Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Marek Ryglewicz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Marek Ryglewicz. Pokaż wszystkie posty

sobota, 11 lipca 2020

PRZEZ POPARDOWĄ WIELKĄ na pograniczu z Pogórzem

Autor:  Marek Ryglewicz



Trasę należy zaliczyć do dość trudnych (różnicy wzniesień około 300 metrów), ze względu na wspinaczkę w Popardowej Wyżnej, a pokonaliśmy ją w ciągu 2 godzin. Wyruszamy z Nawojowej główną drogą w kierunku Krynicy. Mijamy odchodzącą w lewo drogę do Popardowej Wyżnej. Dwa kilometry dalej wjeżdżamy do wsi Frycowa. Tu na prawo od drogi ciągnie się dolina potoku Homerka. Jedziemy kilkaset metrów dalej, tam znajduje się centrum Frycowej, kilka sklepów, a tuż za nimi nowy budynek szkoły podstawowej.


Przechodzimy na przejściu dla pieszych na drugą stronę drogi, schodzimy po betonowych schodkach w dół i szeroką ścieżką dojeżdżamy do stalowej kładki na Kamienicy Nawojowskiej, największej rzeki w okolicy, tym ważniejszej że stanowi ona wschodnią granicę Beskidu Sądeckiego. Zaraz za kładką wita nas Beskid Niski i zaczynają pierwsze zabudowania Popardowej Wyżnej, a my mamy na liczniku 2,5 km. jadąc w prawo dojechalibyśmy z powrotem do drogi krajowej (dojazd dla aut), a my skręcamy w lewo. Mijamy starą zabytkową kapliczkę, droga skręca w prawo i zaczynamy jazdę do góry. Po prawej w dole płynie bezimienny potok, a za nim wznoszą się stoki zalesionego szczytu Margoń Niżna 737 m n.p.m. Dojeżdżamy do rozwidlenia dróg z charakterystycznym trójkątem pośrodku. Droga w lewo, trawersując stok, prowadzi z powrotem do Nawojowej, natomiast my jedziemy dalej w górę doliny. Wzdłuż drogi, po lewej stronie pojedyncze domy. wąska asfaltowa droga doprowadza nas do ostatniego w dolinie gospodarstwa. Za nim skręcamy w lewo i serpentynami zaczynamy wspinaczkę już na grzbiet. Doskonały stąd widok na dolinę Kamienicy Nawojowskiej, wznoszące się za nim Pasmo Jaworzyny Krynickiej i widoczne na drugim planie Pasmo Radziejowej i Przehyby.

Po przejechaniu 5,3 km osiągamy grzbiet obok dużego gospodarstwa należącego do przysiółka Groń. Warto się tu zatrzymać, gdyż przed nami w dole doskonale widać dolinę Kamionki, a za nami Beskid Sądecki. Tędy grzbietem biegnie żółty pieszy szlak prowadzący z Jamnicy do Florynki. Po dłuższej chwili odpoczynku i przynajmniej częściowym zregenerowaniu sił jedziemy polną drogą w lewo, oczywiście wraz z żółtym szlakiem.

Droga lekko opada, dojeżdżamy do rozwidlenia. Stąd lepsza jakościowo droga skręca w prawo do Kamionki Wielkiej, my natomiast już znacznie gorszą jedziemy dalej prosto (cały czas towarzyszy nam żółty szlak). Trasa lekko się wznosi trawersując południowe stoki szczytu Skalnik 669 m n.p.m. Wokół gęsty las iglasty z przewaga jodły.

Wyjeżdżamy z lasu, na prawo znowu bardzo ładny widok na dolinę Kamionki, mijamy po prawej drewniany dom, wokół dużo drzew brzeziny, aż po przejechaniu 7,8 km wyjeżdżamy na drogę asfaltową. Zabudowa coraz gęstsza, a my znajdujemy się w Popardowej Niżnej. Dojeżdżamy do rozwidlenia dróg, odchodząca w prawo asfaltowa schodzi w dół do Kamionki Wielkiej. nią prowadzi lokalny biało-czerwony szlak z Kamionki W. do Nawojowej. Jedziemy dalej prosto granią (towarzyszy nam szlak żółty i biało-czerwony) i kilkaset metrów dalej kolejne rozwidlenie. Stan licznika w tym momencie wynosi 9,1 km. Stąd szlak żółty prowadzi dalej prosto granią, by później skręcić w prawo do Jamnicy, natomiast my kierujemy się drogą za szlakiem lokalnym w lewo. Ale wcześniej warto nasycić wzrok jedną z rozleglejszych panoram na Sądecczyźnie.

Prawie cała Kotlina Sądecka, oraz wznoszące się za nią licząc od prawej Dąbrowiecka Góra, Białowodzka Góra, Pasmo Łososińskie, Beskid Wyspowy, Gorce i Beskid Sądecki są na wyciągnięcie ręki. Jedziemy dalej, wokół pola uprawne, mijamy nowo wybudowane ujęcie wody dla Nawojowej, droga skręca w lewo i wśród drzew jedziemy szybko w dół. Wjeżdżamy na most na Kamienicy Nawojowskiej, jeszcze kilkaset metrów i przy stanie licznika 10,7 km znajdujemy się w centrum Nawojowej obok budynku Urzędu Gminy kończąc naszą wycieczkę.

O autorze:


Sądeczanin z powołania, wyboru i przeznaczenia. Patriota lokalny, realizujący swoje regionalne pasje na rowerze w każdej wolnej chwili;) Autor specjalistycznych przewodników rowerowych po Beskidzie Sądeckim: "Beskid Sądecki 22 wycieczki rowerowe" oraz "Jezioro Rożnowskie i Czchowskie 27 wycieczek rowerowych". W przygotowaniu trzecia część - "okolice Nowego Sącza". Formalnie Marek jest informatykiem i automatykiem, uczy młodzież obsługi AutoCada i czym są  języki programowania...

SZLAKAMI ŁEMKÓW - cerkwie w dolinach


Autor:  Marek Ryglewicz


Łemkowie, to wschodniosławiańska, rusińska grupa etniczna zamieszkująca historyczny region Galicji, Zakarpacia, oraz północną część Słowacji. Po II wojnie światowej, Łemkowie zostali przesiedleni m.in. Na Ziemie Odzyskane. Zainteresowała nas ich historia. Obecnie widomym znakiem po nich w Beskidzie Sądeckim są liczne cerkwie i przydrożne kapliczki zwieńczone krzyżem z charakterystyczną poprzeczką. Naszą rowerową wycieczkę, podczas której zamierzamy odwiedzić wszystkie łemkowskie cerkwie w dolinie Popradu i Kamienicy Nawojowskiej, rozpoczynamy w Żegiestowie, a kończymy w Nowym Sączu odwiedzając na trasie 13 cerkwi Beskidu Sądeckiego.

Z WIZYTĄ U STUDENTÓW Pod Niemcową i na Kordowcu



Autor:  Marek Ryglewicz

Trasa trudna, bardzo ładna widokowo, o długości 19,3 km. Przejechaliśmy ją (uwzględniając dwa długie postoje) w ciągu 6 godziny. Różnica wysokości między najniżej, a najwyżej położonym miejscem na trasie wynosi około 600 metrów.


Wyruszamy z rynku Piwnicznej do Kosarzysk. Mijamy budynek szkoły podstawowej, kościół, odejście w lewo drogi na Zaczerczyk i kilkaset metrów dalej skręcamy w prawo w boczną dolinkę potoku Rohacz (5,3 km). wąska, wyłożona płytami betonowymi, droga wznosi się stopniowo. Wzdłuż drogi gęsta zabudowa, dojeżdżamy do charakterystycznego, drewnianego domu "Arka" (6 km). Tu droga rozgałęzia się, my skręcamy w prawo, jadąc lekko w dół. Spośród kilku dróg wybieramy tę przy której namalowane są białe strzałki, pokazujące kierunek do chatki. Droga ostro się pnie, więc często z siadamy i idziemy pieszo. Po prawej stronie, lekko w dole potok Rohacz, a stoki z obu stron porośnięte pięknym lasem mieszanym. Na kolejnym rozwidleniu (7,2 km) skręcamy w lewo i jedziemy po ażurowych płytach. Po lewej stronie drogi widać pierwsze gospodarstwo przysiółka Trześniowy Groń, a wokół roztaczają się coraz ładniejsze widoki.

Na kolejnych rozwidleniach zwracamy uwagę na wspomniane białe strzałki. Kilkaset metrów jedziemy polną drogą i znowu na ostrzejszym podjeździe po płytach ażurowych.
Wokół ogrodzone hale, a wzdłuż drogi dzikie czereśnie. Przejeżdżamy obok kolejnego gospodarstwa, tuż za nim skręcamy ostro w prawo i po chwili wjeżdżamy ponownie do lasu. Wreszcie pierwszy cel naszej wycieczki. Znajdujemy się na skraju dużej hali obok dwóch drewnianych, krytych gontem chat (8,6 km). Tak, to właśnie znana i lubiana przez turystów "Chatka pod Niemcową", jedno z najstarszych schronisk studenckich. Przemili ludzie, rodzinna atmosfera, no i ten wspaniały widok jaki rozpościera się z weriy. Tu każdy przybysz jest witany kubkiem gorącej herbaty (niekiedy również mleka ;) ). Chętnie zostałoby się tu na dłużej, ale pora ruszać w dalszą drogę.

Jedziemy teraz w miarę równo, grzbietem. Wokół gęsty las mieszany, ale już po kilkuset metrach wyjeżdżamy na rozległą halę szczytową. Tędy przebiega główny szlak beskidzki z Rytra na Przehybę i dalej do Krościenka. Skręcamy w prawo, wokół łany borówek, a my po kilkudziesięciu metrach znajdujemy się na rozwidleniu szlaków. Rozpoczynający się tu szlak żółty prowadzi do Piwnicznej, skręcający w lewo czerwony do Rytra, natomiast zielonym szlakiem rowerowym można zjechać do Kosarzysk.

Jedziemy szlakiem czerwonym, po chwili wjeżdżamy w las. Kilkaset metrów dalej mijamy pamiątkową tablicę przypominającą że w tym miejscu stał do lat 70-tych budynek 4-klasowej szkoły podstawowej i wyjeżdżamy na kolejną polanę. Mijamy samotne zabudowania i znowu ścieżka wchodzi w las. Z uwagi na duże nachylenie decydujemy się tu na prowadzenie roweru. Dojeżdżamy do rozwidlenia (10,8 km). Odchodząca w lewo droga prowadzi wzdłuż potoku Zabieńce do Roztoki Małej, natomiast w prawo można zjechać w dolinę Młodowskiego Potoku. Jedziemy dalej prosto za czerwonym szlakiem. Wyjeżdżamy na dużą halę grzbietową. Przejeżdżamy obok samotnej chaty Babci Nowakowej. Warto się tu zatrzymać choć na chwilę dla pięknej panoramy na Pasmo Jaworzyny Krynickiej.

Dojeżdżamy do rozwidlenia skąd prosto odchodzą dwa lokalne szlaki do Rytra i Młodowa, ale my jedziemy jeszcze kilkadziesiąt metrów czerwonym szlakiem, bo znajdujemy się tuż, tuż przy Chacie Kordowiec, znanej jako górski azyl miłośników wędrówek i przyrody (12,1 km). Spokój, cisza, miła atmosfera i tylko kopciuszki, które uwiły gniazdo na belce pod dachem uwijają się jak w ukropie, aby nakarmić już drugie w tym roku pokolenie piskląt. siedząc na ławce można podziwiać równie piękne widoki na Pasmo Jaworzyny Krynickiej, widać również ruiny zamku w Rytrze. Po dłuższym postoju ruszamy w dalszą drogę. Wracamy do rozwidlenia szlaków i trzymając się niebieskiego lokalnego szlaku jedziemy w kierunku Młodowa.

Polna nienajlepszej jakości droga prowadzi ostro w dół, tak że ręce cały czas spoczywają na hamulcach. Na ostatnim odcinku droga wyłożona jest ażurowymi płytami. Na główną drogę wyjeżdżamy naprzeciwko dworca kolejowego w Młodowie (14,4 km). Aby uniknąć dużego ruchu samochodowego, postanawiamy przejechać przez most na Popradzie na drugi brzeg. Zaraz za mostem skręcamy w prawo. Przejeżdżamy przez położony w lesie na Popradem ośrodek wczasowy, mijamy odejście w lewo drogi do Kokuszki i wjeżdżamy w obszar Piwnicznej. Po drodze warto zatrzymać się, przy bardzo ładnie urządzonej małej pijalni i trochę dalej budynku pijalni zdrojowej i już po chwili wjeżdżamy na most dla pieszych. Do pokonania pozostaje ostatni podczas tej wycieczki stromy podjazd i już znajdujemy się w punkcie startu.

O autorze:


Sądeczanin z powołania, wyboru i przeznaczenia. Patriota lokalny, realizujący swoje regionalne pasje na rowerze w każdej wolnej chwili;) Autor specjalistycznych przewodników rowerowych po Beskidzie Sądeckim: "Beskid Sądecki 22 wycieczki rowerowe" oraz "Jezioro Rożnowskie i Czchowskie 27 wycieczek rowerowych". W przygotowaniu trzecia część - "okolice Nowego Sącza". Formalnie Marek jest informatykiem i automatykiem, uczy młodzież obsługi AutoCada i czym są  języki programowania...


PĘTLA PRZEZ KORDOWIEC i Małą Roztokę


Autor:  Marek Ryglewicz

Trasę wynoszącą około 12,8 km pokonaliśmy w ciągu 3 godzin i należy zaliczyć ją do średnio trudnych. Różnica wysokości między najniżej położonym miejscem na trasie, a najwyżej wynosi około 400 metrów.


Wyruszamy sprzed restauracji "Zajazd Ryterski" jadąc główną drogą w kierunku Piwnicznej. Mijamy dworzec kolejowy, odejście w lewo do Suchej Strugi i przejeżdżamy nad torami kolejowymi. Zaraz za wiaduktem skręcamy lekko w prawo w kierunku na Obłazy Ryterskie. Tędy też prowadzi zielony, lokalny szlak pieszy na Kordowiec. Dolina tak wąska, że mieści się w niej strumyk i droga, natomiast gospodarstwa rozlokowały się już na stokach. Droga wije się do góry i aby zmniejszyć zagrożenie wypadku, rozlokowano przy niej lustra. Szlak zielony skręca w lewo, natomiast my jedziemy cały czas drogą asfaltową w górę doliny. Dojeżdżamy do miejsca (2,6 km), gdzie główna droga skręca w lewo, natomiast na wprost, lekko w dół odchodzi szutrowa. Jedziemy w lewo, droga pnie się w górę, po chwili widać kilka gospodarstw. Znajdujemy się na rozwidleniu dróg. Miejsce bardzo ciekawe, ponieważ w lewo roztacza się widok na Suchą Strugę i Głębokie. Warto też zwrócić uwagę na drewniany dom po prawej stronie i stojącą obok sosnę, bo takiej ilości budek dla ptaków na jednym drzewie nie często się widzi.

Droga asfaltowa prowadzi dalej prosto ( nią dochodzi zielony szlak), a my skręcamy w prawo w polną, wyboistą drogę. Trawersujemy grzbiet, po prawej stronie, głęboko w dole widoczna dolina. Jedziemy śródleśną drogą, wokół las bukowy z dużą domieszką jodły. Znajdujemy się na nie zalesionym grzbiecie. Po lewej, poniżej, mijamy kilka zabudowań. Wokół łąki i pola uprawne. Główna droga prowadzi prosto do góry (zielony szlak), a my lekko w prawo boczną drogą zmierzamy "na skróty" w kierunku schroniska "Chata Kordowiec". Przejeżdżamy przez wąski pas lasu i po chwili przed nami rozległa polana. Na wprost widać schronisko, a lekko po lewej pojedyncze gospodarstwo (4,7 km). Schronisko sezonowe, czynne tylko w okresie letnim, oraz po wcześniejszym uzgodnieniu z właścicielem. Miejsce urocze, a siedząc na ławce można nacieszyć oczy pięknymi widokami. Ruszamy w dalszą drogę.

Wyjeżdżamy na grzbiet tuż nad schroniskiem. Tędy przebiega główny szlak beskidzki. Skręcamy w lewo, u zbiegu dróg, gdzie kończą się lokalne szlaki, (zielony i niebieski) w prawo. Trasa prowadzi główną grania w kierunku Niemcowej. Kilkaset metrów dalej mijamy małą chatę drewnianą (obok małe poletko ziemniaków). Stąd roztacza się rozległy widok na dolinę Popradu w okolicach Piwnicznej i dalej na Pasmo Jaworzyny Krynickiej. Ścieżka opada lekko w dół. Wzdłuż trasy młodnik modrzewiowy, a po lewej rozległa hala. Dojeżdżamy do rozwidlenia dróg (6 km). Od tego miejsca szlak czerwony zaczyna wznosić się aż do osiągnięcia wysokości 1000 metrów na Niemcowej, w lewo odchodzi droga w dolinę Młodowskiego Potoku, natomiast my skręcamy w prawo.

Najpierw łagodnie a następnie już stromo droga opada w dolinę potoku Zabieńce stanowiącego prawobrzeżny dopływ Roztoki Małej. Trasa wyboista, liczne kamienie, naprawdę trzeba uważać, a niekiedy lepiej zejść z roweru. Wokół las mieszany, dużo buka i jodły. Na ostatnim odcinku jedziemy nową drogą wyciętą w poprzek do ostro opadającego stoku, kilka, kilkanaście metrów nad potokiem. Po przejechaniu 8,1 km dojeżdżamy do doliny Małej Roztoki. Szeroka, szutrowa droga a wzdłuż niej szemrzący potok. Skręcamy w prawo i zaczynamy szybką jazdę w dół doliny. Mijamy miejsce składowania drewna i mały domek drwali. Wkrótce dojeżdżamy do szlabanu. Tu po lewej znajduje się leśniczówka, po prawej mały, zbudowany z bali domek. Zaczyna się asfalt. Po lewej stronie drogi znajduje się pięknie zagospodarowane miejsce biwakowe, z szałasem miejscem na ognisko i placem zabaw dla dzieci. Na prawo od drogi zbudowano duży parking dla przyjeżdżających tu turystów. Obok stojąca tablica informuje, że tu zaczyna się (kończy) wytyczona przez przyrodników ścieżka dydaktyczna "Rogasiowy szlak", nawiązująca do znanej wszystkim książki dla dzieci "Rogaś z doliny Roztoki".

Po dłuższym postoju ruszamy dalej wokół coraz gęstsza zabudowa Roztoki Ryterskiej, aż dojeżdżamy do rozwidlenia skąd w lewo odchodzi droga w dolinę Wielkiej Roztoki. Za skrzyżowaniem widać duży budynek szkoły, a my już jesteśmy w centrum Rytra. Wzdłuż drogi liczne ośrodki wypoczynkowe, po prawej budynek gimnazjum i nowy kościół. Ostrożnie przejeżdżamy przez tory kolejowe i znajdujemy się w punkcie startu.

O autorze:


Sądeczanin z powołania, wyboru i przeznaczenia. Patriota lokalny, realizujący swoje regionalne pasje na rowerze w każdej wolnej chwili;) Autor specjalistycznych przewodników rowerowych po Beskidzie Sądeckim: "Beskid Sądecki 22 wycieczki rowerowe" oraz "Jezioro Rożnowskie i Czchowskie 27 wycieczek rowerowych". W przygotowaniu trzecia część - "okolice Nowego Sącza". Formalnie Marek jest informatykiem i automatykiem, uczy młodzież obsługi AutoCada i czym są  języki programowania...

poniedziałek, 29 czerwca 2020

Do schroniska na Cyrli, a powrót przez Głębokie

[w: Beskid Sądecki, Pasmo Jaworzyny]

Autor:  Marek Ryglewicz

Trasę wynoszącą około 13,4 km pokonaliśmy w ciągu 3 godziny i należy zaliczyć ją do trudnych. Różnica wysokości między najniżej położonym miejscem na trasie, a najwyższym wynosi około 500 metrów.

  Wyruszamy sprzed restauracji "Zajazd Ryterski" jadąc główną drogą w kierunku Piwnicznej. Naprzeciwko dworca PKP skręcamy w lewo na most na Popradzie, wjeżdżając do Suchej Strugi. Towarzyszy nam czerwony szlak pieszy. Za mostem skręcamy w lewo i jedziemy drogą asfaltową równolegle do Popradu. Po przejechaniu 1 km skręcamy w prawo i rozpoczynamy ostrź wspinaczkę wśród zabudowań przysiółka Za Zamczyskiem. Kilkaset metrów dalej czerwony szlak skręca w prawo, a my pedałujemy dalej, prosto w górę doliny. Przy ostatnich zabudowaniach kończy się asfalt, szutrową drogą jedziemy łagodnie do góry. Skręcamy w lewo na betonowy wąski mostek na potoku (większe pojazdy muszą korzystać z wyłożonego płytami betonowymi brodu).

Znajdujemy się na dużej polanie. Zgodnie z tabliczką umieszczona na drzewie kierujemy się teraz w lewo. Dobra szutrowa droga łagodnie się wznosi, ale po kilkuset metrach zaczynają się ażurowe płyty, a nachylenie drogi znacznie większe. Mijamy odejście w lewo drogi prowadzącej do ruin zamku. Warto zboczyć tam przynajmniej na chwilę, dla wspaniałej panoramy Pasma Radziejowej oraz rozległych widoków na dolinę Popradu i Roztoki Ryterskiej. Droga trawersując stoki Makowicy prowadzi przez las bukowy. Kończą się płyty, kilkaset metrów drogi szutrowej i znowu jedziemy po płytach. Pokonujemy kolejne zakręty, zaczyna się gorszej jakości kamienista droga, ale na szczęście nachylenie znacznie mniejsze. Przy stanie licznika 4,1 km dojeżdżamy do rozległej polany. Skręcamy tu w lewo jadąc cały czas  jej skrajem. Z tego miejsca do schroniska na Cyrli mamy do pokonania 1,4 km. 

Wzdłuż drogi mijamy kilka zabudowań przysiółka Makowica i dojeżdżamy do dużego gospodarstwa z charakterystycznym modrzewiem przy drodze i kilkoma domkami kempingowymi. Stąd w kierunku zachodnim ładny widok na Pasmo Radziejowej. Wzdłuż ogrodzenia gospodarstwa w lewo prowadzi polna droga, którą  można dotrzeć w dolinę Życzanowskiego Potoku. Tędy też prowadzi lokalny żółty szlak. Skręcamy w prawo i po chwili ponownie ostra wspinaczka. Wyjeżdżamy na rozległą polanę. Z prawej dochodzi czerwony szlak, jeszcze kilkadziesiąt metrów i znajdujemy się obok prywatnego schroniska CYRLA (5,8 km). Piękne miejsce, wspaniała atmosfera, dobra kuchnia zachęcają do dłuższego postoju. 

Drogę powrotną przewidujemy przez dolinę Głebokiego, jedziemy więc wąską trawiastą ścieżką obok zagrody dla koni. Dojeżdżamy do skraju lasu. Tu pojawia się droga prowadząca w prawo w dół. Jedziemy ostrożnie, bardzo często prowadząc rower, gdyż droga jest bardzo kamienista (naniesione przez wodę) i ostro opada w dół. Po lewej stronie słychać już szemrzący potok, droga znacznie lepsza. Dojeżdżamy (8 km) do wąskiej i długiej polany na środku której stoi drewniany mały domek. Po lewej stronie cały czas  towarzyszy nam potok. Znowu las, wreszcie po lewej lekko w dole widać słynne na Sądecczyźnie źródła wody mineralnej. Kiedyś miejsce to było pięknie zagospodarowane i utrzymane, ale pobliski potok, w kolejnych latach dokonał tu znacznych zniszczeń. Nie zmienia to faktu, że woda cieszy się powodzeniem nie tylko okolicznych mieszkańców. 

Znajdujemy się na głównej drodze nad potokiem Głęboczanka, jedziemy w lewo około 200 metrów, żeby posmakować wody ze źródełka, a następnie wracamy i kierujemy się w dół doliny. Po chwili zaczynają się pierwsze domy wsi Głębokie, droga asfaltowa, po prawej mijamy ośrodki wypoczynkowe, nowy kościół i znajdujemy się u wylotu doliny nad Popradem (10,1 km). Do Rytra postanawiamy wracać przez Suchą Strugę unikając ruchu samochodowego. W tym celu jedziemy w prawo szutrową drogą najpierw wśród domów, następnie obok ośrodka kempingowego, a wreszcie kamienistą drogą wzdłuż Popradu. Zaczyna się asfalt i pierwsze zabudowania Suchej Strugi. Jedziemy szybko, jeszcze tylko skręt na most na Popradzie i znajdujemy się w punkcie startu.


O autorze:


Sądeczanin z powołania, wyboru i przeznaczenia. Patriota lokalny, realizujący swoje regionalne pasje na rowerze w każdej wolnej chwili;) Autor specjalistycznych przewodników rowerowych po Beskidzie Sądeckim: "Beskid Sądecki 22 wycieczki rowerowe" oraz "Jezioro Rożnowskie i Czchowskie 27 wycieczek rowerowych". W przygotowaniu trzecia część - "okolice Nowego Sącza". Formalnie Marek jest informatykiem i automatykiem, uczy młodzież obsługi AutoCada i czym są  języki programowania...

Pętla przez Dąbrówkę Polską



Autor:  Marek Ryglewicz

Trasa łatwa, doskonała na rodzinną wycieczkę. całą trasę o długości około 17 km, można pokonać w ciągu 2 godzin przy różnicy wzniesień blisko 200 metrów.

z Nowego Sącza

Wyruszamy sprzed dworca kolejowego Nowy Sącz–Główny. Jedziemy ulicą Kolejową w lewo do końca, przejeżdżamy przez tory Nowy Sącz-Chabówka, następnie pod wiaduktem i na skrzyżowaniu skręcamy w prawo w ulice Zieloną. Przejeżdżamy obok stacji benzynowej, salonu Seata, pawilonów przemysłowych. Po prawej mijamy budynki znanej w Małopolsce Wyższej Szkoły Biznesu NLU i dojeżdżamy do skrzyżowania z ulicą Grunwaldzką. Tu skręcamy w lewo. Jest to jedna z najdłuższych ulic w Nowym Sączu, która łączy ulicę Węgierską z Nawojowską, stanowiąc rodzaj obwodnicy dla miasta od strony południowej. Tuż przed pawilonem sklepowym skręcamy w prawo w ulicę Zyndrama, tędy prowadzi też zielony pieszy szlak PTTK na Makowicę. Mijamy odejście w prawo ulicy Dąbrówki, którędy dojechać można do zabytkowego drewnianego kościoła pw. Św. Rocha. Mijamy dwa zakręty i zaczyna się ostry podjazd. Mijamy kolejny zakręt i po chwili, dojeżdżamy do biegnącej prostopadle ulicy Bohaterów Orła Białego. jadąc w prawo wyjechalibyśmy ponownie na Grunwaldzką, natomiast my skręcamy w lewo i zaczynamy wspinaczkę w stronę widocznego przed nami lasu. 

w kierunku lasu

Za nami coraz rozleglejszy widok na Kotlinę Sądecka. Mijamy po prawej ogródki działkowe. Zaczyna się ostry zjazd i po kilkuset metrach skręcamy obok kapliczki, prostopadle w lewo a po chwili w prawo w ulicę Podbielowską. Pokonujemy kilka podjazdów i wyjeżdżamy na ulicę Poręba Mała, na wprost budynku piekarni i usytuowanego obok sklepu. Skręcamy w prawo w kierunku Łazów Biegonickich. Kilkaset metrów dalej mijamy dochodzącą z prawej ulicę Bohaterów Orła Białego i zaraz za nią wyżwirowaną ulicę Ruczaj prowadzącą przez Las Biegonicki do Dąbrówki Polskiej. Jesteśmy na skrzyżowaniu, w dół prowadzi droga do Łazów Biegonickich, a my skręcamy w lewo w ulicę Majdan.

Czeka nas teraz długa wspinaczka. 

Po lewej pola uprawne i widok w kierunku szczytów Beskidu Niskiego, natomiast po prawej ciągła, w większości nowa, zabudowa. Dojeżdżamy do kolejnego skrzyżowania. Tu znajduje się drogowskaz, oznajmujący, że kończy się Nowy Sącz, oraz szereg tablic turystycznych. Prosto, opada w dół droga do Żeleźnikowej Wielkiej, w prawo również w dół do Łazów Biegonickich, natomiast w lewo zaczyna się ulica Ruchu Ludowego. Jest naprawdę stromo, ale jeśli ma się jeszcze zapasy energii warto spróbować trochę wspinaczki, tym bardziej, że już widać cel naszej wycieczki, szczyt Majdan (487 m n.p.m.). Kilkaset metrów i znajdujemy się obok wieży triangulacyjnej. Widok fantastyczny, cała Kotlina Sądecka leży u naszych stóp, a za naszymi plecami, prawie na wyciągnięcie ręki szczyty Beskidu Sądeckiego. Krótki zjazd, by po chwili znaleźć się na skrzyżowaniu, skąd w prawo odchodzi droga do położonych na dziale wodnym przysiółków Żeleźnikowej. Tędy również prowadzi pieszy zielony szlak na Ostrą. 

zjazd do Żeleźnikowej 

My jedziemy na wprost, wąska droga wije się wśród pól a po chwili zaczynamy jazdę skrajem lasu. Szybko połykamy kolejne metry bo ulica cały czas  prowadzi w dół. Po obu stronach większe skupisko gospodarstw, przy kapliczce skręcamy ostro w lewo, a po chwili w prawo. Wyjeżdżamy ponownie na główną ulicę Poręba Mała, mając przed sobą budynek szkoły podstawowej. Wjeżdżamy w ulicę Juria, między budynkiem szkoły a pawilonem sklepowym. Zabudowa tu znacznie rzadsza. Dojeżdżamy do rozwidlenia, skąd w prawo ulicą Krętą do kolejnego skrzyżowania skąd w prawo odchodzi droga do kościoła w Zawadzie. My jedziemy prosto ulicą Pienińską. Mijamy po lewej duży zakład produkcji mebli i po chwili znajdujemy się na ulicy Brzeziny. Zaczynamy szybką jazdę i kilkaset metrów dalej, znajdujemy się na ulicy Grunwaldzkiej. Skręcamy w lewo, mijamy dużą cegielnię "Bielowice", osiedle szeregowych domków jednorodzinnych i małych domów mieszkalnych. Dojeżdżamy do pawilonu spożywczego, obok którego kilkadziesiąt minut temu skręcaliśmy w ulicę Zyndrama. Stąd znaną już trasą jedziemy na dworzec PKP.

O autorze:

Sądeczanin z powołania, wyboru i przeznaczenia. Patriota lokalny, realizujący swoje regionalne pasje na rowerze w każdej wolnej chwili;) Autor specjalistycznych przewodników rowerowych po Beskidzie Sądeckim: "Beskid Sądecki 22 wycieczki rowerowe" oraz "Jezioro Rożnowskie i Czchowskie 27 wycieczek rowerowych". W przygotowaniu trzecia część - "okolice Nowego Sącza". Formalnie Marek jest informatykiem i automatykiem, uczy młodzież obsługi AutoCada i czym są  języki programowania...

niedziela, 5 stycznia 2020

Wokół Nawojowej

[w: Beskid Sądecki, Pasmo Jaworzyny]

Autor:  Marek Ryglewicz

Patrząc na mapę wschodniej części Beskidu Sądeckiego, zwanej Pasmem Jaworzyny Krynickiej, zobaczymy liczną sieć dróg odchodzących od drogi krajowej Nowy Sącz-Krynica i ciągnących się wzdłuż potoków spływających z tego masywu do Kamienicy Nawojowskiej.
Drogi te, Chociaż wąskie, często aż do ostatnich zabudowań w dolinie pokryte są  nawierzchnią asfaltową i doskonale nadają się do uprawiania turystyki rowerowej. Biegnące głębiej w dolinę ścieżki czy też drogi bite, umożliwiają osiągnięcie najwyższych grzbietów masywu, gdzie napotykamy czerwony szlak, tzw. Główny Szlak Beskidzki, a w części północnej szlak zielony.



Jadąc drogą z Nowego Sącza do Krynicy, pierwszą większą miejscowością jest Nawojowa, doskonałe nadająca się do wypadów rowerowych w okoliczne dolinki.
Rozpoczynamy w centrum Nawojowej, gminnej wsi leżącej 8 km od Nowego Sącza. Jest to wieś o bardzo starej tradycji sięgającej XV wieku. Obecnie można podziwiać w niej malowniczo położony Pałac Stadnickich, w którym aktualnie ma siedzibę Małopolski Ośrodek Doradztwa Rolniczego. Za pałacem znajduje się piękny park z dużą ilością drzew będących pomnikami przyrody. Fascynują dostojnie rosnące dęby i rozłożysty platan. Po kilkuminutowym spacerze po parku rozpoczynamy właściwą wycieczkę.

Kierunek: bącza Kunina

Kierunek pokazuje drogowskaz bącza Kunina 3 km., stojący przy głównej drodze. Ruszamy wzdłuż potoku, droga łagodnie pnie się do góry. Przejeżdżamy obok parku by po chwili minąć, po lewej stronie,
 piękny, zadbany z końca XIX wieku kościół w Nawojowej. Droga coraz bardziej pnie się do góry. Koło szkoły szlak niebieski skręca w prawo(tak też można pojechać), natomiast my jedziemy dalej drogą, by po 15 minutach osiągnąć grzbiet. Rozciąga się stąd piękny widok na okoliczne dolinki, ale doskonale również widać wschodnią część Kotliny Sądeckiej. Tu PTTK umieściło, dla turystów rowerowych, drogowskaz informujący, że do Nowego Sącza mamy 14.5 km. 

Rower na plecy!

Z tego miejsca skręcamy pod kątem prostym w prawo w polną drogę, którą  dołączamy ponownie do niebieskiego szlaku. Odcinek ten (ok. 1 km.) pokonujemy częściowo prowadząc rower. 

Dojeżdżając do szlaku skręcamy w lewo, by grzbietem wśród pól, podziwiając piękne widoki, dotrzeć do ostatnich przy szlaku zabudowań (ok. 1km). Chwilę po minięciu zabudowań wjeżdżamy w obszar leśny z przewagą jodeł i świerków i jadąc cały czas  pod górę (niekiedy pieszo) docieramy do miejsca gdzie szlak niebieski łączy się z zielonym, który z Nowego Sączą prowadzi przez Ostrą na Makowicę. PTTK umieściło tu kolejny drogowskaz informujący, że do Maciejowej rowerzysta ma do pokonania 22,1 km. Kilka minut odpoczynku wystarczy, aby ruszyć w dalszą drogę, tym razem skręcamy w prawo kierując się w stronę Nowego Sącza.

W dół przez las

Ścieżka lekko opada w dół, Chociaż miejscami z siadamy z roweru, bo nachylenie jest zbyt duże, a na ścieżce pełno uskoków i kamieni. Szlak, z wyjątkiem dwóch dużych polan, cały czas  wiedzie przez gęsty iglasty las z domieszką buka. Na pierwszej polanie na stoku opadającym w kierunku zachodnim obserwujemy ładne widoki w kierunku dolinki potoku Rzeczanowskiego, dopływu Popradu. Po około 5 km jazdy szlakiem zielonym, docieramy do pierwszych zabudowań należących do Żeleżnikowej Małej, gdzie też zaczyna się droga asfaltowa. 

Asfaltem już szybciej

Tu też kończy się las i zaczynają pola uprawne. Jedziemy szybko, gdyż droga cały czas  prowadzi w dół i wkrótce jesteśmy na skrzyżowaniu dróg. Stąd jadąc prosto moglibyśmy dojechać do przedmieść Nowego Sącza, na lewo do Żeleźnikowej Wielkiej, a nasza trasa prowadzi w prawo do Żeleźnikowej Małej. Na początku droga wije się serpentynami następnie łagodniej. W połowie dolinki (ok.3 km) po lewej stronie mijam nowo postawiony kościół, a trochę niżej, po prawej nad potokiem, dom o śmiałej, nietypowej architekturze. Jeszcze ok. 2 km i dojeżdżamy do końca doliny, mijając po prawej ręce stadninę koni, a po lewej budynki technikum rolniczego w Nawojowej. 
I tak, po niecałych dwóch godzinach jazdy i przejechaniu 20 kilometrów, ponownie znaleźliśmy się w punkcie startu, bo wjazd w dolinę do bączy Kuniny znajduje się trzydzieści metrów dalej.


O autorze:


Sądeczanin z powołania, wyboru i przeznaczenia. Patriota lokalny, realizujący swoje regionalne pasje na rowerze w każdej wolnej chwili;) Autor specjalistycznych przewodników rowerowych po Beskidzie Sądeckim: "Beskid Sądecki 22 wycieczki rowerowe" oraz "Jezioro Rożnowskie i Czchowskie 27 wycieczek rowerowych". W przygotowaniu trzecia część - "okolice Nowego Sącza". Formalnie Marek jest informatykiem i automatykiem, uczy młodzież obsługi AutoCada i czym są  języki programowania...

Bącza Kunina i Homrzyska



Autor:  Marek Ryglewicz

Doskonała wycieczka nadająca się na rodzinną eskapadę, krótka, piękna widokowo, wymagająca trochę więcej kondycji, podczas  jazdy do bączy Kuniny. Przejechanie całej trasy o długości 9,8 km, przy uwzględnieniu kilku postojów zajęło mi 2 godziny.

Wyruszamy podobnie jak podczas  wycieczki "Pętla wokół Nawojowej" z centrum miejscowości, wjeżdżając w dolinę w kierunku bączy Kuniny. Jedziemy cały czas  wzdłuż potoku. Mijamy park dworski, o którym wspominałem relacjonując poprzednią wycieczkę, a następnie kościół. Droga cały czas  wznosi się do góry. 




Wokół dużo zieleni, a ponieważ to druga połowa maja, więc w pełni kwitnienia są  drzewa owocowe, rosnące w przydrożnych ogrodach. Kwitnie też jarzębina i bzy. Szlak niebieski, który towarzyszył nam od Nawojowej skręca w prawo, a my rozpoczynamy ostro wspinaczkę na grzbiet. Pragnę w tym miejscu zaznaczyć, że żaden "kodeks rowerzysty" nie zakazuje prowadzenia roweru. Wreszcie po kilkunastu minutach (więcej jadąc niż idąc), docieram na grzbiet, mając na liczniku 3,2 km. Tuż przy drodze, po lewej  stronie znajduje się nowy budynek szkoły podstawowej. Wokół duże skupisko domów. Znajdujemy się w centrum Bączy Kuniny.

Warto tu zatrzymać się na kilka minut, aby odpocząć, ale również pooglądać okolicę. Przed nami w dole dolina którym płynie boczny dopływ potoku Homerka, a nad nią wznoszą się ciemnozielone stoki najwyższego w okolicy szczytu Ostra 834 m n.p.m. 

Odchodząca w lewo asfaltowa droga doprowadziłaby nas ponownie do Nawojowej, a polną drogą w prawo jechaliśmy podczas  poprzedniej wycieczki, aby dotrzeć do niebieskiego szlaku. My korzystamy z wytyczonego przez PTTK oznakowania trasy rowerowej i zaczynamy jazdę na wprost.

Droga asfaltowa, prowadzi na dno doliny. Po chwili znajdujemy się przy betonowym moście. Droga w prawo prowadzi w górę potoku, który bierze swój początek, na stoku Wilczych Dołów 786 m n.p.m., my natomiast przejeżdżamy przez most, skręcamy w lewo i zaczynamy jazdę w dół potoku. Droga wąska ale bardzo dobrej jakości, prowadzi prawie cały czas  w dół. Potok, który początkowo biegnie tuż obok, oddala się, a my mając na liczniku 5,7 km przejeżdżamy przez most na potoku Homerka i już znajdujemy się na drodze prowadzącej do Złotnego.

W prawo zaczynają się Homrzyska, natomiast my skręcamy w lewo i zaczynamy jazdę w dół doliny. Potok Homerka towarzyszy nam po lewej stronie, natomiast rzadka zabudowa należy do Frycowej. Dolina w tym miejscu bardzo szeroka, asfalt dobrej jakości, więc po kilku minutach jazdy znajdujemy się u wylotu doliny, na drodze krajowej z Nowego Sącza do Krynicy mają przejechane 7,7 km. Skręcamy w lewo, przed nami jeszcze 2 km jazdy do centrum Nawojowej


O autorze:


Sądeczanin z powołania, wyboru i przeznaczenia. Patriota lokalny, realizujący swoje regionalne pasje na rowerze w każdej wolnej chwili;) Autor specjalistycznych przewodników rowerowych po Beskidzie Sądeckim: "Beskid Sądecki 22 wycieczki rowerowe" oraz "Jezioro Rożnowskie i Czchowskie 27 wycieczek rowerowych". W przygotowaniu trzecia część - "okolice Nowego Sącza". Formalnie Marek jest informatykiem i automatykiem, uczy młodzież obsługi AutoCada i czym są  języki programowania...

Dolina Złotniańskiej Rzeczki - wersja II


Autor:  Marek Ryglewicz


Wyruszamy z Nawojowej podobnie jak podczas  wcześniejszej wycieczki w dolinę Homerki "Doliną Złotniańskiej Rzeki". Jedziemy główną drogą w kierunku Krynicy. Nieco ponad dwa kilometry dalej wjeżdżamy do wsi Frycowa. Skręcamy w prawo w dolinę potoku Homerka i jedziemy w głąb doliny. Przejeżdżamy przez wieś Homrzyska, Złotne. Po chwili kończy droga asfaltowa, kilkaset metrów jedziemy drogą szutrową i dojeżdżamy do szlabanu.


Ponownie zaczyna się asfalt. Droga wznosi się ostro, ale w chwilach słabości zawsze można zejść z roweru. Potok w dole po lewej stronie coraz bardziej zbliża się do drogi. Po przejechaniu 10,2 km droga asfaltowa definitywnie się kończy. Tu mamy trzy warianty do wyboru: w prawo jechaliśmy podczas  poprzedniej wycieczki, do góry ścieżką wyjechalibyśmy (wyszlibyśmy ) na czerwony szlak. My jedziemy w lewo jak gdyby cofając się wzdłuż Żłotniańskiej Rzeki. Dobrej jakości bita droga poprowadzona została trawersem stokami Sokołowskiej Góry 1028 m n.p.m., która wznosi się nad nami po prawej stronie drogi. Wokół piękne bukowe lasy z do- Mieszka jodły i świerka. Znajdujemy się na wysokości około 830 m. Po przejechaniu kilkuset metrów dojeżdżamy do kolejnego rozwidlenia, na którym skręcamy ponownie w lewo. Po prawej ostro wznoszące się do góry stoki Sokołowskiej Góry, z widocznymi wychodniami skalnymi. 

Przy stanie licznika 11,6 km, kończy się starodrzew, a przez znacznie niższe drzewa po lewej stronie już za doliną Homerki widać rozległy szczyt Ostrej 834 m n.p.m.. Kilkaset metrów dalej znajdujemy się na małej polanie, na skraju której stoi wysoka, zabudowana ambona. Widok z niej rozległy, widać między innymi kilkumetrową pionową wychodnie skalną odległą od drogi o kilkadziesiąt metrów. 

Znowu droga prowadzi przez piękny starodrzew, a po prawej stronie widoczne wychodnie skalne. Mając na liczniku 12,8 km znajdujemy się w miejscu, gdzie drogę przecina żółty szlak prowadzący z Frycowej na Halę Pisaną.

Zanim skręcimy w lewo w dół ścieżką za żółtym szlakiem, jedziemy jeszcze dalej drogą, bo około 200 metrów dalej zaczyna się Rezerwat Barnowiec. Oczywiście nie możemy zbaczać z drogi, ale i tak możemy podziwiać wspaniały drzewostan, wychodnie skalne. Wracamy do miejsca gdzie przebiega żółty szlak pieszy. Początkowy odcinek, wąską ścieżką opada dosyć ostro w dół, więc idziemy pieszo prowadząc rower. Wokół ogromne jodły, buków już mniej, a po chwili wychodzimy na rozległą polanę. Przed nami i na prawo piękny, rozległy widok. W dole dolina Czaczowca, a widoczne zabudowania należą do Barnowca. Szlak żółty poprowadzony został działem wodnym między dolinami Homerki i Czaczowca. Cały czas  jedziemy w dół, znowu wjeżdżamy w las, tym razem z przewagą jodły i świerka. 

Licznik pokazuje 15,8 km, a przed nami fantastyczna panorama Kotliny Sądeckiej i wznoszących się wokół niej szczytów. Po lewej mijamy pierwsze zabudowania, a po chwili pojawia się towarzyszące żółtemu szlakowi oznakowanie trasy rowerowej wykonane przez PTTK, prowadzącej z Na- wojowej na Halę Łabowską. Wjeżdżamy w las bukowy, droga lekko opada, zaczynają się pola uprawne i łąki. W dole przed nami widać już dolinę Kamienicy Nawojowskiej i wzno- szące się nad nią zalesione szczyty Beskidu Niskiego. Przy stanie licznika 19,2 km wyjeżdżamy na drogę asfaltową. wąska, dosyć szybko opada w dół, tak że trzeba bardzo uważać.. 

Widać już kamieniste koryto Kamienicy Nawojowskiej, dojeżdżamy do biegnącej prostopadle szerokiej drogi i mając na liczniku 20,9 km wyjeżdżamy na drogę krajową obok nowego budynku szkoły. Do Nawojowej pozostało nam jeszcze 2,6 km całą trasę o długości 23,5 km pokonaliśmy w ciągu 4 godzin


O autorze:


Sądeczanin z powołania, wyboru i przeznaczenia. Patriota lokalny, realizujący swoje regionalne pasje na rowerze w każdej wolnej chwili;) Autor specjalistycznych przewodników rowerowych po Beskidzie Sądeckim: "Beskid Sądecki 22 wycieczki rowerowe" oraz "Jezioro Rożnowskie i Czchowskie 27 wycieczek rowerowych". W przygotowaniu trzecia część - "okolice Nowego Sącza". Formalnie Marek jest informatykiem i automatykiem, uczy młodzież obsługi AutoCada i czym są  języki programowania...

Przejażdżka do Lasku Falkowskiego


Autor:  Marek Ryglewicz

Piękna wycieczka na rodzinne wyjazdy, którą  można wzbogacić o zwiedzanie skansenu. Las Falkowski, obok Chełmieckiego, oraz lasu w Dąbrówce Polskiej, to największe obszary leśne położone w odległości zaledwie kilku kilometrów od centrum Nowego Sącza, a czyż jest lepsza forma wypoczynku niż jazda na rowerze wąską polną drogą przez las. Przejechanie trasy o długości 10,5 km, uwzględniając liczne postoje podczas  jazdy ścieżką przyrodniczą, zajęło nam około 1,5 godziny. Trasa łatwa, a różnica wysokości wynosi około 50 metrów.



Wyruszamy z przed dworca kolejowego Nowy Sącz–Główny. Jedziemy ulicą Batorego, dojeżdżamy do skrzyżowania przy którym kościół kolejowy i hotel "ORBIS". Skręcamy w prawo w ulicę Limanowskiego. Mijamy popularny w całej Sądecczyźnie "elektryk" i dojeżdżamy do skrzyżowania z ulicą Nawojowską. Jedziemy prosto ulicą Królowej Jadwigi. Po prawej ciągnie się pas domów jednorodzinnych, natomiast po lewej stronie dwupasmowej ulicy widać bloki, jednego ze starszych w mieście, spółdzielczego osiedla Millenium. Mijamy Biały Klasztor, oraz wybudowany kilkanaście lat temu o nowoczesnej architekturze kościół i jesteśmy na Rondzie Solidarności . Jedziemy prosto i po chwili znajdujemy się na moście 700-lecia na Kamienicy Nawojowskiej. Po lewej stronie widać kompleks sportowy, dumę miasta, na który składają się duża hala sportowa, pływalnia, boiska, korty tenisowe, oraz usytuowany najbliżej kemping. Mijamy odchodzącą w prawo willową ulicę Jamnicką i kilkadziesiąt metrów dalej (2,2 km) skręcamy w ulicę Długoszowskiego. Wzdłuż niej ciągła zabudowa, w większości nowe domy wybudowane w ciągu ostatnich kilkunastu lat. Po prawej mamy w miarę równe tereny lekko opadające w kierunku Kamienicy Nawojowskiej, natomiast po lewej w głębi pas wzgórz za którymi znajduje się dolina rzeki Łubinki. Znajdujemy się (3,3 km) przy skansenie etnograficznym. 

Wspaniałe miejsce do rodzinnych wypadów, gdzie na żywo można zapoznać się z historią, tradycją i kulturą Sądecczyzny, a liczne imprezy tam organizowane stanowią dodatkową atrakcję. Trzeba dodać, że skansen jest wciąż wzbogacany o kolejne zabytki, między innymi w ostatnich latach trafił tu drewniany zabytkowy kościół z Łososiny Dolnej. Począwszy od tego miejsca droga zaczyna się lekko wznosić. Wzdłuż drogi po lewej stronie, porośnięte lasem wzgórze. Kilkaset metrów dalej mijamy nieduży budynek szkoły podstawowej, a niewiele dalej w lewo odchodzi wąska ulica Lasek Falkowski. Zawieszona obok tablica zaprasza do spacerów po ścieżce przyrodniczej. Skręcamy w lewo wjeżdżamy w las i po przejechaniu około 100 metrów znajdujemy się na dużej śródleśnej polanie. Pośrodku niej znajduje się nowo wybudowany kościół pw. Św. Antoniego, a przy drodze tablica informacyjna, oraz mapa z zaznaczoną trasą "Terenowo-dydaktycznej ścieżki "Las Falkowski". Właściwa ścieżka zaczyna się zaraz za kościołem a jej przebieg wyznaczają białe paski namalowane na drzewach. Ścieżka została zaprojektowana i wytyczona dla pieszego zwiedzania, bo przecież trudno pokonać Chociażby zjazd czy wjazd po drabinie. Ale rozwiązanie zawsze się znajdzie, w takich miejscach wystarczy po prostu zsiąść z roweru.

Na całej trasie w ciekawych przyrodniczo miejscach, postawiono tablice informacyjne, ławy, oraz charakterystyczne rzucające się w oczy słupy z numerem stanowiska. I tak np. Na stanowisku nr. 6 eksponowany jest Torfowiec ostrolistny, a trochę dalej można podglądać w małym stawku płazy. Cały teren jest bardzo urozmaicony, ciągle jakieś zjazdy, przechodzące po chwili w podjazdy. Na pewnym odcinku przejeżdżamy obok miejsca gdzie kiedyś znajdowała się skocznia, oraz tor saneczkowy, a w dole poprzez drzewa widać dolinę Łubinki, oraz drogę Nowy Sącz- Grybów. Od tego miejsca ścieżka przyrodnicza prowadzi razem z pieszym, zielonym szlakiem wytyczonym przez Polskie Towarzystwo Turystyczne. Wspólna trasa prowadzi zaledwie przez 200 metrów, bo po chwili szlak zielony skręca w lewo, natomiast my jedziemy prosto wąską ścieżką. Ścieżka prowadzi wzdłuż ogrodzenia ogródków działkowych w Falkowej i powoli zbliżamy się do miejsca skąd kilkanaście minut wcześniej wyruszyliśmy. Kończąc przejazd ścieżką mamy na liczniku 6,1 km, z czego wynika, że długość całej ścieżki przyrodniczej wynosi 1,8 km. Naładowani pozytywną energią, bogatsi o cenne informacje przyrodnicze wracamy tą  samą trasą. A więc powrót na ulicę Długoszowskiego, szybka jazd w dół aż pod skansen, a następnie już wolniej ulicami Długoszowskiego, w lewo na obwodnicę, przez most 700-lecia, później ulicą Królowej Jadwigi, Limanowskiego i Batorego, aż do dworca PKP.


O autorze:


Sądeczanin z powołania, wyboru i przeznaczenia. Patriota lokalny, realizujący swoje regionalne pasje na rowerze w każdej wolnej chwili;) Autor specjalistycznych przewodników rowerowych po Beskidzie Sądeckim: "Beskid Sądecki 22 wycieczki rowerowe" oraz "Jezioro Rożnowskie i Czchowskie 27 wycieczek rowerowych". W przygotowaniu trzecia część - "okolice Nowego Sącza". Formalnie Marek jest informatykiem i automatykiem, uczy młodzież obsługi AutoCada i czym są  języki programowania...

Dolina Złotniańskiej Rzeczki - wersja I


Autor:  Marek Ryglewicz

Wyruszamy z Nawojowej główną drogą w kierunku Krynicy. Dwa kilometry dalej wjeżdżamy do wsi Frycowa. Tu na prawo od drogi ciągnie się dolina potoku Homerka. Drogowskaz znajdujący się przy głównej drodze informuje, że do wsi Złotne jest 5 km. Droga wiedzie szeroką doliną potoku Homerka, który płynie w odległości kilkudziesięciu metrów po prawej stronie.




W dolnym odcinku potoku liczne stopnie wodne, spiętrzające wodę i dające możliwość kąpieli. Rzadka zabudowa należy do wsi Frycowa Po około 2 km jesteśmy we wsi Homrzyska. Zwarta grupa zabudowań, a wśród nich kilka starych, zbudowanych z bali drewnianych, domów wciąż urzekających. Przy jednym z nich, stojąca, prawie w drodze, dostojna lipa, pomnik przyrody. Droga przez wieś Homrzyska ciągnie się na długości ok. 3 km, przy czym w górnej części zabudowania są  coraz rzadziej. Po lewej stronie boczna asfaltowa droga. Na 4 kilometrze w prawo odchodzi boczna asfaltowa droga do Baczy Kuniny. Mijamy po lewej stronie szkołę podstawową w Homrzyskach i dojeżdżamy (6,9 km) do odchodzącej w prawo przez most drogi, przy której tuż za potokiem stoi murowana gajówka. Zwracamy na ten fragment uwagę, bo tędy będziemy wracać. Na razie jedziemy dalej. 

Tablice informują, że kończą się Homrzyska, a zaczyna wieś Złotne. Potok Homerka rozdziela się na mniejsze. Nasza droga prowadzi przez wieś Złotne, a towarzyszy nam teraz Złotniańska Rzeka (na niektórych mapach Homerka).
 Dojeżdżamy do małego kościółka (właściwie kaplicy) zbudowanego z kamienia ładnie położonego po lewej stronie drogi. Po chwili kończy droga asfaltowa, kilkaset metrów jedziemy drogą szutrową i dojeżdżamy do szlabanu. Tu kończy się droga ogólnodostępna.

Tu kończy się droga

Za szlabanem przyjemna niespodzianka, bo znowu zaczyna się asfalt. Droga wznosi się ostro, ale w chwilach słabości zawsze można zejść z roweru. Potok w dole po lewej stronie coraz bardziej zbliża się do drogi. Po przejechaniu 10,2 km droga asfaltowa definitywnie się kończy. Mamy do wyboru albo jechać w lewo, lekko w dół co doprowadziłoby nas ponownie do Złotnego, albo ścieżką piąć się do góry (oczywiście rower prowadząc obok) aż do czerwonego szlaku, albo też jechać drogą w prawo. Wybieramy ten wariant ponieważ mamy zamiar dotrzeć do pieszego, zielonego szlaku. Dobrej jakości droga szutrowa łagodnie pnie się w górę, po lewej mijamy ładne skalne ostańce. Wokół piękne lasy bukowe, z niewielką domieszką jodły i świerka. 

Po przejechaniu 11,1 km mijamy odchodzącą w prawo scieżkę prowadzacą na Przełęcz Bukowina do czerownego szlaku. Kilkaset metrów dalej droga zaczyna lekko opadać w dół, cały czas  biegnąc w poprzek stoku. Mijamy po prawej poniżej drogi małą polankę i wkrótce przy stanie licznika 12,9 km dojeżdżamy do miejsca zwózki drewna. Stąd droga szutrowa skręca w prawo w dół wzdłuż potoku Sucha Kamionka. jadąc nią dalej wkrótce dojechalibyśmy do drogi asfaltowej, która doprowadziłaby nas aż do gajówki, obok której wcześniej przejeżdżaliśmy. Jeżeli ktoś ma natomiast zamiar nacieszyć oczy ładnymi widokami to jedzie dalej z nami ;). 

Zaczynają się widoki

A więc opuszczamy dobrą szutrową drogę, przekraczamy strumyk i już znajdujemy się na znacznie gorszej, ale również nadającej się do jazdy, polnej drodze. Jedziemy lekko pod górę drogą biegnącą w poprzek stoku. Wreszcie docieramy do prostopadle biegnącego zielonego szlaku, mając na liczniku 14,2 km. Skręcamy w prawo. Szlak prawie cały czas  wiedzie zalesioną, z przewagą jodły, granią. Droga Na pewnych odcinkach droga zniszczona przez ciężki sprzęt. Wyjeżdżamy na skraj polany, skąd mamy ładny widok na szczyty wznoszące się z obu stron doliny Homerki, oraz w głębi Beskidu Niskiego. Jedziemy dalej skrajem polany w lewo i ponownie szlak wiedzie wśród  drzew tym razem głównie świerk i jodła. 

Pod Ostrą

Dojeżdżamy do dużej polany pod szczytem Ostra 838 m n.p.m. Na której skraju zaraz przy szlaku umieszczono pamiątkowy obelisk dla uczczenia działających w tym rejonie oddziałów AK i BCh. Stąd w dół zaczyna się dolina Życzanowskiego Potoku, a w głębi widać Fragmenty Pasma Radziejowej. jadąc dalej szlakiem zielonym dojechalibyśmy do niebieskiego szlaku i nim moglibyśmy zjechać do bączy Kuniny, ale my, skręcamy w prawo w drogę kilkadziesiąt metrów przed pomnikiem. Jedziemy ostrożnie, gdyż droga wyraźnie opada w dół, a my musimy uważać na umieszczone w poprzek drogi pnie służące do odprowadzania wody z drogi. Dojeżdżamy do rozwidlenia, skręcamy w prawo lekko w dół i po chwili znajdujemy się na drodze asfaltowej mając na liczniku 17,9 km. 

I w dół

Jej przedłużeniem w prawo jest szutrowa droga, którą  jechaliśmy wcześniej, natomiast my skręcamy w lewo. Od tego miejsca jedziemy cały czas  w dół, tak że po chwili znajdujemy się przy szlabanie mając po lewej stronie wspomnianą wcześniej gajówkę. Omijamy szlaban i kilkadziesiąt metrów dalej jesteśmy na drodze do Złatnego, w obszarze wsi Homrzyska. Jeszcze jedno spojrzenie dookoła i jadąc ciągle w dół, po 5 km szybkiej jazdy znajdujemy się na drodze krajowej. Stąd pozostaje nam tylko krótka, powrotna jazda do Nawojowej, całą trasę długości 25,9 km pokonaliśmy w ciągu 3 godzin. 


O autorze:


Sądeczanin z powołania, wyboru i przeznaczenia. Patriota lokalny, realizujący swoje regionalne pasje na rowerze w każdej wolnej chwili;) Autor specjalistycznych przewodników rowerowych po Beskidzie Sądeckim: "Beskid Sądecki 22 wycieczki rowerowe" oraz "Jezioro Rożnowskie i Czchowskie 27 wycieczek rowerowych". W przygotowaniu trzecia część - "okolice Nowego Sącza". Formalnie Marek jest informatykiem i automatykiem, uczy młodzież obsługi AutoCada i czym są  języki programowania...