sa to: strzelba potokowa i głowacz bimetalowy. Innym rzadko spotykanym gatunkiem jest troć jeziorowa reintrodukowana do jeziora Hancza w 1991 r. 


Na szczególne zainteresowanie zasługuje sieja, gdyż istnieje prawdopodobienstwo, ze dorastające do dużych rozmiarów osobniki sa siejami liniii wigierskiej. Gniezdzi sie tu 59 gatunków ptaków (kaczki: głowienka, krzyżówka, czernica i gagal. Inne to: perkoz dwuczuby, mewa śmieszka, tracz nuroges, a nawet orzeł bielik.


[ENGLISH]

Hancza is the deepest lake in Poland. Its depth reaches 108.5m. The name of the lake is drived from the Lithuanian "antis" - a through, deep valley. The water surface lies at 227m above see level, 60m higher that city Suwalki. Hancza is typical ribbon lake. It deepened by channelling activities of the glacier.
Hancza is a very clean mesotropic lake. Aquatic vegetation is very poor. The lake vegetation near the shore is made from waterweeds typical for clean and deep waters. Hancza is also inhabited by rare species of invertabrates, often found only at this site in Poland.

Twenty three species of fish liv here. Some of them are rarities in the ichtiofauna of Plish lakes, e.g. brook minor and miller's thumb - species living in upper catchments of submontane rivers. Lake trout reintroduced in Hancza in 1991 is another rare species. Powan also deserves special attention; it is possible that specimens growing to a large size belong to the "Wigry variety".

Fifty ninespecies of birds were spotted here. Ducks and the most common waterbirds: pochard, fen-duck, tufted-duck and goldeneye. Among fish eating birds the following are the most frequently seen: great crested grebe, black-headed gull and goosander. The white-tailed eagle is also a familiar visitor to the lake.

niedziela, 5 stycznia 2020

Wokół Nawojowej

[w: Beskid Sądecki, Pasmo Jaworzyny]

Autor:  Marek Ryglewicz

Patrząc na mapę wschodniej części Beskidu Sądeckiego, zwanej Pasmem Jaworzyny Krynickiej, zobaczymy liczną sieć dróg odchodzących od drogi krajowej Nowy Sącz-Krynica i ciągnących się wzdłuż potoków spływających z tego masywu do Kamienicy Nawojowskiej.
Drogi te, Chociaż wąskie, często aż do ostatnich zabudowań w dolinie pokryte są  nawierzchnią asfaltową i doskonale nadają się do uprawiania turystyki rowerowej. Biegnące głębiej w dolinę ścieżki czy też drogi bite, umożliwiają osiągnięcie najwyższych grzbietów masywu, gdzie napotykamy czerwony szlak, tzw. Główny Szlak Beskidzki, a w części północnej szlak zielony.



Jadąc drogą z Nowego Sącza do Krynicy, pierwszą większą miejscowością jest Nawojowa, doskonałe nadająca się do wypadów rowerowych w okoliczne dolinki.
Rozpoczynamy w centrum Nawojowej, gminnej wsi leżącej 8 km od Nowego Sącza. Jest to wieś o bardzo starej tradycji sięgającej XV wieku. Obecnie można podziwiać w niej malowniczo położony Pałac Stadnickich, w którym aktualnie ma siedzibę Małopolski Ośrodek Doradztwa Rolniczego. Za pałacem znajduje się piękny park z dużą ilością drzew będących pomnikami przyrody. Fascynują dostojnie rosnące dęby i rozłożysty platan. Po kilkuminutowym spacerze po parku rozpoczynamy właściwą wycieczkę.

Kierunek: bącza Kunina

Kierunek pokazuje drogowskaz bącza Kunina 3 km., stojący przy głównej drodze. Ruszamy wzdłuż potoku, droga łagodnie pnie się do góry. Przejeżdżamy obok parku by po chwili minąć, po lewej stronie,
 piękny, zadbany z końca XIX wieku kościół w Nawojowej. Droga coraz bardziej pnie się do góry. Koło szkoły szlak niebieski skręca w prawo(tak też można pojechać), natomiast my jedziemy dalej drogą, by po 15 minutach osiągnąć grzbiet. Rozciąga się stąd piękny widok na okoliczne dolinki, ale doskonale również widać wschodnią część Kotliny Sądeckiej. Tu PTTK umieściło, dla turystów rowerowych, drogowskaz informujący, że do Nowego Sącza mamy 14.5 km. 

Rower na plecy!

Z tego miejsca skręcamy pod kątem prostym w prawo w polną drogę, którą  dołączamy ponownie do niebieskiego szlaku. Odcinek ten (ok. 1 km.) pokonujemy częściowo prowadząc rower. 

Dojeżdżając do szlaku skręcamy w lewo, by grzbietem wśród pól, podziwiając piękne widoki, dotrzeć do ostatnich przy szlaku zabudowań (ok. 1km). Chwilę po minięciu zabudowań wjeżdżamy w obszar leśny z przewagą jodeł i świerków i jadąc cały czas  pod górę (niekiedy pieszo) docieramy do miejsca gdzie szlak niebieski łączy się z zielonym, który z Nowego Sączą prowadzi przez Ostrą na Makowicę. PTTK umieściło tu kolejny drogowskaz informujący, że do Maciejowej rowerzysta ma do pokonania 22,1 km. Kilka minut odpoczynku wystarczy, aby ruszyć w dalszą drogę, tym razem skręcamy w prawo kierując się w stronę Nowego Sącza.

W dół przez las

Ścieżka lekko opada w dół, Chociaż miejscami z siadamy z roweru, bo nachylenie jest zbyt duże, a na ścieżce pełno uskoków i kamieni. Szlak, z wyjątkiem dwóch dużych polan, cały czas  wiedzie przez gęsty iglasty las z domieszką buka. Na pierwszej polanie na stoku opadającym w kierunku zachodnim obserwujemy ładne widoki w kierunku dolinki potoku Rzeczanowskiego, dopływu Popradu. Po około 5 km jazdy szlakiem zielonym, docieramy do pierwszych zabudowań należących do Żeleżnikowej Małej, gdzie też zaczyna się droga asfaltowa. 

Asfaltem już szybciej

Tu też kończy się las i zaczynają pola uprawne. Jedziemy szybko, gdyż droga cały czas  prowadzi w dół i wkrótce jesteśmy na skrzyżowaniu dróg. Stąd jadąc prosto moglibyśmy dojechać do przedmieść Nowego Sącza, na lewo do Żeleźnikowej Wielkiej, a nasza trasa prowadzi w prawo do Żeleźnikowej Małej. Na początku droga wije się serpentynami następnie łagodniej. W połowie dolinki (ok.3 km) po lewej stronie mijam nowo postawiony kościół, a trochę niżej, po prawej nad potokiem, dom o śmiałej, nietypowej architekturze. Jeszcze ok. 2 km i dojeżdżamy do końca doliny, mijając po prawej ręce stadninę koni, a po lewej budynki technikum rolniczego w Nawojowej. 
I tak, po niecałych dwóch godzinach jazdy i przejechaniu 20 kilometrów, ponownie znaleźliśmy się w punkcie startu, bo wjazd w dolinę do bączy Kuniny znajduje się trzydzieści metrów dalej.


O autorze:


Sądeczanin z powołania, wyboru i przeznaczenia. Patriota lokalny, realizujący swoje regionalne pasje na rowerze w każdej wolnej chwili;) Autor specjalistycznych przewodników rowerowych po Beskidzie Sądeckim: "Beskid Sądecki 22 wycieczki rowerowe" oraz "Jezioro Rożnowskie i Czchowskie 27 wycieczek rowerowych". W przygotowaniu trzecia część - "okolice Nowego Sącza". Formalnie Marek jest informatykiem i automatykiem, uczy młodzież obsługi AutoCada i czym są  języki programowania...

Bącza Kunina i Homrzyska



Autor:  Marek Ryglewicz

Doskonała wycieczka nadająca się na rodzinną eskapadę, krótka, piękna widokowo, wymagająca trochę więcej kondycji, podczas  jazdy do bączy Kuniny. Przejechanie całej trasy o długości 9,8 km, przy uwzględnieniu kilku postojów zajęło mi 2 godziny.

Wyruszamy podobnie jak podczas  wycieczki "Pętla wokół Nawojowej" z centrum miejscowości, wjeżdżając w dolinę w kierunku bączy Kuniny. Jedziemy cały czas  wzdłuż potoku. Mijamy park dworski, o którym wspominałem relacjonując poprzednią wycieczkę, a następnie kościół. Droga cały czas  wznosi się do góry. 




Wokół dużo zieleni, a ponieważ to druga połowa maja, więc w pełni kwitnienia są  drzewa owocowe, rosnące w przydrożnych ogrodach. Kwitnie też jarzębina i bzy. Szlak niebieski, który towarzyszył nam od Nawojowej skręca w prawo, a my rozpoczynamy ostro wspinaczkę na grzbiet. Pragnę w tym miejscu zaznaczyć, że żaden "kodeks rowerzysty" nie zakazuje prowadzenia roweru. Wreszcie po kilkunastu minutach (więcej jadąc niż idąc), docieram na grzbiet, mając na liczniku 3,2 km. Tuż przy drodze, po lewej  stronie znajduje się nowy budynek szkoły podstawowej. Wokół duże skupisko domów. Znajdujemy się w centrum Bączy Kuniny.

Warto tu zatrzymać się na kilka minut, aby odpocząć, ale również pooglądać okolicę. Przed nami w dole dolina którym płynie boczny dopływ potoku Homerka, a nad nią wznoszą się ciemnozielone stoki najwyższego w okolicy szczytu Ostra 834 m n.p.m. 

Odchodząca w lewo asfaltowa droga doprowadziłaby nas ponownie do Nawojowej, a polną drogą w prawo jechaliśmy podczas  poprzedniej wycieczki, aby dotrzeć do niebieskiego szlaku. My korzystamy z wytyczonego przez PTTK oznakowania trasy rowerowej i zaczynamy jazdę na wprost.

Droga asfaltowa, prowadzi na dno doliny. Po chwili znajdujemy się przy betonowym moście. Droga w prawo prowadzi w górę potoku, który bierze swój początek, na stoku Wilczych Dołów 786 m n.p.m., my natomiast przejeżdżamy przez most, skręcamy w lewo i zaczynamy jazdę w dół potoku. Droga wąska ale bardzo dobrej jakości, prowadzi prawie cały czas  w dół. Potok, który początkowo biegnie tuż obok, oddala się, a my mając na liczniku 5,7 km przejeżdżamy przez most na potoku Homerka i już znajdujemy się na drodze prowadzącej do Złotnego.

W prawo zaczynają się Homrzyska, natomiast my skręcamy w lewo i zaczynamy jazdę w dół doliny. Potok Homerka towarzyszy nam po lewej stronie, natomiast rzadka zabudowa należy do Frycowej. Dolina w tym miejscu bardzo szeroka, asfalt dobrej jakości, więc po kilku minutach jazdy znajdujemy się u wylotu doliny, na drodze krajowej z Nowego Sącza do Krynicy mają przejechane 7,7 km. Skręcamy w lewo, przed nami jeszcze 2 km jazdy do centrum Nawojowej


O autorze:


Sądeczanin z powołania, wyboru i przeznaczenia. Patriota lokalny, realizujący swoje regionalne pasje na rowerze w każdej wolnej chwili;) Autor specjalistycznych przewodników rowerowych po Beskidzie Sądeckim: "Beskid Sądecki 22 wycieczki rowerowe" oraz "Jezioro Rożnowskie i Czchowskie 27 wycieczek rowerowych". W przygotowaniu trzecia część - "okolice Nowego Sącza". Formalnie Marek jest informatykiem i automatykiem, uczy młodzież obsługi AutoCada i czym są  języki programowania...