Pokazywanie postów oznaczonych etykietą naukowo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą naukowo. Pokaż wszystkie posty

piątek, 7 kwietnia 2023

Architektura drewniana - słowem wstępu

Słowem wstępu

Architektura drewniana wymyka się sztywnym zasadom, jakie funkcjonują w architekturze murowanej. Spowodowane jest to dość małą elastycznością tego typu architektury i dość wolnym tempem ewolucji.

Kościół w Boronowie (woj. śląskie)  ©

Kształt obiektów drewnianych zależał nie od ogólnie panującego stylu w danym okresie, ale od potrzeb materialnych i duchowych twórcy, tradycji lokalnych i swoistego "widzimisię"- nic więc dziwnego, że w podkarpackich wioskach spotkać można kościoły o charakterze gotyckim, powstałe w czasie, kiedy królował już barok.

Niekiedy za ratowanie zabytków zabierają się stowarzyszenia lub osoby prywatne (tak uratowany został kościół w Rodakach), Czasami przenoszone są  do skansenów (np. kościółek z Tokarni), a czasem niszczeją, czekając czasów kiedy władze dojdą do porozumienia (taki los spotkał drewnianą świątynię w Tłuczani).

środa, 25 grudnia 2019

Wokół problematyki zawodów leśnych

Smolarstwo, dziegciarstwo, maziarstwo

Niewątpliwie to św. Trybald z Provins - patron smolarzy i węglarzy [1]- skierował moje kroki do Łopienki w Bieszczadach, gdzie z kolei wkradło się przeznaczenie i zesłało ulewny deszcz. 

Zmuszona zostałam do szukania schronienia w pobliskiej smolarni. Kilka godzin spędzonych z p. Józkiem - "współczesnym smolarzem"- sprawiły, że chciałam zgłębić tajemnice wiedzy smolarskiej. Jednak po głębszych poszukiwaniach w źródłach okazało się, że, po pierwsze, nie można oddzielić smolarstwa od maziarstwa, dziegciarstwa i węglarstwa oraz że niektóre z tych terminów są  sobie tożsame (o czym później), po drugie, że używana dzisiaj nomenklatura nie ma nic wspólnego z tradycją i dawnym nazewnictwem, więc spotkałam nie smolarza, a węglarza, i po trzecie wreszcie, że aby się czegoś dowiedzieć trzeba anielskiej wręcz cierpliwości.



Na temat zawodów leśnych (oprócz wymienionych należą do tej grupy jeszcze potasznictwo i bartnictwo) nie napisano wiele. Prawie zawsze traktowane były "po macoszemu" i rozpatrywano je tylko i wyłącznie w ramach innych badań dotyczących rzemiosła wiejskiego. I tak jak rzemieślnicy leśni byli, jak gdyby, wyeliminowani z życia wsi, tak i zostali jakby przeoczeni (Zapomniani? Uznani za nieważnych?) przez badaczy.

czwartek, 29 maja 2003

Rola Wielkich Mitów Narodowych - cz. 00

Zmotywowana przez dziewczyny w dyskusji o kategoryzacji książek (dyskusja na portalu czytelniczym nakanapie.pl), postanowiłam w końcu "upublicznić" mój artykuł na temat bałkańskich mitów. Mit mitowi nierówny. Mity kojarzą nam się z Zeusem, Herą i panem Parandowskim. 

Ale są też mity inne - narodowe, geopolityczne, te mają wpływ na nas, nasza historię i postrzeganie świata.

Kiedy usłyszeliśmy pierwszy raz o mitach politycznych, wydały nam się tak surowe tak śmieszne, tak szalone i bezsensowne, że z trudem udawało nam się traktować je poważnie. Teraz wiemy, że był to duży błąd. Nie powinniśmy go popełniać po raz drugi. I dlatego trzeba rozpocząć wnikliwe badania nad pochodzeniem, strukturą i użyciem mitów politycznych"

[Cassirer Ernst, The Myth of the State, Yale University Press 1946]


Publikuję, bo...

mitologia to nauka o mitach (mythos (mit) + logos (nauka)). Ale nigdzie nie jest napisane, że mit musi być o bóstwach. Mit to szerokie pojęcie. Z którego większość osób nie zdaje sobie sprawy. 

czwartek, 22 maja 2003

NARÓD I NACJONALIZM >> Rola Mitow Narodowych cz. II

NARÓD I NACJONALIZM >> Rola Mitow Narodowych cz. II

Aby móc prowadzić dyskusje na temat konfliktu etnicznego między dwoma narodami (rozważamy tu konflikt etniczny w Kosowie, między Serbami i Albańczykami), należy przede wszystkim wytłumaczyć terminy takie jak naród, państwo kulturowe i państwo Narodowe, etnia i etniczny, jak również zagłębić się nieco w sposób rozumienia tych pojęć przez poszczególne szkoły (koncepcja zachodnioeuropejska i wschodnioeuropejska). Z tematyką tą związana jest również problematyka szeroko pojętego nacjonalizmu, który w rzeczywistości europejskiej, a szczególnie bałkańskiej , odgrywa doniosłą rolę. Ze względu na wpływ nacjonalizmu na rzeczywistość bałkańską, rozpocznę od naświetlenia tej problematyki, w części dalszej poruszając tematykę narodu i etnii.

Nacjonalizm, "pierwsze i największe z szaleństw" [22], nie jest zjawiskiem nowym. Już w XIX wieku stanowił on największą siłę polityczną, a John Lukacs określił go wręcz mianem "jedynej religii popularnej naszych czasów" [23]. Wielu historyków twierdziło, że szczególną cechą naszego wieku nie jest walka klas, czy idei, lecz walka narodów. Jednakże wraz z końcem II wojny światowej, po okresie ludobójstwa i przesiedleń, wszelkie ruchy nacjonalistyczne wydawały się tak bardzo pozbawione jakichkolwiek szans na przetrwanie, że triumfalnie ogłoszono kres epoki nacjonalizmu. Jak pokazała historia, przedwcześnie.

Wszelkie przejawy nacjonalizmu na świecie, czy to walki czarnej ludności w Stanach Zjednoczonych o pełnię praw obywatelskich, czy ruchy wyzwoleńcze w Afryce i Azji, przyjmowane były jako "powielanie europejskiego pierwowzoru" lub "chwilowy nawrót do minionych czasów". Dopiero wielkie przemiany rzeczywistości XX wieku, rozpad ZSRR, Czechosłowacji i Jugosławii, przyniosły powrót dyskusji nad nacjonalizmem i jego wciąż żywą obecnością w dzisiejszym świecie.

Wydarzenia ostatnich lat powodują pojawienie się powszechnego są duże problem nacjonalizmu i problemów etnicznych dotyczy krajów słabych cywilizacyjnie, a w Europie dotyczy on tylko krajów byłego bloku komunistycznego. Nie jest to prawdą. Wszak nacjonalizm, owo szaleństwo zbiorowości i jednostek, wynika z zazdrości i strachu, a przede wszystkim z utraty indywidualnej świadomości [24](podkreślenie moje). Zagraża ona wszystkim narodom. W krajach Europy Zachodniej objawia się w działaniach skrajnych ruchów prawicowych i populistycznych, jak również w dyskusjach nad potrzebą integracji europejskiej oraz w europejskim stosunku do mniejszości Narodowych. Kraje Europy Środkowej i Wschodniej znajdują w nacjonalizmie zastępstwo upadłej ideologii komunistycznej.
Nacjonalizm karmi się odnawianiem konfliktów z przeszłości,
podsycaniem niechęci do mniejszości Narodowych
i trudnościami wynikającymi ze zmian gospodarczych i politycznych [25]

Dubravka Ugrešić, chorwacka pisarka, ten sam problem przedstawia bardziej poetycko:
Jugosłowiańska armia federalna pożre najpierw Chorwację,
potem z braku strawy będzie żarła resztę "Titoliu", jaja, z którego się wylęgła.
W końcu pożarłszy własne dzieci, będzie umierać w straszliwych męczarniach
pożerając sama siebie [26]

Pomimo tego, że nacjonalizm jest sam w sobie zjawiskiem niepokojącym i, w świetle dzisiejszego "zmniejszenia świata" i otwarcia granic, zasadź złą, to jednak w Europie (o innych częściach świata nie wspomnę) wciąż święci triumfy. Chociaż niewątpliwie Prawdą jest, że w dzisiejszych czasach na każdym kroku zauważamy "gwałcenie" doktryny nacjonalistycznej. Głosi ona, że:
Nacjonalizm jest przede wszystkim zasadź polityczną, która głosi,
że jednostki polityczne powinny pokrywać się z jednostkami Narodowościowymi [27]

Istnieją jednak takie państwa, których granice nie obejmują wszystkich rodaków. Doskonałym przykładem jest tu Albania, której XIX wieczna idea Wielkiej Albanii była próba realizacji gellenrowskiej zasady nacjonalizmu. Innym przykładem naruszenia podstawowych zasad nacjonalizmu jest Serbia. Abstrahując od faktu, że w XIX tutaj także usiłowano realizować ideę Wielkiej Serbii [28] , w kraju tym następuje tak jakby podwójne złamanie praw nacjonalistycznych. Po pierwsze Serbowie żyją nie tylko w Serbii, ale również ogromna ich liczba zamieszkuje tereny Bośni i Hercegowiny (która została podzielona na dwie części: Republikę Serbską oraz federację Chorwacko- Muzułmańską), przed 1995 rokiem zamieszkiwali również obszar Serbskiej Krainy (Liki) oraz Slawonii w Chorwacji, duża ich liczba żyje również w innych krajach byłej Jugosławii. Z drugiej strony państwo uważanym za serbskie nie tylko boryka się z problemem mniejszości Narodowych, ale wręcz pozostaje w konfederacji z Czarnogórą, czyli w kraju serbskim zamieszkują obce grupy na tych samych prawach, co Serbowie. podczas wszystkich konfliktów w krajach byłej Jugosławii usiłowano wprowadzić w życie kolejną zasadę nacjonalizmu, głoszącą, że państwo może stać się czyste etnicznie, jeżeli wszystkich obywateli obcego pochodzenia się zabije lub wypędzi.

Nie chcę bynajmniej tutaj powiedzieć, że największymi nacjonalistami byli Serbowie, Chociaż tak to zostało naświetlone w polskich mediach. Każdy naród bałkański, być może z wyjątkiem Słowenii, za dominującą zasadę w tych czasach wyznaczał zasadę nacjonalistyczną. Urs Altermatt twierdzi, iż, po pierwsze, "Europa cierpi na nowotwór tożsamości" [29], a jak już wspomniałam wcześniej, brak tożsamości implikuje powstanie tendencji nacjonalistycznych, a także, iż "po Europie snuje się upiór etnizacji polityki i społeczeństwa" [30]

W społeczeństwie końca XX wieku i początku wieku XXI, kiedy ludność cechuje niebywała wręcz mobilność, gdy obywatele świata migrują z miejsca na miejsce, a wielokulturowość społeczeństwa objawia się z całą siłą, rodzi się nowa odmiana nacjonalizmu- uznający zasadę apartheidu (izolacji na jak najmniejszym terenie) etnonacjonalizm. zasada ta opiera się na przekonaniu, że lud, naród i etniczność są bytami naturalnymi. Chociaż od dawna nie używa się już biologicznej argumentacji o wyższości bądź niższości danego narodu, etnonacjonalizm poszedł dalej w swojej doktrynie. W jego ramach pojawia się tutaj kategoria swój- obcy, przy czym obcy zawsze jest "tym złym".
My- to nie oni, My jesteśmy po stronie dobra, oni po stronie zła, nasze cechy: Narodowe, nacjonalistyczne nie odgrywają roli, chyba ,że są w zestawieniu z ich nacjonalizmem: my, owszem jesteśmy nacjonalistami, ale oni są jeszcze większymi, my podrzynamy gardła, ale oni też, a nawet bardziej, my może pijacy, ale oni to wręcz alkoholicy, nasza historia jest poprawna, w porównaniu z ich historią" [31]

Jak widać z powyższego, nacjonalizm jest z zasady egoistyczny, egocentryczny. Według nacjonalistycznego myślenia innymi nie są tylko obcy, ale wszystko, co nie jest "moje". Danilo Kiš twierdzi, że nacjonalista jest ignorantem, jest bezwartościowy jako składnik zbiorowości i równie nieprzydatny jako jednostka. Nacjonalista żyje własnym wygodnym życiem, które nie zostawia miejsca na poznanie "innego", a co za tym idzie nacjonalista staje się wyalienowany i jeszcze bardziej popada w swój nacjonalizm [32]

Wreszcie należy powiedzieć, że nacjonalizm nie jest wywoływany przez narody. Jest wprowadzany przez "pola polityczne" [33]. Może być również produkowany przez pola kulturowe lub ekonomiczne. Jednakże należy pamiętać, że dynamika rozwoju nacjonalizmu regulowana jest przez właściwości wspomnianych pól, a nie poprzez właściwości zbiorowości, jaką jest naród. Pora więc wyjaśnić pojęcie narodu, tak często dotychczas używane, a jeszcze nie zdefiniowane.

W wieku XIX i XX pojęcie narodu niejednokrotnie było nadużywane i do dziś w niektórych językach wywołuje negatywne skojarzenia. Chociażby zbrodnie hitlerowskie, popełniane w imieniu "aryjskiej rasy panów", spowodowały, że po II wojnie światowej niełatwo było podejmować tę tematykę bez automatycznych skojarzeń. Jednakże pojęcie to zachowało się w języku niemieckim, Chociaż początkowo sami Niemcy odnosili się do niego z nieufnością.

Za odpowiednik słowa "naród" przyjęto słowo umma. Oznacza ono wspólnotę religijną "wszystkich muzułmanów. W wieku XX Arabowie zastosowali to słowo również do swej wspólnoty językowej, a nawet w odniesieniu do lokalnych jednostek geograficznych, takich jak naród egipski. Słowo umma cechuje wieloznaczność. Co za tym idzie arabskie al.-umma al.- Muttahida można przełożyć jako "Organizacja Narodów Zjednoczonych", lub jako "Zjednoczone Wspólnoty Religijne".

Bardzo dobrym przykładem na wieloznaczność terminu naród jest Organizacja Narodów Zjednoczonych. Założona w Stanach Zjednoczonych, nosi nazwę United Nations. Nazwa ta w językach niemieckim, francuskim i hiszpańskim została przełożona dosłownie jako: Vereinte Nationen, Nations Unies i Naciones Unidas. Na podstawie powyższych tłumaczeń można odnieść wrażenie, że ma się do czynienia ze związkiem narodów, w rzeczywistości chodzi o umowę między państwami. Podobnie rzecz się miała z poprzedniczką ONZ, Ligą Narodów. Jej nazwa w języku niemieckim sugerowała, że opiera się na wspólnocie ludów. Problem nazwy komplikuje się jeszcze bardziej w językach pozaeuropejskich. I tak na przykład arabski odpowiednik nazwy "Organizacja Narodów Zjednoczonych"- al-umma al- Muttahida- można by, z równym powodzeniem, przełożyć jako "Zjednoczone Wspólnoty Religijne" [34]

Czym więc jest naród?
Niemiecki filozof, Johann Gottfried Herder, na którego tezy będę się w niniejszej pracy niejednokrotnie powoływać, twierdził:
Naród jest wychowywany i kształcony za pośrednictwem języka(...) [35]

Niektórzy badacze Słowiańszczyzny poddają w wątpliwość jego teorię twierdząc, że wojna serbsko-chorwacka jest dobitnym przykładem na to, że wspólnota języka nie determinuje definitywnie poczucia wspólnoty Narodowej [36]. Jednakże w świetle dzisiejszych badań trudno te tezy potwierdzić. Równie trudno jest im zaprzeczyć. Badacze bowiem nie są zgodni w kwestii, czy chorwacki, serbski i bośniacki (ten sam problem dotyczy bułgarskiego i macedońskiego) są osobnymi językami, czy też tylko dialektami tego samego języka [37]. Sami zainteresowani, biorąc pod uwagę nieustające konflikty, stoją na stanowisku odrębności tych języków. Podobnie twierdzili XIX- wieczni ideolodzy serbscy i chorwaccy. Nie wnikając w programy Narodowotwórcze, należy przyznać częściową rację badaczom nieuznającym determinującej roli języka. Wszak w kulturach pierwotnych istnieją grupy, których tożsamość nie jest zdeterminowana przez język [38]. Wychodząc z tego założenia, swoją koncepcję narodu przedstawił w 1913 roku Józef Dżugaszwili. Twierdził on, że:
"Naród jest stabilną wspólnotą ludzi, która powstała historycznie na gruncie wspólnoty języka,
terytorium, życia gospodarczego i charakteru psychicznego, objawiającego się we wspólnocie kultury"[39]

Cokolwiek by o sowieckim wodzu rewolucji nie powiedzieć, faktem bezspornym pozostaje, że połączył w swej definicji czynniki subiektywne i obiektywne. Teza ta, w kręgach komunistycznych, kształtowała dyskusje nad pojęciem narodu aż do lat pięćdziesiątych XX wieku. Również w kręgach serbskich ideologów zyskała wielką popularność [40].

Zmierzając do podsumowania pojęcia narodu, nie wypada nie wspomnieć o tezie francuskiego badacza religii, Ernesta Renana, która echem odbiła się w późniejszych teoriach serbskich ideologów i w nowomowie serbskich polityków. Renan ujmował naród jako:>
"Wielką wspólnotę solidarnościową, opartą na poczuciu ofiar, które złożono i ofiar, które jest się skłonnym jeszcze popełniać.(... )Naród jest duszą, zasadź duchową. (...) Podobnie jak jednostka, naród jest punktem końcowym długiej historii wysiłków ofiar i poświęcenia.(...)Wspólna sława w przeszłości, wspólna wola wspólnego dokonywania czegoś wielkiego w teraźniejszości- oto istotne przesłanki istnienia ludu"[41]
Miloševicowski manifest nawołujący do eliminacji wszystkich nie-Serbów, decyzja Franjo Tuđmana o exodusie tysięcy Serbów z Srbskiej Krainy, egzekucje popełniane przez UČK [42], są niczym innym, jak zbrodnią popełnianą w imię narodu, rozumianego według definicji Renana.

Wytłumaczenie, dlaczego właśnie definicja Renana wydaje mi się najbardziej adekwatną, tkwi w trafnej konstatacji Ursa Altermatta, szwajcarskiego historyka dziejów najnowszych:
"Słowo naród swe konkretne znaczenie uzyskuje dopiero w kontekście historyczno- kulturowym[43]

Kontekst ów powoduje podział narodów na państwowe i kulturowe, po raz pierwszy wyrażony w filozofii Rousseau i Herdera. Przyczyną podziału narodów był antagonizm polityczny między Francją, a Niemcami, który dominował w Europie od XIX wieku aż do zakończenia II wojny światowej. Czym więc jest naród państwowy, a czym naród kulturowy? Należy zwrócić uwagę, że wszystkie wspomniane wyżej definicje narodu, pośrednio lub bezpośrednio, wywodzą się z państwa. Wielce ciekawym jest fakt, że za punkt odniesienia może służyć również brak państwa. Łatwo zauważyć, że zazwyczaj "posiadanie" państwa implikuje model narodu państwowego, zaś jego brak- narodu kulturowego. Należy jednak pamiętać, że jest to jedynie pewna prawidłowość, nie zaś reguła.

Koncepcja narodu państwowego, zwana również koncepcją zachodnioeuropejską, wychodzi od politycznego pojęcia narodu, formułującego się w już istniejącym państwie. Historycznie wywodzi się z Francji, Wielkiej Brytanii i Szwajcarii [44], które przeszły swoją rewolucję i w związku z tym, w tej koncepcji naród rozumie się jako polityczną wspólnotę obywateli, równych wobec prawa, niezależnie od pozycji społecznej, religii, języka, czy pochodzenia. Taka polityka powodowała w XIX wieku asymilację przyjezdnych i nadawanie obywatelstwa drugiemu pokoleniu imigrantów [45]

Ojczyzną koncepcji wschodnioeuropejskiej (zwanej też w literaturze przedmiotu, koncepcją środkowoeuropejską) są Włochy i Niemcy [46] , gdzie, wobec braku własnego państwa, poczucie przynależności opierało się na języku i kulturze. Dla szkoły tej znamiennym jest przekonanie, że naród istnieje poza strukturami państwowymi. Taka polityka implikuje różnicę między "swoimi" a "obcymi", między obywatelami a imigrantami [47]

Po rozpadzie Jugosławii właściwie każdy naród ma swoje państwo (oczywiście, jeżeli Albańczyków w Kosowie, Sižaku i Macedonii "zaliczymy" do narodu albańskiego, a tak się sami zainteresowani określają). Państwa te borykają się z dwoma podstawowymi problemami. Po pierwsze, nie ma pomysłu na model państwa, po drugie, ogromnym problemem jest sprawa mniejszości Narodowych, które w niektórych rejonach (jak na przykład w Kosowie, Bośni, czy Sižaku) zyskały przeważającą większość liczebną.

Twórcą pojęcia "państwo zorientowane Narodowo" jest wspomniany Rogers Brubaker. Używa tego pojęcia zamiast terminu "państwo Narodowe", aby podkreślić dynamiczne stanowisko polityczne. Twierdzi on, że państwo zorientowane Narodowo nie implikuje homogeniczności etnokulturowej. Poza tym Brubaker uważa, że pierwsze pojęcie, w przeciwieństwie do drugiego, nie implikuje "skończoności", informuje wręcz, że homogeniczność etnokulturowa nie została jeszcze osiągnięta. W rozumieniu elit państwa zorientowanego Narodowo jest, w pewnym sensie, niedokończonym państwem, państwem "niekompletnym" [R. Brubaker, op. cit., s. 81].

Istnieją trzy alternatywne modele państwa. Model państwa obywatelskiego, to państwo wszystkich obywateli niezależnie od ich przynależności etnicznej. W tym modelu państwa etniczność, czy Narodowość etniczna nie ma publicznego znaczenia. Inaczej jest w modelu państwa dwu- lub wielonarodowego, jako państwa dwu lub więcej rdzennych narodów. W tym modelu etniczność ma ogromne znaczenie publiczne. podczas gdy w państwie obywatelskim jednostkami składowymi są osoby, w drugim przypadku są nimi grupy etnonarodowe.

Według profesora Uniwersytetu Kalifornijskiego w Los Angeles, zajmującego się problemami etnicznymi w Nowej Europie, Rogersa Brubakera, żaden z tych modeli nie ma szans powodzenia w krajach byłej Jugosławii [48]. Jedynym wyjściem dla tych państw, jest zastosowanie modelu hybrydowego praw mniejszości. Państwo rozumiane jest jako Narodowe, ale nie zorientowane Narodowo [49], a członkowie grup mniejszościowych mają zagwarantowane nie tylko równe prawa (jako obywatele), ale również specyficzne prawa mniejszościowe, zwłaszcza w zakresie języka i edukacji.

Warto zauważyć, że liczba studentów w Kosowie była najwyższa wśród państw drugiej Jugosławii. Wynosiła 26 studentów na każde 1000 mieszkańców, podczas gdy w najzamożniejszych republikach jugosłowiańskich- Chorwacji i Słowenii- wynosiła zaledwie 14. Patrząc jednak z drugiej strony, w latach osiemdziesiątych XX wieku Kosowo cechował największy przyrost naturalny. Stopa przyrostu naturalnego wśród Albańczyków w Kosowie wynosiła 29,4‰ i była najwyższa w Europie. W konsekwencji społeczność albańska była społecznością młodą, 52% osób miało poniżej 19 lat. [dane za: M. Waldenberg, Rozbicie Jugosławii, Kraków 2000, s. 278-279].

Ten model istniał przez wiele lat w Kosowie. Faktem co prawda jest, że antagonizm serbsko-albański nie narodził się dzisiaj, ale ma głębokie podłoże historyczne, jednak również niezaprzeczalnym faktem jest, że dopiero pod koniec lat osiemdziesiątych XX wieku antagonizm ten przerodził się w ostry konflikt etniczny. Bezpośrednią przyczyną tragicznego finału w 1999 roku stało się ograniczenie praw Albańczyków, po dojściu do władzy Slobodana Miloševicia. Zmiany w konstytucji z 1974 roku ograniczały uprawnienia organu ustawodawczego republiki. Nie zniesiono jednak autonomii Kosowa. Wkrótce jednak nastąpiło jej zawieszenie, pomimo deklaracji władz serbskich o gotowości zapewnienia Kosowu owej autonomii. Slobodan Milošević usunął z pełnienia funkcji politycznych niektórych czołowych albańskich przywódców, zamknął uniwersytet w Prisztinie, co spowodowało masowe demonstracje [50]. Spirala nienawiści sama się nakręcała. Demonstracje spowodowały kolejne represje, aż 2 lipca 1990 roku albańscy członkowie parlamentu Kosowa proklamowali je republiką, natomiast kilka dni później parlament Serbii przyjął ustawę o rozwiązaniu parlamentu i rządu Kosowa.

Kosowo stało na drodze do wojny.
Pytaniem, dlaczego Serbowie tak zaciekle bronili Kosowa i dlaczego nie chcieli nadal realizować modelu hybrydowego państwa, które przez wiele lat realizowany był z mniejszym lub większym powodzeniem, zajmę się w następnym rozdziale, teraz jednak przywołam powody, dla których w państwach Półwyspu Bałkańskiego obowiązuje koncepcja wschodnioeuropejska i dlaczego państwo obywatelskie lub wielonarodowe nie ma na tym terenie racji bytu.
Państwem dwu-narodowym pragnie zostać Macedonia. Władze macedońskie chcą w ten sposób uniknąć konfliktu etnicznego z Albańczykami. W niektórych terenach Macedonii liczebność Albańczyków przekroczyła już 90%!!! [51]
Należy pamiętać, że na Bałkanach narody były znacznie przemieszane. Ma to związek z koncepcją milletu. Pojecie "millet" pochodzi z języka osmańskiej administracji, czyli z czasów, kiedy na Bałkanach trwała ekspansja turecka. Oznacza zarówno wspólnotę Narodowościową, jak i wspólnotę religijną, przy czym millety miały własny Kościół i język codzienny. Pozostawały pod zwierzchnictwem muzułmańskim i mogły regulować swoje życie ustalonymi przez siebie prawami. Jednakże millet nie posiadał własnego terytorium i jego członków określała jedynie przynależność religijna. Członkowie milletu poruszali się po całym Imperium Otomańskim, wciąż należąc do tej samej społeczności. Turecka koncepcja milletu jest główną przyczyną "pstrokatej" etnicznie mapy Bałkanów.

W świetle powyższego, dziwić może fakt obowiązywania na Bałkanach koncepcji etnicznej, jednakże należy pamiętać, że w stosunki na Bałkanach ingerowały wielkie mocarstwa europejskie. W różnych okresach czasu monarchia habsburska kontrolowała Słowenię, Chorwację, Bośnię i Hercegowinę oraz Serbię (wraz z autonomiczną jednostką Wojwodiną), Włochy miały pod kontrolą część Słowenii i Chorwacji, a południową część Półwyspu Bałkańskiego zalewała fala turecka [52].
Wielkie mocarstwa europejskie wykorzystywały etnonacjonalistyczne koncepcje lokalnych elit, by realizować własne cele polityczne. Faktem jednak również pozostaje, że gwarantowały pokój na Bałkanach, pełniąc funkcję rozjemcy. Przez wieki tego rodzaju rozjemcą było Imperium Otomańskie ze swoja koncepcją milletu. Potem na arenę wkroczyły monarchia austro-węgierska i inne europejskie mocarstwa. One decydowały o tym, jakie pojęcie narodu będzie funkcjonować na danym terytorium.

W tym miejscu należy przypomnieć o pojęciu, równie często występującym w niniejszej pracy. Mowa tu o słowie "etnia", bądź "etniczny". Kontrowersje nagromadzone wokół tych pojęć, brak jednoznacznej definicji, chaos językowy panujący między rozróżnieniem etnii i narodu, pozwalają na dość dowolne stosowanie obu pojęć. Jednakże nagminność stosowania pojęcia etnii i jego dość młoda kariera w dyskursie naukowym, niejako zmuszają mnie, do, Chociaż pobieżnego, przybliżenia obu pojęć.

Kariera pojęcia "etniczność" rozpoczęła się pod koniec XX wieku. Nie znaczy to jednak, że pojawiło się ono w tym okresie. Słowem "etniczność" posługiwali się już pod koniec XIX wieku Ludwig Gumplowicz i Adolph Fischhof [53] , jednakże w słownikach z połowy wieku XX próżno szukać tego pojęcia. Pojawia się dopiero w suplemencie Oxford English Dictionary z 1972 roku [54] . Socjologowie zgodnie twierdzą, że "etniczność" jest pojęciem nowym, ujmującym nową realność (po zmianach w Europie w XX wieku), a zatem odzwierciedla zmianę w świecie społecznym i ze względu na to jest warta poświecenia jej uwagi badawczej, jednak samo zjawisko, używając języka poetyckiego, "ma na sobie kurz stuleci".

Geneza pojęcia jest przejawem zmiany paradygmatu w naukach społecznych [55] . W Europie pojęcie "narodu" istniało od dawna, ale po obu wojnach światowych nabrało pejoratywnego znaczenia. Do tej pory grupy etniczne traktowane były jako grupy, w pełnym tego słowa znaczeniu, marginalne, jednak wszelkiego typu ruchy nacjonalistyczne, ruchy obrony praw obywatelskich i dopominanie się swoich praw przez grupy mniejszościowe, przypomniały badaczom o istnieniu "etniczności". Do rozpowszechnienia tego terminu przyczynili się antropologowie. Koniec epoki kolonializmu zmienił przedmiot badań badaczy kultury, którzy dotychczas zajmowali się głównie społeczeństwami pierwotnymi. Gdy kolonie stały się niepodległymi państwami, zostali oni zmuszeni do zmiany przedmiotu badań i skupili się na grupach marginalnych w wielkich aglomeracjach miejskich i problemach społeczeństwa wielokulturowego w swoich ojczyznach [56] .

Wśród badaczy etniczności można wyróżnić dwa kierunki. Clifford Gertz, amerykański antropolog, należący do primordialistów, uważa etnię za twór naturalny, jeśli nie wręcz biologiczny. Etnię określa wspólne pochodzenie i wspólna kultura jej członków [57]. Podobne ujęcie dotyczące narodu przedstawia wspomniany już Herder, który uważa lud za byt naturalny, zbiorowy. Naród (etnia) ma dla Herdera wyższą wartość niż jednostka, gdyż swe cechy zawdzięcza przynależności do danego ludu:
"natura wychowuje rodzinę(...)
Ludzkie berło jest o wiele za słabe, by moc okiełznać tak sprzeczne części;
tedy zostają one sprzęgnięte w kruchą machinę,
która nazywa się machiną państwową,
bez życia wewnętrznego i wzajemnej sympatii między poszczególnymi częściami" [58]
Konstruktywiści natomiast uważają, że etnia jest "nowoczesnym środkiem społecznego i politycznego organizowania różnic kulturowych" [59] . Przedstawiciele tej szkoły [60] twierdzą, że język, pochodzenie, czy historia nie są "naturalne", gdyż kultura nigdy nie traci podatności na formowanie. O ile, więc, antropolodzy uważają etnię za byt naturalny, to historycy trwają na stanowisku, że etnia powstaje dopiero poprzez kontakt z innymi grupami społecznymi. Uważam, że najtrafniejszą byłaby tu definicja, stworzona z połączonych sił primordialistów i konstruktywistów, to znaczy, że etnia to twór naturalny o wspólnej kulturze, którego cechy i siła objawiają się dopiero poprzez kontakt z innymi grupami etnicznymi. Do tego celu służą symbole takie jak: religia, sztuka, język, obyczaje, mity Narodowe. W symbolach zakorzeniona jest cała siła etni, jest ona bowiem tworem społecznym, stale podlegającym przeobrażeniom. Często jest bardziej konstruktem marzeń, pragnień i politycznych celów elit rządzących, niż rzeczywistością.

Różnice między narodem, a etnią bardzo trudno wykryć. Problem nie daje się rozwiązać na drodze definicji. W najbardziej ogólnym założeniu, grupa etniczna powinna się charakteryzować poczuciem tożsamości, wspólnym językiem, wspólną historią zapamiętaną (mity Narodowe), wspólną religią, bądź przynajmniej jedną z tych cech. Jedyny prawidłowy wniosek można sformułować na bazie falsyfikacjonizmu Karla Poppera: jeżeli jakaś grupa nie przejawia żadnego poczucia tożsamości, to nie jest ani etnią, ani narodem [61]

Wielu badaczy uważa naród za połączenie wielu grup etnicznych, inni teoretycy mówią, że lud składa się z wielu narodów. Należy jednak zauważyć, że w wielu przypadkach europejskich grupa etniczna uzyskiwała postać narodu. Jest jednak równie wiele przypadków, szczególnie znanych z państw byłej Jugosławii, kiedy grupa etniczna długo nie mogła zaistnieć jako naród, stało się to dopiero możliwe po rozpadzie państwa. Jednak do tej pory istnieją kontrowersje. Serbowie uważają Chorwatów za Serbów- katolików, Bosanci (Muzułmanie bośniaccy) nie są uznani za naród ani przez Serbów, ani przez Chorwatów, pomimo uznania na arenie międzynarodowej, przykłady można by mnożyć.

W państwach postjugosłowiańskich istnieje jednak pewien problem. Wszystkie narody zaistniały w swoim organizmie państwowym jedynie na krótki okres przez ostatnie tysiąclecie. Cały wiek XX spędziły w łonie jednego organizmu państwowego, jakim była Jugosławia (czy to w formie Królestwa Słoweńców, Chorwatów i Serbów, królestwa Jugosławii, czy drugiej Jugosławii). Odzyskanie niepodległości w latach 90-tych XX wieku przywitane zostało z radością, jednak w niektórych kręgach również z nieufnością. Obywatele, przez całe swoje życie, w rubryce "Narodowość"Wpisywali "Jugosłowianin/ Jugosłowianka". Po wojnie musieli określić, czy przynależą do narodu serbskiego, chorwackiego, słoweńskiego, czarnogórskiego, bośniackiego, czy też macedońskiego.
"Prawdopodobnie nie wypowiadam się tylko we własnym imieniu, gdy mówię, że kocham Jugosławię"

- pisze współczesny pisarz słoweński Drago Jančar [62]. Dubravka Ugrešič - chorwacka pisarka- przyznaje się do swoistej jugonostalgii [63], zaś Slavenka Drakulić stwierdza:
Być Chorwatką stało się moim przeznaczeniem... jestem określona przez Moją Narodowość i tylko przez nią...
Wraz z milionami innych Chorwatów zostałam przyszpilona do ściany struktury Narodowej- nie tylko przez zewnętrzną presję ze strony Serbii i armii federalnej, ale przez Narodową homogenizację w samej Chorwacji.
Oto co czyni nam wojna, redukując nas do jednego wymiaru: Narodu.
Kłopot z tą strukturą Narodową jednakże jest taki, że (...) czuję się odarta ze wszystkiego .Jestem nikim, ponieważ nie jestem już sobą.
Jestem jedną z 4,5 miliona Chorwatów. Nie mam możliwości wyboru. (...)
Nie trzeba ulegać z własnej woli ideologii narodu- jest się przez nią wsysanym.<br />
Zatem teraz, w nowym państwie Chorwacji, <b>nie zezwala się nikomu nie być Chorwatem. [64]

Jej słów można użyć w stosunku do każdego z państw byłej Jugosławii.

===============================================================================

Przypisy:

[22] D.Kiš, O nacjonalizmie, "Krasnogruda", 1997, nr 6, s. 3.
[23] Cyt. za: U. Altermatt, op. cit, s. 23.
[24] D.Kiš, op. cit, s. 3.
[25] T. Mazowiecki, Wstęp, [w:] U. Altermatt, op. cit., s. 2.
[26] D. Ugrešić, Amerykański fikcjonarz, Wołowiec 2001, s. 18.
[27] E. Gellner, op. cit, s. 9.
[28] Wiek XIX był okresem, w którym wielkie Narodowe projekty Narodowotwórcze święciły swoje triumfy. Oprócz idei Wielkiej Albanii i Wielkiej Serbii, usiłowano realizować zasadę Wielkiej Chorwacji, Wielkiej Bułgarii, Wielkiej Rumunii, Wielkiej Macedonii oraz Wielkiej Grecji. Wszystkie projekty opierały się rzecz jasna na tych samych zasadach.
[29] U.Altermatt, op. cit., s. 10.
[30] Ibidem., s. 10.
[31] D.Kiš, op. cit, s. 4.
[32] Ibidem, s. 3.
[33] R. Brubaker, op. cit., s. 20-21.
[34] Za odpowiednik słowa "naród" przyjęto słowo umma. Oznacza ono wspólnotę religijną "wszystkich muzułmanów. W wieku XX Arabowie zastosowali to słowo również do swej wspólnoty językowej, a nawet w odniesieniu do lokalnych jednostek geograficznych, takich jak naród egipski. Słowo umma cechuje wieloznaczność. Co za tym idzie arabskie al.-umma al.- Muttahida można przełożyć jako "Organizacja Narodów Zjednoczonych", lub jako "Zjednoczone Wspólnoty Religijne" "U. Altermatt, op. cit., s. 28.
[35] J.G. Herder, Briefe zur Beforderung der Humanitat, cyt.za: Urs Altermatt, op.cit. .s. 32.
[36] M. Kuniński, Język a tożsamość Narodowa. Aspekty filozoficzne i socjologiczne, [w:] Język i tożsamość Narodowa, M. Bobrownicka (red.), Kraków 2000, s. 7.
[37] Ciekawego materiału dostarcza opracowanie Język i tożsamość Narodowa, Maria Bobrownicka (red.), Kraków 2000. Por. również prace Juliana Kornhausera i Barbary Oczkowej.
[38] R. Benedict, Wzory kultury, przeł. J.Prokopiuk, Warszawa 1999, s. 293.
[39] J. W. Stalin, Marxismus und nationale Frage., cyt. za: Urs Altermatt, op. cit., s. 33.[40] Pomimo sławnego Titowskiego "NIE" skierowanego do Stalina, powszechnie znanym jest fakt, że ZSRR, a obecnie Rosja jest wieloletnim sprzymierzeńcem Serbów.
[41] E. Renan, Czym jest naród?, Odczyt przed studentami Sorbony, 11 marca 1882 roku, cyt. za: M. Jeismann-Henning Ritter, Granzfälle. Über neuen und alten Nationalismus, Leipzig 1993, s. 308-309 [podkr. moje]
[42] Armia Wyzwolenia Kosowa- albańska organizacja terrorystyczna.
[43] U. Altermatt, op.cit., s. 29.
[44] Do tej grupy należałoby dołączyć również Stany Zjednoczone, ale w niniejszej pracy skupiam się na Europie.
[45] R. Brubaker, op.cit., s. 122.
[46] Mowa tu o Włoszech i Niemczech z okresu przed zjednoczeniem.
[47] R. Brubaker, op. cit., s. 30-32.
[48] Ibidem, s. 91.
[49] Twórcą pojęcia "państwo zorientowane Narodowo" jest wspomniany Rogers Brubaker. Używa tego pojęcia zamiast terminu "państwo Narodowe", aby podkreślić dynamiczne stanowisko polityczne. Twierdzi on, że państwo zorientowane Narodowo nie implikuje homogeniczności etnokulturowej. Poza tym Brubaker uważa, że pierwsze pojęcie, w przeciwieństwie do drugiego, nie implikuje "skończoności", informuje wręcz, że homogeniczność etnokulturowa nie została jeszcze osiągnięta. W rozumieniu elit państwa zorientowanego Narodowo jest, w pewnym sensie, niedokończonym państwem, państwem "niekompletnym" [R. Brubaker, op. cit., s. 81]
[50] Warto zauważyć, że liczba studentów w Kosowie była najwyższa wśród państw drugiej Jugosławii. Wynosiła 26 studentów na każde 1000 mieszkańców, podczas gdy w najzamożniejszych republikach jugosłowiańskich- Chorwacji i Słowenii- wynosiła zaledwie 14. Patrząc jednak z drugiej strony, w latach osiemdziesiątych XX wieku Kosowo cechował największy przyrost naturalny. Stopa przyrostu naturalnego wśród Albańczyków w Kosowie wynosiła 29,4‰ i była najwyższa w Europie. W konsekwencji społeczność albańska była społecznością młodź, 52% osób miało poniżej 19 lat. [dane za: M. Waldenberg, Rozbicie Jugosławii, Kraków 2000, s. 278-279]
[51] Państwem dwu-narodowym pragnie zostać Macedonia. Władze macedońskie chcą w ten sposób uniknąć konfliktu etnicznego z Albańczykami. W niektórych terenach Macedonii liczebność Albańczyków przekroczyła już 90%!!!
[52] Zob. przypis 1.
[53] J. Marko, Autonomie und Integration. Rechtsinstitüte des Nationalitätenrechts in funktionalen Vergleich, Vien-Koln- graz 1995, s.46.
[54] Suplement to the Oxford English Dictionary, Vol. I, Oxford 1972, s. 980, cyt. za: U. Altermatt, op. cit., s. 32.
[55] U. Altermatt, op. cit., s.58.
[56] Ibidem., s. 59.
[57] C.Geertz, Peddlers i princes, social change i economic modernization In two Indonesian towns, Chicago- London 1963, cyt. za: R. Dahrendorf, op. cit., Warszawa 1993, s. 43.
[58] J. G. Herder, Briefe zur Beforderüng der Humanität, cyt. za: Urs Altermatt, op.cit., s. 32.
[59] U. Altermatt, op cit., s. 61
[60] Por: F. Barth, Ethnic Groups i Boundaries. The Social Organization of Culture Difference, Oslo 1969.
[61] A. Chalmers, Czym jest to, co zwiemy nauką?, tłum. A. Chmielewski, Wrocław 1993, s. 216.
[62] J. Rapacka, Z dziejów idei Jugosłowiańskiej. Od początków do końca XIX wieku., [w:] Idem, Godzina Herdera..., s. 29 .
[63] D. Ugrešič, Kultura kłamstwa. Eseje antypolityczne. Wrocław 1998. "Za przyznanie się do jugonostalgii oraz do niewiedzy, jak być Chorwatką, Dubravka Ugrešič została wydalona z kraju. Mieszka w Stanach Zjednoczonych, będąc czołową pisarką esejów antypolitycznych, w kraju jest znienawidzona.
[64] S. Drakulić, The Balkan Express: Fragments from the Other Side of War, New York 1993, s. 50-52.

środa, 21 maja 2003

ROLA WIELKICH MITÓW NARODOWYCH - Z DZIEJÓW MITU KOSOWSKIEGO

Z DZIEJÓW MITU KOSOWSKIEGO


Pisanie i mówienie o problemie kosowskim jest niezwykle trudne ze względu na fakt, że dyskusje o nim nacechowane są najczęściej emocjami, czego konsekwencją jest zatracanie przez ich uczestników poczucia rzeczywistości. Konflikt etniczny między Serbami a Albańczykami oparty jest, mówiąc językiem kolokwialnym, na "spiskowej teorii dziejów". Przez serbskich historyków dzieje tego regionu odczytywane są jako "biologiczne i kulturowe ludobójstwo nad Serbami" [65]. Uważają oni również, że "destruktywne sprzężenie nacjonalizmów i szowinizmów antyserbskich" [66] doprowadziło w konsekwencji do sprowadzenia Serbów do rangi uciskanej mniejszości.

Serbowie, dochodząc swoich praw do terenów położonych między rzekami Sitnica i Lab [67], powołują się na znaczenie, jakie te tereny miały w średniowieczu. Dla Serbów Kosowo jest kolebką serbskiej państwowości, jest duchowym i kulturowym "sercem Serbii". Niektórzy badacze wykazują jednak, że korzenie średniowiecznego królestwa serbskiego znajdowały się w Raszce, terenie przylegającym do Kosowa od strony północno-zachodniej. Informują również, że większość monastyrów i cerkwi serbskich z wczesnego średniowiecza wzniesiona została poza granicami Kosowa [68]. Temat ten wykracza poza zakres niniejszej pracy. 

Do przedstawienia historii mitu Narodowego wystarczy informacja, że w Kosowie znajduje się, jeżeli nawet nie najwięcej, to na pewno ogromna ilość średniowiecznych monastyrów i cerkwi. Ponadto, w niniejszej pracy staram się pokazać "świadomościowe i podświadomościowe przyczyny konfliktu", a w świadomości serbskiej to właśnie Kosowo jest ową kolebką państwowości. Warto jeszcze zwrócić uwagę, że Raszka, wskazana przez Malcolma i większość historyków zachodnich jako centrum państwowości, znajduje się w granicach Serbii, a jej terytorium oraz znaczenie nie jest w żaden sposób zagrożone.

Aby wykazać, dlaczego właśnie teren Kosowa jest dla Serbów tak niezmiernie ważny, trzeba cofnąć się do roku 1389, do czasu bitwy na Kosowym Polu, która z czasem urosła do rangi mitu Narodowego (a z czasem politycznego[69] ) i zaczęła zajmować w świadomości zbiorowej miejsce ważne, jeśli nawet nie najważniejsze.

W XIV wieku Europa stanęła przed realnym zagrożeniem ze strony tureckiej. Fala "barbarzyńskich Turków" przemieszczała się od ówczesnego państwa tureckiego w kierunku Europy, mając na celu maksymalną ekspansję i powiększenie terytorium Królestwa Osmańskiego. Pretekstem, jak zwykle w takich wypadkach, było nawrócenie pogan na jedyną prawdziwą wiarę, czyli islam. W dzień św. Wida (Vidovdan), 15 czerwca 1389 roku, na Kosowym Polu (nazwa wskazuje, że były to tereny puste, niezamieszkałe) spotkały się wojska serbskie i tureckie. Wydarzenie to odczytywane jest, przez społeczeństwo serbskie, jako klęska Serbów, jednak książki historyczne traktujące o tym okresie, informują wprost, że bitwa ta pozostała nierozstrzygniętą. Wasilewski i Felczak w "Historii Jugosławii" piszą:

Oba skrzydła chrześcijańskie wycofały się bez większych strat,
a wśród Turków w całym sułtanacie szerzyły się wieści o klęsce sułtańskiej.
Król Bośni Tvrtko I zawiadomił Trogir i Florencję
o odniesionym przez swą armię wielkim zwycięstwie nad Turkami" [70]

Jednakże ten fakt umknął uwadze społeczeństwa. Utrata niepodległości na pięćset lat przesłoniła prawdę o niedokończonej bitwie. Śmierć serbskiego księcia Lazara Hrebeljanovicia odczytywana jest jako symboliczne opowiedzenie się w imieniu całego narodu serbskiego za "królestwem niebieskim", czyli za wolnością, która wobec ekspansji tureckiej w "królestwie ziemskim" była nieosiągalna[71] . Również ofiara, jaką poniósł Miloš Obilić, interpretowana jest jako konkretne działanie w sprawie chrześcijaństwa i wolności. Młody wojownik wdarł się podstępem do namiotu sułtana i zamordował go, ponosząc niemal natychmiast śmierć z Rąk straży przybocznej. Interesujące, że gdyby wiadomość o śmierci sułtana przedostała się do jego żołnierzy, bitwa na Kosowym Polu miała wielkie szanse zakończyć się klęską turecką [72].

Tak się jednak nie stało, Serbowie już wtedy wybrali "królestwo niebieskie". Decyzja ta odbija się echem w historii najnowszej Serbii, a nawet, jeżeli nie szczególnie, w programie nauczania:

"Mało jest obszarów Serbii, o których serbski uczeń dowiaduje się tyle, ile o Kosowie. Wiedza ta kończy się na historycznych mitach o serbskiej wielkości, wzbogaconych współczesnymi uprzedzeniami do wrogich i zacofanych Albańczyków. Serbski uczeń szkoły średniej szczegółowo zapoznaje się z pieśniami epickimi [73] opisującymi wielką bitwę na Kosowym Polu w 1389 roku, (...). Pieśni twierdzą, że stało się tak na skutek bohaterskiej decyzji księcia Lazara, który w przededniu bitwy wybrał dla swego narodu klęskę i "królestwo niebieskie" (...). O zamieszkujących Kosowo Albańczykach zaś wiedzą tyle, że mają największy stopień niepiśmienności i przyrostu naturalnego w Europie oraz, że od lat chcą oderwać od Serbii tę najbardziej drogocenną jej część, tę "serbska Jerozolimę"[74]

Wspomniany program nauczania jest tylko jednym z elementów podsycania miłości do Kosowego Pola wśród Serbów. Równie ważne są tradycje epickie oraz wpływ Cerkwi Prawosławnej na społeczeństwo serbskie. Temat sakralizacji społeczeństwa serbskiego poruszę w rozdziale czwartym niniejszej pracy, teraz chciałam się skupić na wykorzystywaniu tradycji epickich w politycznej nowomowie.

Główni przywódcy serbskiego populizmu, Dimitrije Ljotić, Svetislav Hodjera i Slobodan Milošević, wywodzą się z tego samego regionu Serbii, znad dolnego biegu Wielkiej Morawy. Planowane są szczegółowe badania, które mają wykryć wspólne korzenie populistycznych wodzów w kulturowej i społecznej specyfice tego regionu, a nie tylko w cechach osobistych i zbiegu historycznych okoliczności, które "domagały" się wodza.
Slobodan Milošević, główny aktór dramatu kosowskiego z roku 1999, zyskał ogromną popularność ponad dziesięć lat wcześniej. Politolodzy są zgodni, że jego kariera polityczna, datuje się od momentu wystąpienia w kwietniu 1987 roku, gdzie do wystraszonych ludzi zebranych na Kosowym Polu, pięknym desertecem [75], powiedział: "Nikto Srba ne smije biti"[76] , czym zaś karbił sobie zaufanie zdecydowanej większości społeczeństwa serbskiego. Przyczyn ogromnego ubóstwienia Miloševicia przez naród nie należy szukać w jego własnych ideach. Nie można ich znaleźć również w harmonijnej, całościowej doktrynie partii[77] . Nie zamierzam poruszać w niniejszej pracy politycznych przyczyn kariery Miloševicia. W ujęciu antropologicznym można się ich jedynie doszukać we "wrodzonym" [78] sposobie kierowania masami i w powszechności mitu kosowskiego, który został przez niego perfekcyjnie wykorzystany.

Zaledwie dwa lata po pamiętnym wiecu, na którym Milošević wziął w obronę zgromadzonych Serbów, mówiąc, że nikt nie śmie ich bić, "Wielki Slobodan"Wziął udział w obchodach sześćsetlecia bitwy na Gazi Mestanie [79]. Przybył helikopterem, "z nieba", zaś milionowy tłum śpiewał współczesną wersję pieśni epickich:
Ty Lazarze, carze byś żałował,

że nie z Tobź Slobo spacerował"[80]


Społeczeństwo serbskie, wyjałowione po długim okresie podporządkowania innym narodom, a później wchodząc w skład społeczeństwa jugosłowiańskiego, potrzebowało charyzmatycznego wodza (a trzeba pamiętać, że państwo jugosłowiańskie w założeniu miało, według ideologów serbskich, realizować ideę Wielkiej Serbii, a pomimo prób tego nie uczyniło). Kult jednostki, jaki ujawnił się po dojściu Miloševicia do władzy, można porównywać jedynie z kultem Tita, jaki był obecny w całej komunistycznej Jugosławii:

Dziś się naród cały głośno pyta,

Kto się zjawi, by zastąpić nam Titę.

Dziś już wiemy, kto się Titą stanie,
Ty, z imieniem dumnym Slobodanie!"[81]

Uwielbienie jednostki nie kończy się na wynoszeniu na ołtarze, równie ważne, jeżeli nie ważniejsze, są groźby kierowane do wszystkich, którzy "ośmieliliby się sprzeciwić woli mas":

"Kto się waży, kto się waży

Tknąć nam Slobodana,

Poleci mu głowa z ramion
Niczym odrąbana".[82]

Niech nie dziwi pieśń epicka, jako element przekazu. Epika jest szczególnie odpowiednia do mówienia o sprawie Narodowej. W społeczeństwie serbskim można nawet mówić o swoistym "kulcie baśni" [83]. Dyskurs polityczny, w którym pojawiają się cytaty z literatury i wspomniany desertec, jest znakiem, że mówiący podjął bardzo istotny problem Narodowy i że wybrał ten sposób narracji, aby podkreślić jego wagę. Oskarżaniem Slobodana Miloševicia zajmują się ludzie kompetentni, warto jednak zwrócić uwagę, że na jego miejscu mógłby wystąpić ktokolwiek, pod warunkiem, że "uderzyłby w struny" serbskiej tradycji [84]. Mit bitwy na Kosowym Polu nie jest, bowiem jedynym mitem, który odegrał ważną rolę w konflikcie kosowskim. Równie ważnym jest mit Matki Ziemi.
Często słyszy się twierdzenie:
"Naród serbski od zawsze żyje na serbskiej ziemi.

Ona jest jego terytorium.

Naretva jest aortą serbskiego krajobrazu, Drina kręgosłupem, lub tchawicą, a bośniackie i serbskie góry po obu stronach Driny to serbskie płuca.
Ta ziemia, zrośnięta ze swym narodem, jest żywym organizmem.
Matką każdego Serba" [85]


Z tak widzianą Serbią- Matką wiąże się inny mit, mit granicy i serbskich grobów.

Związek Serbów z ciałem matki ziemi i wzajemna łączność pokoleń, co zazwyczaj nazywa się serbskością, utrzymuje się dzięki zachowaniu tej samej substancji łącznej- serbskiej krwi. Płynie ona w podwójnym krwiobiegu. Jednym przenosi się z pokolenia na pokolenie, drugi krwią ofiarną poległych bohaterów nasącza ciało Serbii, rodzicielską pierś. Dlatego miejsca, gdzie przelano tę krew- pola bitew, mogiły i miejsca straceń, cmentarze i groby- mają wyjątkowe znaczenie symboliczne. To one są zarodkiem odnowy Narodowej, która zakłada uprzednią ofiarę i śmierć, i korzeniami, którymi naród połączony jest z ziemią praojców. Groby to zatem prawdziwe granice Serbii" [86]

W poprzednim rozdziale wspominałam o micie granicy, wyznaczonej przez serbskie groby. Ów mityczny topos serbskiej ziemi, jako terenów wyznaczonych przez serbskie groby, przeniknął tak głęboko do świadomości Narodowej, że znajduje swój wyraz nawet w piosenkach stylizowanych na folklorystyczne, czego przykładem niech będą wersy:
"tam, gdzie dziadów naszych kości, są granice serbskich włości" [87].


Nieco bardziej dosadnie wyraża się eseista:
"Granic nie wytyczyli Serbowie, wyznaczono je ciałami zabitych Serbów. Tam, gdzie padły ścięte głowy, wyznaczono strażnice graniczne" [88]


Mit granicy wyznaczonej grobami serbskimi pojawia się nawet w dyskursie naukowym:
"Niedawno ustalono, że w usypiskach na powierzchni ziemi łatwo można rozpoznać serbskie cmentarzyska z wczesnego średniowiecza.
Ich rozmieszczenie wyznacza nasze terytorium etniczne sprzed około 1300 laty między dorzeczami Morawy i Kupy" [89]

Oczywistym jest, że serbskie kości złożone są również w Kosowie, które przecież jest kolebką serbskiej państwowości. Co jednak sprawiło, że inteligentny naród, który niejeden raz znosił przeciwności losu, dał się ponieść nacjonalistycznym hasłom? [90] Czym jest ów nacjonalizm i dlaczego tak ostro się rysuje w krajach bałkańskich? Mam nadzieję, że na te pytania przyniesie odpowiedź dalsza część pracy.

Byłabym jednak niesprawiedliwa, gdybym winą za konflikt kosowski obarczyła jedynie mity Narodowe Serbów. Albańczycy, ze swojej strony mają również potężne mity, Chociaż zdecydowanie mniej malownicze. Brakuje mi kompetencji, aby móc poddać je analizie, warto je jednak przytoczyć.

Roszczenia Albańczyków co do Kosowa opierają się na twierdzeniu, że są oni potomkami Ilirów, którzy jako pierwsi zasiedlili Kosowo. Brak jest jednak źródeł historycznych, jednoznacznie stwierdzających ilirskie pochodzenie Albańczyków. Również język albański, choć przypisywany do ilirskiej lub trackiej grupy językowej, wciąż ma niewyjaśnione pochodzenie[91] . Albańczycy powołują się również na mit Skierberga, który, podobnie jak w serbskim micie książę Lazar, obronił Europę przed najazdem tureckim. Najnowszy mit pochodzi z roku 1878, kiedy to delegaci wszystkich obszarów zamieszkałych przez Albańczyków złożyli przysięgę, że będą walczyć o zjednoczenie Narodowe[92] .

Obie strony konfliktu posługują się mitami Narodowymi.
Rodzi się pytanie, na które nie ma odpowiedzi, jak daleko w przeszłość można sięgnąć, że udowodnić swoje racje?
Czy w konfrontacji z tak silnymi mitami (należy tu jeszcze dodać tradycję albańskiej wendety- zemsty rodowej) NATO, ONZ i organizacje humanitarne mają szanse wygrać?
Czy jest rozsądnym, wobec niemożności zapobieżenia konfliktowi, zastanawianie się nad mitami Narodowymi?


PRZYPISY:
[65] A. Jevtić, Stradanja ..., s.88.
[66] R. Samarđić, Kosovo ..., s.310.
[67] Aktualna nazwa okręgu autonomicznego Kosowo nie pokrywa się z pojęciem geograficznym. Obejmuje region Kosowa i Metohiji (tak stosowano je w średniowieczu), które, według geografa z Nowego Brda, jest: "równiną wzdłuż rzek Sitnica i Lab, otoczoną ze wszystkich stron górami, rozciąga się do wsi Kačanik i przełomu Klisury, którym biegnie droga do Skopje. Na jednym końcu znajduje się Priština (&#133;), na drugim (&#133;) Novo Brdo".- R. Samarđić, Kosovo..., s. 22.
 [68] N. Malcom, Kosowo, "Erasmus", 1998, nr 24, s. 61.
[69]  Różnice pomiędzy mitem politycznym a Narodowym wykazuję w rozdziale trzecim niniejszej pracy.
[70]  W. Felczak, T. Wasilewski, op. cit., s. 152.
[71]  S. Nowak, op. cit., s. 91.
[72] J. Rapacka, Kult Vidovdanu, "Gazeta Wyborcza", 1999, nr 79.
[73]  Por. A. Kamieńska, Perły i kamienie. Wybór poezji serbsko-chorwackiej. Warszawa 1967.
[74] A. Uzelac, Trzy ojczyzny Albańczyków, "Gazeta Świąteczna"- dodatek do "Gazety Wyborczej", 21-22 marca 1998, nr 68 (2664).
[75] Desertec- dziesięciozgłoskowiec. Desertecem pisane były wszystkie pieśni epickie, a w późniejszych czasach również wszystkie hasła nacjonalistyczne.
[76] "Nikt nie śmie bić Serba".
[77]  N. Popov, Serbski &#133;, s. 53.
[78] Główni przywódcy serbskiego populizmu, Dimitrije Ljotić, Svetislav Hodjera i Slobodan Milošević, wywodzą się z tego samego regionu Serbii, znad dolnego biegu Wielkiej Morawy. Planowane są  szczegółowe badania, które mają wykryć wspólne korzenie populistycznych wodzów w kulturowej i społecznej specyfice tego regionu, a nie tylko w cechach osobistych i zbiegu historycznych okoliczności, które "domagały" się wodza. [w:] N. Popov, op. cit., s. 83] 
[79] Gazi Mestan- to konkretne miejsce, w którym odbyła się bitwa. Kosowo Pole jest krainą geograficzną.
[80] N. Popov, op. cit., s. 132.
[81]  Ibidem , s. 133.
[82]  Ibidem, s. 57.
[83]  I. Čolović, op. cit., s. 16.
[84] Stwierdzenie to pochodzi od Macieja Czerwińskiego &#150; koordynatora, z ramienia ONZ, pierwszych niezależnych wyborów w Kosowie.
[85] Cyt. za: I. Čolović,op. cit., s. 18.
[86] Ibidem, s. 18.
[87] D. Knežević- Krunica, Gdje su padle srpske glave (gdzie padły glowy Serbów) na kasecie Srpska zora (Serbska Zorza), Grafosund, Belgrad 1992.
[88] M. Komnenić, Glas praštaoca, "Kjiževne novine", 1 stycznia 1989.
[89] Đ. Janković, O jedinstvenom pristupu našoj arheološkoj baštini, [w:]  Srpsko pitanje danas. Drugi kongres srpskih intelektualaca, Belgrad 1995, s. 316.
[90] O przekształceniu mitu kosowskiego w mit nacjonalistyczno- wojowniczy piszę w rozdziale III.
[91]  S. Nowak, op. cit., s.91.

[92] M. Dąbrowska-Partyka, Kosowo&#133;,, A. Gawarecka, A. Naumow, B. Zieliński (red.), Poznań 1999, s.57.

piątek, 16 maja 2003

Bibliografia - Rola Mitów Narodowych - cz. 1

Zmotywowana przez dziewczyny w dyskusji o kategoryzacji książek (dyskusja na portalu czytelniczym nakanapie.pl), postanowiłam w końcu "upublicznić" mój artykuł na temat bałkańskich mitów. Mit mitowi nierówny. Mity kojarzą nam się z Zeusem, Herą i panem Parandowskim. 

Ale są też mity inne - narodowe, geopolityczne, te mają wpływ na nas, nasza historię i postrzeganie świata.

Kiedy usłyszeliśmy pierwszy raz o mitach politycznych, wydały nam się tak surowe tak śmieszne, tak szalone i bezsensowne, że z trudem udawało nam się traktować je poważnie. Teraz wiemy, że był to duży błąd. Nie powinniśmy go popełniać po raz drugi. I dlatego trzeba rozpocząć wnikliwe badania nad pochodzeniem, strukturą i użyciem mitów politycznych"

[Cassirer Ernst, The Myth of the State, Yale University Press 1946]

Publikuję, bo...

mitologia to nauka o mitach (mythos (mit) + logos (nauka)). Ale nigdzie, poza Wikipedią, nie jest napisane, że mit musi być o bóstwach. Mit to szerokie pojęcie. Z którego większość osób nie zdaje sobie sprawy. 

Tym bardziej nie zdaje sobie sprawy z wpływu mitów na nasze życie (i nie mówię tu o burzy z piorunami i Gromowładnym). Artykuł ten jest ciężki, bo w tematyce niestety wciąż aktualnej.

Jest ciężki również z tego powodu, że pisany językiem naukowym (praca semestralna i jej wymogi) choć strasznie starałam się aby akurat TA PRACA była pisana dla zwykłych ludzi.

Publikuję, bo...

włożyłam wówczas w to dużo pracy. Artykuł pisałam dwa lata (specjaliści napisaliby w tydzień, ale ja byłam jedynie studentką). Chciałam ta tematykę przedstawić ze wszystkich możliwych stron. 

Materiały zatem zbierałam w Zagrzebiu, Belgradzie, Sarajevie (w części wówczas jeszcze zaminowanym). Nie dotarłam do Albanii, bo tez albańskiego języka nie znam, zatem niestety, opierałam się na źródłach albańskich tłumaczonych.

W bibliotekach, z których korzystałam nie było ksero, albo było strasznie drogie - w efekcie (dzisiejsi studenci z trudem to sobie wyobrażą) wszystkie notatki robiłam ręcznie. To było trudne, naprawdę. 

Zwłaszcza, że nie stać mnie było na hotel (hostel), spałam u znajomych, poznanych na trasie, na plażach, w parkach, żywiłam się niemal jedynie burkiem (ciacho z wsadką mięsną) i owocami.

Teraz wspominam to z nutką nostalgii - najlepsze zbieranie materiałów, jakie kiedykolwiek mi się przydarzyło. Ale wtedy były momenty, w których myślałam, że się popłaczę. Porwałam się z motyką na słońce, przecież mogłam napisać tą samą pracę w oparciu o dostępne w Polsce źródła.

Ale to nie byłoby to samo.

Kilka lat później w Krakowie otwarto bibliotekę MCK, z dostępem online do większości bibliotek w Europie, a ponoć i na świecie. Przychodzisz, wybierasz z katalogu co Cię interesuje i za kilka dni masz fotokopię. Lub w niektórych, nowszych, przypadkach ebook.

"W moich czasach" :) tak nie było.

I bardzo dobrze - mam co wspominać. A ludzi, których poznałam podczas zbierania materiałów, przyjaźni nawiązanych, znajomości z drogi - nic mi nie zastąpi.

Artykuł był moją pracą semestralną i w wersji oryginalnej miał ponad 50 stron A4 (drobnym druczkiem :) - na potrzeby internetu został nieco ograniczony.

Na potrzeby bloga... - podzielę go na kawałki. I zacznę od bibliografii.

Zarówno artykuł jak i bibliografia pochodzą z 2003 roku. Od tego czasu kilka nowych książek tematycznych powstało i postaram się je później dodać. 

Niewiele powstało, bo też wraz z wyciszeniem konfliktu kosowskiego, zainteresowanie badaczy nieco osłabło. Niestety, nad czym boleję, z moim aktualnym rozbratem z bracią naukową jak i tematyką kosowską, nie jestem w stanie dopisać aktualizacji (czyli tego co się dzieje i działo w mitycznej tematyce i, co za tym idzie, historii, po ustaniu działań wojennych.








Krwawa rzeczywistość stworzyła bałkański mit
Dziś bałkański mit tworzy krwawą rzeczywistość

Dubravka Ugrešić (Amerykański fikcjonarz)

Zacznijmy od końca - czyli podstawowej bibliografii

POZYCJE KsiążKOWE:

1. Altermatt Urs, Sarajewo przestrzega. Etnacjonalizm w Europie, Kraków 1997.

2. Barth Friedrich, Ethnic Groups i Boundaries. The Social Organization of Culture Difference, Oslo 1969.

3. Batowski Henryk, Podstawy kryzysu jugosłowiańskiego, "Rocznik PAU", Kraków 1991-1992.

4. Benedict Ruth, Wzory kultury, przeł. J. Prokopiuk, Warszawa 1999.

5. Bilski Ryszard, Nie strzelajcie do nocnego ptaka. Bałkany 1991-1998, Warszawa 1998.

6. Boban Ljubo, Kontroverze iz povijesti Jugoslavije, Zagreb 1997.

7. Bobrownicka Maria, Narkotyk mitu. Szkice o świadomości Narodowej i kulturowej Słowian zachodnich i południowych, Kraków 1995.

8. Brubaker Rogers, Nacjonalizm inaczej. Struktura Narodowa i kwestie Narodowe w Nowej Europie, Warszawa-Kraków 1998.

9. Cassirer Ernst, The Myth of the State, Yale University Press 1946.

10. Chalmers Alan, Czym jest to, co zwiemy nauką?, tłum. A. Chmielewski, Wrocław 1993.

11. Cywiński Bogdan, Korzenie tożsamości, Rzym 1982.

12. Čolović Ivan, Polityka symboli. Eseje o antropologii politycznej, tłum. M. Petryńska, Kraków 2001.

13. Dahrendorf Ralf, Nowoczesny konflikt społeczny, Warszawa 1993.

14. Drakulić Slavenka, The Balkan Expres: Fragments from the Other Side of War, New York 1993.

15. Europa państw, Europa narodów, Babiński Grzegorz, Miodunka Władysław (red.), Kraków 1995.

16. Felczak Wacław, Wasilewski Tadeusz, Historia Jugosławii, Wrocław 1965.

17. Gavrilović Žarko, Duhovna obnova srpskog naroda, Beograd 1992.

18. Gellner Ernest, Narody i nacjonalizm, Warszawa 1991.

19. Gospodarek Tadeusz, Przesłanki integracji Narodowej, Opole 1990.

20. Historia Słowian Południowych i Zachodnich, Skowronek Jerzy (red.), Warszawa 1997.

21. Jeismann-Henning Ritter Michael, Granzfalle. Űber neuen und alten Nationalismus, Leipzig 1993.

22. Jevtić Anatolije, Stradanja Srba na Kosovu i Metohiji od 1941-1990 godine, Priština 1990 .

23. Jevtić Anatolije, Sveti Sava i Kosovski Zavet, Beograd 1992.

24. Kamieńska Anna, Perły i kamienie. Wybór poezji serbsko-chorwackiej. Warszawa 1967.

25. Konflikty etniczne. Źródła, typy i sposoby rozstrzygania, Kabzińska- stawarz Iwona, Szynkiewicz Sławoj (red.), Warszawa 1996.

26. Kategoria Europy w kulturach słowiańskich, Teresa Dąbek- wirgowa, Andrzej Makowiecki (red.), Warszawa 1993.

27. Kategoria narodu w kulturach słowiańskich, Teresa Dąbek- wirgowa, Andrzej Makowiecki (red.), Warszawa 1992.

28. Kuczyński Maciej, Krwawiąca Europa. Konflikty zbrojne i punkty zapalne w latach 1990-2000. Tło historyczne i stan rzeczy, Warszawa 2001.

29. Kula Marcin, Narodowe i rewolucyjne, Londyn- Warszawa 1991.

30. Luković Miloš, Kryzys kosowski oczyma Serbów, Belgrad 2000.

31. Marko Joseph, Autonomie und Integration. Rechtsinstitute des Nationalitatenrechts in funktionalen Vergleich, Vien-Koln- graz 1995.

32. Mišić Zoran, Kritika pesnickog iskustva, Belgrad 1976.

33. Nacjonalizm. Konflikty Narodowościowe w Europie Środkowo- wschodniej, Helnarski Stanisław (red.), Toruń 2001.

34. Narody i stereotypy, Walas Teresa (red.), Kraków 1995.

35. Narody. Jak powstawały i jak wybijały się na niepodległość, Kula Marcin (red.), Warszawa 1989.

36. Naumov Aleksander, Dar słowa. Ze starej literatury serbskiej, Łódź 1984.

37. Palavestra Predrag, Knjiźevnost- kritika ideologi, Beograd 1990.

38. Palavestra Predrag, Sveti Sava i kosovski zavet, Beograd 1992.

39. Podhorodecki Leszek, Jugosławia. Zarys dziejów, Warszawa 2000.

40. Podsiad Antoni, Więckowski Zbigniew, Mały słownik pojęć i terminów filozoficznych, Warszawa 1983.

41. Polskie mity polityczne XIX i XX wieku, Kwiecińska Zyta (red.), Wrocław 1996.

42. Pomian Krzysztof, Europa i jej narody, Warszawa 1992.

43. Popov Njebojša, Serbski dramat, Warszawa 1994.

44. Popov Njebojša, Srbska strana rata. Trauma i katarza u istorijskom pamčenju, Beograd 1996.

45. Rapacka Joanna, Godzina Herdera. O Serbach, Chorwatach i idei jugosłowiańskiej, Warszawa 1995.

46. Rapacka Joanna, Leksykon tradycji chorwackich, Warszawa 1997

47. Rozpad mitu i języka?, Bogusław Czapik (red.), Katowice 1992

48. Samarđić Radovan, Kosovo i Metohija u srbskoj istoriji, Beograd 2000

49. Samardąić Radovan, Kosovsko opredeljenje, Beograd 2000.

50. Slijepčević Đorđe, Istorija Srbske pravoslavne Cerkve, Dűsseldorf 1978

51. Słowianie wobec integracji Europy. Prace poświęcone XII Międzynarodowemu Kongresowi Slawistów w Krakowie. Maria Bobrownicka (red), Kraków 1998.

52. Strugar Vlado, Wojna i rewolucja narodów Jugosławii, Warszawa 1967.

53. Tomašević Njebojša Bato, Życie i śmierć na Bałkanach, Warszawa 2001.

54. Ugrešić Dubravka, Kultura kłamstwa. Eseje antypolityczne. Wrocław 1998.

55. Ugrešić Dubravka, Amerykański fikcjonarz. Wołowiec 2001.

56. Vukadinović Radovan, The break up of Yugoslavia: threats i challenges, Haque 1992

57. Vukadinović Radovan, Bosna i Hercegovina. Genocide- Ethnic cleaning in Northwest Bosna, Zagreb 1993.

58. Waldenberg Marek, Rozbicie Jugosławii, Kraków 2000.

59. Walkiewicz Wiesław, Jugosławia, Warszawa 2000.

60. Wielkie mity Narodowe, red. A. Gawarecka, A. Naumow, B. Zieliński, Poznań 1999.

61. Współcześni Słowianie wobec własnych tradycji i mitów. Sympozjum w Castel Gandolfo, 19-20 sierpnia 1996, Maria Bobrownicka, Lucjan Suchanek, Franciszek Ziejka (red.), Kraków 1997.

62. Zieliński Bogusław, Serbska powieść historyczna. Studia nad źródłami, ideami i kierunkami rozwoju. Poznań 1998.


ARTYKUŁY:


1. Bardach Juliusz, Od narodu politycznego do narodu etnicznego, "Kultura i Społeczeństwo", 1993, nr 4.

2. Batowski Henryk, Bałkany. Kraje i narody. O zmianach tych pojęć, "Etnografia Polska", nr X, 1966.

3. Butković Drago, Kraj hladnog rata Hrvatske i Srbije, "Globus", nr 595.

4. Dąbrowska-Partyka Maria, Kosowo, Piemont, Jugosławia. O niebezpieczeństwach projektowania historii, [w:] Wielkie mity Narodowe, Anna Gawarecka, Aleksander Naumow, Bogusław Zieliński (red.), Poznań 1999.

5. Gil Dorota, Kryzys tożsamości- Serbska Cerkiew Prawosławna wobec przemian polityczno- społecznych po 5.X.2000 r., nieopublikowany maszynopis.

6. Gil Dorota, Mit izabranog naroda u staroj srpskoj kniževnosti, [w:]Srpska književnost i Sveto Pismo. Naucni sastanak u Vukove Dane, Beograd- Manasija 1996.

7. Gil Dorota, Świętosawie, a dzisiejsze oblicze kultury duchowej Serbów bośniackich, [w:] Przemiany w świadomości i kulturze duchowej narodów Jugosławii, J. Kornhauser (red.), Kraków 1999.

8. Gil Dorota, Współczesny serbski leksykon duchowego i kulturowego dziedzictwa czyli o powrocie do uświęconej tradycji, nieopublikowany maszynopis.

9. Gil Dorota, Za krzyż święty i za wolność złotą- mistyczno- Mitologiczny obraz dziejów narodu w oczach Serbów bośniackich, [w:] Przemiany w świadomości i kulturze duchowej narodów Jugosławii po 1991 roku, Kornhauser J. (red.) Kraków 1999.

10. Janković Đorđe, O jedinstvenom pristupu našoj arheološkoj baštini, [w:] Srpsko pitanje danas. Drugi kongres srpskih intelektualaca, Belgrad 1995.

11. Greenfield Liah, Nationalism i agression, "Theory i Society", 1994, nr 4.

12. Kiš Danilo, O nacjonalizmie, "Krasnogruda", 1997, nr 6, s. 3-4.

13. Komnenić Milan, Glas praštaoca, "Kjiževne novine", 1 stycznia 1989.

14. Kuniński Miłowit, Język a tożsamość Narodowa. Aspekty filozoficzne i socjologiczne, [w:] red. Maria Bobrownicka, Język i tożsamość Narodowa, Kraków 2000.

15. Łatuszyński Grzegorz, Bałkańskie przekleństwo, Warszawa 1997.

16. Malcom Noel, Kosowo, "Erasmus", 1998, nr 24.

17. Mróz Lech, Mit i myślenie mityczne, "Etnografia Polska", nr XX, z. 2.1, 1976.

18. Nowak Sylwia, Kosowo- mit i historia w konflikcie serbsko-albańskim, [w:] Przemiany w świadomości i kulturze duchowej narodów Jugosławii, J. Kornhauser (red.), Kraków 1999.

19. Nowosad Andrzej, Nowak Sylwia, Kosowo- mit za mit, "Polityka", 1999, nr 16.

20. Nowosad Andrzej, Bałkańskie domino, "Polityka", 1999, nr 15.

21. Rapacka Joanna, Kult Vidovdanu, "Gazeta Wyborcza", 1999, nr 79.

22. Uzelac Ana, Trzy ojczyzny Albańczyków, "Gazeta Świąteczna", dodatek do "Gazety Wyborczej", 21-22 marca 1998, nr 68 (2664).

23. Uzelac Ana, Serbska Jerozolima, "Gazeta Wyborcza", 1998, nr 68.

24. Wojciechowski Sebastian, Religijne i kulturowe przyczyny konfliktów na terenie byłej Jugosławii, "Rocznik Wschodni", nr 7, Rzeszów 2001.

25. Zieliński Bogusław, W kręgu problematyki wielkich mitów Narodowych Słowian, [w:] Wielkie mity Narodowe, Anna Gawarecka, Aleksander Naumow, Bogusław Zieliński (red.), Poznań 1999