Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nizina polnocnopodlaska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nizina polnocnopodlaska. Pokaż wszystkie posty

środa, 11 listopada 2020

Żubr puszcz imperator


Rozległe północnoamerykańskie prerie przemierzały niezliczone stada bizonów. Jeszcze na początku XIX wieku szacowano ich liczebność na około 40 mln. Niespotykana w historii rzeź tych zwierząt doprowadziła do zagłady wielkich stad. Już pod koniec XIX wieku (1895 r.) liczebność bizonów zmalała do zaledwie 800 sztuk. Dalszej zagładzie zapobiegło wzięcie bizonów pod ochronę.

Białowieża - ©


Odmiennie kształtowały się losy bizona leśnego zamieszkującego ogromne i niedostępne obszary północnej Kanady. Na tereny te na początku XX wieku przetransportowano ponad 6000 bizonów preriowych, co doprowadziło do wymieszania się obu podgatunków. 

sobota, 11 lipca 2020

[UNESCO] Puszcza Białowieska / Białowieża Forest

Foto: Tomasz Goliński

Puszcza Białowieska- Objęty ochroną obszar Puszczy Białowieskiej, stanowiący ścisły rezerwat przyrody, podzielony obecnie granicą państwową, obejmuje 5 235 ha po stronie polskiej i 87 606 ha po białoruskiej. Tereny te pozostają w stanie naturalnym w stopniu niespotykanym w europejskiej strefie lasów umiarkowanych. Większość drzewostanu nigdy nie była odnawiana przez człowieka. Użytkowanie puszczy, regulowane królewskim prawem własności, ograniczało się do polowań, bartnictwa, wypasu, a niewielkie ilości drewna pozyskiwano jedynie w formie posuszu i wiatrołomów.

Foto: Tomasz Goliński


Drzewostan puszczy reprezentuje wszystkie typy lasów niżowych. Występują one w zbiorowiskach leśnych i zaroślowych pozostających w ścisłym związku z glebami. są to: grądy, olsy, łęgi, bory mieszane, bór sosnowy, bór bagienny, mszar sosnowy. Stare drzewa liściaste sięgają wysokości 40 metrów, a świerki – nawet 50 metrów. Średnice pni kilkusetletnich dębów przekraczają 2 metry.

Zachowane w stanie naturalnym ekosystemy, duża ilość martwego drewna, cieki wodne i obszary bagienne umożliwiły przetrwanie pierwotnym gatunkom roślin, grzybów i zwierząt. Największym i najciekawszym zwierzęciem jest żubr, dla którego puszcza białowieska stała się głównym ośrodkiem restytucyjnym.

Współczesna historia ochrony puszczy sięga 1921 roku, w którym utworzono w niej rezerwat ścisły, przekształcony w 1937 roku w Białowieski Park Narodowy. Jest to najstarszy park tego typu w Polsce i jeden z pierwszych w Europie.



[ENGLISH]


The Białowieża Forest World Heritage site, on the border between Poland and Belarus, is an immense range of primary forest including both conifers and broadleaved trees covering a total area of 141,885 hectares. Situated on the watershed of the Baltic Sea and Black Sea, this transboundary property is exceptional for the opthe harbourunities it offers for biodiversity conservation. It is home to the largest population of the property’s iconic species, the European bison.


Bialowieza Forest is a large forest complex located on the border between Poland and Belarus. Thanks to several ages of protection the Forest had survived in its natural state to this day. The Bialowieza National Park, Poland, was inscribed on the World Heritage List in 1979 and extended to include Belovezhskaya Pushcha, Belarus, in 1992. A large extension of the property in 2014 results in a property of 141,885 ha with a buffer zone of 166,708 ha.




This property includes a complex of lowland forests that are characteristics of the Central European mixed forests terrestrial ecoregion. The area has exceptionally conservation significance due to the scale of its old growth forests, which include extensive undisturbed areas where natural processes are on-going. A consequence is the richness in dead wood, standing and on the ground, and consequently a high diversity of fungi and saproxylic invertebrates. The property protects a diverse and rich wildlife of which 59 mammal species, over 250 bird, 13 amphibian, 7 reptile and over 12,000 invertebrate species. The iconic symbol of the property is the European Bison: approximately 900 individuals in the whole property which make almost 25% of the total world’s population and over 30% of free-living animals. 

poniedziałek, 15 kwietnia 2019

Tatarski szlak


Podróż po wschodnich kresach naszego kraju, to podróż po językach i kulturach. Rzadko który region prezentuje sobą tak ogromną mozaikę językowo-religijno- Narodowościowo-kulturową. Obok Polaków żyli tu Litwini, Białorusini, Żydzi, Grecy, Ormianie, Niemcy i potomkowie tureckich Tatarów i Karaimów. W odwiedziny do najbardziej egzotycznej mniejszości Narodowej- wyznawców islamu kierunku sunnickiego- wybrałam się pewnego letniego popołudnia...


Artur najwyraźniej się nudził. Spotkany przypadkowo w sokólskim sklepie, zawiózł mnie do Kruszynian, potem do Bohonik- do dwóch okolicznych wiosek zamieszkałych w całości przez Tatarów. Pokusił się nawet o zawiezienie mnie na cmentarz muzułmański. Wystarczyło zainteresować się regionem i miejscową kulturą, a Artur- dzisiaj tłukący bezpłatną fuchę taksówkarza- woził mnie i mój plecak po całym tatarskim szlaku, opowiadając historię, skąd Tatarzy wzięli się w tej części Europy. 
Otóż:

czwartek, 11 stycznia 2018

O powstaniu Tykocina

źródło: tykocin.podlaskie.pl

W grodzisku na lewym brzegu Narwi żyło plemię słowiańskie, którego potężnym władcą był Boguchwał. Miał on córkę imieniem Boginka. Była Bardzo ładną i majętną dziewczyną. Po drugiej stronie rzeki, wśród dzikich puszcz i kniei żył władca Jaćwingów, równie potężny. Zwał się Jocem.



Od niepamiętnych czasów te dwa ludy toczyły ciężkie boje. Joc organizował grabieżcze wyprawy na statecznych Słowian niszcząc ich domostwa, porywając dobytek. Nie mogli, więc zaznać spokoju praprzodkowie dzisiejszych mieszkańców Tykocina. Joc posiadał syna, zwanego Jurem. Był on postawnym, odważnym młodzieńcem. Jego pasją były polowania.




Pewnego pięknego poranka, gdy ścigał dorodną łanię, nie wiedząc kiedy, znalazł się nad słowiańskim grodem. Nad rzeką ujrzał piękną Boginkę, córkę Boguchwała. Bardzo mu się podobała. Chciał nawet ją porwać. Niestety osobista ochrona Boginki, zwana strażą przyboczną, przegoniła go gradem strzał. Jur musiał ratować się ucieczką. Jednak myśl o Bogince nie dawała mu spokoju. Nie potrafił o niej zapomnieć. Ojciec Jura widząc rozpacz syna postanowił słać swaty.


Przybyli posłańcy Jura do Boguchwała z wozami pełnymi darów. Rozmowy trwały długo, lecz Boguchwał nie wyraził zgody twierdząc, że jego córka żoną poganina nigdy nie zostanie. Taka była wola ojca.


Jur gdy usłyszał o odmowie, nie mógł dojść do siebie. Chodził po komnatach ciągle krzycząc, iż Boginkę weźmie siłą, a z grodziska TYKO – CIŃ, TYKO – CIŃ, TYKO – CIŃ zostanie.( w języku Jaćwingów oznacza to – tylko cień. )


Postanowił zorganizować wielką wyprawę na gród Boguchwała. Gdy się Boguchwał dowiedział o planach Jura, powiedział swoim poddanym – Już ja mu zrobię tyko – ciń, pokażę, na całe życie popamięta.


Jur zbroił swoje wojska, a Boguchwał fortyfikował gród, a także przygotowywał zasadzkę na rzece.

W chwili, gdy wojska jaćwieskie stanęły nad brzegiem rzeki, w miejscu bardzo płytkim, Jur rozkazał ją zasypać. Kiedy jeden z wojów zameldował, że Narew "nie ciece" Jur podjął wyprawę. I następnie wpadł w zasadzkę. Bój trwał od świtu do wieczora. Wśród tumanów kurzu, jęków, krzyków i szczęku oręża szale zwycięstwa chyliły się to na jedną, to na drugą stronę. Ostateczne zwycięstwo przypadło Boguchwałowi.

Dla uczczenia zwycięstwa, a także ku przestrodze ewentualnych odwetów, nazwał Boguchwał swój gród Tykocinem, zaś Joca i Jura kazał pochować na szczycie wzgórza niedaleko grodu. Rozkazał by w ciągu nocy usypano na ich mogiłach kurhan. Tak powstała wieś Nieciece ( od "nie ciece" ponieważ w tym miejscu był gród na Narwi, który Jur kazał zasypać).


Chcecie to wierzcie, a nie, to nie, ale Tykocin istnieje do dziś, a mieszkańcy wsi Nieciece nazywają wzgórze znajdujące się między Tykocinem Tykocinem niecieczami Jocą Górą.

wtorek, 9 stycznia 2018

Ciechanowiec: Muzeum Pisanki

Jaja pełne i wydmuszki, kurze, strusie i kolibrze, drewniane i kamienne- z agatu, jaspisu, wapienia...

Muzeum Pisanki
www.muzeumrolnictwa.pl


Ponad tysiąc pisanek ze wszystkich kontynentów, prócz Antarktydy, tworzy kolekcję pierwszego w Polsce Muzeum Pisanki (dziś, w 2024 roku jest ich ponad 2500)

3 kwietnia 2004 r. w przeddzień Palmowej Niedzieli zostało otwarte w Ciechanowcu, w obrębie Muzeum Rolnictwa im. ks. K. Kluka, pierwsze w Polsce Muzeum Pisanki, powstałe z liczącej ponad 1000 eksponatów prywatnej kolekcji Państwa Ireny Stasiewicz-Jasiukowej i Jerzego Jasiuka z Warszawy, ofiarowanej w darze placówce ciechanowieckiej.

Są  drapane, malowane, "pisane" woskiem, rytowane (wzór wyżłobiony w drewnianym klocku i odbity na wydmuszce), w technice collage'u, batikowe, oklejane błyszczącym papierem, sitowiem, włóczką, tkaniną, cekinami, a nawet makiem, ryżem, kaszą czy koralikami.

Muzeum Lipskiej Pisanki

źródło: www.kulturalipsk.pl


 W Lipsku nad Biebrzą powstają najpiękniejsze pisanki na Podlasiu. Pisanki w Lipsku robi się nie tylko przed Wielkanocą, ale przez cały rok. Niektóre z pisankarek w ciągu roku malują nawet kilka tysięcy pisanek. Kolorowe jajka trafiają potem na rozmaite targi rękodzieła ludowego, część z nich zdobi również wielkanocne stoły za granicą.

Dekorowane są  rozgrzanym woskiem, który się nakłada za pomocą cienkiego gwoździka lub szpilki osadzonej na drewnianym patyczku. Jest to tzw. sposób batikowy. Na powierzchni jajka tworzone są  kompozycje w formie rozet, łańcuszków itp. Następnie jajo zanurzane jest w barwnikach. Dawniej były to wywary z kory dębu, olchy, łusek cebuli, czy młodego żyta. Obecnie używa się sztucznych barwników. Później usuwany jest wosk. W Lipsku nad Biebrzą znajdują się liczne pracownie pisankarskie udostępniane turystom oraz kolekcjonerom i miłośnikom sztuki ludowej.

Muzeum Lipskiej Pisanki znajduje się w miasteczku Lipsk, położonym przy granicy  Białorusią, w otulinie Biebrzańskiego Parku Narodowego, w odległości 35 km. Od Augustowa, 85km. od Białegostoku, 67km. od Suwałk.

Muzeum powstało w maju 2007 roku, w wyniku współpracy Pracowni Architektury Żywej, lipskiego Koła Stowarzyszenia Twórców Ludowych i Działu Etnografii Muzeum Podlaskiego w Białymstoku, przy finansowym wsparciu Fundacji Wspomagania Wsi. Najbardziej zaangażowanymi osobami w realizację tego projektu byli: Marcin Lićwinko- pracownik Pracowni Architektury Żywej oraz Ewa Skowysz Mucha- twórczyni ludowa, V-ce Prezes Zarządu Suwalskiego  Oddziału Stowarzyszenia Twórców Ludowych, pod fachowym nadzorem Wojciecha Kowalczuka- kierownika Działu Etnografii Muzeum Podlaskiego w Białymstoku.

Głównym celem powstania Muzeum było zachowanie dla przyszłych pokoleń bogatej tradycji regionu związanej z pisanka. Lipsk jest swoistym zagłębiem pisankarskim, gdzie tradycje sięgające XIX wieku nadal są  kultywowane. Lipskie pisanki wykonywane metodą batiku szpilkowego, zdobione charakterystycznym dla tego terenu ornamentem, stanowią ozdobę muzealnych i prywatnych kolekcji sztuki ludowej w kraju i świecie.

Muzeum Lipskiej Pisanki leży na szlaku tradycji rękodzieła ludowego Podlasia, który obejmuje pracownie rękodzielnicze położone na skraju Puszczy  Knyszyńskiej i Augustowskiej, a mianowicie Czarna Wieś Kościelna (pracownie garncarskie i kuźnia), Zamczysk (warsztat tradycyjnego wyrobu łyżek drewnianych), Janów i okoliczne wsie; Wasilówka, Nowokolno (pracownie unikalnego tkactwa dwuosnowowego), Sokółka (pracownia rzeźbiarza ludowego Piotra Szałkowskiego), Lipsk ( Muzeum Lipskiej Pisanki pracownia pisankarka, pracownia unikalnego tkactwa dwuosnowowego Kazimiery Makowskiej).

Lipskie Muzeum Pisanki:
Miejsko- gminny Ośrodek Kultury
16-315 Lipsk, ul. Rynek 23
0-87 642-35-86, 0-87 642-26-82

Pracownie pisankarskie:

Genowefa Sztukowska,  tel. 087 642 37 97
Krystyna Cieśluk, tel. 087 642 35 99
Zofia Trochimowicz, tel. 087 642 35 83
Kazimiera Wnukowska, kol. Lipsk 18,
Barbara Rutkowska, tel. 087 642 31 85
Barbara Tarasewicz,  tel. 087 642 22 22
Roman Sztukowski,  tel. 087 642 38 59
Ewa Skowysz- Mucha, tel. 087 642 32 06
Teresa Kozłowska, tel. 087 642 20 17
Janusz Wnukowski, kol. Lipsk 12

Urszula Korniłowicz, tel. 087 642 20 68

niedziela, 29 października 2017

Izabela Branicka

 

Miała 18 lat, gdy poślubiła mężczyznę trzy razy starszego od siebie. Małżeństwo było zaplanowane przez rodziny, on przed nią miał dwie żony. Ale żyli zgodnie i szczęśliwie. I to właśnie przez 23 lata ich związku Białystok doczekał się miana Wersal Podlaski.

Nieznana historia Białegostoku



Nad dziejami Białegostoku w pierwszej połowie XIX w. historycy do tej pory tylko się prześlizgiwali. Dotyczy to również innych miast w naszym regionie. Dokumenty dotyczące tego okresu znajdują się bowiem w archiwum w Grodnie. Przez wiele lat dostęp do nich był niemożliwy, a po powstaniu państwa białoruskiego też mało kto do nich zaglądał.

poniedziałek, 24 kwietnia 2017

Białystok - miasto nie od dziś :)

Na jednej z kamienic przy rynku widnieje data 1749 z adnotacją "nadanie praw miejskich". Archiwa miejskie odkrywają jednak tajemnice, które... poddają w wątpliwość prawdziwość tejże daty...


Faktem pozostaje, iż przywilej króla Augusta III Sasa z dnia 1. lutego 1749 r. jednoznacznie mówi o przyznaniu praw miejskich dla Białegostoku.
Ale, ale... czy nie stał się miastem nieco wcześniej? A król tylko  przypieczętował już zaistniały fakt?

niedziela, 23 kwietnia 2017

Historia białostockich Żydów - ścieżka kulturowa


 "Pamiętam jak dziś..." to wspomnienia młodego izraelity, który urodził się i mieszka w Białymstoku w czasie wybuchu II Wojny Światowej. Czytając jego skromne zapiski z pamiętnika możecie wybrać się śladami ludności żydowskiej z czasów okupacji sowieckiej i niemieckiej. Poznacie miejsca szczególnie ważne dla historii Białegostoku. Poznacie jak wyglądało wtedy życie i z czym musieli borykać się ludzie tamtych czasów. Historia opowiedziana w poszczególnych opisach keszy oparta została na faktycznych wydarzeniach i związana jest z konkretnymi miejscami. Niektóre z tych miejsc nadal pozostały w mniej lub bardziej zmienionym kształcie. Niektórych już nie ma, ale historia o nich nie zapomina.



Tak opisuje ścieżkę kulturową jej założyciel: crl_ost /geokeszer z opencaching/. Mnie dotychczas udało się odwiedzić tylko jedno miejsce - dlatego na razie wpis jest ograniczony do ulicy Polnej. 
Cały tekst oraz baner pochodzi z opisu skrzynki: 
https://opencaching.pl/viewcache.php?wp=OP8BH0 Ulica Polna // autor: mieszko


Bojownicy Getta 
W pierwszych miesiącach 1942 roku, Getto Białostockie stało się ważnym ośrodkiem żydowskiego podziemnego ruchu oporu. W sierpniu tego roku, członkowie przedwojennej organizacji młodzieżowej Ha-Szomir ha-Cair oraz Bundu, utworzyli na terenie getta podziemną organizację ruchu oporu znaną jako „Blok A”. W październiku (listopadzie) 1942 roku, przysłany do Białegostoku przez Żydowską Organizację Bojową w Warszawie, Mordechaj Tenenbaum („Tamaroff”, „Tomaroff”), utworzył spośród członków kilku przedwojennych młodzieżowych ugrupowań (Dror, Ha-Noar Ha-Cijoni, Betaru i części Ha-Szomer Ha-Cair ) drugą organizację nazwaną „Blok B”. Do pełnego zjednoczenia obu organizacji doszło pod koniec lipca 1943 roku. Komendantem ruchu oporu został Mordechaj Tenenbaum, zaś jego zastępcą Daniel Moszkowicz. Wśród czołowych działaczy, wymienić należy takie osoby jak: Zerach Zylberberg, Herszel Rosenthal, Chaika Grosman, Israel Margulies czy Edek Boraks.

Zacząłem działać w żydowskim ruchu oporu. Nie możemy dalej pozwolić na to, by nazistowska okupacja wygrała w Białymstoku. Na razie nasz ruch ma charakter cywilny, ale niedługo będziemy się zbroić. Wiem też, że coraz więcej schronów powstaje na terenie getta. Do jednego z nich wchodziłem z wnętrza studni. W naszej działalności konspiracyjnej pomaga nam Chajka Grossman. Dzięki fałszywym dokumentom aryjskim przebywa ona poza terenem getta. Stamtąd będzie szmuglowała nam broń. Dzięki niej jesteśmy w stałym kontakcie z grupami zbrojnymi przebywającymi w pobliskich lasach. Niektórzy z nas już się znaleźli po tamtej stronie muru i organizują wraz z grupami partyzanckimi kolejne przejścia. Niedługo moja kolej!Jak na razie siedzę w piwnicy jednego z budynków przy ulicy Polnej. Jedzenie i wodę mam dostarczane… Ciii… ktoś idzie!

sobota, 22 kwietnia 2017

Cerkiew św. Mikolaja Cudotwórcy w Białymstoku

Idąc główną ulicą białostockiego centrum - ulica Lipową - nietrudno zauważyć cerkiew św. Mikołaja. Przy tej ulicy stoi zarówno oszałamiająca katedra białostocka jak i stojąca na wzgórzu, wspomniana cerkiew św. Mikołaja. Prawdą jest bowiem, że Białystok to tygiel kultur - cerkwie, kościoły, meczety... synagogi i świątynie staroobrzędowców funkcjonowały tu równolegle. Wszystko zmieniła II Wojna światowa. Ale ślady różnych kultur są tu widoczne do dziś. Pomimo tego, że II Wojna Światowa i późniejsza okupacja ujednoliciła (w baaardzo negatywnym sensie) społeczeństwo podlaskie. Jeżeli jednak popatrzymy na białostockie świątynie w świetle odwiecznej dyskusji "co było pierwsze: jajko czy kura" to trudno zaprzeczyć faktowi, iż Podlasie od zawsze było, jest i będzie prawosławne. Faktem również pozostaje, iż nie tylko...  
Będąc na Podlasiu nastawcie się zatem na mnogość kultur i religii - to fascynująca podróż wgłąb człowieka przeszłości i - co tu dużo mówić - tożsamości i kultur. 

Wróćmy zatem do Cerkwi św. Mikołaja Cudotwórcy...

Tekst na podstawie https://www.geocaching.com/geocache/GC2T1HJ

Cerkiew katedralna św. Mikołaja Cudotwórcy - świątynia powstała na miejscu XVI -wiecznej filii cerkwi dojlidzkiej w latach 1843-1846 w stylu klasycyzmu rosyjskiego (połączenie klasycyzmu i bizantynizmu, pod wpływem prądów budownictwa cerkiewnego, płynących z Petersburga), na planie krzyża greckiego. 
Projektant cerkwi to najprawdopodobniej Konstantyn Thon. Wnętrze o charakterze bizantyjskim, ściany pokrywała niegdyś bogata polichromia (z 1910) pędzla Michaila Awilowa, wzorowana na polichromii soboru kijowskiego. Freski te, bardzo zniszczone, osunięto wraz z wewnętrznymi tynkami przy okazji remontu w latach 1975-1976. Nowa polichromie wykonał Józef Lotowski. Jedynie w prezbiterium pozostawiono oryginalne malowidło Awilowa przedstawiające Chrystusa Zmartwychwstałego. W południowym skrzydle cerkwi znajdują się obecnie (od 22 września 1992) relikwie św. Gabriela Zabłudowskiego.

Początki dzisiejszej parafii św. Mikołaja sięgają XVIII wieku. W 1727 w centrum Białegostoku, na wschód od dzisiejszego soboru katedralnego , wzniesiono drewnianą 3-kopułową cerkiew pod wezwaniem św. Mikołaja, podlegającą parafi św.Eliasza w Dojlidach. W 1830 erygowano samodzielną parafię, której pierwszą siedzibą była cerkiew św. Aleksandra Newskiego, urządzona w tym samym roku w kaplicy Pałacu Branickich. Po rezygnacji z przekształcenia pałacu w carską rezydencję, podjęto decyzję o budowie wolnostojącej, murowanej cerkwi pod wezwaniem patrona parafii – św. Mikołaja. Cerkiew św. Aleksandra Newskiego miała pełnić odtąd tylko funkcję wewnętrznej świątyni pałacu (w którym urządzono Instytut Dobrze Urodzonych Panien). XVIII-wieczną drewnianą cerkiew św. Mikołaja rozebrano ze względu na jej szczupłość i zły stan techniczny. 

piątek, 21 kwietnia 2017

Czarną nocą w BiałymStoku

Moja siostra zawsze twierdziła, że skala mapy jest jej obca ideowo... 
czy to wojskowa dwudziestka-piątka czy turystyczna setka, czy ogromny rodzinny atlas w skali z niezliczoną ilością zer, leżący pod stołem i używany jedynie do zlokalizowania większych miast... 
Bez znaczenia. 
Dla mojej siostry odległość między Warszawą, a Giżyckiem zawierała się w słowie TYLE (z odpowiednią gestykulacją). Taka sama odległość była między Wenecją a Krakowem i między Ustrzykami Górnymi, a Dolnymi... Skalę mapy miała w głębokim poważaniu... 
Działo się to co prawda ćwierć wieku temu, ale w opowieściach rodzinnych słowo "TYLE" ma tylko jeden podtekst... 
Nie sądziłam jednakże, że i na mnie magiczne słowo "Tyle" będzie miało wpływ. I to namacalny. 
Malowane kamieniczki na rynku.

Dokąd bazą wypadową był Kraków, wiedziałam że Białystok leży ... łohohoho jak daleko. Cały dzień jazdy - wizyta na festiwalu Kopyść była zatem wyzwaniem. Od niedawna bazą wypadową jest Warszawa - niby wszędzie tak samo daleko, lub tak samo blisko. Skąd mi się wzięło poczucie, że do Białegostoku to rzut beretem? 
W sumie przestałam się dziwić Brytyjczykom, którzy twierdzą zgodnie, że Kraków leży u stóp Tater :) i Zakopane jest główną, zimową atrakcją Krakowa. Podobne skretynienie dopadło mnie, kiedy zamiarem moim stała się wizyta w Białymstoku i wspomniana Kopyść...
Już dwadzieścia lat ten bananowy statek płynie... XX-lecie Bananów. Kopyść 2017

Dlaczego zatem, wiedząc już, że jest godzina późna (bo kto w piątek wychodzi z pracy wcześnie?) uparłam się jechać autostopem zamiast wyasygnować 30 złociszy i za dwie godziny być w Białymstoku? Chyba dlatego, że miałam idiotyczną wizję, że autostopem dostanę się szybciej. Nie dostałam się... Miłość do autostopu tym razem była średnio odwzajemniona... No dobra - prawie w ogóle... Nastałam się jak pół durnota pod wiaduktami (bo tam było jakoś oświetlone), na rozgrzebanych stacjach benzynowych bez oświetlenia (czemu sobie nie sprawdziłam wcześniej, że S8 jest w remoncie generalnym?) aż w końcu tuż po pierwszej w nocy wysiadłam w Białymstoku kawałek za Dojlidami... Do zamówionego noclegu w hostelu miałam jakieś 7 km z buta...

I pewnie by mnie szlag trafił.

Ale na szczęście geokeszerzy białostoccy działają i na mojej trasie znalazło się kilka keszy, które sobie wyciągnęłam... Nie dlatego, że były fantastyczne czy w świetnych krajoznawczo miejscach, ale dlatego, że były na trasie - i fajnie. Dzięki temu nie przeklęłam się na amen za kretyński upór jazdy autostopem...

Moje nocne keszowanie skończyło się na dwóch znalezieniach i jednym DNF. I te które nie mieszczą mi się w innych kategoriach (czyli bez kesza zapewne bym nawet nie zauważyła okolicy) pozwolę sobie opisać tutaj. A właściwie skopiować z opisu skrzynek. 
==========================================================
Na pierwszy rzut poszedł keszyk przy kościele absolutnie nowoczesnym, ale o całkiem znośnie ładnej architekturze.

Białystok - NMP Matki Kościoła
Zdjęcie pochodzi z BialystokOnline.pl

Budowę kościoła  rozpoczęto 4 V 1990 r. Projekt sporządził inż. arch. Andrzej Chwalibóg, a kierownikiem budowy był inż. Krzysztof Jan Grochowski.Dwupoziomowy kościół założono na rzucie wachlarzowo-podłużnym. Jego masywna bryła o „odważnie ciętych” członach miała dominować w architekturze osiedla. We wrześniu 1991 r. wmurowano kamień węgielny, który poświęcił papież Jan Paweł II w czasie wizyty w Białymstoku w dniu 5 VI 1991 r. Stan surowy wraz z przykryciem zakończono w 1996 r. Nabożeństwa początkowo odprawiano w kościele dolnym, a od 1996 r. w kościele górnym.