wtorek, 9 stycznia 2018

Muzeum Lipskiej Pisanki

źródło: www.kulturalipsk.pl


 W Lipsku nad Biebrzą powstają najpiękniejsze pisanki na Podlasiu. Pisanki w Lipsku robi się nie tylko przed Wielkanocą, ale przez cały rok. Niektóre z pisankarek w ciągu roku malują nawet kilka tysięcy pisanek. Kolorowe jajka trafiają potem na rozmaite targi rękodzieła ludowego, część z nich zdobi również wielkanocne stoły za granicą.

Dekorowane są  rozgrzanym woskiem, który się nakłada za pomocą cienkiego gwoździka lub szpilki osadzonej na drewnianym patyczku. Jest to tzw. sposób batikowy. Na powierzchni jajka tworzone są  kompozycje w formie rozet, łańcuszków itp. Następnie jajo zanurzane jest w barwnikach. Dawniej były to wywary z kory dębu, olchy, łusek cebuli, czy młodego żyta. Obecnie używa się sztucznych barwników. Później usuwany jest wosk. W Lipsku nad Biebrzą znajdują się liczne pracownie pisankarskie udostępniane turystom oraz kolekcjonerom i miłośnikom sztuki ludowej.

Muzeum Lipskiej Pisanki znajduje się w miasteczku Lipsk, położonym przy granicy  Białorusią, w otulinie Biebrzańskiego Parku Narodowego, w odległości 35 km. Od Augustowa, 85km. od Białegostoku, 67km. od Suwałk.

Muzeum powstało w maju 2007 roku, w wyniku współpracy Pracowni Architektury Żywej, lipskiego Koła Stowarzyszenia Twórców Ludowych i Działu Etnografii Muzeum Podlaskiego w Białymstoku, przy finansowym wsparciu Fundacji Wspomagania Wsi. Najbardziej zaangażowanymi osobami w realizację tego projektu byli: Marcin Lićwinko- pracownik Pracowni Architektury Żywej oraz Ewa Skowysz Mucha- twórczyni ludowa, V-ce Prezes Zarządu Suwalskiego  Oddziału Stowarzyszenia Twórców Ludowych, pod fachowym nadzorem Wojciecha Kowalczuka- kierownika Działu Etnografii Muzeum Podlaskiego w Białymstoku.

Głównym celem powstania Muzeum było zachowanie dla przyszłych pokoleń bogatej tradycji regionu związanej z pisanka. Lipsk jest swoistym zagłębiem pisankarskim, gdzie tradycje sięgające XIX wieku nadal są  kultywowane. Lipskie pisanki wykonywane metodą batiku szpilkowego, zdobione charakterystycznym dla tego terenu ornamentem, stanowią ozdobę muzealnych i prywatnych kolekcji sztuki ludowej w kraju i świecie.

Muzeum Lipskiej Pisanki leży na szlaku tradycji rękodzieła ludowego Podlasia, który obejmuje pracownie rękodzielnicze położone na skraju Puszczy  Knyszyńskiej i Augustowskiej, a mianowicie Czarna Wieś Kościelna (pracownie garncarskie i kuźnia), Zamczysk (warsztat tradycyjnego wyrobu łyżek drewnianych), Janów i okoliczne wsie; Wasilówka, Nowokolno (pracownie unikalnego tkactwa dwuosnowowego), Sokółka (pracownia rzeźbiarza ludowego Piotra Szałkowskiego), Lipsk ( Muzeum Lipskiej Pisanki pracownia pisankarka, pracownia unikalnego tkactwa dwuosnowowego Kazimiery Makowskiej).

Lipskie Muzeum Pisanki:
Miejsko- gminny Ośrodek Kultury
16-315 Lipsk, ul. Rynek 23
0-87 642-35-86, 0-87 642-26-82

Pracownie pisankarskie:

Genowefa Sztukowska,  tel. 087 642 37 97
Krystyna Cieśluk, tel. 087 642 35 99
Zofia Trochimowicz, tel. 087 642 35 83
Kazimiera Wnukowska, kol. Lipsk 18,
Barbara Rutkowska, tel. 087 642 31 85
Barbara Tarasewicz,  tel. 087 642 22 22
Roman Sztukowski,  tel. 087 642 38 59
Ewa Skowysz- Mucha, tel. 087 642 32 06
Teresa Kozłowska, tel. 087 642 20 17
Janusz Wnukowski, kol. Lipsk 12

Urszula Korniłowicz, tel. 087 642 20 68

Siekiery na bok- tradycje bożonarodzeniowe

Trwają od Bożego Narodzenia do Trzech Króli - tzw. "święte wieczory". podczas  nich należy przestrzegać kilku zasad, np. nie używać ostrych narzędzi ani niczego reperować.  To taki czas , kiedy do ręki nie powinno się brać żadnych noży, gwoździ, igieł ani siekier. 
Dlaczego?
Ponoć między Bożym Narodzeniem a Trzema Królami nasze domy odwiedzają dusze zmarłych. Ostre narzędzia mogą wyrządzić im krzywdę i wtedy duszyczki potrafią się zemścić. Kiedyś ludzie bardzo przestrzegali "świętych wieczorów". Teraz ten zwyczaj powoli zanika. Starsi ludzie wierzą, że tego, kto zapomni o przestrzeganiu zasad właściwych "świętym wieczorom", spotka coś złego. Rąbanie drzewa w tym szczególnym czasie grozi rozpadem rodziny. Tym samym skutkuje posługiwanie się nożem.

- Wtedy nie powinno się również naprawiać starych rzeczy. Raz, jak były "święte wieczory", mąż mojej cioci porwał kożuch. Uprosił żonę, żeby załatała dziurę w skórze. Rzecz wydarzyła się tuż przed Nowym Rokiem. Nie trzeba było długo czekać, a w ich gospodarstwie urodziło się chore jagnię. A wszystko przez te cerowanie kożucha- przekonywała Teresa Barcewicz-Aniśko z Janowszczyzny.

"Święte wieczory" powinny upływać na spotkaniach w gronie przyjaciół i znajomych.

Jedź ŁOŚstrożnie


Teren Biebrzańskiego Parku Narodowego jest miejscem bytowania dużej populacji łosia. Na drogach przebiegających przez tereny w obrębie parku co najmniej kilka razy w roku zdarzają się wypadki spowodowane przez te zwierzęta. Były już nawet wypadki kończące się śmiercią ludzi. Szczególnie niebezpiecznie jest na trasie z Białegostoku do Ełku, na odcinku Mońki- Grajewo, ale także na trasie Białystok- suwałki, gdzie można spotkać łosie bytujące w Puszczy Augustowskiej. 

Łoś to największy ssak w dolinie Biebrzy i drugi co do wielkości ssak w Polsce.

Przez większość roku łosie przebywają na bagnach. Jednak późną jesienią wędrują do lasu, by w nim łatwiej przetrwać zimę. Wtedy właśnie stanowią zagrożenie na drogach, które wielokrotnie przekraczają. Ze względu na wielkość i wagę łosia (może dochodzić do 400 kilogramów), kolizja z nim może zakończyć się tragicznie i wiązać się z dużymi stratami materialnymi. Łoś raczej nie wchodzi nagle na jezdnię, więc przy przestrzeganiu wyznaczonej prędkości auta nie powinno być problemów z hamowaniem lub wyminięciem zwierzęcia.

Naklejki w kształcie znaku drogowego z przebiegającym łosiem mają przypominać kierowcom zasady ruchu na odcinkach, na których można spotkać łosie. Mają one zmniejszyć liczbę wypadków z udziałem tych zwierząt na polskich drogach.

Pracownicy parku i policjanci uważają, że kierowcy jeżdżą zbyt szybko na newralgicznych odcinkach dróg, mimo tablic ostrzegawczych i ograniczeń prędkości. Stąd pomysł na akcję informacyjną dla kierowców, by uważali na łosie. Ponad tysiąc ulotek informacyjnych i naklejek ostrzegających o wypadkach drogowych powodowanych przez łosie trafiło do kierowców na trasie Mońki- grajewo podczas  inauguracji akcji. Będzie powtarzana raz w miesiącu, do wiosny.

Kolejnym pomysłem jest ustawienie znaków ostrzegających o przechodzących przez drogę łosiach-park szuka sponsorów, którzy pomogliby tę inicjatywę sfinansować. Obecnie są  na tej trasie jedynie typowe znaki ostrzegające przed zwierzętami na drodze, z umieszczonymi pod nimi tablicami.

poniedziałek, 8 stycznia 2018

Piece kaflowe Warmii i Mazur

Opracowanie tekstu o piecach: Wiesława Chodkowska

Niewiele opracowań powstało na temat pieców kaflowych z terenu obecnej Warmii i Mazur. Zniszczone w czasie wojny materiały historyczne spowodowały, że nasza wiedza na temat ośrodków produkujących kafle ludowe jest znikoma. Najliczniej kafle ludowe z naszego terenu reprezentowane są w zbiorach Muzeum w Szczytnie i Olsztynie. 

W MBL-PE w Olsztynku poznajemy sposoby ogrzewania pomieszczeń i miejsca przygotowywania posiłków od czarnej kuchni do kaflowych pieców kuchennych i mieszkaniowych. W Muzeum znajduje się najstarszy na Mazurach piec ludowego oraz przykłady pieców mieszczańskich. 

Najstarszy, występujący w chałupach Muzeum sposób gotowania posiłków pokazano na przykładzie czarnej kuchni. Jest to małe zamykane, nie doświetlone pomieszczenie, o powierzchni ok. 4m2, usytuowane najczęściej w środku budynku, na planie zbliżonym do kwadratu u spodu komina butelkowego. Komin taki powstał z komina wolnostojącego, którego trzon o ścianach pochyłych rozszerzając się u dołu, tworzył czarną kuchnię. Ten typ kuchni nazywano także "kuchnią polską". W budynkach Muzeum czarne kuchnie pokazano w wielu chałupach np. w chałupie zamożnej rodziny osadników holenderskich z Zielonki Pasłęckiej na Powiślu, na Warmii w chałupie owczarza z Kaborna i w chałupie pszczelarza i garncarza z Nowego Kawkowa a na Mazurach w chałupie tkaczki z Nowej Różanki.

W budynkach naszego Muzeum znajdziemy także ciekawe przykłady rozwiązania kominów, które zbierały dym z dwu pomieszczeń łącząc się w części dachowej w jeden trzon, tworzący tzw. "gacie". 

Rzemieślnicy mazurscy wyrabiali kafle z tłustej gliny. Następnie wypalano je szlifowano piaskiem, ręcznie malowano, powlekano glazurą i ponownie wypalano.

W muzealnych izbach pokazano piece kaflowe z XVIII- XX wieku, które nadal są  użytkowane.

Przykład ludowych kafli mazurskich spotkamy w piecu XVIII- wiecznej chałupy stolarza i gołębiarza z Gźzwy w gm.Mrągowo. Piec ten przeniesiono z okolic Szczytna w okresie międzywojennym do byłego "Haimatmuzeum" w Olsztynie, skąd trafił do MBL-PE w latach 1960- tych. Jest to zachowany najstarszy mazurski ludowy piec kaflowy.

Piec złożono z kilku typów kafli. Ustawiony na podstawie z cegły, na której pierwszy rząd kafli to XVIII- wieczne kafle o jednolitej zielonej polewie, wykonane sposobem reliefowym. 

W trzonie górnym znajdują się kafle reliefowe o rokokowych obwolutach uzupełnionych malowanym ornamentem roślinnym. Narożniki wypełniają kafle o sciętych krawędziach, urozmaicone kręconymi kolumienkami, podobne do kafli narożnikowych w piecach gdańsko- elbląskich.

W górnej części pieca występują kafle gładkie, zdobione wyłącznie malaturą a wypełnienie kafli krawędziowych stanowi tralka. Figuralna tematyka kafli przedstawia: jeźdźca na koniu, piechura z karabinem między drzewkami. Pozostałe motywy zwierzęce to psy i ptaszki.

U podstawy i w zwieńczeniu pieca gzyms z malowanym ciągłym motywem roślinnym. Kolorystyka kafli w odcieniach koloru niebiesko- szarego z akcentami ciemno- brązowymi. W środkowej części pieca znajduje się kafel firmowy z data 1792 i napisem "Pantell" . Data ta wskazuje na najstarsze kafle ludowe znane na Mazurach natomiast elementy zdobienia pieca wskazują na pokrewieństwo z kaflami wyprodukowanymi w warsztatach z okolic Szczytna i Nidzicy.
W kopii karczmy ze Skiawy w gm. Barciany, II połowa XVIII w., umieszczono dwa piece kaflowe. W obecnej galerii sztuki ludowej znajduje się piec z końca XIX w, nr. Inw. 6597 zakupiony w 1998 r. z miejscowości Koniewo w gm. Lidzbark Warmiński za cenę 2500 zł[2]. Jest to narożny piec mieszczański zakończony konsolkowym gzymsem, zwieńczonym trójkątnym tympanonem przerwanym po środku szyszką na cokoliku. Boczne narożniki frontonu zwieńczone naszczytnikami- akroterion, w kształcie stylizowanych palmet. 

W gospodzie umieszczono piec kaflowy nr. Inw. 6475 zakupiony od Gminnego Ośrodka Kultury w Gietrzwałdzie w 1997r, pochodzący z pałacu w Kitnowie za cenę 2500 zł.

W kopii karczmy z Małszewa w gm. Jedwabno, XVIII w., w dużej izbie znajduje się piec kaflowy- nr. PN 598 zakupiony w 2006r. z Lichtajn za cenę 950 zł

W chałupie tkaczki z Nowej Różanki w gm. Kętrzyn, I połowa XIX wieku, wstawiono piec złożony z dwu identycznych pieców, które Muzeum zakupiło w 2006 r. w Olsztynku z domu przy ulicy Jana Pawła II.

W szkole wiejskiej z Pawłowa (gm. Olsztynek, XIX w), w izbie szkolnej wstawiono piec biały. Z oryginalnej substancji zachowanych jest ok. 70% , pozostałe elementy pochodzą z rozbiórkowego materiału, nr. PN 599, zakup z Lichtajn. Jest to piec mieszczański z reliefową, wypukłą ornamentyką. W zwieńczeniu pieca fryz z kafli zdobionych dekoracją o motywach roślinnych: mięsistego akantu, przerywanych przedstawieniami głów w medalionach. Całość wieńczy gzyms zdobiony ciągłym ornamentem: kimation jońskim (wole oczy, jajownik) lesbijskim (kwiatowy). Według informacji od zduna p. Golędzinowskiego, piec w izbie szkolnej pochodzi z Rychnowa. Piec kuchenny- oryginalny pochodzi ze szkoły z Pawłowa.

W chałupie usytuowanej w zagrodzie powiślańskiej zamożnej rodziny osadników holenderskich z Zielonki Pasłęckiej w gm. Pasłęk z 1819r., we wnętrzu odtworzono piece kaflowe używając kafli z lat 70-tych XX wieku, podobnie uczyniono w chałupie powiślańskiej z wnęką środkową z Bartężka gm. Morąg.

W zagrodzie powiślańskiej zamożnej rodziny gospodarskiej z izbą szkolną, znajduje się chałupa z wystawką podcieniową z Burdajn w gm. Godkowo z I połowa XIX w. przeniesiona z pierwszego Muzeum w Królewcu. W chałupie tej znajdują się trzy ciekawe piece mieszczańskie. Piec w izbie szkolnej: dwuczęściowy zwieńczony gzymsem, kafle narożne ścięte. Wszystkie kafle reliefowe w kolorze zielonym zdobione rocaillem.(ornament charakterystyczny dla rokoka od. ok. 1730 r. o fanazyjnej asymetrycznej formie imitującej kształty muszli, wzbogacone kogucim grzebieniem).

W izbie nauczycielki piec mieszczański o kaflach gładkich w kolorze białym, zwieńczony interesującym gzymsowaniem w polu z reliefową, wypukłą ornamentyką przedstawiającą wielofiguralne sceny mitologiczne. Całość ujęta ciągłym ornamentem: kimation joński (wole oczy, jajownik)u góry i lesbijski (kwiatowy) u dołu.

W izbie po stronie prawej sieni piec mieszczański, dwuczęściowy zwieńczony gzymsem, ścięte narożniki pieca. Kafle reliefowe w kolorze czarnym zdobione ornamentem okuciowym.

W zagrodzie powiślańskiej zamożnej rodziny gospodarskiej znajduje się chałupa z wystawką podcieniową z Chojnika gm. Morąg, poł. XIX w. a w niej piec oryginalny z gładkich białych tzw. "berlińskich kafli".

W kopii kościółka z Rychnowa, przeniesionej z pierwszego muzeum w Królewcu, znajdują się dwa żeliwne piece z końca XIX wieku.

Ostatnim piecem wybudowanym na terenie Muzeum jest piec garncarski, przy którym odbywają się lekcje muzealne.

czwartek, 4 stycznia 2018

Kościół w Krasnem

Autorka: Hanna Samsonowicz
źródło: "Mazowsze" 7/96



W kościele parafialnym p.w. Podwyższenia Krzyża Świętego w Krasnem zachował się bardzo oryginalny zespół późnobarokowych malowideł ściennych. Autorem cyklu 19 kompozycji, które ozdobiły wnętrze świątyni był zatrudniony przez Błażeja Krasińskiego, mało znany morawski malarz, Sebastian Eckstein z Brna, który na jednym z fresków pozostawił swoją sygnaturę "Sebastis Eckstein Adornavit Pictoris. / Anno 1747."




WIEŻA WODOCIĄGOWA W KRASNEM


Wystawiona w XIX wieku wieża w stylu neogotyckim dostarczająca wodę do zabudowań dworskich, miała na parterze i na piętrze pomieszczenia mieszkalne użytkowane przez służbę folwarczną. Początkowo pełniła rolę pawilonu parkowego z tarasem widokowym, skąd można było oglądać okolicę. Zaprojektowana przez Wincentego Rakiewicza wieża została zbudowana na planie prostokąta. Pierwotnie miała dwa piętra i dwukondygnacyjną przybudówkę zwieńczoną krenelażem.

Na narożniku południowo-wschodnim u góry znajdowała się ozdobna wieżyczka. Z czasem przybramna wieża zaczęła pełnić funkcję użytkową. Wnętrza jej przekształcono na mieszkania dla służby folwarcznej. Tutaj na parterze i piętrze mieszkali w latach 1885-1907 Nowotkowie. Ojciec Mateusz (przyszłego działacza robotniczego Marcelego)- był masztalerzem u Ludwika Krasińskiego, a później został dozorcą majątku. Marceli Nowotko spędził tu dzieciństwo, tutaj chodził do szkoły i pracował jako pomocnik ogrodnika.

W latach 1933-1990 w wieży urządzono muzeum pamięci Marcelego Nowotki. Od roku 1990 siedziba Gminnego Ośrodka Kultury w Krasnem.

KOŚCIÓŁ W KRASNEM

Drewniany kościół wzniósł się tu przypuszczalnie już w XIV w. Od schyłku XIV wieku w jego podziemiach chowano zmarłych członków rodziny, właścicieli Krasnego. W 1477 r. źródła historyczne notują zapis na ten kościół Mikołaja z Krasnego. W 1570 r. kościół drewniany spłonął i Franciszek Krasiński, podkanclerzy wielki koronny i biskup krakowski ufundował nowy, murowany. Wzniesiono wtedy jednonawową budowlę, a przy elewacji zachodniej zbudowano wieżę o cechach jeszcze gotyckich. W wieży tego kościoła umieszczono SKARBIEC parafialny, a w przesklepionych podziemiach nowego kościoła złożono szczątki zmarłych Krasińskich, pochowane uprzednio pod drewnianym kościołem. W 1563 r. Jan Kazimierz Krasiński zbudował od strony wschodniej murowane, przesklepione podziemia i na nich wzniósł obecne PREZBITERIUM. W zamiarze stworzenia w Krasnem rodzinnego mauzoleum wystawił zmarłym przodkom wiele tablic inskrypcyjnym, sławiących po łacinie ich zasługi.

W latach siedemdziesiątych XVII w. Na zlecenie Jana Dobrogosta Krasińskiego, dokonał dalszej przebudowy kościoła najwybitniejszy architekt tych czasów Tylman z Gameron. Do istniejącej nawy dobudował dwie NAWY BOCZNE. Wtedy prawdopodobnie przeniesiono na nowe ściany zewnętrzne wcześniejsze nagrobki: renesansową tablicę nagrobną Jan i Katarzyny z ok. 1575r. Na ścianę południową oraz Andrzeja i Katarzyny z ok. 1580r. Na ścianę nawy północnej. Starosta opinogórski Jan Błażej Krasiński dobudował ZAKRYSTIĘ, również na murowanym podziemiu, do którego przeniósł z wieży skarbiec parafialny. W 1747 r. Na jego zlecenie, wnętrze kościoła ozdobił POLICHROMIĄ zdolny malarz Lwowski Sebastian Eckstein. Dzięki temu prezbiterium zyskało wielkie malowidło iluzjonistyczne "Podwyższenia Krzyża Świętego" dostosowane do wezwania pod którym wzniesiono kościół. Wysoko na ścianach nawy głównej wymalował Eckstein sceny drogi krzyżowej. Cenną polichromię Sebastiana Ecksteina odrestaurował w 1956 roku prof. K. Dąbrowski z Warszawy. Marmurowa CHRZCIELNICA barokowa stojąca przy prezbiterium po prawej stronie pochodzi z ok. połowy XVIII wieku. Marmurową KROPIELNICĘ w kruchcie ufundował w I pół. XIX w. generał Wincenty Krasiński z Opinogóry. W II pół. XIX w. Na zlecenie Ludwika Krasińskiego, budowniczy Wincenty Rakiewicz powiększył dwukrotnie podziemia i przebił do nich osobne wejście od strony południowej, dla swobodniejszego rozmieszczenia grobowców i katakumb. Ludwik Krasiński ufundował również obecny marmurowy ołtarz główny i marmurową posadzkę w całym kościele. Z XIX wieku pochodzą zapewne posągi świętych na filarach bramy na cmentarz kościelny. PoSąg z lewej przedstawia patrona parafii św. Jana Chrzciciela, posąg z prawej- św. Augustyna, którego regułę przyjął zakon kanoników regularnych. Parafię w Krasnem w 1518 r. zamieniono na prepozyturę tego zakonu i aż do 1879 r. obsługiwali ją kanonicy regularni z Czerwińska. W podziemiach kościoła, w osobnym, zamurowanym dziś pomieszczeniu spoczywa ich czternastu, w tym ostatni opat konwentu w Czerwińsku, czterech zakonników- tutejszych proboszczów i dziewięciu wikariuszy.

Kościół uszkodzony w 1915 roku przez niemiecką artylerię, został odbudowany staraniem ówczesnych właścicieli Krasnego Ludwikę i Adama Krasińskich.

KATAKUMBY W PODZIEMIACH KOŚCIOŁA

Pod kościołem znajdują się podziemia, a w nich katakumby i grobowce Krasińskich chowanych tu od XIV w. W podziemiach znajduje się pomieszczenie służące za kaplicę przed pogrzebową, która jest oddzielona z obu stron ażurową kratą. Po prawej stronie- za kratą jest ściana z katakumbami, pokryta płytami nagrobnymi Krasińskich, zmarłych w XVI, XVI i XVIII wieku oraz dwie płyty z wieku XIX. Po środku tuż za kratą, prostopadle do osi podziemia mieści się tumba grobowa biskupa Kamienieckiego Adama Krasińskiego (1714-1800). Dwie następne tumby ustawione są  prostopadle do pierwszej. Jedna z nich kryje szczątki Ludwika Krasińskiego (1333-1395) drugiego męża Elżbiety, wdowy po poecie Zygmuncie. Spoczywa ona w sąsiedniej tumbie z napisem "Eliza Franciszka z Branickich Krasińska (1820-1876)". Na tumbie z prawej- stoją marmurowe urny w kształcie szkatuł. W jednej- serce Michała Hieronima Krasińskiego (1712-1789) marszałka generalnego konfederacji barskiej. W drugiej urnie- serce dowódcy trzeciej kompanii szwoleżerów, kapitana Jana Dziewanowskiego. W innej urnie- serce kapitana Stanisława Gorayskiego oraz serce Dominika Radziwiłła.

W następnym szeregu- dwie tumby grobowe. W jednej z nich spoczywa rodzina Jana Kazimierza Krasińskiego- on sam i jego dwie żony. Za tumbź znajduje się ażurowa krata z przejściem z boku do następnego pomieszczenia, gdzie spoczywają członkowie rodziny Krasińskich zmarli w XIV i XV wieku.

Na ścianie zamykającej podziemia od strony zachodniej umieszczonych jest 15 marmurowych płyt na katakumbach z imionami i nazwiskami członków rodziny pochowanych tu w XVII i XVIII wieku.

Freski Sebastiana Ecksteina

Zapomniany na ponad wiek kościół wzbudził zainteresowanie dopiero pod koniec XIX w. W latach 1877- 83 budowla została gruntownie odrestaurowana, a Antoni Strzałecki całkowicie przemalował osiemnastowieczną polichromię Ecksteina i zamalował jego sygnaturę. Po zniszczeniach w czasie I wojny światowej ponownie odnowiono kościół i jego zabytkowy wystrój. W latach 1954- 57, w czasie kolejnych prac konserwatorskich polichromii, prowadzonych pod kierunkiem Karola Dąbrowskiego, zdjęto wszystkie przemalówki i odsłonięto sygnaturę Sebastiana Acksteina, ale jednocześnie w znacznym stopniu zniekształcono wygląd malowideł. 

Malarska dekoracja kościoła w Krasnem ogranicza się wyłącznie do fresków na ścianach bocznych i nie uwzględnia tak charakterystycznych dla polskiego malarstwa monumentalnego XVIII w. polichromii sklepieniowych. Sposób rozmieszczenia 19 malowideł wykonanych metodą fresku prawdziwego został ściśle uzależniony od architektonicznych podziałów wnętrza. W prezbiterium umieszczono trzy kompozycje: wielki fresk w całości pokrywający pozbawioną podziałów ścianę czołową oraz dwa malowidła na ścianach bocznych, które wypełniły powierzchnie  ograniczone belkowaniem, pilastrami i górną krawędzią architektonicznej ramy nagrobków i tablic epitafijnych. Osiem fresków nawy głównej powtórzyło kształt płaszczyzn powstałych między belkowaniem a łukami arkad międzyfilarowych i przystawionymi do filarów pilastrami. Malowidła naw bocznych wkomponowane zostały natomiast w płytkie, flankowane pilastrami wnęki arkadowe, artykulujące zgodnie z rytmem przęseł północną i południową ścianę kościoła.  

Cała malarska dekoracja wnętrza już na pierwszy rzut oka zwraca uwagę niejednolitym poziomem wykonania poszczególnych elementów kompozycji. Poprawnie, a miejscami nawet bardzo dobrze wykreślonej iluzjonistycznej architekturze towarzyszą nieudolnie przedstawione sceny figuralne. Nienaturalne pozy i gesty postaci, przesadnie zaznaczona muskulatura masywnych ciał, karykaturalne twarze, błędne skróty perspektywiczne, wreszcie brak odpowiednich proporcji między naiwnie rozbudowanymi planami kompozycji powodują, że właśnie sceny figuralne są  zdecydowanie najsłabszymi fragmentami polichromii. O wartości fresków decyduje więc bogaty program malarskiej iluzji, którego podstawowym elementem jest fikcyjna architektura. 

Malowidła z kościoła parafialnego w Krasnem nie tworzą jednolitego tematycznie zespołu, ale rola iluzjonistycznej architektury oraz treść prezentowanych scen pozwalają wyodrębnić trzy zasadnicze grupy fresków. Pierwszą stanowi kompozycja czołowej ściany prezbiterium, gdzie przedstawiono scenę Podwyższenia Krzyża Świętego ilustrującą wezwanie kościoła. Do drugiej należy 10 malowideł zdobiących boczne ściany prezbiterium i nawę główną, które opowiadają o męczeńskiej śmierci Chrystusa. Natomiast trzecią grupę tworzą freski naw bocznych nawiązujące do kilku wydarzeń z historii kościoła, przy czym w treści przedstawień każdego przęsła można doszukać się pewnych analogii. W pierwszym, od strony prezbiterium przęśle przedstawiono sceny Adoracji Matki Boskiej Szkaplerznej i Adoracji Matki Boskiej Różańcowej,  które przypominają o bractwach erygowanych w 1689 r. pod tymi właśnie wezwaniami. Freski następnego przęsła- Apoteozę św. Augustyna i Apoteozę św. Błażeja związać należy z kanonikami regularnymi, którzy obsługiwali kościół w Krasnem w czasie powstania malowideł oraz Błażejem Krasińskim, fundatorem fresków. Sceny kolejnego przęsła, Dzieciństwo Marii i Opłakiwanie kojarzą się z tematyką maryjną fresków z cudownymi adoracjami i pasyjną, przedstawioną w nawie głównej. Wreszcie Modlitwa św. Andrzeja oraz Apoteozę św. Wawrzyńca namalowane w ostatnim, licząc od prezbiterium, przęśle nawiązują do wezwań dwóch kaplic dobudowanych do kościoła w XVI i XVII wieku i rozebranych w czasie jego osiemnastowiecznej przebudowy. 

Wielki fresk czołowej ściany prezbiterium podzielony został na dwie strefy- górną, odpowiadającą półkolistej  ścianie tarczowej z oknem na osi i dolną, gdzie przedstawiono monumentalną arkadę wspartą na filarach i udających marmur doryckich kolumnach, ujmującą scenę Podwyższenia Krzyża Świętego. W centrum kompozycji wokół postaci dźwigającej cudownie odnaleziony Krzyż Chrystusa przedstawiono uczestników uroczystej procesji poprzedzającej koronację Krzyża, wśród których wyróżnia się matka cesarza Konstantyna, św. Helena- inicjatorka poszukiwań. Dzięki temu, że budująca pierwszy plan całej kompozycji iluzjonistyczna architektura kontynuuje rzeczywistą, wnętrze prezbiterium powiększone zostało o fikcyjną przestrzeń wypełnioną, tworzącymi dalsze plany postaciami uczestników procesji. Dla spotęgowania wrażenia przestrzenności malowanej arkady Ecksteina wykorzystał we fresku także dwa elementy pozamalarskie: rzeczywiste światło oraz fragment polichromowanego stiuku. Podtrzymywana przez parę aniołów stiukowa chmura umieszczona w lkuczu malowanej arkady przysłoniła bowiem dolną strefę okna i jakby skierowała płynące z niego światło tak, że omija ono iluzjonistyczny łuk i pojawia się w górnej części sceny figuralnej w postaci malowanych promieni. W ten sposób arkada optycznie wysunęła się ku przodowi, a jej tło jednocześnie pozornie cofnęło. 

Mimo ścisłego związku malowanych i rzeczywistych podziałów architektonicznych- iluzjonistycznej arkady i prezbiterium- rola, jaką fresk odgrywać ma w malarskiej dekoracji kościoła nie jest określona w sposób jednoznaczny. Fikcyjną konstrukcję wyróżnia bowiem bardziej dekoracyjny charakter i masywniejsze proporcje. Może ona dzięki temu funkcjonować zarówno jako będący integralną częścią prezbiterium arkadowy prześwit, przez który widoczna jest scena rozgrywająca się poza murami kościoła, jak i element dekoracji wnętrza w postaci nastawy architektonicznego ołtarza głównego. Wskazuje na to drewniana mensa dostawiona bezpośrednio do ściany prezbiterium. Aby jednak całkowicie zdezorientować widza malarz zastosował jeszcze jedną sztuczkę. Dwie postaci przedstawione po lewej stronie kompozycji oparły się bowiem na fragmencie fikcyjnej balustrady. Fakt, że jedna z nich, jakby ignorując doniosłą treść sceny zagląda do prezbiterium, podkreśla związek przestrzeni malowideł z wnętrzem kościoła.  


NAGROBKI W KOŚCIELE


*Nagrobek rodziców bpa Franciszka
*Nagrobek Andrzeja i Katarzyny Krasińskich
*Nagrobek żon Jana Kazimierza Krasińskiego
*Nagrobek Jana Kazimierza Krasińskiego
*Nagrobek żon Jana Dobrogosta Krasińskiego
*Nagrobek Marii Leszczyńskiej
*Pomnik Adama Krasińskiego

szczegółowe informacje oraz zdjęcia znajdziecie na stronie gminy


Krasne- gmina z historią

źródło: www.krasne.pl



Krasne było gniazdem rodowym mazowieckiej gałęzi rodziny Krasińskich. Nie zachowały się żadne wiadomości o najstarszych  dziejach tego założenia. Prawdopodobnie w XVII w. znajdował się tu drewniany dwór, otoczony parkiem.



Pierwsze zachowane informacje o rezydencji mówią o tym, że na przełomie XVIII/XIX w. wybudowano w Krasnem, nie zachowany dziś, budynek zajazdu w stylu klasycystycznym. Z tego samego okresu pochodzi istniejąca do dziś, wybudowana na południowo- wschodnim skraju parku murowana, parterowa oficyna. Została zbudowana na planie prostokąta, przykryta dachem naczółkowym, poprzedzona gankiem na osi.

Następne informacje o rezydencji Krasińskich pochodzą z 1 połowy XIX w., kiedy to ówczesny właściciel Krasnego August Krasiński wzniósł tu koszary dla dworskiej służby zbrojnej (rozebrane w latach 60. XX w.). Usytuowane one były przy drodze prowadzącej do rezydencji, naprzeciw kościoła. 

Prawdopodobnie z tego samego okresu pochodzi istniejący dziś budynek spichlerza, wzniesiony na południe od pałacu. Ani dokładna data jego wybudowania, ani autor projektu nie są  znani. Długi, jedenastoosiowy budynek zbudowany został na planie wydłużonego prostokąta, bryła prosta, dwukondygnacyjna nakryta została czterospadowym dachem półszczytowym. Fasada i elewacja tylna ożywione zostały jedynie nieznacznie wystającym z lica ściany ryzalitem środkowym, w którym znajdują się odrzwia główne oraz ozdobnie zgrupowane okna w pierwszej i drugiej kondygnacji.
Detal architektoniczny zastosowano tutaj bardzo oszczędnie. Jedynie odrzwia wejściowe zostały umieszczone w obramieniu składającym się z uproszczonych kolumn wspierających profilowaną archiwoltę. Wszystkie okna mają różny kształt w poszczególnych kondygnacjach (w pierwszej zamknięte łukiem półkolistym, w drugiej odcinkowym, zaś okna poddasza mają kształt prostokątny). Konstrukcja wnętrz spichlerza jest całkowicie drewniana. Stropy każdej kondygnacji zostały wsparte na podciągach podpartych 16 słupami. Budynek spichlerza o prostej, niezwykle proporcjonalnej bryle, ze skromnie zastosowanym detalem można zaliczyć do funkcjonalnego nurtu w architekturze XIX w.
Najistotniejsze znaczenie w dziejach zespołu w Krasnem miała 2. połowa XIX w., kiedy objął go syn Augusta i Joanny z Krasińskich, hrabia Ludwik ożeniony w 1860 r. z Elżbietą z Branickich, wdową po Zygmuncie Krasińskim. Ufundował on tu nowe założenie pałacowo-parkowe oraz przyczynił się do największego rozkwitu tej miejscowości. Przekształcił zaniedbane rodowe gniazdo w nowoczesny i przodujący w skali kraju majątek ziemski oraz stworzył tu główną rezydencję, której program był bogaty. Założenie miało łączyć szereg różnorodnych funkcji. Zgodnie z ideałem architektury tego czasu siedziba wiejska miała być ośrodkiem życia rodzinnego, centrum administracyjnym a także miejscem reprezentacyjnym. Dlatego też w rezydencji powstało szereg budynków pełniących różnorodny charakter: mieszkalny, reprezentacyjny czy gospodarczy. Założenie miało składać się z pałacu usytuowanego w rozległym parku, otoczonego murowanym ogrodzeniem z bramą wjazdową  i neogotycką wieżą przybraną oraz położonym na skrajach tego parku zespołem budynków gospodarczych.

Prawdopodobnie jako pierwszy budynek tego założenia powstała tzw. Biała Stajnia. Zapewne pochodzi ona z lat 1857-1858, gdyż zachowała się informacja, że właśnie w tym czasie Ludwik Krasiński założył słynną stajnię "Dobrogost". Autor tego nieistniejącego dziś budynku jest nieznany. Zachowana fotografia z 1870 r. pokazuje duży budynek gospodarczy, o bryle regularnej i symetrycznej, z wystrojem opracowanym na wzór neorenesansowych, okazałych pałaców.

Obiekt odzwierciedlał raczej tendencje reprezentacyjne, niż funkcje, które pełnił. Przeznaczenie budynku możemy jedynie odgadnąć po umieszczonych wysoko, w sposób charakterystyczny dla budynków stajennych prostokątnych otworach okiennych, czy dominujących, zwieńczonych łukiem odcinkowych drzwiach wejściowych. Porównując go pod względem skali z innymi budynkami stajennymi tego okresu nie można znaleźć analogii. Można to wytłumaczyć tylko tym, że Ludwik Krasiński przywiązywał ogromną rolę do hodowli koni, a jego słynna stajnia "Dobrogost" była chlubą i największą pasją hrabiego.

Jako następny obiekt założenia powstał pałac. Już na początku 1860 r. hrabia Ludwik zamówił u Zygmunta Rospendowskiego projekt pałacu wraz z budynkami gospodarczymi. Twórca pałacu w Krasnem Zygmunt Rospendowski już wcześniej w latach 1857-1860 pracował dla Elizy z Branickich Krasińskiej przy projekcie i realizacji pałacu w Ursynowie. Być może właśnie ona była inicjatorką zatrudnienia go przy budowie rezydencji Krasińskiego.
Rysunki pałacu przedstawione na 7 tablicach (każda podpisana przez architekta) były już gotowe 15 czerwca 1860 r. Budowę pałacu rozpoczęto jeszcze w 1860 r. a na początku 1862 r. trwały prace wykończeniowe. Z 12 stycznia tego roku pochodzą projekty weri przy tym pałacu (przy elewacji frontowej i tylnej) wykonane w Krasnem przez Adolfa Schimmelpfenniga. Pozostaje w dalszym ciągu niewyjaśnione, jaki był jego udział przy budowie rezydencji w Krasnem. Czy Schimmelpfennig miał tylko nadzór nad budową pałacu prowadzoną wg projektu Zygmunta Rospendowskiego, czy też wykańczał budynek według swoich pomysłów.

Wygląd pałacu w Krasnem możemy odtworzyć na podstawie zachowanych projektów Zygmunta Rospendowskiego oraz fotografii z 1870 r. istniejącego już budynku. Pałac był budynkiem murowanym, otynkowanym i podpiwniczonym. Został założony na planie silnie wydłużonego prostokąta z nieznacznie wystającymi od strony elewacji frontowej i ogrodowej ryzalitami środkowymi oraz silnie wystającymi ryzalitami skrajnymi. Wszystkie ryzality różnej wielkości. Asymetryczna bryła pałacu składała się z kilku członów o zróżnicowanej wysokości. Dwukondygnacjowy ryzalit środkowy został poprzedzony w elewacji frontowej gankiem. Do części ryzalitowej przylegały z dwóch stron skrzydła (z prawej strony jednokondygnacjowe, a z lewej dwukondygnacjowe). Z kolei do każdego z tych skrzydeł przylegały po 2 ryzality boczne (dwukondygnacjowe, z wyjątkiem trzykondygnacjowego ryzalitu bocznego od strony ogrodowej). Wszystkie partie budynku zostały przykryte osobnymi, niskimi dachami, co powiększało wrażenie rozczłonkowanej bryły. Oszczędne zastosowanie detalu skupiło się w budynku na delikatnym obramieniu okien oraz półkolistych wnękach z rzeźbami. Jedynie ryzalit środkowy otrzymał bogatszą dekorację (kolumny ganku oraz ozdobne łuki zamykające trzy okna drugiego piętra). Nad nimi, na osi środkowej tego ryzalitu znajdował się kartusz herbowy a na elewacjach ryzalitów pierwszego piętra elewacji frontowej i ogrodowej umieszczono w niszach popiersia słynnych Polaków.

Wnętrze pałacu rozplanowano bardzo racjonalnie. Pomieszczenia reprezentacyjne umieszczono na parterze w części centralnej (sień, jadalnia, salon, pokój bawialny). W skrzydle prawym pomieszczenia związane z administracją majątku (kancelaria, kasa oraz pokój rządcy), zaś pokoje mieszkalne w lewym skrzydle i prawym ryzalicie od strony elewacji ogrodowej.

Pod względem stylowym pałac w Krasnem należał do popularnego w architekturze 2. połowy XIX w. stylu nawiązującego do nieregularnej willi włoskiej. Takie cechy pałacu jak asymetryczna bryła składająca się z zestawionych ze sobą prostokątnych, o różnej wysokości członów, nakrytych dwuspadowym dachem o szerokich okapach, są  typowe dla tego nurtu w architekturze. Także oszczędnie stosowany detal jest charakterystyczny dla budowli w stylu willi włoskiej. zaś popularne w tym typie architektury połączenie elementów murowanych z drewnianymi znalazło tutaj zastosowanie w drewnianych elementach weri.

Obok pałacu Rospendowskiego zaprojektował także 2 drewniane budynki gospodarcze, które zrealizowano zapewne także około 1862 r. Jeden z nich miał pełnić funkcję mieszkania dla służby, zaś drugi był pomieszczeniem mającym mieścić kuchnię, pralnię i spiżarnię. wygląd tego nieistniejącego już dziś budynku możemy odtworzyć na podstawie projektów Zygmunta Rospendowskiego oraz zdjęcia z 1870 r. pokazującego elewację ogrodową pałacu stojący obok wymieniony wyżej dom dla służby. Wydaje się, że budynek ten o rozczłonkowanej bryle, niskim rozłożystym dachu z charakterystyczną dekoracją z wycinanych w desce elementów można zaliczyć do nurtu architektury naśladującego typ drewnianej willi szwajcarskiej.

Po zakończeniu robót budowlanych związanych z pałacem Ludwik Krasiński zajął się przekształcaniem parku. Jedyna zachowana o nim wzmianka została napisana w 1895 r. Jej autor pisze, że "park jest urządzony w stylu francuskim i nie posiada starodrzewia". Na podstawie tej informacji możemy wnioskować, że został założony niedługo przed 1895 r.

Także z inicjatywy Ludwika rozległy park został otoczony murem z bramą wjazdową, przez którą  drogą zataczając łuk wiodła do pałacu. Zapewne w latach 1870-1890 Ludwik Krasiński wznosi następny obiekt założenia, którym jest neogotycka wieża usytuowana przy bramie wjazdowej. Przedstawiony tu obiekt został wymurowany z cegły (nie tynkowany) i ozdobiony białym detalem. Wieża została założona na planie prostokąta zbliżonego do kwadratu. Pierwotnie była trójkondygnacyjna z dwukondygnacyjną przybudówką, zwieńczoną krenelażem. Na narożniku południowo-zachodnim w górze znajdowała się ozdobna wieżyczka wyprowadzona powyżej krenelażu wieży. Przybudówka przylegająca do wieży, założona została na planie prostokąta, została przykryta dwuspadowym dachem o kalenicy prostopadłej do ściany wieży.

Architektem projektującym neogotycką wieżę w Krasnem był zapewne Wincenty Rakiewicz. Informacja ta wydaje się wysoce prawdopodobna wziąwszy pod uwagę, że architekt wielokrotnie pracował dla Krasińskich a od 1867 r. był b budowniczym hrabiego Ludwika. Jest także poświadczone źródłowo, że w latach zbliżonych do czasu, w którym powstała wieża przebywał w Krasnem (remont kościoła parafialnego w latach 1870-1883 r.( lub jego najbliższym sąsiedztwie (budowa kościoła w Opinogórze w latach 1874-1877). 

W tym czasie styl neogotycki uważany był za szczególnie właściwy dla budowli w posiadłościach wiejskich. Formy architektury neogotyckiej najpełniej wyrażały ideę izolacji, kojarzyły się z pojęciem obronności czy niedostępności dla postronnych. Charakter "obronny" budynku w Krasnem został podkreślony przez usytuowanie go przy bramie wjazdowej. W świadomości współczesnych budowle w tym stylu miały kojarzyć się ze średniowieczną, rycerską genealogią rezydencji właściciela. Nawrót do architektury wiążącej się z dawnymi dziejami wynikał z osobistych rodowych ambicji inwestora. Wydaje się, że taką treść ideową wyrażała wieża w Krasnem, a jej średniowieczna szata zewnętrzna miała podkreślić starożytną metrykę rodu Ludwika Krasińskiego. Krasińskiego rezydencji wieża miała jednocześnie pełnić funkcję pawilonu parkowego. Umieszczenie tarasu widokowego na jej szczycie sugeruje, że miała ona być także punktem widokowym, skąd można było oglądać malownicza okolicę Krasnego. Funkcję taką dla budowli w stylu neogotyckim stosowano chętnie już wcześniej, w 1. połowie XIX w., w parkach krajobrazowych prywatnych rezydencji.

W tym samym czasie z inicjatywy Ludwika Krasińskiego zbudowano w pobliżu neogotyckiej wieży budynek mieszkalny dla służby dworskiej. Obiekt ten był na pewno zbudowany przed 1895 r., gdyż widać go na zdjęciu z tego samego roku pokazującym wieżę, zaś wygląd istniejącego dziś budynku nie wskazuje, że mógłby on powstać dużo wcześniej. Jest to obiekt murowany z cegły, zbudowany na planie prostokąta, dwutraktowy. Bryła budynku zwarta, dwukondygnacjowa, z użytkowym poddaszem, została przykryta dwuspadowym dachem, pokrytym dachówką. Charakterystyczną cechą obiektu były ozdobne elementy konstrukcyjne łączące skrajne elementy szczytowe, które zostały usunięte podczas  ostatniego remontu w 1981 r. 
W skład założenia w Krasnem wchodziło szereg innych budynków gospodarczych. Zabudowa gospodarcza składała się z kilku grup obiektów. Główne podwórze gospodarcze z dominującym budynkiem spichlerza położone było na południe pałacu. W skład tej grupy wchodziły m.in. budynek bukaciarni oraz budynek mieszczący dziś pomieszczenia administracyjne i warsztaty.
Na wschód od pałacu usytuowano inną grupę z okazałym budynkiem tzw. Białej Stajni, otoczonej kilkoma drewnianymi budynkami, m.in. ujeżdżalnią, drobiarnią i drewnianą chałupą.

Następną grupę stanowi zespół usytuowany na południowy-zachód od pałacu, przy drodze prowadzącej do głównego podwórza gospodarczego, gospodarczego składający się z 3 obór.
Prawdopodobnie w skład zabudowy gospodarczej wchodziło także szereg innych obiektów, czego dowodem mogą być niezidentyfikowane budynki gospodarcze występujące na zdjęciach pokazujących majątek Ludwika Krasińskiego w 1870 r. Na podstawie informacji z literatury wiemy, że był tu także duży budynek owczarni, usytuowany na zachód, przy drodze prowadzącej do pałacu.

Biorąc pod uwagę liczebność tych budynków, wielkość poszczególnych obiektów (niektóre z nich przewyższały znacznie pałac) a także znaczny obszar, który zajmowały, można powiedzieć o dużej skali zabudowy gospodarczej. Wielkość tej zabudowy w stosunku do rezydencji mieszkalnej odzwierciedlała dążenie Ludwika Krasińskiego, aby Krasne było przede wszystkim wzorowym i przodującym w skali Kraju majątkiem ziemskim. 
Rozmieszczenie budynków gospodarczych wskazuje, że w ich rozplanowaniu kierowano się charakterystyczną dla XIX w. zasadą polegającą na oddzieleniu budynków pomocniczych od pałacu.

Budynki gospodarcze zostały odizolowane od pałacu grupami parkowej zieleni, wysokim murem ogrodzenia i drogą, która biegła wzdłuż ogrodzenia i zataczając łuk prowadziła do głównego podwórza gospodarczego. Idea odseparowania rezydencji mieszkalnej od zespołu obiektów gospodarczych została pokreślona przez wybudowanie obok siebie dwóch oddzielnych bram, z których jedna wiodła przez park do pałacu, zaś druga prowadziła do podwórza gospodarczego. Całkowite i konsekwentne przeprowadzenie koncepcji odseparowania pomieszczeń reprezentacyjnych od gospodarczych zostało tutaj zakłócone przez istnienie wcześniejszych obiektów gospodarczych, jak np. znajdujący się na wschodnich krańcach parku budynek oficyny pochodzący z przełomu XVIII/XIX w.

Usytuowanie poszczególnych budynków tego zespołu nie wskazuje, aby kierowano się jakąś koncepcją kompozycyjną. Wydaje się, że w większości przypadków obiekty budowane były w wolnych miejscach w zależności od aktualnych potrzeb. W zespole gospodarczym w Krasnem nie widać innej powszechnej w XIX w. tendencji do ujednolicenia wyglądu tej zabudowy przez zastosowanie jednakowego wystroju zewnętrznego poszczególnych obiektów. Budowle gospodarcze w Krasnem reprezentują różne cechy stylowe architektury XIX w.

Po śmierci hrabiego Ludwika w 1895 r. Nastąpił stopniowy upadek posiadłości. Krasne odziedziczyła jego córka Maria Ludwika, która w 1901 r. wychodzi za mąż za Adama Czartoryskiego.

środa, 3 stycznia 2018

Złoto Bałtyku

Jantar, amber czy też po prostu bursztyn ceniony był już w starożytności. Ku wybrzeżom Bałtyku wiodły bursztynowe szlaki aż ze starożytnego Rzymu. Wierzono, że bursztyn pomaga zachować młodość, urodę i zdrowie, wyrabiano z niego rzeźby, biżuterię i amulety, skutecznie leczono nim gorączkę, zaburzenia snu, bóle głowy i nieżyty żołądka. Dziś wiemy, że bursztyn emanuje dobroczynnymi dla ludzkiego organizmu jonami ujemnymi. Maścią bursztynową lub- jeszcze lepiej- nalewką zrobioną ze spirytusu i nieoszlifowanych kawałeczków tego kamienia leczy się bóle reumatyczne. Nadal też złociste, białe lub zielone jantary oprawione w srebro służą do wyrobu niezwykle pięknych ozdób i biżuterii.