Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pasmo Jaworzyny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pasmo Jaworzyny. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 28 lipca 2020

Wodospad nad potokiem Łomniczanka




Pomnik przyrody nieożywionej, naturalny próg skalny, w Łomnicy-Zdrój, w Paśmie Jaworzyny w Beskidzie Sądeckim. Spadający ze stromo nachylonej ławicy piaskowca potok Łomniczanka tworzy piękny wodospad o wys. ok. 3m i długości progu ok.7 m, a u podstawy jest kocioł eworsyjny o gł. do 1,6m. Możliwe jest, że próg wodospadowy zostanie kiedyś rozczłonkowany wzdłuż spękań ciosowych przez erozyjne działanie wody, która już teraz spływa trzema strugami. Poniżej wodospadu znajdują się źródła wód mineralnych typu szczaw wodorowęglanowo - wapniowo - magnezowych. To właśnie w w okolicach Łomnicy-Zdrój stwierdzono największą liczbę źródeł tych szczaw. Jedno źródło jest ujęte i wykorzystywane przez tubylców. Obszar chroniony od 1982 roku.

poniedziałek, 29 czerwca 2020

Do schroniska na Cyrli, a powrót przez Głębokie

[w: Beskid Sądecki, Pasmo Jaworzyny]

Autor:  Marek Ryglewicz

Trasę wynoszącą około 13,4 km pokonaliśmy w ciągu 3 godziny i należy zaliczyć ją do trudnych. Różnica wysokości między najniżej położonym miejscem na trasie, a najwyższym wynosi około 500 metrów.

  Wyruszamy sprzed restauracji "Zajazd Ryterski" jadąc główną drogą w kierunku Piwnicznej. Naprzeciwko dworca PKP skręcamy w lewo na most na Popradzie, wjeżdżając do Suchej Strugi. Towarzyszy nam czerwony szlak pieszy. Za mostem skręcamy w lewo i jedziemy drogą asfaltową równolegle do Popradu. Po przejechaniu 1 km skręcamy w prawo i rozpoczynamy ostrź wspinaczkę wśród zabudowań przysiółka Za Zamczyskiem. Kilkaset metrów dalej czerwony szlak skręca w prawo, a my pedałujemy dalej, prosto w górę doliny. Przy ostatnich zabudowaniach kończy się asfalt, szutrową drogą jedziemy łagodnie do góry. Skręcamy w lewo na betonowy wąski mostek na potoku (większe pojazdy muszą korzystać z wyłożonego płytami betonowymi brodu).

Znajdujemy się na dużej polanie. Zgodnie z tabliczką umieszczona na drzewie kierujemy się teraz w lewo. Dobra szutrowa droga łagodnie się wznosi, ale po kilkuset metrach zaczynają się ażurowe płyty, a nachylenie drogi znacznie większe. Mijamy odejście w lewo drogi prowadzącej do ruin zamku. Warto zboczyć tam przynajmniej na chwilę, dla wspaniałej panoramy Pasma Radziejowej oraz rozległych widoków na dolinę Popradu i Roztoki Ryterskiej. Droga trawersując stoki Makowicy prowadzi przez las bukowy. Kończą się płyty, kilkaset metrów drogi szutrowej i znowu jedziemy po płytach. Pokonujemy kolejne zakręty, zaczyna się gorszej jakości kamienista droga, ale na szczęście nachylenie znacznie mniejsze. Przy stanie licznika 4,1 km dojeżdżamy do rozległej polany. Skręcamy tu w lewo jadąc cały czas  jej skrajem. Z tego miejsca do schroniska na Cyrli mamy do pokonania 1,4 km. 

Wzdłuż drogi mijamy kilka zabudowań przysiółka Makowica i dojeżdżamy do dużego gospodarstwa z charakterystycznym modrzewiem przy drodze i kilkoma domkami kempingowymi. Stąd w kierunku zachodnim ładny widok na Pasmo Radziejowej. Wzdłuż ogrodzenia gospodarstwa w lewo prowadzi polna droga, którą  można dotrzeć w dolinę Życzanowskiego Potoku. Tędy też prowadzi lokalny żółty szlak. Skręcamy w prawo i po chwili ponownie ostra wspinaczka. Wyjeżdżamy na rozległą polanę. Z prawej dochodzi czerwony szlak, jeszcze kilkadziesiąt metrów i znajdujemy się obok prywatnego schroniska CYRLA (5,8 km). Piękne miejsce, wspaniała atmosfera, dobra kuchnia zachęcają do dłuższego postoju. 

Drogę powrotną przewidujemy przez dolinę Głebokiego, jedziemy więc wąską trawiastą ścieżką obok zagrody dla koni. Dojeżdżamy do skraju lasu. Tu pojawia się droga prowadząca w prawo w dół. Jedziemy ostrożnie, bardzo często prowadząc rower, gdyż droga jest bardzo kamienista (naniesione przez wodę) i ostro opada w dół. Po lewej stronie słychać już szemrzący potok, droga znacznie lepsza. Dojeżdżamy (8 km) do wąskiej i długiej polany na środku której stoi drewniany mały domek. Po lewej stronie cały czas  towarzyszy nam potok. Znowu las, wreszcie po lewej lekko w dole widać słynne na Sądecczyźnie źródła wody mineralnej. Kiedyś miejsce to było pięknie zagospodarowane i utrzymane, ale pobliski potok, w kolejnych latach dokonał tu znacznych zniszczeń. Nie zmienia to faktu, że woda cieszy się powodzeniem nie tylko okolicznych mieszkańców. 

Znajdujemy się na głównej drodze nad potokiem Głęboczanka, jedziemy w lewo około 200 metrów, żeby posmakować wody ze źródełka, a następnie wracamy i kierujemy się w dół doliny. Po chwili zaczynają się pierwsze domy wsi Głębokie, droga asfaltowa, po prawej mijamy ośrodki wypoczynkowe, nowy kościół i znajdujemy się u wylotu doliny nad Popradem (10,1 km). Do Rytra postanawiamy wracać przez Suchą Strugę unikając ruchu samochodowego. W tym celu jedziemy w prawo szutrową drogą najpierw wśród domów, następnie obok ośrodka kempingowego, a wreszcie kamienistą drogą wzdłuż Popradu. Zaczyna się asfalt i pierwsze zabudowania Suchej Strugi. Jedziemy szybko, jeszcze tylko skręt na most na Popradzie i znajdujemy się w punkcie startu.


O autorze:


Sądeczanin z powołania, wyboru i przeznaczenia. Patriota lokalny, realizujący swoje regionalne pasje na rowerze w każdej wolnej chwili;) Autor specjalistycznych przewodników rowerowych po Beskidzie Sądeckim: "Beskid Sądecki 22 wycieczki rowerowe" oraz "Jezioro Rożnowskie i Czchowskie 27 wycieczek rowerowych". W przygotowaniu trzecia część - "okolice Nowego Sącza". Formalnie Marek jest informatykiem i automatykiem, uczy młodzież obsługi AutoCada i czym są  języki programowania...

niedziela, 5 stycznia 2020

Bącza Kunina i Homrzyska



Autor:  Marek Ryglewicz

Doskonała wycieczka nadająca się na rodzinną eskapadę, krótka, piękna widokowo, wymagająca trochę więcej kondycji, podczas  jazdy do bączy Kuniny. Przejechanie całej trasy o długości 9,8 km, przy uwzględnieniu kilku postojów zajęło mi 2 godziny.

Wyruszamy podobnie jak podczas  wycieczki "Pętla wokół Nawojowej" z centrum miejscowości, wjeżdżając w dolinę w kierunku bączy Kuniny. Jedziemy cały czas  wzdłuż potoku. Mijamy park dworski, o którym wspominałem relacjonując poprzednią wycieczkę, a następnie kościół. Droga cały czas  wznosi się do góry. 




Wokół dużo zieleni, a ponieważ to druga połowa maja, więc w pełni kwitnienia są  drzewa owocowe, rosnące w przydrożnych ogrodach. Kwitnie też jarzębina i bzy. Szlak niebieski, który towarzyszył nam od Nawojowej skręca w prawo, a my rozpoczynamy ostro wspinaczkę na grzbiet. Pragnę w tym miejscu zaznaczyć, że żaden "kodeks rowerzysty" nie zakazuje prowadzenia roweru. Wreszcie po kilkunastu minutach (więcej jadąc niż idąc), docieram na grzbiet, mając na liczniku 3,2 km. Tuż przy drodze, po lewej  stronie znajduje się nowy budynek szkoły podstawowej. Wokół duże skupisko domów. Znajdujemy się w centrum Bączy Kuniny.

Warto tu zatrzymać się na kilka minut, aby odpocząć, ale również pooglądać okolicę. Przed nami w dole dolina którym płynie boczny dopływ potoku Homerka, a nad nią wznoszą się ciemnozielone stoki najwyższego w okolicy szczytu Ostra 834 m n.p.m. 

Odchodząca w lewo asfaltowa droga doprowadziłaby nas ponownie do Nawojowej, a polną drogą w prawo jechaliśmy podczas  poprzedniej wycieczki, aby dotrzeć do niebieskiego szlaku. My korzystamy z wytyczonego przez PTTK oznakowania trasy rowerowej i zaczynamy jazdę na wprost.

Droga asfaltowa, prowadzi na dno doliny. Po chwili znajdujemy się przy betonowym moście. Droga w prawo prowadzi w górę potoku, który bierze swój początek, na stoku Wilczych Dołów 786 m n.p.m., my natomiast przejeżdżamy przez most, skręcamy w lewo i zaczynamy jazdę w dół potoku. Droga wąska ale bardzo dobrej jakości, prowadzi prawie cały czas  w dół. Potok, który początkowo biegnie tuż obok, oddala się, a my mając na liczniku 5,7 km przejeżdżamy przez most na potoku Homerka i już znajdujemy się na drodze prowadzącej do Złotnego.

W prawo zaczynają się Homrzyska, natomiast my skręcamy w lewo i zaczynamy jazdę w dół doliny. Potok Homerka towarzyszy nam po lewej stronie, natomiast rzadka zabudowa należy do Frycowej. Dolina w tym miejscu bardzo szeroka, asfalt dobrej jakości, więc po kilku minutach jazdy znajdujemy się u wylotu doliny, na drodze krajowej z Nowego Sącza do Krynicy mają przejechane 7,7 km. Skręcamy w lewo, przed nami jeszcze 2 km jazdy do centrum Nawojowej


O autorze:


Sądeczanin z powołania, wyboru i przeznaczenia. Patriota lokalny, realizujący swoje regionalne pasje na rowerze w każdej wolnej chwili;) Autor specjalistycznych przewodników rowerowych po Beskidzie Sądeckim: "Beskid Sądecki 22 wycieczki rowerowe" oraz "Jezioro Rożnowskie i Czchowskie 27 wycieczek rowerowych". W przygotowaniu trzecia część - "okolice Nowego Sącza". Formalnie Marek jest informatykiem i automatykiem, uczy młodzież obsługi AutoCada i czym są  języki programowania...