niedziela, 4 marca 2018
Muzeum Oliwy
sobota, 3 marca 2018
Plitvicke jezera
Przewodnik do kieszonki
Zakazy
Warto mieć ze sobą:
Odkrywanie nieznanej Europy- Czarnogóra
Którędy nas droga wiodła?
Autor: Wojciech
Trasa, czyli którędy droga nas wiodła
środa, 21 lutego 2018
Chorwackie eldorado
Przepołowiony Geniusz
czwartek, 29 maja 2003
Rola Wielkich Mitów Narodowych - cz. 00
Zmotywowana przez dziewczyny w dyskusji o kategoryzacji książek (dyskusja na portalu czytelniczym nakanapie.pl), postanowiłam w końcu "upublicznić" mój artykuł na temat bałkańskich mitów. Mit mitowi nierówny. Mity kojarzą nam się z Zeusem, Herą i panem Parandowskim.
Ale są też mity inne - narodowe, geopolityczne, te mają wpływ na nas, nasza historię i postrzeganie świata.
Kiedy usłyszeliśmy pierwszy raz o mitach politycznych, wydały nam się tak surowe tak śmieszne, tak szalone i bezsensowne, że z trudem udawało nam się traktować je poważnie. Teraz wiemy, że był to duży błąd. Nie powinniśmy go popełniać po raz drugi. I dlatego trzeba rozpocząć wnikliwe badania nad pochodzeniem, strukturą i użyciem mitów politycznych"
[Cassirer Ernst, The Myth of the State, Yale University Press 1946]
Publikuję, bo...
mitologia to nauka o mitach (mythos (mit) + logos (nauka)). Ale nigdzie nie jest napisane, że mit musi być o bóstwach. Mit to szerokie pojęcie. Z którego większość osób nie zdaje sobie sprawy.
piątek, 23 maja 2003
Rola Wielkich Mitów Narodowych - cz. 01
Pomimo, że ten artykuł jest przestarzały (2003) to pewne prawdy są niestety niezmienne. Myślę, że warto się zapoznać z tematem i spróbować zrozumieć, co i jak rządzi społeczeństwem.
Artykuł napisany jako praca semestralna pod kierunkiem dr Małgorzaty Michalskiej (Uniwersytet Wrocławski, Antropologia i Etnologia, wydz. Historyczny) i merytorycznym okiem pani dr Doroty Gil (Uniwersytet Jagielloński, Wydział Filologiczny).
I jeszcze raz - bardzo dziękuję pani dr Gil za sprawdzenie, czy aby nie pojawiły się tam błędy merytoryczne. Teraz - po latach - mogę już to powiedzieć. Pani doktor, bez Pani moje życie wyglądałoby zupełnie inaczej. Byłoby dużo płytsze. Bez Pani i dr Czerwińskiego (ale on już to wie :))
Pamiętam, że zdradziłam dr Gil temat mojej pracy (pisany na zupełnie innym Uniwersytecie), a ona na spokojnie powiedziała
- Kasia, czy Ty chcesz zapisać całą Bibliotekę Watykańską? Ja piszę artykuł o wpływie 1 mitu na 1 wydarzenie i już mam 500 stron. Jeśli już musisz, to napisz to tak, żeby zwyczajni ludzie w zwięzłej formie dostali przekrój wszystkiego. nie wgłębiaj się - zostaw to innym. Jeśli choć jedna osoba zauważy wpływ mitu na nasza codzienność, to i tak odniesiesz ogromny sukces.
Nie chcę odnosić sukcesu :)
Ale chcę, życzę sobie, pragnę nawet, aby starać się zrozumieć dlaczego jest tak a nie inaczej. I jeśli choć jedna osoba zauważy manipulację symbolami, to i tak będzie dobrze :)
Za wszelkie błędy stylistyczne i interpunkcyjne ponoszę wyłączną winę (jest ich tu kilka, wiem, ale nie wyszukujcie specjalnie, proszę :).
Rola Wielkich Mitów Narodowych - Wstęp
Rola Wielkich Mitów Narodowych - Wstęp
Wnikliwi obserwatorzy zauważą jednak, że zaczął się on już dużo wcześniej, właściwie od momentu, kiedy Albańczycy, ogromny naród w ciasnych granicach Albanii, zaczęli masową migrację na tereny Kosowego Pola [1]. W niniejszej pracy nie chcę poruszać problemu bezpośrednich przyczyn ani przebiegu samego konfliktu, pragnę jedynie przestawić rolę, jaką w konflikcie odegrały mity Narodowe, zarówno albańskie, jak i serbskie.
Ogromną rolę w oddziaływaniu mitów Narodowych odgrywa serbski nacjonalizm, o którego wskrzeszenie oskarżany jest Slobodan Milošević.
Bałkański etnomit narodowy, przekształcając się w mit polityczny, stał się zabójczym narzędziem w rękach przywódców, a "gra na czułych strunach Narodowej tradycji" [5] doprowadziła do krwawych rozgrywek międzynarodowych. Tradycja, kultura i głęboko zakorzenione mity Narodowe, są tak bardzo żywe w świadomości narodów bałkańskich, że wystarczy jedynie charyzmatyczny przywódca, aby światem wstrząsnęła kolejna wojna na Bałkanach.
Ponieważ poprzedni konflikt kosowski nie znalazł zadowalającego obie strony rozwiązania, wielce prawdopodobnym jest, że kolejny konflikt dotyczyć będzie również Kosowa, albo Macedonii, która usilnie walczy o stworzenie państwa wieloetnicznego. Znawcy terenu i kultury mogą z zamkniętymi oczami wyznaczyć miejsce kolejnego konfliktu, jednakże metod zapobieżenia nie ma i najprawdopodobniej nigdy nie będzie, gdyż wojna tkwi w samym społeczeństwie. W obliczu zagrożenia Narodowej tożsamości (realnego bądź wyimaginowanego) ruszą wszyscy, a przynajmniej wspólnie będą popierać tych, którzy walczą. Kosowo tkwi w sercach, umysłach i ciałach Serbów, a idea Wielkiej Albanii w Albańczykach.
Temat słowiańskich mitów Narodowych, a w szczególności mitów krajów postjugosłowiańskich, poruszany jest w ostatnich latach bardzo często na konferencjach i międzynarodowych kongresach slawistów. Z polskich ośrodków naukowych najważniejszą rolę odgrywają ośrodek poznański i krakowski. Dzięki współpracy tych kręgów naukowych powstało wiele opracowań zbiorowych, które wykorzystałam w swojej pracy. Są to Wielkie mity Narodowe Słowian pod redakcją Anny Gawareckiej, Aleksandra Naumowa i Bogusława Zielińskiego, Słowianie wobec integracji Europy pod redakcją Marii Bobrownickiej, czy tejże autorki Narkotyk mitu. Szkice o świadomości Narodowej i kulturowej Słowian zachodnich i południowych [6].
Mity Narodowe, jak twierdzi Dorota Gil, "wchłaniając wojenno propagiowe ideologemy" [7], angażują się w politykę i odgrywają ogromną rolę w konfliktach na Bałkanach. Zresztą idea, że "polityka to, w największej mierze, sprawa symboli" [8] nie jest bynajmniej Ideą nową. Od dawna obecna jest w antropologii i filozofii politycznej, odnaleźć ją można u Rousseau ("władza obywateli też ma swoją świecką religię"), czy w totalitarnych systemach i ich metodach manipulacji masami. Symboliczny aspekt polityki ujawnia się też w tworzeniu systemów demokratycznych, tak jak w krajach powstałych po rozpadzie Jugosławii [9].
Nic więc dziwnego, że politycy nawołując do wojny etnicznej (gdyż w takim aspekcie należy rozpatrywać wszelkie konflikty na Bałkanach), wykorzystywali te elementy kultury i tradycji Narodowej, które w społeczeństwie były mocno zakorzenione. Wystarczy przypomnieć sylwetkę Radovana Karadžicia, który w swoim wystąpieniu telewizyjnym, nawołującym do wojny w Bośni, grał na gęślach (Narodowym instrumencie serbskim) na tle portretu Vuka Karadžicia [10]. Wykorzystanie tego samego nazwiska (jego domniemane pokrewieństwo z Vukiem jest wciąż niesprawdzone) przez przywódcę bośniackich Serbów dowodzi, czegokolwiek by o tej osobie nie powiedzieć, doskonałej znajomości serbskiej tradycji, serbskiego społeczeństwa i perfekcyjnego opanowania manipulacji symbolami.
Problem mitów Narodowych przekształcających się w mity polityczne i tym samym odgrywających ogromną rolę w konfliktach na Bałkanach podnosili już liczni autorzy: filolodzy, etnolodzy i politolodzy. Kulturowe tło konfliktu naświetlają prace zmarłej niedawno prof. Joanny Rapackiej [11], bez której książek i artykułów trudno mówić o zapoznaniu się z kulturą krajów byłej Jugosławii.
Geopolityczną stronę konfliktu odsłaniają prace Andrzeja Nowosada [12] i Sylwii Nowak [13], jak również wspaniałe artykuły Doroty Gil [14]. Bezpośrednim wpływem mitów na politykę zajmuje się również serbski etnolog Ivan Čolović. Właśnie jego książka Polityka symboli (zbiór esejów o antropologii politycznej) zainspirowała mnie do napisania niniejszej pracy. Wielu cennych informacji przyniosły mi artykuły Ryszarda Bilskiego [15] oraz skromne opracowanie Henryka Batowskiego [16].
Wspomniałam o Radovanie Karadžiciu, wykorzystującym tradycję Narodową do celów politycznych. Również Slobodan Milošević, rozpoczynając XX- wieczną bitwę o Kosowo, powoływał się na Vuka Karadžićia, choć nieco w innym sensie.
Srbi svi i svuda (Dosł. Serbowie wszyscy i wszędzie) "manifest" Vuka z 1836 roku [18], mający na celu zjednoczenie Serbów wszystkich trzech wyznań (Srbi sva tri zakona) w czasach Miloševicia przerodził się w manifest polityczny służący do eliminacji wszystkich nie- Serbów, żyjących w granicach Serbii. Granice Serbii są tu jednak rozumiane w specyficzny sposób. Nie chodzi o granice w sensie politycznym (linearnym), ale o miejsca, które Serbowie jako naród kiedykolwiek na przestrzeni wieków zamieszkiwali. Serbowie wszyscy i wszędzie oraz granice Serbii wyznaczają serbskie groby to nie są zwykłe zdania, ale hasła nacjonalistyczne, padające na bardzo podatny grunt społeczny.
Przyczynami aprobaty społecznej i afirmacji przywódców zajmę się w rozdziale czwartym, dotyczącym sakralizacji społeczeństwa serbskiego. Trudno sobie bowiem wyobrazić rozważania na temat mitów Narodowych, nie tłumacząc podstaw ich istnienia oraz stopnia zaangażowania w tworzeniu świadomości Narodowej.
Przyczyny, dla których mity Narodowe, retoryka polityczna oraz symbole odgrywają tak doniosłą rolę w kształtowaniu historii na Bałkanach, tkwią głęboko w "uświęceniu władzy" i zaangażowaniu Cerkwi Prawosławnej w politykę.
Historia Słowian, a szczególnie Słowian Południowych, pisana jest mitami, co postaram się wykazać w niniejszej pracy. Naukowcy zajmujący się Słowiańszczyzną Południową zapełnili już swymi pracami niejedną półkę biblioteczną. Jest to bowiem tematyka wielce problematyczna, kontrowersyjna, znajdująca swoje odbicie również w najświeższych reportażach wojennych.
PRZYPISY:
[1] Wydarzenie to miało miejsce jeszcze w średniowieczu.
[2] N Popov, Serbski dramat, Warszawa 1994.
[3] U. Altermatt, Sarajewo przestrzega. Etnacjonalizm w Europie., Kraków 1997;
R. Brubaker, Nacjonalizm inaczej. Struktura Narodowa i kwestie Narodowe w Nowej Europie, Warszawa-Kraków 1998;
E. Gellner, Narody i nacjonalizm, Warszawa 1991 i inni.
[4] Por: R. Dahrendorf, Nowoczesny konflikt społeczny, Warszawa 1993;
Konflikty etniczne. Źródła, typy i sposoby rozstrzygania, I. Kabzińska-Stawarz, S. Szynkiewicz (red.), Warszawa 1996;
Narody i stereotypy, T. Walas (red.), Kraków 1995;
Narody. Jak powstawały i jak wybijały się na niepodległość, M. Kula (red.), Warszawa 1989 i inni.
[5] Przynależne do języka publicystycznego wyrażenia: 'panteon bohaterów Narodowych' oraz 'gra na strunach Narodowej tradycji' przeszły już do dyskursu naukowego. Dziś te wyrażenia z powodzeniem stosowane są w pracach naukowych dotyczących Bałkanów.
[6] Pełną bibliografię na ten temat podaję na końcu pracy.
[7] D.Gil, Za krzyż święty i za wolność złotą. Mistyczno- Mitologiczny obraz dziejów narodu w oczach Serbów bośniackich, [w:] Przemiany w świadomości i kulturze duchowej narodów Jugosławii po 1991 roku, J. Kornhauser (red.), Kraków 1999, s. 215.
[8] I. Čolović, Polityka symboli. Eseje o antropologii polityczne, tłum. M. Petryńska, Kraków 2001, s. 5.
[9] Ibidem, s. 7.
[10] Vuk Karadžić jest postacią z samego szczytu panteonu serbskiego. Jako reformator cyrylicy i gramatyki zapisał się w tradycji jako ojciec języka serbskiego.
[11] J Rapacka, Leksykon tradycji chorwackich, Warszawa 1997,
Idem, Godzina Herdera. O Serbach, Chorwatach i idei jugosłowiańskiej, Warszawa 1995.
[12] A Nowosad, Bałkańskie domino, "Polityka", 1999, nr 15.
[13] A Nowosad, S. Nowak, Kosowo- mit za mit, "Polityka", 1999, nr 16, S. Nowak, Kosowo- mit i historia w konflikcie serbsko-albańskim, [w:] Przemiany w świadomości i kulturze duchowej narodów Jugosławii, J. Kornhauser (red.), Kraków 1999.
[14] D Gil, Za krzyż święty i za wolność złotą... oraz Idem, Świętosawie, a dzisiejsze oblicze kultury duchowej Serbów bośniackich, [w:] Przemiany w świadomości i kulturze duchowej narodów Jugosławii po 1991 roku, J. Kornhauser (red.) Kraków 1999.
[15] R. Bilski, Nie strzelajcie do nocnego ptaka. Bałkany 1991-1998, Warszawa 1998.
[16] H. Batowski, Podstawy kryzysu jugosłowiańskiego, "Rocznik PAU", Kraków 1991-1992.
[17] Dosł. Serbowie wszyscy i wszędzie.
[18] M. Dąbrowska-Partyka, Kosowo, Piemont, Jugosławia. O niebezpieczeństwach projektowania historii, [w:] Wielkie mity Narodowe, A. Gawarecka, A. Naumow, B. Zieliński (red.), Poznań 1999, s. 57.
[19] D. Gil, Świętosawie... oraz Idem, Za krzyż święty i za wolność złotą...
[20] A Naumov., Dar słowa. Ze starej literatury serbskiej, Łódź 1984.
[21] M.in.: A.Jevtić, Stradanja Srba na Kosovu i Metohiji od 1941-1990 godine, Priština 1990, R. Samarđić, Kosovo i Metohija u srbskoj istoriji, Beograd 2000.
czwartek, 22 maja 2003
NARÓD I NACJONALIZM >> Rola Mitow Narodowych cz. II
NARÓD I NACJONALIZM >> Rola Mitow Narodowych cz. II
Nacjonalizm, "pierwsze i największe z szaleństw" [22], nie jest zjawiskiem nowym. Już w XIX wieku stanowił on największą siłę polityczną, a John Lukacs określił go wręcz mianem "jedynej religii popularnej naszych czasów" [23]. Wielu historyków twierdziło, że szczególną cechą naszego wieku nie jest walka klas, czy idei, lecz walka narodów. Jednakże wraz z końcem II wojny światowej, po okresie ludobójstwa i przesiedleń, wszelkie ruchy nacjonalistyczne wydawały się tak bardzo pozbawione jakichkolwiek szans na przetrwanie, że triumfalnie ogłoszono kres epoki nacjonalizmu. Jak pokazała historia, przedwcześnie.
Wszelkie przejawy nacjonalizmu na świecie, czy to walki czarnej ludności w Stanach Zjednoczonych o pełnię praw obywatelskich, czy ruchy wyzwoleńcze w Afryce i Azji, przyjmowane były jako "powielanie europejskiego pierwowzoru" lub "chwilowy nawrót do minionych czasów". Dopiero wielkie przemiany rzeczywistości XX wieku, rozpad ZSRR, Czechosłowacji i Jugosławii, przyniosły powrót dyskusji nad nacjonalizmem i jego wciąż żywą obecnością w dzisiejszym świecie.
Wydarzenia ostatnich lat powodują pojawienie się powszechnego są duże problem nacjonalizmu i problemów etnicznych dotyczy krajów słabych cywilizacyjnie, a w Europie dotyczy on tylko krajów byłego bloku komunistycznego. Nie jest to prawdą. Wszak nacjonalizm, owo szaleństwo zbiorowości i jednostek, wynika z zazdrości i strachu, a przede wszystkim z utraty indywidualnej świadomości [24](podkreślenie moje). Zagraża ona wszystkim narodom. W krajach Europy Zachodniej objawia się w działaniach skrajnych ruchów prawicowych i populistycznych, jak również w dyskusjach nad potrzebą integracji europejskiej oraz w europejskim stosunku do mniejszości Narodowych. Kraje Europy Środkowej i Wschodniej znajdują w nacjonalizmie zastępstwo upadłej ideologii komunistycznej.
Nacjonalizm karmi się odnawianiem konfliktów z przeszłości,
podsycaniem niechęci do mniejszości Narodowych
i trudnościami wynikającymi ze zmian gospodarczych i politycznych [25]
Dubravka Ugrešić, chorwacka pisarka, ten sam problem przedstawia bardziej poetycko:
Jugosłowiańska armia federalna pożre najpierw Chorwację,
potem z braku strawy będzie żarła resztę "Titoliu", jaja, z którego się wylęgła.
W końcu pożarłszy własne dzieci, będzie umierać w straszliwych męczarniach
pożerając sama siebie [26]
Pomimo tego, że nacjonalizm jest sam w sobie zjawiskiem niepokojącym i, w świetle dzisiejszego "zmniejszenia świata" i otwarcia granic, zasadź złą, to jednak w Europie (o innych częściach świata nie wspomnę) wciąż święci triumfy. Chociaż niewątpliwie Prawdą jest, że w dzisiejszych czasach na każdym kroku zauważamy "gwałcenie" doktryny nacjonalistycznej. Głosi ona, że:
Nacjonalizm jest przede wszystkim zasadź polityczną, która głosi,
że jednostki polityczne powinny pokrywać się z jednostkami Narodowościowymi [27]
Istnieją jednak takie państwa, których granice nie obejmują wszystkich rodaków. Doskonałym przykładem jest tu Albania, której XIX wieczna idea Wielkiej Albanii była próba realizacji gellenrowskiej zasady nacjonalizmu. Innym przykładem naruszenia podstawowych zasad nacjonalizmu jest Serbia. Abstrahując od faktu, że w XIX tutaj także usiłowano realizować ideę Wielkiej Serbii [28] , w kraju tym następuje tak jakby podwójne złamanie praw nacjonalistycznych. Po pierwsze Serbowie żyją nie tylko w Serbii, ale również ogromna ich liczba zamieszkuje tereny Bośni i Hercegowiny (która została podzielona na dwie części: Republikę Serbską oraz federację Chorwacko- Muzułmańską), przed 1995 rokiem zamieszkiwali również obszar Serbskiej Krainy (Liki) oraz Slawonii w Chorwacji, duża ich liczba żyje również w innych krajach byłej Jugosławii. Z drugiej strony państwo uważanym za serbskie nie tylko boryka się z problemem mniejszości Narodowych, ale wręcz pozostaje w konfederacji z Czarnogórą, czyli w kraju serbskim zamieszkują obce grupy na tych samych prawach, co Serbowie. podczas wszystkich konfliktów w krajach byłej Jugosławii usiłowano wprowadzić w życie kolejną zasadę nacjonalizmu, głoszącą, że państwo może stać się czyste etnicznie, jeżeli wszystkich obywateli obcego pochodzenia się zabije lub wypędzi.
Nie chcę bynajmniej tutaj powiedzieć, że największymi nacjonalistami byli Serbowie, Chociaż tak to zostało naświetlone w polskich mediach. Każdy naród bałkański, być może z wyjątkiem Słowenii, za dominującą zasadę w tych czasach wyznaczał zasadę nacjonalistyczną. Urs Altermatt twierdzi, iż, po pierwsze, "Europa cierpi na nowotwór tożsamości" [29], a jak już wspomniałam wcześniej, brak tożsamości implikuje powstanie tendencji nacjonalistycznych, a także, iż "po Europie snuje się upiór etnizacji polityki i społeczeństwa" [30]
W społeczeństwie końca XX wieku i początku wieku XXI, kiedy ludność cechuje niebywała wręcz mobilność, gdy obywatele świata migrują z miejsca na miejsce, a wielokulturowość społeczeństwa objawia się z całą siłą, rodzi się nowa odmiana nacjonalizmu- uznający zasadę apartheidu (izolacji na jak najmniejszym terenie) etnonacjonalizm. zasada ta opiera się na przekonaniu, że lud, naród i etniczność są bytami naturalnymi. Chociaż od dawna nie używa się już biologicznej argumentacji o wyższości bądź niższości danego narodu, etnonacjonalizm poszedł dalej w swojej doktrynie. W jego ramach pojawia się tutaj kategoria swój- obcy, przy czym obcy zawsze jest "tym złym".
My- to nie oni, My jesteśmy po stronie dobra, oni po stronie zła, nasze cechy: Narodowe, nacjonalistyczne nie odgrywają roli, chyba ,że są w zestawieniu z ich nacjonalizmem: my, owszem jesteśmy nacjonalistami, ale oni są jeszcze większymi, my podrzynamy gardła, ale oni też, a nawet bardziej, my może pijacy, ale oni to wręcz alkoholicy, nasza historia jest poprawna, w porównaniu z ich historią" [31]
Jak widać z powyższego, nacjonalizm jest z zasady egoistyczny, egocentryczny. Według nacjonalistycznego myślenia innymi nie są tylko obcy, ale wszystko, co nie jest "moje". Danilo Kiš twierdzi, że nacjonalista jest ignorantem, jest bezwartościowy jako składnik zbiorowości i równie nieprzydatny jako jednostka. Nacjonalista żyje własnym wygodnym życiem, które nie zostawia miejsca na poznanie "innego", a co za tym idzie nacjonalista staje się wyalienowany i jeszcze bardziej popada w swój nacjonalizm [32]
Wreszcie należy powiedzieć, że nacjonalizm nie jest wywoływany przez narody. Jest wprowadzany przez "pola polityczne" [33]. Może być również produkowany przez pola kulturowe lub ekonomiczne. Jednakże należy pamiętać, że dynamika rozwoju nacjonalizmu regulowana jest przez właściwości wspomnianych pól, a nie poprzez właściwości zbiorowości, jaką jest naród. Pora więc wyjaśnić pojęcie narodu, tak często dotychczas używane, a jeszcze nie zdefiniowane.
W wieku XIX i XX pojęcie narodu niejednokrotnie było nadużywane i do dziś w niektórych językach wywołuje negatywne skojarzenia. Chociażby zbrodnie hitlerowskie, popełniane w imieniu "aryjskiej rasy panów", spowodowały, że po II wojnie światowej niełatwo było podejmować tę tematykę bez automatycznych skojarzeń. Jednakże pojęcie to zachowało się w języku niemieckim, Chociaż początkowo sami Niemcy odnosili się do niego z nieufnością.
Za odpowiednik słowa "naród" przyjęto słowo umma. Oznacza ono wspólnotę religijną "wszystkich muzułmanów. W wieku XX Arabowie zastosowali to słowo również do swej wspólnoty językowej, a nawet w odniesieniu do lokalnych jednostek geograficznych, takich jak naród egipski. Słowo umma cechuje wieloznaczność. Co za tym idzie arabskie al.-umma al.- Muttahida można przełożyć jako "Organizacja Narodów Zjednoczonych", lub jako "Zjednoczone Wspólnoty Religijne".
Bardzo dobrym przykładem na wieloznaczność terminu naród jest Organizacja Narodów Zjednoczonych. Założona w Stanach Zjednoczonych, nosi nazwę United Nations. Nazwa ta w językach niemieckim, francuskim i hiszpańskim została przełożona dosłownie jako: Vereinte Nationen, Nations Unies i Naciones Unidas. Na podstawie powyższych tłumaczeń można odnieść wrażenie, że ma się do czynienia ze związkiem narodów, w rzeczywistości chodzi o umowę między państwami. Podobnie rzecz się miała z poprzedniczką ONZ, Ligą Narodów. Jej nazwa w języku niemieckim sugerowała, że opiera się na wspólnocie ludów. Problem nazwy komplikuje się jeszcze bardziej w językach pozaeuropejskich. I tak na przykład arabski odpowiednik nazwy "Organizacja Narodów Zjednoczonych"- al-umma al- Muttahida- można by, z równym powodzeniem, przełożyć jako "Zjednoczone Wspólnoty Religijne" [34]
Czym więc jest naród?
Niemiecki filozof, Johann Gottfried Herder, na którego tezy będę się w niniejszej pracy niejednokrotnie powoływać, twierdził:
Naród jest wychowywany i kształcony za pośrednictwem języka(...) [35]
Niektórzy badacze Słowiańszczyzny poddają w wątpliwość jego teorię twierdząc, że wojna serbsko-chorwacka jest dobitnym przykładem na to, że wspólnota języka nie determinuje definitywnie poczucia wspólnoty Narodowej [36]. Jednakże w świetle dzisiejszych badań trudno te tezy potwierdzić. Równie trudno jest im zaprzeczyć. Badacze bowiem nie są zgodni w kwestii, czy chorwacki, serbski i bośniacki (ten sam problem dotyczy bułgarskiego i macedońskiego) są osobnymi językami, czy też tylko dialektami tego samego języka [37]. Sami zainteresowani, biorąc pod uwagę nieustające konflikty, stoją na stanowisku odrębności tych języków. Podobnie twierdzili XIX- wieczni ideolodzy serbscy i chorwaccy. Nie wnikając w programy Narodowotwórcze, należy przyznać częściową rację badaczom nieuznającym determinującej roli języka. Wszak w kulturach pierwotnych istnieją grupy, których tożsamość nie jest zdeterminowana przez język [38]. Wychodząc z tego założenia, swoją koncepcję narodu przedstawił w 1913 roku Józef Dżugaszwili. Twierdził on, że:
"Naród jest stabilną wspólnotą ludzi, która powstała historycznie na gruncie wspólnoty języka,
terytorium, życia gospodarczego i charakteru psychicznego, objawiającego się we wspólnocie kultury"[39]
Cokolwiek by o sowieckim wodzu rewolucji nie powiedzieć, faktem bezspornym pozostaje, że połączył w swej definicji czynniki subiektywne i obiektywne. Teza ta, w kręgach komunistycznych, kształtowała dyskusje nad pojęciem narodu aż do lat pięćdziesiątych XX wieku. Również w kręgach serbskich ideologów zyskała wielką popularność [40].
Zmierzając do podsumowania pojęcia narodu, nie wypada nie wspomnieć o tezie francuskiego badacza religii, Ernesta Renana, która echem odbiła się w późniejszych teoriach serbskich ideologów i w nowomowie serbskich polityków. Renan ujmował naród jako:>
"Wielką wspólnotę solidarnościową, opartą na poczuciu ofiar, które złożono i ofiar, które jest się skłonnym jeszcze popełniać.(... )Naród jest duszą, zasadź duchową. (...) Podobnie jak jednostka, naród jest punktem końcowym długiej historii wysiłków ofiar i poświęcenia.(...)Wspólna sława w przeszłości, wspólna wola wspólnego dokonywania czegoś wielkiego w teraźniejszości- oto istotne przesłanki istnienia ludu"[41]
Wytłumaczenie, dlaczego właśnie definicja Renana wydaje mi się najbardziej adekwatną, tkwi w trafnej konstatacji Ursa Altermatta, szwajcarskiego historyka dziejów najnowszych:
"Słowo naród swe konkretne znaczenie uzyskuje dopiero w kontekście historyczno- kulturowym[43]
Kontekst ów powoduje podział narodów na państwowe i kulturowe, po raz pierwszy wyrażony w filozofii Rousseau i Herdera. Przyczyną podziału narodów był antagonizm polityczny między Francją, a Niemcami, który dominował w Europie od XIX wieku aż do zakończenia II wojny światowej. Czym więc jest naród państwowy, a czym naród kulturowy? Należy zwrócić uwagę, że wszystkie wspomniane wyżej definicje narodu, pośrednio lub bezpośrednio, wywodzą się z państwa. Wielce ciekawym jest fakt, że za punkt odniesienia może służyć również brak państwa. Łatwo zauważyć, że zazwyczaj "posiadanie" państwa implikuje model narodu państwowego, zaś jego brak- narodu kulturowego. Należy jednak pamiętać, że jest to jedynie pewna prawidłowość, nie zaś reguła.
Koncepcja narodu państwowego, zwana również koncepcją zachodnioeuropejską, wychodzi od politycznego pojęcia narodu, formułującego się w już istniejącym państwie. Historycznie wywodzi się z Francji, Wielkiej Brytanii i Szwajcarii [44], które przeszły swoją rewolucję i w związku z tym, w tej koncepcji naród rozumie się jako polityczną wspólnotę obywateli, równych wobec prawa, niezależnie od pozycji społecznej, religii, języka, czy pochodzenia. Taka polityka powodowała w XIX wieku asymilację przyjezdnych i nadawanie obywatelstwa drugiemu pokoleniu imigrantów [45]
Ojczyzną koncepcji wschodnioeuropejskiej (zwanej też w literaturze przedmiotu, koncepcją środkowoeuropejską) są Włochy i Niemcy [46] , gdzie, wobec braku własnego państwa, poczucie przynależności opierało się na języku i kulturze. Dla szkoły tej znamiennym jest przekonanie, że naród istnieje poza strukturami państwowymi. Taka polityka implikuje różnicę między "swoimi" a "obcymi", między obywatelami a imigrantami [47]
Po rozpadzie Jugosławii właściwie każdy naród ma swoje państwo (oczywiście, jeżeli Albańczyków w Kosowie, Sižaku i Macedonii "zaliczymy" do narodu albańskiego, a tak się sami zainteresowani określają). Państwa te borykają się z dwoma podstawowymi problemami. Po pierwsze, nie ma pomysłu na model państwa, po drugie, ogromnym problemem jest sprawa mniejszości Narodowych, które w niektórych rejonach (jak na przykład w Kosowie, Bośni, czy Sižaku) zyskały przeważającą większość liczebną.
Twórcą pojęcia "państwo zorientowane Narodowo" jest wspomniany Rogers Brubaker. Używa tego pojęcia zamiast terminu "państwo Narodowe", aby podkreślić dynamiczne stanowisko polityczne. Twierdzi on, że państwo zorientowane Narodowo nie implikuje homogeniczności etnokulturowej. Poza tym Brubaker uważa, że pierwsze pojęcie, w przeciwieństwie do drugiego, nie implikuje "skończoności", informuje wręcz, że homogeniczność etnokulturowa nie została jeszcze osiągnięta. W rozumieniu elit państwa zorientowanego Narodowo jest, w pewnym sensie, niedokończonym państwem, państwem "niekompletnym" [R. Brubaker, op. cit., s. 81].
Istnieją trzy alternatywne modele państwa. Model państwa obywatelskiego, to państwo wszystkich obywateli niezależnie od ich przynależności etnicznej. W tym modelu państwa etniczność, czy Narodowość etniczna nie ma publicznego znaczenia. Inaczej jest w modelu państwa dwu- lub wielonarodowego, jako państwa dwu lub więcej rdzennych narodów. W tym modelu etniczność ma ogromne znaczenie publiczne. podczas gdy w państwie obywatelskim jednostkami składowymi są osoby, w drugim przypadku są nimi grupy etnonarodowe.
Według profesora Uniwersytetu Kalifornijskiego w Los Angeles, zajmującego się problemami etnicznymi w Nowej Europie, Rogersa Brubakera, żaden z tych modeli nie ma szans powodzenia w krajach byłej Jugosławii [48]. Jedynym wyjściem dla tych państw, jest zastosowanie modelu hybrydowego praw mniejszości. Państwo rozumiane jest jako Narodowe, ale nie zorientowane Narodowo [49], a członkowie grup mniejszościowych mają zagwarantowane nie tylko równe prawa (jako obywatele), ale również specyficzne prawa mniejszościowe, zwłaszcza w zakresie języka i edukacji.
Warto zauważyć, że liczba studentów w Kosowie była najwyższa wśród państw drugiej Jugosławii. Wynosiła 26 studentów na każde 1000 mieszkańców, podczas gdy w najzamożniejszych republikach jugosłowiańskich- Chorwacji i Słowenii- wynosiła zaledwie 14. Patrząc jednak z drugiej strony, w latach osiemdziesiątych XX wieku Kosowo cechował największy przyrost naturalny. Stopa przyrostu naturalnego wśród Albańczyków w Kosowie wynosiła 29,4‰ i była najwyższa w Europie. W konsekwencji społeczność albańska była społecznością młodą, 52% osób miało poniżej 19 lat. [dane za: M. Waldenberg, Rozbicie Jugosławii, Kraków 2000, s. 278-279].
Ten model istniał przez wiele lat w Kosowie. Faktem co prawda jest, że antagonizm serbsko-albański nie narodził się dzisiaj, ale ma głębokie podłoże historyczne, jednak również niezaprzeczalnym faktem jest, że dopiero pod koniec lat osiemdziesiątych XX wieku antagonizm ten przerodził się w ostry konflikt etniczny. Bezpośrednią przyczyną tragicznego finału w 1999 roku stało się ograniczenie praw Albańczyków, po dojściu do władzy Slobodana Miloševicia. Zmiany w konstytucji z 1974 roku ograniczały uprawnienia organu ustawodawczego republiki. Nie zniesiono jednak autonomii Kosowa. Wkrótce jednak nastąpiło jej zawieszenie, pomimo deklaracji władz serbskich o gotowości zapewnienia Kosowu owej autonomii. Slobodan Milošević usunął z pełnienia funkcji politycznych niektórych czołowych albańskich przywódców, zamknął uniwersytet w Prisztinie, co spowodowało masowe demonstracje [50]. Spirala nienawiści sama się nakręcała. Demonstracje spowodowały kolejne represje, aż 2 lipca 1990 roku albańscy członkowie parlamentu Kosowa proklamowali je republiką, natomiast kilka dni później parlament Serbii przyjął ustawę o rozwiązaniu parlamentu i rządu Kosowa.
Kosowo stało na drodze do wojny.
Pytaniem, dlaczego Serbowie tak zaciekle bronili Kosowa i dlaczego nie chcieli nadal realizować modelu hybrydowego państwa, które przez wiele lat realizowany był z mniejszym lub większym powodzeniem, zajmę się w następnym rozdziale, teraz jednak przywołam powody, dla których w państwach Półwyspu Bałkańskiego obowiązuje koncepcja wschodnioeuropejska i dlaczego państwo obywatelskie lub wielonarodowe nie ma na tym terenie racji bytu.
Państwem dwu-narodowym pragnie zostać Macedonia. Władze macedońskie chcą w ten sposób uniknąć konfliktu etnicznego z Albańczykami. W niektórych terenach Macedonii liczebność Albańczyków przekroczyła już 90%!!! [51]
W świetle powyższego, dziwić może fakt obowiązywania na Bałkanach koncepcji etnicznej, jednakże należy pamiętać, że w stosunki na Bałkanach ingerowały wielkie mocarstwa europejskie. W różnych okresach czasu monarchia habsburska kontrolowała Słowenię, Chorwację, Bośnię i Hercegowinę oraz Serbię (wraz z autonomiczną jednostką Wojwodiną), Włochy miały pod kontrolą część Słowenii i Chorwacji, a południową część Półwyspu Bałkańskiego zalewała fala turecka [52].
Wielkie mocarstwa europejskie wykorzystywały etnonacjonalistyczne koncepcje lokalnych elit, by realizować własne cele polityczne. Faktem jednak również pozostaje, że gwarantowały pokój na Bałkanach, pełniąc funkcję rozjemcy. Przez wieki tego rodzaju rozjemcą było Imperium Otomańskie ze swoja koncepcją milletu. Potem na arenę wkroczyły monarchia austro-węgierska i inne europejskie mocarstwa. One decydowały o tym, jakie pojęcie narodu będzie funkcjonować na danym terytorium.
W tym miejscu należy przypomnieć o pojęciu, równie często występującym w niniejszej pracy. Mowa tu o słowie "etnia", bądź "etniczny". Kontrowersje nagromadzone wokół tych pojęć, brak jednoznacznej definicji, chaos językowy panujący między rozróżnieniem etnii i narodu, pozwalają na dość dowolne stosowanie obu pojęć. Jednakże nagminność stosowania pojęcia etnii i jego dość młoda kariera w dyskursie naukowym, niejako zmuszają mnie, do, Chociaż pobieżnego, przybliżenia obu pojęć.
Kariera pojęcia "etniczność" rozpoczęła się pod koniec XX wieku. Nie znaczy to jednak, że pojawiło się ono w tym okresie. Słowem "etniczność" posługiwali się już pod koniec XIX wieku Ludwig Gumplowicz i Adolph Fischhof [53] , jednakże w słownikach z połowy wieku XX próżno szukać tego pojęcia. Pojawia się dopiero w suplemencie Oxford English Dictionary z 1972 roku [54] . Socjologowie zgodnie twierdzą, że "etniczność" jest pojęciem nowym, ujmującym nową realność (po zmianach w Europie w XX wieku), a zatem odzwierciedla zmianę w świecie społecznym i ze względu na to jest warta poświecenia jej uwagi badawczej, jednak samo zjawisko, używając języka poetyckiego, "ma na sobie kurz stuleci".
Geneza pojęcia jest przejawem zmiany paradygmatu w naukach społecznych [55] . W Europie pojęcie "narodu" istniało od dawna, ale po obu wojnach światowych nabrało pejoratywnego znaczenia. Do tej pory grupy etniczne traktowane były jako grupy, w pełnym tego słowa znaczeniu, marginalne, jednak wszelkiego typu ruchy nacjonalistyczne, ruchy obrony praw obywatelskich i dopominanie się swoich praw przez grupy mniejszościowe, przypomniały badaczom o istnieniu "etniczności". Do rozpowszechnienia tego terminu przyczynili się antropologowie. Koniec epoki kolonializmu zmienił przedmiot badań badaczy kultury, którzy dotychczas zajmowali się głównie społeczeństwami pierwotnymi. Gdy kolonie stały się niepodległymi państwami, zostali oni zmuszeni do zmiany przedmiotu badań i skupili się na grupach marginalnych w wielkich aglomeracjach miejskich i problemach społeczeństwa wielokulturowego w swoich ojczyznach [56] .
Wśród badaczy etniczności można wyróżnić dwa kierunki. Clifford Gertz, amerykański antropolog, należący do primordialistów, uważa etnię za twór naturalny, jeśli nie wręcz biologiczny. Etnię określa wspólne pochodzenie i wspólna kultura jej członków [57]. Podobne ujęcie dotyczące narodu przedstawia wspomniany już Herder, który uważa lud za byt naturalny, zbiorowy. Naród (etnia) ma dla Herdera wyższą wartość niż jednostka, gdyż swe cechy zawdzięcza przynależności do danego ludu:
"natura wychowuje rodzinę(...)
Ludzkie berło jest o wiele za słabe, by moc okiełznać tak sprzeczne części;
tedy zostają one sprzęgnięte w kruchą machinę,
która nazywa się machiną państwową,
bez życia wewnętrznego i wzajemnej sympatii między poszczególnymi częściami" [58]
Różnice między narodem, a etnią bardzo trudno wykryć. Problem nie daje się rozwiązać na drodze definicji. W najbardziej ogólnym założeniu, grupa etniczna powinna się charakteryzować poczuciem tożsamości, wspólnym językiem, wspólną historią zapamiętaną (mity Narodowe), wspólną religią, bądź przynajmniej jedną z tych cech. Jedyny prawidłowy wniosek można sformułować na bazie falsyfikacjonizmu Karla Poppera: jeżeli jakaś grupa nie przejawia żadnego poczucia tożsamości, to nie jest ani etnią, ani narodem [61]
Wielu badaczy uważa naród za połączenie wielu grup etnicznych, inni teoretycy mówią, że lud składa się z wielu narodów. Należy jednak zauważyć, że w wielu przypadkach europejskich grupa etniczna uzyskiwała postać narodu. Jest jednak równie wiele przypadków, szczególnie znanych z państw byłej Jugosławii, kiedy grupa etniczna długo nie mogła zaistnieć jako naród, stało się to dopiero możliwe po rozpadzie państwa. Jednak do tej pory istnieją kontrowersje. Serbowie uważają Chorwatów za Serbów- katolików, Bosanci (Muzułmanie bośniaccy) nie są uznani za naród ani przez Serbów, ani przez Chorwatów, pomimo uznania na arenie międzynarodowej, przykłady można by mnożyć.
W państwach postjugosłowiańskich istnieje jednak pewien problem. Wszystkie narody zaistniały w swoim organizmie państwowym jedynie na krótki okres przez ostatnie tysiąclecie. Cały wiek XX spędziły w łonie jednego organizmu państwowego, jakim była Jugosławia (czy to w formie Królestwa Słoweńców, Chorwatów i Serbów, królestwa Jugosławii, czy drugiej Jugosławii). Odzyskanie niepodległości w latach 90-tych XX wieku przywitane zostało z radością, jednak w niektórych kręgach również z nieufnością. Obywatele, przez całe swoje życie, w rubryce "Narodowość"Wpisywali "Jugosłowianin/ Jugosłowianka". Po wojnie musieli określić, czy przynależą do narodu serbskiego, chorwackiego, słoweńskiego, czarnogórskiego, bośniackiego, czy też macedońskiego.
"Prawdopodobnie nie wypowiadam się tylko we własnym imieniu, gdy mówię, że kocham Jugosławię"
- pisze współczesny pisarz słoweński Drago Jančar [62]. Dubravka Ugrešič - chorwacka pisarka- przyznaje się do swoistej jugonostalgii [63], zaś Slavenka Drakulić stwierdza:
Być Chorwatką stało się moim przeznaczeniem... jestem określona przez Moją Narodowość i tylko przez nią...
Wraz z milionami innych Chorwatów zostałam przyszpilona do ściany struktury Narodowej- nie tylko przez zewnętrzną presję ze strony Serbii i armii federalnej, ale przez Narodową homogenizację w samej Chorwacji.
Oto co czyni nam wojna, redukując nas do jednego wymiaru: Narodu.
Kłopot z tą strukturą Narodową jednakże jest taki, że (...) czuję się odarta ze wszystkiego .Jestem nikim, ponieważ nie jestem już sobą.
Jestem jedną z 4,5 miliona Chorwatów. Nie mam możliwości wyboru. (...)
Nie trzeba ulegać z własnej woli ideologii narodu- jest się przez nią wsysanym.<br />
Zatem teraz, w nowym państwie Chorwacji, <b>nie zezwala się nikomu nie być Chorwatem. [64]
Jej słów można użyć w stosunku do każdego z państw byłej Jugosławii.
===============================================================================
Przypisy:
[23] Cyt. za: U. Altermatt, op. cit, s. 23.
[24] D.Kiš, op. cit, s. 3.
[25] T. Mazowiecki, Wstęp, [w:] U. Altermatt, op. cit., s. 2.
[26] D. Ugrešić, Amerykański fikcjonarz, Wołowiec 2001, s. 18.
[27] E. Gellner, op. cit, s. 9.
[28] Wiek XIX był okresem, w którym wielkie Narodowe projekty Narodowotwórcze święciły swoje triumfy. Oprócz idei Wielkiej Albanii i Wielkiej Serbii, usiłowano realizować zasadę Wielkiej Chorwacji, Wielkiej Bułgarii, Wielkiej Rumunii, Wielkiej Macedonii oraz Wielkiej Grecji. Wszystkie projekty opierały się rzecz jasna na tych samych zasadach.
[29] U.Altermatt, op. cit., s. 10.
[30] Ibidem., s. 10.
[31] D.Kiš, op. cit, s. 4.
[32] Ibidem, s. 3.
[33] R. Brubaker, op. cit., s. 20-21.
[34] Za odpowiednik słowa "naród" przyjęto słowo umma. Oznacza ono wspólnotę religijną "wszystkich muzułmanów. W wieku XX Arabowie zastosowali to słowo również do swej wspólnoty językowej, a nawet w odniesieniu do lokalnych jednostek geograficznych, takich jak naród egipski. Słowo umma cechuje wieloznaczność. Co za tym idzie arabskie al.-umma al.- Muttahida można przełożyć jako "Organizacja Narodów Zjednoczonych", lub jako "Zjednoczone Wspólnoty Religijne" "U. Altermatt, op. cit., s. 28.
[35] J.G. Herder, Briefe zur Beforderung der Humanitat, cyt.za: Urs Altermatt, op.cit. .s. 32.
[36] M. Kuniński, Język a tożsamość Narodowa. Aspekty filozoficzne i socjologiczne, [w:] Język i tożsamość Narodowa, M. Bobrownicka (red.), Kraków 2000, s. 7.
[37] Ciekawego materiału dostarcza opracowanie Język i tożsamość Narodowa, Maria Bobrownicka (red.), Kraków 2000. Por. również prace Juliana Kornhausera i Barbary Oczkowej.
[38] R. Benedict, Wzory kultury, przeł. J.Prokopiuk, Warszawa 1999, s. 293.
[39] J. W. Stalin, Marxismus und nationale Frage., cyt. za: Urs Altermatt, op. cit., s. 33.[40] Pomimo sławnego Titowskiego "NIE" skierowanego do Stalina, powszechnie znanym jest fakt, że ZSRR, a obecnie Rosja jest wieloletnim sprzymierzeńcem Serbów.
[41] E. Renan, Czym jest naród?, Odczyt przed studentami Sorbony, 11 marca 1882 roku, cyt. za: M. Jeismann-Henning Ritter, Granzfälle. Über neuen und alten Nationalismus, Leipzig 1993, s. 308-309 [podkr. moje]
[42] Armia Wyzwolenia Kosowa- albańska organizacja terrorystyczna.
[43] U. Altermatt, op.cit., s. 29.
[44] Do tej grupy należałoby dołączyć również Stany Zjednoczone, ale w niniejszej pracy skupiam się na Europie.
[45] R. Brubaker, op.cit., s. 122.
[46] Mowa tu o Włoszech i Niemczech z okresu przed zjednoczeniem.
[47] R. Brubaker, op. cit., s. 30-32.
[48] Ibidem, s. 91.
[49] Twórcą pojęcia "państwo zorientowane Narodowo" jest wspomniany Rogers Brubaker. Używa tego pojęcia zamiast terminu "państwo Narodowe", aby podkreślić dynamiczne stanowisko polityczne. Twierdzi on, że państwo zorientowane Narodowo nie implikuje homogeniczności etnokulturowej. Poza tym Brubaker uważa, że pierwsze pojęcie, w przeciwieństwie do drugiego, nie implikuje "skończoności", informuje wręcz, że homogeniczność etnokulturowa nie została jeszcze osiągnięta. W rozumieniu elit państwa zorientowanego Narodowo jest, w pewnym sensie, niedokończonym państwem, państwem "niekompletnym" [R. Brubaker, op. cit., s. 81]
[50] Warto zauważyć, że liczba studentów w Kosowie była najwyższa wśród państw drugiej Jugosławii. Wynosiła 26 studentów na każde 1000 mieszkańców, podczas gdy w najzamożniejszych republikach jugosłowiańskich- Chorwacji i Słowenii- wynosiła zaledwie 14. Patrząc jednak z drugiej strony, w latach osiemdziesiątych XX wieku Kosowo cechował największy przyrost naturalny. Stopa przyrostu naturalnego wśród Albańczyków w Kosowie wynosiła 29,4‰ i była najwyższa w Europie. W konsekwencji społeczność albańska była społecznością młodź, 52% osób miało poniżej 19 lat. [dane za: M. Waldenberg, Rozbicie Jugosławii, Kraków 2000, s. 278-279]
[51] Państwem dwu-narodowym pragnie zostać Macedonia. Władze macedońskie chcą w ten sposób uniknąć konfliktu etnicznego z Albańczykami. W niektórych terenach Macedonii liczebność Albańczyków przekroczyła już 90%!!!
[52] Zob. przypis 1.
[53] J. Marko, Autonomie und Integration. Rechtsinstitüte des Nationalitätenrechts in funktionalen Vergleich, Vien-Koln- graz 1995, s.46.
[54] Suplement to the Oxford English Dictionary, Vol. I, Oxford 1972, s. 980, cyt. za: U. Altermatt, op. cit., s. 32.
[55] U. Altermatt, op. cit., s.58.
[56] Ibidem., s. 59.
[57] C.Geertz, Peddlers i princes, social change i economic modernization In two Indonesian towns, Chicago- London 1963, cyt. za: R. Dahrendorf, op. cit., Warszawa 1993, s. 43.
[58] J. G. Herder, Briefe zur Beforderüng der Humanität, cyt. za: Urs Altermatt, op.cit., s. 32.
[59] U. Altermatt, op cit., s. 61
[60] Por: F. Barth, Ethnic Groups i Boundaries. The Social Organization of Culture Difference, Oslo 1969.
[61] A. Chalmers, Czym jest to, co zwiemy nauką?, tłum. A. Chmielewski, Wrocław 1993, s. 216.
[62] J. Rapacka, Z dziejów idei Jugosłowiańskiej. Od początków do końca XIX wieku., [w:] Idem, Godzina Herdera..., s. 29 .
[63] D. Ugrešič, Kultura kłamstwa. Eseje antypolityczne. Wrocław 1998. "Za przyznanie się do jugonostalgii oraz do niewiedzy, jak być Chorwatką, Dubravka Ugrešič została wydalona z kraju. Mieszka w Stanach Zjednoczonych, będąc czołową pisarką esejów antypolitycznych, w kraju jest znienawidzona.
[64] S. Drakulić, The Balkan Express: Fragments from the Other Side of War, New York 1993, s. 50-52.