Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Spisz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Spisz. Pokaż wszystkie posty

piątek, 5 lutego 2021

Inkowie w Pieninach

W połowie osiemnastego wieku potomek węgierskiej rodziny Sebastian Berevicy wyruszył do Ameryki Południowej w poszukiwaniu przygód- i zapewne majątku. Po latach osiadł w Peru i tam ożenił się z Indianką ze szlachetnego rodu z krwi dawnych władców państwa Inków. 

Widok z zapory ©

Mieli jedną córkę imieniem Umina, która w wieku piętnastu lat wyszła za młodzieńca z równie świetnej inkaskiej rodziny, imieniem Tupak Amaru. 

poniedziałek, 1 lutego 2021

Zamek Czorsztyn - polska warownia nad jeziorem


Był kiedyś taki czas... na długo przed powstaniem zalewu Czorsztyńskiego (i pamiętnej powodzi, w czasie której wybudowane jezioro uchroniło przed zniszczeniem nie tylko okoliczne wsie, ale i cenne zabytki - jak np. XV wieczny kościół w Dębnie...)... był taki czas, kiedy jeździliśmy z tatą nad Dunajec. Mam gdzieś nawet zdjęcie - dziś już bardzo archiwalne, bo miejsca już nie ma - pod Czerwoną Skałą. W tym czasie wspinaliśmy się z tatą (a miałam lat siedem, osiem?) na wzgórze, na którym wzniesiony był zamek Czorsztyn. Zdobywaliśmy go od zewnątrz - do dziś pozostało we mnie wrażenie trudności owej wspinaczki. I pamięć o tym, że trasa po kamieniach była absolutnie niezabezpieczona (diś tata pewnie by poszedł za to siedzieć:)) i to jak mama martwiała na dole ze strachu o swą pierworodną :) Mama, ze względu na lęk wysokości, nie wchodziła z nami. Pamiętam, że czułam wtedy (oprócz adrenaliny) jak potencjalni wrogowie mieli ciężko... A potencjalni wrogowie czaili się tuż za dzisiejszym jeziorem (tak - Niedzica była wówczas węgierska). 


Kiedy kilkanaście lat później usłyszałam o remoncie i pracach konserwatorskich w zamku Czorsztyn... zmartwiałam. Jakże to? Nie będzie już tej malowniczej ruiny? Odbudują? Na szczęście prace konserwatorskie objęły prace zapobiegawcze dalszemu niszczeniu i obiekt pozostał w charakterze "trwałej ruiny", choć zabezpieczonej. Nie trzeba zdobywać zamku od zewnątrz... Mamy mogą spać spokojnie.
Poniżej tekst o zamku, skopiowany ze strony Elektrowni Wodnej w Niedzicy. I znów peany pochwalne za promocję wiedzy regionalnej przez firmę nie zajmującą się ani turystyką, ani kulturą, ani tym bardziej ich promocją. Fantastyczna robota, mili Państwo !

Zamek w Czorsztynie




https://opencaching.pl/viewcache.php?wp=OP8FM5


Początków zamku należy szukać pod koniec XIII wieku- w postaci drewnianego gródka na szczycie skały. Fundatorem prawdopodobnie była św. Kinga, żona Bolesława Wstydliwego. 

 Historia warowni jest tak bogata, że poniżej prezentuje tylko wybrane, subiektywnie uznane za najważniejsze/ najciekawsze fakty- ciekawostki:

 * XIV wiek- Kazimierz Wielki przejmuje prawa do terenu, rozbudowuje i umacnia zamek (w tym powstaje kamienny, miejscami gruby na ponad 2 metry mur), funkcjonuje starostwo czorsztyńskie

*XV-XVI w. rozbudowa zamku przez kolejnych zarządców twierdzy; zasadnicza przebudowa zamku miała miejsce w latach 1629-1643, gdy funkcję starosty czorsztyńskiego pełnił Jan Baranowski herbu Jastrzębiec. Powstała baszta zwana obecnie basztą Baranowskiego (skądinąd, tak zasłużony dla zamku starosta był równocześnie okrutnikiem, który odbierał chłopom ziemię, a tych, którzy się sprzeciwiali przywiązywał za nogi do drzew i zrzucał z dużej wysokości na skały. Stąd jedno z miejsc w Pieninach nosi nazwę Flaki.

*W 1651 roku warownia została zdobyta podczas chłopskiego buntu przez oddziały dowodzone przez Aleksandra Kostkę Napierskiego. Pierwsza próba odbicia zamku przez wojska nie powiodła się, niedługo potem wyruszyła druga wyprawa. Zamek zdobyto a przywódców buntu skazano na śmierć (przywódcę wbito na pal)

*Podczas potopu szwedzkiego na zamku schronił się w 1655 roku Jan Kazimierz, który pozostawił tu skarb koronny zanim wyjechał do Głogówka.

*Upadek zamku rozpoczął się od dewastacji przez wojska kozackie w latach 1734-1735, w czasie walk o tron pomiędzy Augustem II Sasem i Stanisławem Leszczyńskim, po 1790 r. -po uderzeniu pioruna i spaleniu dachów, zamek został opuszczony, a starostowie mieszkali w pobliskim dworze. 

Władze austriackie wystawiły zamek na licytację, w 1819 roku kupili go Drohojewscy, w ich rękach pozostał aż do 1945. W 1921 Drohojewscy utworzyli wokół zamku rezerwat, który stał się zalążkiem Pieninińskiego Parku Narodowego.

Pierwsze prace zabezpieczające ruiny przeprowadziło w latach 1951-1957 Kierownictwo Odnowienia Zamku Królewskiego na Wawelu, prowadzono także liczne badania archeologiczne, które pozwoliły na wyjaśnienie wielu wątpliwości związanych z historią miejsca oraz rozwianie krążących legend.

Aktualnie zamek ma postać "uporządkowanych ruin", miejsce jest niesamowicie klimatyczne, z wyższych partii genialny widok na zalew i sąsiadujący zamek w Niedzicy. Na terenie zamku znajduje się stanowisko jednego z endemitów- pszonaka pienińskiego- roślinki z małymi, żółtymi kwiatami, która nie występuje w przyrodzie nigdzie indziej.

 


Tekst pochodzi z: http://www.zzw-niedzica.com.pl, zdjęcia własne

Zamek Czorsztyn usytuowany jest na skalistym wzniesieniu, na półwyspie oblanym wodami Jeziora Czorsztyńskiego. Do czasu napełnienia sztucznego zbiornika górował nad doliną Dunajca. Pierwotnie był tu gródek ziemno-wałowy. 

Około roku 1350 zabiegający o bezpieczeństwo granicy z Węgrami Kazimierz Wielki wystawił murowany zamek. W następnych stuleciach zamek był ośrodkiem władzy królewskiej i siedzibą mianowanych dożywotnio starostów. Dawne kroniki wspominają przejazdy i pobyty monarchów.

Kilka razy był oblegany. W 1598 roku zdobył go i ograbił Olbracht Łaski. W 1651 bronił się tu Kostka Napierski, który wzniecił na Podhalu chłopską rebelię. W roku 1769 na zamku szukali schronienia konfederaci barscy. Około roku 1795 spłonął od uderzenia pioruna. W XIX wieku był już tylko malowniczą ruiną. Dawne dobra królewskie przejął rząd austriacki i w roku 1819 wystawił na licytacji. W posiadanie Czorsztyna i kilku sąsiednich wsi weszła rodzina Drohojowskich. Za czasów Drohojowskich powstał zamysł odbudowy zamku. Zadanie to podjął w roku 1992 Pieniński Park Narodowy przystępując do remontu konserwatorskiego.



Drohojowscy mieszkali we dworze, u podnóża zamku. Stanisław Konstanty, trzeci w rodzinie właściciel Czorsztyna, mało czasu poświęcał gospodarce, za to rozwijał swoje zainteresowania historyczne. Napisał przewodnik po Pieninach. Pasjonowały go dzieje zamku, przeszukiwał ruiny. Około roku 1909 wykopał w zamkowej piwnicy średniowieczny miecz z XIV/XV wieku. Jest to miecz obusieczny, dwuręczny, wykuty z jednego kawałka żelaza, liczy 132 cm długości. Był ozdobą kolekcji znalezisk eksponowanej najpierw w pawilonie parkowym, potem w czorsztyńskim dworze. W roku 1945, po parcelacji majątku Drohojowskich, trafił do zbiorów Muzeum Tatrzańskiego w Zakopanem.


Trasa zwiedzania wiedzie z dziedzińca zamku dolnego, okolonego resztkami murów obwodowych, przez sień Baszty Baranowskiego do pomieszczeń zamku średniego. Z zamku średniego, po obejrzeniu kilku reliktów archeologicznych, XVI-wieczną klatką schodową turyści przechodzą na zamek górny. Otwiera się wspaniały widok na Jezioro Czorsztyńskie, zamknięte wałem zapory. Na prawo od zapory bieleje zamek Niedzicki i osiedle Niedzica-Zamek. Horyzont zamykają Pieniny Spiskie i Tatry. Z tarasu schodzi się do wyporządkowanych i częściowo zrekonstruowanych pomieszczeń piwnicznych. Urządzono tu ekspozycję muzealną (plansze omawiają historię Czorsztyna i zapory) oraz stylową kawiarnię, gdzie latem często przygrywa góralski zespół z Kluszkowiec.

Zamkiem opiekuje się Pieniński Park Narodowy. Wstęp jest płatny (3 zł), dzieci do 6 lat wchodzą za darmo. Zwiedzanie od maja do końca września codziennie w godz. 9–18, poza tym okresem wtorek–niedziela w godz. 10–15. Nie ma obsługi przewodnickiej.





Zalew Czorsztyński i zapora

[w: Pieniny spiskie]

Bywa też i tak, że fantastyczne treści historyczno-kulturowo-turystyczne, znajdujemy na stronach nigdy o to nie podejrzewanych. I tak się stało, kiedy poszukiwałam informacji o Gotyckim Szlaku Transgranicznym - bodaj jedyna strona (aktualnie, kiedyś tego było więcej) na której znaleźć można jakiekolwiek informacje na ten temat to strona ... elektrowni w Niedzicy. 
Wielkie gratulacje Szanowni Państwo! Tak właśnie należy prowadzić strony internetowe, regionalne. 
Gdyby jednak treści owe miały kiedyś zniknąć (co stało się z jet większością opisów na stronach traktujących o turystyce :() pozwalam sobie bezczelnie skopiować je tutaj - dla tak zwanej potomności. Proszę jednak czytelników o zwrócenie uwagi, że na stronie http://www.zzw-niedzica.com.pl jest tych informacji nieco więcej.

Widok z zapory
Zbiornik Czorsztyński powstał w celu obniżenia kulminacji powodziowych i zwiększenia przepływów minimalnych w Dunajcu i Wiśle, a także wykorzystania energetycznego potencjału wody.  Mieści on 232 mln m³ wody, powierzchnia zalewu to 1226 ha, a jego głębokość przed zaporą w normalnych warunkach wynosi 42 m. Zapora w Niedzicy jest najwyższą w Polsce zaporą ziemną z centralnym uszczelnieniem glinowym. Wysokość zapory: 56 m, długość: 404 m. Zbudowana została z wykorzystaniem 1,7 mln m³ miejscowego żwiru. Poniżej zapory znajduje się elektrownia wodna wyposażona w 2 turbiny odwracalne typu Deriaza o mocy nominalnej 2 x 46 MW. Waga jednego hydrozespołu - turbiny wraz z generatorem wynosi 250 t. Budynek elektrowni o kubaturze 171 tys. m³ jest posadowiony 40 m pod ziemią - posiada 7 kondygnacji. Woda doprowadzona jest ze zbiornika do elektrowni dwoma wydrążonymi w skale sztolniami o średnicy 7 m.




Dostępne do zwiedzania z przewodnikiem są pomieszczenia technologiczne elektrowni wraz z urządzeniami do produkcji prądu, a także podziemy tunel - galeria kontrolna zapory poprowadzona w skale, 50 m pod wodą i nasypem zapory. Poniżej informacje odnośnie możliwości zwiedzania elektrowni z przewodnikiem Przyjmuje się dwie trasy wycieczkowe: 1. „1A.Ogólne zwiedzanie elektrowni” – grupa do 40 osób – trasa obejmuje: wewnętrzny balkon widokowy oraz halę maszyn a także poziom technologiczny elektrowni ( poziom pokrywy turbiny) lub zamiennie wejście na taras widokowy na Jezioro Sromowieckie (poziom suwnicy wody dolnej); czas ok 1 godz 2. „1B.Ogólne zwiedzanie elektrowni" – grupa do 10 osób – trasa jak w p.1; czas Elektrownia Wodna w Niedzicy - nastawniaok 1 godz 3. „2A.Szczegółowe zwiedzanie elektrowni” – grupa do 40 osób, trasa obejmuje: wewnętrzny balkon widokowy, halę maszyn, halę generatorów, galerię kontrolno-pomiarową i koronę zapory głównej oraz poziom technologiczny elektrowni ( poziom pokrywy turbiny) lub zamiennie wejście na taras widokowy na Jezioro Sromowieckie (poziom suwnicy wody dolnej); czas zwiedzania ok 1,5 do 2 godz 4. „2B.Szczegółowe zwiedzanie elektrowni" – grupa do 10 osób – trasa jak w p.3. czas zwiedzania ok 1,5 - 2 godzin



Na stronie podany jest tez link zewnętrzny, ale jak to zwykle bywa na stronach przystosowanych do urządzeń mobilnych... niewiele tam treści. No tak... kto w dzisiejszych czasach... czyta?
http://www.niedzica.pl/52-Elektrownia_Wodna_w_Niedzicy





niedziela, 31 stycznia 2021

Niedzica pełna legend...

[w: Pieniny spiskie]

https://www.geocaching.com/geocache/GC4JNRB


Z zamkiem niedzickim wiąże się ciekawą legendę o parze zakochanych.

Dawno dawno temu zamek był domem młodej pary - księżniczki Brunhildy i księcia Bogusława. Byli w sobie bardzo zakochani... z czasem jednak dni spokoju i sielanki zamieniły się w prawdziwe piekło. Coraz częściej zdarzały się małżeńskie kłótnie. 

Pozostałym mieszkańcom zamku trudno było wytrzymać z wiecznie kłócącą się parą. Kazali jej więc zamieszkać w zamkowej wieży, skąd miało ich nie być słychać. Para wciąż się awanturowała. Podczas jednej z potyczek słownych doszło do potyczki fizycznej - Brunhilda rzuciła w męża porcelanową wazą, a ten w złości mocno ją odepchnął. 

Wątła Brunhilda przeleciała przez komnatę i wypadła przez okno wieży. Spadła prosto do znajdującej się poniżej studni. Załamany Bogusław, dręczony wyrzutami sumienia, dniami i nocami błąkał się bez celu po zamku i powtarzał "Przebacz mi Brunhildo". Odpowiedź nadeszła. Usłyszał głos dobywający się ze studni "Przebaczam Ci Bogusławie łysy", co przyniosło spokój jego znękanej cierpieniem duszy. 

Zagadkę stanowił użyty przymiotnik "łysy". Książę miał bowiem bujną czuprynę. Gdy kolejnego dnia rankiem spojrzał w swoje odbicie w lustrze, dostrzegł, że po jego włosach nie ma śladu. To stało się podstawą do wiary w to, że jeśli ktoś wymówi imię swojej ukochanej nad studnią a ma coś na sumieniu, obudzi się następnego dnia łysy.


sobota, 11 lipca 2020

[UNESCO] - Spišski hrad - historia

Wikipedia


Tekst :  Marcin Leśniakiewicz



Wzgórze, na którym w średniowieczu powstał Spišski Hrad, było zasiedlone już wiele lat wcześniej. Obecność człowieka na tym terenie datuje się od V tysiąclecia przed Chrystusem, przy czym najsilniejszy ruch osadniczy zaznaczył się w okresie I w. przed Chrystusem. – II w. po Chrystusie .
Wówczas istniało tu potężne grodzisko ludu tzw. kultury puchowskiej, na którą znaczny wpływ mieli Celtowie, a dokładniej prawdopodobnie Kotyni Badania archeologiczne doprowadziły do odkrycia obwałowań, a także śladów budowli kultowej oraz obiektów mieszkalnych i gospodarczych. Jest rzeczą wielce prawdopodobną, że grodzisko to stanowiło już wówczas centrum administracyjne środkowego Spiszu. Funkcję tą przejęło później być może kolejne grodzisko, powstałe nieco później na pobliskim wzgórzu Drevenik.

Początki budowy średniowiecznego zamku można datować na XI-XII w. W 1. poł. XII w. istniał tu już spory kompleks zamkowy, skupiony wokół potężnej okrągłej wieży. W jego skład wchodziły: cysterna – zbiornik wody wyciosany w skale, budowle mieszkalne i gospo-darcze, zaś całość otaczał mur obronny. Ta pierwotna wieża, która wśród innych ówczesnych budowli tego rodzaju wyróżniała się zarówno rozmiarem, jak i dbałością o detale architekto- niczne, uległa zniszczeniu pod koniec XII w. wskutek ruchów tektonicznych – można mówić o niewielkim trzęsieniu ziemi. Cały kompleks stanowił prawdopodobnie centrum administra-cyjne komitatu Spišskiego w ramach Królestwa Węgierskiego. W 1. poł XIII w. powstała nowa, istniejąca do dzisiaj wieża obronna – donżon, o cechach architektonicznych podobnych do analogicznych konstrukcji w Lombardii, być może dzieło kamieniarskiego warsztatu włoskiego. Obok wieży wzniesiony został na planie prostokąta wspaniały pałac romański o trzech kondygnacjach. Obie te budowle stanowiły odtąd główny element architektury zamku i do dzisiaj pozostają jego symbolami. Ponadto kompleks został w tym czasie umocniony nowym murem.

Burzliwe dzieje Hradu

   W 1241 r. Spišski Hrad był oblegany przez Tatarów, którzy jednak nie zdołali go zdo-być. Od tej pory na Węgrzech powstawało znacznie więcej kamiennych zamków. W 1249 r. król Bela IV wystawił dokument, w którym zezwolił Spišskiemu prepozytowi na wybudowanie na terenie Spišskiego Hradu swojego pałacu. Jest to równocześnie najwcześniejsza zachowana pisemna wzmiana o zamku. Powstał wówczas tzw. pałac prepozycki wraz z wieżą wejściową, murem obronnym, romańską kaplicą oraz dziedzińcem – zwanym dzisiaj romańskim podzamczem.

Prepozyt nie rezydował tutaj zbyt długo – jeszcze w XIII w. przeniósł się do pobliskiej Spišskiej Kapituły. Na przełomie XIII i XIV w. Spišski Hrad został poważnie zniszczony podczas walk, jakich był areną, m.in. w wojnie o koronę węgierską pomiędzy Karolem Robertem Andegaweńskim a Wacławem III Czeskim. W poł. XIV w. po zachodniej stronie kompleksu zamkowego powstało nowe przedzamcze – obecny średni dziedziniec, do którego dostępu chronił nowo wzniesiony barbakan oraz fosa.

   Dzieje Spišskiego Hradu po raz kolejny związały się ściśle z walkami o tron węgierski w 1. poł. XV w. po śmierci króla Zygmunta Luksemburskiego w 1437 r. Wówczas to po stronie królowej Elżbiety, występującej w imieniu swego syna, Władysława Pogrobowca, przeciwko kiydującemu do korony węgierskiej królowi polskiemu Władysławowi Warneńczy-kowi, wystąpiły wojska pod dowództwem Jana Jiskry z Briysa. W 1443 r. Jiskra zajął Spi- ski Hrad i dokonał jego znaczącej rozbudowy. Wówczas tereny zamkowe zajęły powierzchnię, jaka zachował się do dnia dzisiejszego. Z osobą Jiskry wiąże się powstanie obecnego wielkiego dolnego dziedzińca o maksymalnych wymiarach 285 x 115 m. W jego centralnej części wzniesiono okrągłą, samodzielną budowlę, będącą siedzibą zamkowego garnizonu, wokół której stacjonowało wojsko. Następnie teren dziedzińca otoczono murem z biegnącym po nim szerokim chodnikiem i wzmocnionym dwoma wieżami. Zbudowano także nową bra- Mę, prowadzącą do zamku od strony Spišskiego Podhradia. Gdy niedługo później wojska Jiskry opuściły Spišski Hrad, dolny dziedziniec szybko stracił na znaczeniu i był w przyszłości wykorzystywany właściwie jedynie w celach gospodarczych.

rządy możnowładców

    W 1460 r. Spišski Hrad znalazł się ponownie w rękach królewskich, który darował go potężnym możnowładcom węgierskim, żupanom Spišskim, braciom Stefanowi i Emerykowi (Imrichowi) Zapolyom. Spišski Hrad stał się główną rezydencją rodową Zapolyów, a w jego najbliższej okolicy ufundowane zostały nekropolie rodowe (w Spišskim Czwartku i Spišskiej Kapitule). Za czasów Zapolyów stary pałac romański został przebudowany w stylu gotyckim, wzniesiono nową późnogotycką kaplicę pw. św. Elżbiety oraz – wzdłuż zachodnich murów górnego zamku – kompleks pałacowy wraz z ogrodem; podwyższono także wieżę. W ten sposób Spišski Hrad uzyskał kształt późnogotyckiej rezydencji możnowładczej. Urodził się tutaj najsłynniejszy przedstawiciel rodu, Jan Zapolya, ostatni król węgierski spoza dynastii Habsburgów.

Kolejnymi właścicielami Spiskiego Hradu byli od 1531 r.Thurzonowie, kolejny znany i potężny ród, posiadający liczne europejskie koneksje, co uwidoczniło się w kolejnych przebudowach zamku, tym razem w duchu Renesansu. Za Thurzonów zamek nabrał charakteru nowoczesnej twierdzy, m.in. poprzez wykucie otworów strzelniczych i dobudowanie bastionów. W tym okresie zrezygnowano także z wykorzystania starej, romańskiej bramy do górnego zamku, wykuwając nową, wysoko w murze, do której jedyny dostęp prowadził poprzez skomplikowaną drewnianą konstrukcję.

Po wygaśnięciu rodu Thurzonów po mieczu w 1636 r., zamek przeszedł w ręce Csá-kych. W latach 60-tych XVII w. Stefan Csáky przeprowadził kolejną przebudowę górnego zamku, łącząc stojące dotąd oddzielnie pomieszczenia mieszkalne zespołem arkadowych korytarzy, co wiązało się z powstaniem wielu nowych okien i portali. Pomiędzy zamkową kaplicą a wieżą został założony ogród, powstało także kilka innych obiektów, między innymi po- Mieszczenia gospodarcze, których ślady zachowały się do dzisiaj na dolnym dziedzińcu. Główna brama zamkowa została umocniona palisadą złożoną z kamiennych słupów, połączonych drewnianymi balami. W ten sposób Spišski Hrad uzyskał rozkład pomieszczeń i konstrukcji, którego świadectwem są zachowane do dzisiaj ruiny.

Koniec świetności
Mimo prac przeprowadzonych wówczas zamek stopniowo tracił na znaczeniu, zarówno militarnym, jak i mieszkalnym. Rodzina Csákych stopniowo wyprowadzała się do nowo wznoszonych, znacznie wygodniejszych dworów wznoszonych w okolicy (Hodkovce, Bijacovce itp.) i na początku XVIII w. ostatecznie opuściła zamek, choć pozostawała jego właścicielem aż do 1945 r. W 1710 r. Spišski Hrad był po raz ostatni świadkiem walk zbrojnych, kiedy to został zajęty przez wojska cesarskie po kapitulacji opozycyjnych sił Rákoczego. Wkrótce potem po pożarze, jaki wybuchł na jego terenie, pozostał jedynie miejscem stacjonowania niewielkiego garnizonu wojskowego, a gdy w 1780 r. po raz kolejny padł ofiarą ognia, został ostatecznie opuszczony i od tej pory stopnio zamieniał się w romantyczną ruinę, będącą pamiątką po dawnej świetności.

Po II wojnie światowej Spišski Hrad został przejęty przez władze państwowe. W 1961 r. wpisano go na listę Narodowych Pomników Kultury. Od 1970 trwają na jego terenie prace archeologiczne i działania konserwatorskie, mające na celu zabezpieczenie ruin i przystosowanie kompleksu dla ruchu turystycznego.


Spiski Hrad - przewodnik


Z placu postojowego wspinamy się dość stromą drogą w kierunku zamku zataczając łuk i mijając umocnienia dawnej bramy głównej w postaci charakterystycznych słupów, które w przeszłości połączone ze sobą drewnianymi belkami tworzyły pierwszą linię obrony warowni. Po chwili docieramy do wieży z gotycką bramą z XV w. Niegdyś chroniła ją znajdująca się przed nią zapadnia, a także spuszczana z góry krata oraz most zwodzony. Znajduje się tutaj punkt sprzedaży biletów wstępu na teren Spiskiego Hradu. Przekroczywszy bramę wchodzimy na środkowy dziedziniec. Znajdowały się tutaj m.in. spichlerze i mieszkania zamkowej załogi, gdzie dzisiaj mieszczą się m.in. sklepik z pamiątkami, bufet i sanitariaty.

Stroma, ubezpieczona łańcuchem dróżka (ślisko! uwaga zwłaszcza po opadach deszczu) prowadzi stąd na prawo od głównej bramy w górę i wyprowadza przez kolejną bramę na teren romańskiego podzamcza. Można tu dostrzec pozostałości pałacu prepozyta spiskiego, ukryte wśród roślinności porastającej podłoże, a po prawej stronie – niewielką jaskinię; kiedyś w tej okolicy znajdował się także młyn zamkowy. Idziemy nadal w prawo w górę, w kierunku widocznej bramy romańskiej, prowadzącej do górnego zamku. Po jej przekroczeniu kierujemy się w lewo, a następnie po schodkach w górę. Miejsce, w którym obecnie się znajdujemy, zajmowały niegdyś gotyckie i renesansowe pomieszczenia mieszkalne właścicieli zamku i ich najbliższego otoczenia. Przypominają o tym fragmentarycznie zachowane tu i ówdzie ozdobne portale i okna. Dziś roztaczają się stąd w lewo piękne i rozległe widoki na okolice zamku zaś po prawej mijamy kolejno kilka charakterystycznych obiektów kompleksu zamkowego: potężną wieżę – donjon z poł. XIII w., obok której można zauważyć prostokątną jamę, służącą prawdopodobnie jako lodownia lub cysterna na wodę, dalej wyraźne koliste wgłębienie, stanowiące pozostałość po pierwotnej wieży z XI-XII w., która uległa zniszczeniu na skutek ruchów tektonicznych i wreszcie gładki mur XV- wiecznej kaplicy zamkowej.

Jesteśmy u celu...

   W ten sposób zbliżamy się do najcenniejszej części zespołu zamkowego, jakim jest trzypiętrowy pałac romański, przebudowany w stylu gotyckim w XV-XVI w. z pięknymi detalami architektonicznymi, jak np. kolumny i głowice pałacowych okien, dzieło XIII- wiecznych włoskich kamieniarzy. Pozostałości pałacu można oglądać tylko z zewnątrz, czeka on zresztą wciąż na większe prace renowacyjne.     Powracamy tą samą drogą. Gdy zamiast po schodkach skierujemy się na wprost, pod arkady (po lewej sklepik z pamiątkami i wydawnictwami o Spiskim Hradzie) znajdziemy się w salach wystawowych, gdzie można obejrzeć niewielką, niezbyt ciekawą ekspozycję, prezentującą znaleziska archeologiczne z obszaru zamku oraz dawne uzbrojenie. Nieco dalej znajdują się sale, w których eksponowane są wystawy czasowe, a po prawej dawna zamkowa kaplica.

    Na prawo od ekspozycji w arkadach prowadzą schodki, którymi dostaniemy się na pierwsze piętro wieży zamkowej. Po pokonaniu kolejnych czterech kondygnacji docieramy na jej szczyt, skąd rozpościera się wspaniała panorama. W kierunku zachodnim widzimy Spiskie Podhradie u stóp wzgórza zamkowego, a nieco wyżej Spiską Kapitułę z katedrą św. Marcina. Na horyzoncie przepięknie prezentuje się łańcuch Tatr. Północną i wschodnią część panoramy wypełniają łagodnie wzniesienia Wzgórz Lewockich. Na południowym wschodnie wyraźnie widzimy wieżę kościoła we wsi Žehra, a bliżej skalisty grzebień Drevenika. Na południowym wschodzie majaczą w oddali wzniesienia Małej i Wielkiej Fatry.

tam i z powrotem...

    Zwiedziwszy górny zamek powracamy na środkowy dziedziniec. Gdy teraz skierujemy się na prawo (patrząc od strony górnego zamku) i przejdziemy przez bramę, oczom naszym ukaże się potężny dolny dziedziniec, powstały w połowie XV w. za czasów Jana Jiskry. Wcześniej w miejscu, gdzie stoimy, tuż za bramą znajdował się XIV- wieczny barbakan, strzegący zamkowych murów od zachodu. W centralnej części dziedzińca widać pozostałości fundamentów okrągłej budowli – była to wieża mieszkalna wzniesiona po 1442 r. przez Jiskrę, otoczona pierwotnie fosą i drewnianą palisadą. Przed nią, nieco po lewej stronie, zauważymy ślady po prastarej budowli ludu tzw. kultury puchowskiej (prawdopodobnie Koty- nów), którzy mieli tutaj swoje grodzisko.

    Obiekt ten prawdopodobnie służył celom kultowym. Wreszcie po prawej stronie, wzdłuż muru, widać fundamenty zabudowań gospodarczych, wzniesionych w XVII w. Dolny dziedziniec jest wolno dostępny, warto zwłaszcza przespacerować się po otaczającym go murze, z którego roztaczają się wspaniałe widoki na okolice (Spiskie Podhradie ze Spiską Kapitułą, skaliste wzgórze Drevenik) oraz górny zamek, którego białe mury idealnie współgrają z trawertynowym podłożem, sprawiając wrażenie, że warownia wyrasta wprost ze skały. W dolnej części dziedzińca zachowały się dwie wieże obronne wpisane w mur, a pomiędzy nimi dolna brama do zamku.



W sieci
* Słowackie Dziedzictwo narodowe 

O autorze:
Historyk. Przewodnik beskidzki. 
Prowadzi firmę turystyczną, organizującą wycieczki po Polsce, Czechach i Słowacji - EmelTur.
Jest autorem publikacji historycznych i przewodników, zwłaszcza dotyczących Suchej Beskidzkiej i regionu babiogórskiego. 


Marcina można spotkać w skansenach i innych perełkach UNESCO, ale czasami włóczy się bez celu po górach.

[UNESCO] - Spišska Kapitula - historia

http://www.slovenskyraj.sk/vylety/spkapitula/galeria.html

Tekst :  Marcin Leśniakiewicz


Spišska Kapituła leży na sławnym, średniowiecznym szlaku handlowym Via Magna, wiodącym z Szarysza przez Spisz do Polski i dalej do Europy Zachodniej, w pobliżu miejsca, gdzie od południa dochodziła do niej stara droga z Gemeru. Najpóźniej w XI w., na wzgórzu Pažica, nieco na zachód od obecnej Spišskiej Kapituły, stał już ufortyfikowany klasztor benedyktynów, który przetrwał do końca średniowiecza i był początkowo prawdopododnie ośrodkiem administracji kościelnej okolicy. Mniej więcej w tym samym okresie na terenie pomiędzy obecną katedrą i pałacem biskupim wzniesiono romańską kaplicę św. Andrzeja, która dała początek zabudowie miejsca, w którym obecnie się znajdujemy.


wiązała się ona ściśle z kolonizacją tych terenów przez niemieckich Sasów, których napływ miał miejsce w XII i 1.poł XIII w. Głównie dla ich posługi duchownej w 1198 r. w ramach arcybiskupstwa ostrzychomskiego utworzono prepozyturę Spišską. Pierwszym prepozytem został biskup bamberski, Ekbert, kolejnym – Adolf z iechs- Meran, któremu Spišskie posiadłości Ekberta nadał król węgierski Andrzej II dokumentem z 1209 r., w którym po raz pierwszy wzmiankowana jest dzisiejsza Spišska Kapituła. Prepozyt Spišski, pozostając w formalnej podległości wobec arcy-biskupa ostrzyhomskiego, spełniał praktycznie funkcję biskupa na podległym mu administra-cyjnie terenie. Widomym tego znakiem był m.in. fakt, że już niedługo po powstaniu prepo-zytury u boku prepozyta istniała kapituła, składająca się początkowo z 4 kanoników.

Tatarzy i jezuici

    Najazd tatarski w 1241 r. nie oszczędził tutejszej okolicy, budowle znajdujące się na terenie Spišskiej Kapituły zostały całkowicie zniszczone, jednak niemal natychmiast potem przystąpiono do ich odbudowy z dużo większym rozmachem niż dotychczas . W 2. poł. XIII w. obok dawnej rotundy i wzniesionej obok pielgrzymiej kaplicy pw. Radosnej Panny Marii (później św. Walentego), wzmiankowanej w testamencie prepozyta Muthera w 1273 r., powstały także kościół kapitulny (obecna katedra) i pałac. Gdy budowa została ukończona w 1281 r. stał się on siedzibą Spišskiego prepozyta, który przez wcześniejsze lata rezydował na Spišskim Zamku. W 1282 r. prepozyt Lukas dokonał dalszej rozbudowy, wznosząc kolejne 6 kanonii, obok 4 istniejących wcześniej.

    Kapituła powiększała się nie tylko liczebnie; jej znaczenie wzrosło zdecydowanie z chwilą uzyskane statusu "locus credibilis", miejsca uwierzytelniania dokumentów z uprawnieniami porównywalnymi do dzisiejszych biur notarialnych. Jeszcze w XIII w. powstała tu także jedna z najstarszych szkół na Słowacji. Górna część Spišskiej Kapituły, a więc kościół, pałac i najbliższa zabudowa zostały już wówczas , w XIII/XIV w., otoczone murami obronnymi.

    W okresie Reformacji Spišska Kapituła była ostoją katolicyzmu, podczas gdy niemal cala okolica pozostawała ewangelicka. Nic więc dziwnego, że właśnie tutaj w 1647 r. osiedlili się jezuici, pozostający jedną z głównych sił katolickiej Kontrreformacji. Klasztor ich powstał w południowej części miasteczka, prawdopodobnie na miejscu dawnego przytułka dla ubogich. Jezuici założyli tu gimnazjum, które w niedługim czasie zyskało wysoką renomę, a w 1671 r. zostało przeniesione do Lewoczy. W l. 1662-1665 mur obronny otoczył także dolną część miasteczka, odtąd cała Spišska Kapituła była już ufortyfikowana w kształcie, który w zasadzie przetrwał do dzisiaj.

Biskupstwo i Maria Teresa
    Wieloletnie starania prepozytów Spišskich o podniesienie miejscowej prepozytury do rangi biskupstwa, napotykające na stały opór arcybiskupów ostrzyhomskich, zostały uwieńczone powodzeniem w 1776 r., kiedy to cesarzowa Maria Teresa wystawiła odpowiedni dokument, a decyzję tą zatwierdziła Stolica Apostolska. Siedzibą biskupa Spišskiego, którego władza rozpościerała się na teren całej północnej Słowacji (znaczna część Spisza, Orawa i Liptów) został d. pałac prepozycki, w l. 1753-1776 gruntownie przebudowany i powiększony, co wiązało się z wyburzeniem starych, średniowiecznych kaplic św. Andrzeja i św. Walentego, a kościół kapitulny pw. św. Marcina został podniesiony do rangi katedry.

Obok pałacu, już odtąd biskupiego, założono ogród, do którego brama prowadziła przez nowo wzniesioną wieżę zegarową. W 1815 otwarto tu seminarium duchowne, a w 1819 r. – najstarsze kolegium nauczycielskie na Węgrzech, które funkcjonowało nieprzerwanie aż do 1950 r., a Spišska Kapituła – tak jak to już miało miejsce od czasów średniowiecza- była nie tylko duchowym, ale i intelektualnym centrum tej części Słowacji.

Komuniści gorsi od Tatarów

    Po XX wojnie światowej i przejęciu władzy w Czechosłowacji przez komunistów natał dla Spišskiej Kapituły bardzo trudny okres, chyba najtrudniejszy od czasu najazdu tatar- skiego w XIII w. W 1949 r. utraciła swoją odrębność administracyjną i została włączona w granice pobliskiego Spišskiego Podhradia. Rok później biskup Spišski Ján Vojtaššák został ujęty i skazany na długoletnie więzienie. Kolegium nauczycielskie oraz seminarium zostały przejete przez państwo, a w zajmowanych przez nie budynkach znalazły swą siedzibę akademia wojskowa, a później akademia i archiwum policyjne.

Kanonicy byli zmuszani do opuszczenia swoich domów, w których osadzaną biedotę z pobliskiej okolicy, co niestety wiązało się z postępującą dewastacją zabytkowych kanonii. Sytuacja uległa diametralnej zmianie począwszy od roku 1989, kiedy to Spišska Kapituła powróciła pod zarząd Kościóła. Rozpoczęto stopniową restaurację zabudowań, która trwa do dzisiaj.

Obecnie – ponownie jak przed laty – daje się tu wyczuć niepowtarzalna atmosfera "kościelnego miasteczka". W kanoniach mieszkają księża i zakonnice, jest tu także dom dla emerytowanych duchownych, zaś tradycje se- Minarium duchownego kontynuuje Instytut Teologiczny Uniwersytetu im. J. Komensky’ego w Bratysławie, który rozpoczął tu działalność w 1990/91 r. Pałac biskupi jest także nadal siedzibą biskupa Spišskiego. I choć z pewnością Spišska Kapituła nie pełni już tak istotnej roli we współczesnej Słowacji, jak miało to miejsce przed laty, to jednak pozostaje duchowym centrum tej części kraju i jedyną w swoim rodzaju atrakcją turystyczną.



W SIECI:

* Słowackie Dziedzictwo narodowe 

O autorze:
Historyk. Przewodnik beskidzki. 

Prowadzi firmę turystyczną, organizującą wycieczki po Polsce, Czechach i Słowacji - EmelTur.
Jest autorem publikacji historycznych i przewodników, zwłaszcza dotyczących Suchej Beskidzkiej i regionu babiogórskiego. 


Marcina można spotkać w skansenach i innych perełkach UNESCO, ale czasami włóczy się bez celu po górach.

[UNESCO] Spišska Kapitula

z: https://regionpieniny.pl/
Tekst :  Marcin Leśniakiewicz

Na teren Spišskiej Kapituły wchodzimy przez dolną bramę, wzniesioną wraz z obwarowaniami tej części osady w l. 1662-1665.Prowadzi stąd w górę jedyna uliczka w miasteczku, wzdłuż której rozlokowały się domy kanoników, tzw. kanonie. zasadniczo są one jedynie głównym elementem całego zespołu, w skład którego wchodzą ponadto: dziedziniec, zamknięty po przeciwnej stronie mniejszym domkiem dla służby, a także spichlerz i stodoła, jako że każda kanonia posiadał swój pas łąki i pola uprawnego.

Większość kanonii, choć w przeważającej części wznoszonych już w XIII-XIV w., posiada dziś barokowy i klasycystyczny wygląd, dzięki licznym przebudowom, jakim podlegały na przestrzeni stuleci. Fasady wielu z nich ozdabiają sakralne rzeźby i herby kanoników. Od 1990 r. są remontowane i odnawiane. Idąc od dolnej bramy warto zwrócić uwagę na następujące kanonie:



  • nr 2 (po prawej stronie) – Kheberichova kanónia, budynek zdobiony gotyckim portalem, jeszcze czekający na prace restauracyjne;




  • nr 3 (po prawej stronie)- zielona kanonia z rzeźbą Matki Bożej depczącej węża i datą 1674;




  • nr 17 (po lewej stronie) – Drbjakova kanónia, renesansowa, najcenniejsza w całym zespole, zdobiona pięknym herbem nad portalem, a wewnątrz budynku cennymi malowidłami;




  • nr 16 (po lewej stronie) – kanonia XVII- wieczna, przebudowana w 1744 r. (data na bramie), z rzeźbą św. Jerzego walczącego ze smokiem, obecnie urząd parafialny;
  • nr 15 (po lewej stronie) – kanonia sięgająca swą metryką XV w., wielokrotnie przebudowywana, w portalu kartusz z herbem, powyżej we wnęce rzeźba przedstawiająca Ukoronowanie Najświętszej Marii Panny, obecnie miesci się tu hotel prowadzony przez kolpingowców;




  • nr 5 (po prawej stronie) – z naściennym malowidłem, przedstawiającym Archanioła Michała przebijającego Smoka mieczem ognistem i z łacińskim napisem "Quis ut Deus" (Któż, jeśli nie Bóg); w kanonii tej znajdują się ozdobne piwnice winne;




  • nr 6 (po prawej stronie) – kanonia przebudowana w 1741 r. (data na bramce), z niewielką figurą św. Antoniego Padewskiego w niszy;




  • nr 8 (po prawej stronie) – Kostolnícka kanónia, z odsłoniętym pod tynkiem zegarem słonecznym i wizerunkiem Oka Opatrzności powyżej.


  • Od głównego placu zaczyna się wędrówka

        Idąc uliczką wśród dawnych rezydencji kanoników kapitulnych dochodzimy na główny plac, z dominującą sylwetką kościoła katedralnego. Nieco po lewej widzimy kolumnę św. Jana Nepomucena z 1732 r., odnowioną w 1999 r. Św. Jan Nepomucen jest patronem tutejszego seminarium, którego budynek zamyka plac od południa. To właśnie tutaj, prawdopodobnie na miejscu dawnego przytułku dla ubogich, jezuici założyli w XVII w. gimnazjum. Samo seminarium powstało w 1815 r. Gmach, w którym obok seminarium mieści się dzisiaj Instytut Teologiczny Uniwersytetu im. J. Komensky’ego w Bratysławie zawdzięcza swój obecny wygląd niezbyt udanej modernizacji w 1. 1932-33. Od strony wschodniej przylega do niego gmach, gdzie mieściło się kolegium nauczycielskie, otwarte w 1819 r., co upamiętnia okolicznościowa tablica. Niestety, oba te nowoczesne, kilkupiętrowe budynki architektonicznie zupełnie nie pasują do zabytkowego otoczenia i nieco psują atmosferę tego miejsca.

        Po północnej stronie, naprzeciwko seminarium wznosi się barokowa wieża zegarowa, wzniesiona około 1739 i przebudowana w 1780 r. Pierwotnie pełniła ona funkcję bramy, prowadzącej do rozciągającego się poza nią parku biskupiego, a dziś mieści się tu punkt informacyjno-turystyczny, w którym można nabyć bilet wstępu do katedry oraz pamiątki i wydawnictwa o spišskiej Kapitule. Po drugiej stronie parku widzimy gmach pałacu biskupiego. Pierwotny budynek, które fundamenty zachowały się do dzisiaj, stał w tym miejscu już w XIII w., a w kolejnych wiekach był wielokrotnie znacznie przebudowywany. Początkowo miał tu swoją siedzibę spišski prepozyt, a następnie – od 1776 r. – biskup. Właśnie podczas przebudowy w l. 1770-1780, gdy starania o podniesienie prepozytury spišskiej do rangi biskupstwa dobiegały pomyślnego końca, miała miejsca największa modernizacja pałacu, pod-czas której nadano mu jego obecny barokowy kształt i powiększono, burząc przy tej okazji stojące tu wcześniej średniowieczne kaplice św. Andrzeja i św. Walentego. Całość kompleksu otacza kamienny mur, który tą część osady opasywał już w XIII w. Sama górna brama obok pałacu, naprzeciwko głównego wejścia do katedry, powstała w 1593 r.

    Sercem jest św. Marcin

        Sercem spišskiej Kapituły, jej główną, najcenniejszą i najpiękniejszą atrakcją turystyczną jest katedra pw. św. Marcina. Obecny kościół katedralny, przez wiele lat główna świątynia prepozytury, a następnie po dzień dzisiejszy – biskupstwa spišskiego, łączy w swojej architekturze elementy romańskie i gotyckie, stanowiąc doskonały przykład ewolucji stylów architektonicznych w średniowieczu. Charakter romański zachowała tylna, zachodnia część świątyni. Pierwotny kościół był budowlą trzynawową, z nawami zakończonymi absydami, dużo mniejszą (sięgał tylko po obecny łuk triumfalny, oddzielający dziesiejsze nawy od prezbiterium) i dwukrotnie niższą od obecnego. Budowany był w XIII w., prawdopodobnie przez tych samych architektów, którzy wznosili w tym okresie spišski Hrad. Romańskie są także obie wieże z ok. 1270 r., główna fasada od strony górnej bramy spišskiej Kapituły wraz z portalem i część ściany północnej z wąskim okienkiem.

       Gotycka przebudowa świątyni miała miejsce w l. 1462-1478. Wówczas to poszerzono budowlę o ogromne prezbiterium, które do- Minuje w perspektywie głównego placu osady, w związku z czym znacznie podwyższono kościół. Równocześnie nowe gotyckie sklepienie otrzymała nawa środkowa, a prawdopodobnie nieco później, pod koniec XV w., piękne sklepienie gwiaździste ozdobiło nawy boczne. W tym okresie zmieniono także wyposażenie wnętrza, w skład którego weszło 13 nowych ołtarzów gotyckich.

        Ostatnia znacząca rozbudowa kościoła miała miejsce w l. 1493-1499. Wtedy to zgodnie z wolź węgierskiego możnowładcy Stefana Zapolyi, ówczesnego właściciela spišskiego Hradu, wyburzono południową ścianę i dobudowano do świątyni przepiękną późno- gotycką kaplicę z wielkimi oknami, ozdobnymi pinaklami i subtelnym sklepieniem sieciowym. W ten sposób kościół uzyskał kształt architektoniczny, który niemal w niezmienionej formie przetrwał do dnia dzisiejszego, poza drobnymi zmianami w wyniku prac restauracyjnych w 1873 (w samej Kaplicy Zapolyów) i 1879-1888 r.

    Wchodzimy...

       Zwiedzający katedrę wchodzą do wnętrza od strony pałacu biskupiego przez XIX- wieczną kruchtę i dawne boczne romańskie wejście. Zaraz za nim po prawej znajduje się najstarszy i jeden z cenniejszych zabytków wnętrza katedry – kamienny, trawertynowy posąg, przedstawiający lwa (Leo albus – Biały Lew). Jest to jedna z bardzo nielicznie zachowanych na terenie obecnej Słowacji rzeźb romańskich.

    Na wewnętrznej ścianie kościoła, powyżej wejścia, widzimy malowidło z 1317 r., prawdopodobnie autorstwa któregoś z włoskich mistrzów ówczesnej doby. Przedstawia ono scenę koronacji Karola Roberta Andegaweńskiego na króla Węgier. W centralnej części Madonna z Dzieciątkiem siedząc na tronie nakłada koronę na głowę nowego króla, za którym klęczy kasztelan spišskiego Hradu, podtrzymując miecz. Dwie kolejne postacie po drugiej stronie tronu, to arcybiskup ostrzyhomski (z koroną w dłoniach) oraz prepozyt spišski. Geneza tego dzieła wiąże się z wydarzeniami z 1312 r., kiedy to podczas bitwy pod Rozhanovcami z wojskami opozycji możnowładczej pod wodzą Matuša Csáka Karol Robert uzyskał pomoc miejscowej szlachty. Poniżej, tuż ponad wejściem, widzimy niewielką gotycką płaskorzeźbę – Mąż Boleści (Vir dolorum).

    Do ołtarza

    Po obejrzeniu malowidła udajemy się w prawo (mijając nagrobek prepozyta spišskiego Martina Pethego de Hethes z 1605 r.) w kierunku ołtarza w zamknięciu nawy bocznej. Z dawnego gotyckiego wyposażenia katedry, w skład którego wchodziło m.in. 13 ołtarzy, do dzisiaj zachowały się częściowo 4. Na przestrzeni wieków ołtarze były kilkakrotnie zmieniane zgodnie z obowiązującymi prądami w sztuce. M.in. w XVII-XVIII w. wiele z nich zostało zbarokizowanych, a pod koniec XIX w. przekształconych w duchu neogotyku, przy wykorzystaniu pierwotnych elementów, takich jak skrzynie i skrzydła ołtarzowe z bardzo cennymi malowidłami, w większości autorstwa jednego, nieznanego bliżej artysty, zwanego Mistrzem Warsztatu spišskiej Kapituły czy rzeźby. Dlatego trzeba pamiętać, że gdy mówi się skrótowo o gotyckich ołtarzach w katedrze, którą zwiedzamy, w istocie rzeczy chodzi o te starsze elementy, uzupełnione późniejszymi i wkomponowane w architekturę neogotycką. Ołtarz Trzech Króli, przed którym się znajdujemy, powstał przed 1478 r. W tym przypadku z pierwotnego wyposażenia zachowała się jedynie predella z przedstawieniem Zmartwychwstania Pańskiego.

    W centralnej części ołtarza oglądamy scenę Pokłonu Trzech Króli, a na skrzydłach wizerunki Zbawiciela z globem (po lewej u góry), św. Piotra (poniżej), św. Jana Chrzciciela (po prawej u góry) i św. Pawła. Gdy ołtarz jest zamknięty, na skrzydłach widoczne są malowidła przedstawiające świętych: Marcina, Mikołaja, Jana Jałmużnika, Bernarda (górny rząd), Antoniego, Stefana Węgierskiego, Emeryka Węgierskiego i Franciszka (dolny rząd).

    Gotycka część katedry

    Znajdujemy się teraz w gotyckiej części katedry, z pięknym prezbiterium wzniesionym w 2. poł. XV w. Ołtarz główny konsekrowany w 1478 r. jest doskonałym przykładem przekształceń, jakim ulegało wnętrze świątyni. W 1680 r. został zbarokizowany, z kolei ta barokowa architektura została w l. 1888-1889 zastąpiona nową, neogotycką, pochodzącą z budapeszteńskiej pracowni Jána Rupricha. Trzy główne rzeźby – przedstawiające od lewej: św. Marcina, patrona katedry, Madonnę z Dzieciątkiem i św. Mikołaja – zostały bardzo prze-kształcone. Oryginalne są natomiast malowidła na skrzydłach ołtarza, przedstawiające grupę 12 świętych, po 3 na każdej kwaterze. są to od lewej: święci królowie węgierscy- Stefan, królewicz Emeryk i Władysław (górny rząd po lewej), św. Edward (?) król Anglii, św. Ludwik z Tuluzy, biskup i św. Ludwik VII król Francji (górny rząd po prawej), św. Apolonia, św. Małgorzata, św. Elżbieta (Dorota?) (dolny rząd po lewej), św. Katarzyna Aleksandryjska, św. Barbara, św. Urszula (dolny rząd po prawej).

    Bardzo cenne malowidła przedstawiające osiem scen cyklu pasyjnego znajdują się także na tylnej stronie skrzydeł ołtarza, a więc zazwyczaj niewidocznej dla turystów. Okna prezbiterium zdobią witraże z końca XIX w. wykonane w Innsbrucku. Patrząc od lewej przedstawiają one: znaną scenę, w której patron katedry św. Marcin z Tours dzieli się swoim płaszczem z żebrakiem, następnie św. Marcina odprawiają-cego mszę świętą i wreszcie jego pogrzeb. Na czwartym witrażu widzimy św. Jerzego, patrona biskupa Juraja Császki, który zlecił ich wykonanie. Sylwetka samego biskupa jest przed- stawiona na dole, zaś tło stanowią miejscowa katedra i Spiski Hrad. Nieco na lewo od ołtarza głównego, na ścianie prezbiterium znajduje się epitafium prepozyta Stanislava Várallyho, piękne dzieło włoskiego renesansu z 1548 r.

    Również po lewej, lecz znacznie bliżej nas, ponad wejściem do współczesnej zakrystii, wisi niewielki, lecz cenny gotycki portret króla Stefana Węgierskiego z l. 1470-1478. Stojąc przed prezbiterium, warto obrócić się i obejrzeć cenne barokowe ławki z 1630 r., ufundowane przez szlachcica Zygmunta Holló z Krompachów i zdobione od frontu płaskorzeżbami, przedstawiającymi od lewej: Jezusa w Ogrodzie Oliwnym, Boże Narodzenie, Pokłon Trzech Króli i Ucieczkę do Egiptu. Wysoko na ścianach kościoła oraz balustradzie chóru zwracają uwagę XVII- wieczne mortuaria, upamiętniające przedstawicieli miejscowych rodów możnowładczych, takich jak (od lewej): ród Zapolyów, Štefan Csáky, Pavol Rákoci, Adam Erdödy, František Csáky i Adam Thurzo. Kolejny cenny ołtarz oglądamy w zamknięciu nawy południowej. To ołtarz zaśnięcia Najświętszej Marii Panny, z oryginalną skrzynią ołtarzową i dekoracją rzeźbiarską wewnątrz niej (1470-1478 r.), przedstawiającą scenę, której poświęcone jest wezwanie ołtarza oraz – powyżej – Ukoronowanie Matki Bożej. Stylistyka rzeźbiarska i sposób przedstawiania postaci nasuwa nieodparte skojarzenie z dziełami z warsztatu Wita Stwosza z tego samego okresu na czele z ołtarzem głównym w Kościele Mariackim w Krakowie, przedstawiającym zresztą przecież to samo wydarzenie. Na skrzydłach ołtarza widzimy ponownie postacie świętych węgierskich: Stefana (po lewej u góry), Władysława (po lewej u dołu), Emeryka (po prawej u góry) oraz św. Jana Jałmużnika (po prawej u dołu). Na wewnętrznych skrzydłach, widocznych gdy ołtarz jest zamknięty, znajdują się malowidła przedstawiające Nawiedzenie św. Elżbiety oraz świętych: Jerzego, Barbarę i Błażeja (w górnym rzędzie), a także Zwiastowanie i świętych: Krzysztofa, Elżbietę Duryńską i Wojciecha (w rzędzie dolnym).

    Kaplica Bożego Ciała

    Sprzed ołtarza zaśnięcia Najświętszej Mari Panny przechodzimy do kaplicy pw. Bożego Ciała, znanej powszechnie jako kaplica Zapolyów, dobudowanej do świątyni od strony południowej w l. 1493-1499. Została ufundowana przez możnowładcę węgierskiego Stefana Zapolyę, właściciela Spiskiego Hradu, jako kaplica grobowa jego rodu. Oprócz Stefana została tu także pochowana jego żona, Jadwiga z Cieszyna oraz wcześniej zmarły brat, Emeryk (Imrich). Co ciekawe nieco wcześniej Emeryk Zapolya ufundował już taką kaplicę w kościele w Spiskim Czwartku (dodam, że jest ona uznawana za jeden z najcenniejszych zabytków architektury gotyckiej na Słowacji; bez wątpienia warto Spiski Czwartek odwiedzić, a nie sprawia to problemów, gdyż leży on na trasie wiodącej z Popradu do Lewoczy i Spiskiego Podhradia), jednak w późniejszym okresie zmieniono decyzję co do umiejscowienia rodowej nekropolii. Po lewej stronie kaplicy znajduje się ołtarz Koronacji Matki Bożej, jedyny w katedrze, który zachował się w całkowicie oryginalnej, XV- wiecznej postaci. Powstał prawdopodobnie w l. 1493-1499.

       Ogromna dbałość o detale, bogactwo szczegółów i wysoki poziom artystyczny dzieła pozwalają przypuszczać, że jego autorem był niezwykle biegły w swej sztuce rzeźbiarz, prawdopodobnie ze szkoły Wita Stwosza. Uwagę przyciąga nie tylko główna scena w skrzyni ołtarzowej, ale także pięknie rzeźbione figury w zwieńczeniu ołtarza przedstawiające św. Marcina (pośrodku), św. Jerzego, Krzysztofa i Magdalenę (po lewej stronie) i św. Jana Jałmużnika, Otylię i Mikołaja (po prawej). Jeszcze wyżej oglądamy kolejne z licznych w świątyni przedstawień świętych węgierskich: Emeryka, Stefana i Władysława (od lewej), a całą konstrukcję wieńczy postać Zbawiciela. Cenne malowidła na skrzydłach ołtarzowych przedstawiają Zwiastowanie oraz Narodzenie Jana Chrzciciela (po lewej) oraz Nawiedzenie św. Elżbiety i Pokłon Trzech Króli (po prawej). Wewnętrzną stronę skrzydeł ołtarza wypełniają obrazy cyklu pasyjnego – Modlitwa w Ogrojcu, Zdrada Judasza, są d Kajfasza, Biczowanie (w górnym rzędzie), Koronowanie Wieńcem Cierniowym, Umywanie Rąk przez Piłata, Chrystus niosący Krzyż i Ukrzyżowanie (w rzędzie dolnym). Po obu stronach ołtarza znajdują się wspaniałe epitafia Emeryka (Imricha) (po lewej) i Stefana Zapolyów. Należą one do najcenniejszych dzieł węgierskiego renesansu, a o ich znaczeniu świadczy fakt, że ich kopie są prezentowane w Węgierskiej Galerii Narodowej w Budapeszcie. Epitafia, wykute w czerwonym marmurze, liczą 2,70 m wysokości. Zapolyowie są przedstawieni w pełnych zbrojach, wraz z rodowymi herbami, ze stopami wspartymi na lwach, symbolizujących odwa- gę, męstwo i waleczność. Zwraca uwagę wyjątkowa dokładność i misteria z jaka przedstawiono szczegóły uzbrojenia. Epitafia powstały w 1487 (Emeryka) i 1499 r. (Stefana), jednak nie od razu znajdowały się w obecnym miejscu, przeniesiono je tu później.

    W centralnej części kaplicy Zapolyów znajduje się drugi, nowszy ołtarz – neogotycki ołtarz Piéty z z 1874, dzieło Františka Storno. Interesujące są również XIX- wieczne witraże, wykonane – podobnie jak te w prezbiterium- w Innsbrucku. Wypełniają one 6 okien kaplicy i przedstawiają za każdym razem po dwie sceny odwołujące się do Nowego i Starego Testamentu, których wiążącym motywem jest starotestamentowa Ofiara oraz bezkrwawa ofiara ustanowiona przez Chrystusa – Eucharystia. Poszczególne sceny w kolejnych oknach, począwszy od zasłoniętego w znacznej częsci przez ołtarz Koronacji Matki Bożej, przedstawia-ją: 1. stworzenie świata i wesele w Kanie Galilejskiej, 2. zesłanie manny dla Izraelitów i cu-downe rozmnożenie chleba, 3. ofiarę kapłana Melchizedeka i Ostatnią Wieczerzę, 4. żydowską Paschę i ukrzyżowanie Jezusa, 5. kapłana Aarona wraz z synami i uczniów Chrystusa w Emaus, oraz 6. proroka Malachiasza i Komunię Świętą, przyjmowaną przez wiernych (rodzi- na Zapolyów).

    Wychodząc...

    Opuszczamy kaplicę Zapolyów i kierujemy się do najcenniejszego spośród gotyckich ołtarzy w katedrze. To ołtarz św. Michała Archanioła z 1470-1475 r. w zamknięciu nawy południowej (naprzeciwko ołtarza zaśnięcia Najświętszej Marii Panny). W przeciwieństwie do pozostałych nie zawiera rzeźb wewnątrz skrzyni ołtarzowej; w tym przypadku centralne miejsce zajmuje XV- wieczne malowidło, będące kopią znanego obrazu flamandzkiego malarza Rogiera van der Weydena, przedstawiające Archanioła Michała ważącego ludzkie dusze. Na skrzydłach ołtarzowych znajdują się wizerunki Ojców Kościoła Zachodniego: św. Hieronima i św. Ambrożego (po lewej) oraz św. Grzegorza Wielkiego i św. Augustyna (po prawej). Malowidła widoczne gdy ołtarz jest zamknięty przedstawiają świętych: Błażeja, Jana Ewangelistę, Łukasza Ewangelistę, Idziego (górny rząd), Mikołaja, Mateusza Ewangelistę, Marka Ewangelistę i Erazma (dolny rząd).

    Kończąc zwiedzanie katedry udajemy się jeszcze do jej tylnej części, pod chórem. Po lewej stronie możemy tu obejrzeć ołtarz Ukrzyżowania. Po obu stronach zamkniętego zazwyczaj głównego wejścia znajdują się nagrobki prepozytów spiskich: Mikołaja Balogha z 1684 r. (po lewej) i Jana Sigraya z 1718 r. (po prawej). Ostatnim i najnowszych spośród znajdujących się w katedrze ołtarzy jest ołtarz Bożego Serca z początku XX w, znajdujący się po prawej stronie, naprzeciwko ołtarza Ukrzyżowania. Obok przedstawienia Najświętszego Serca Jezusa oglądamy na nim wizerunki św. Anny z Marią (po lewej) oraz św. Małgorzaty Marii Alacoque (po prawej).


    W SIECI:

    * Słowackie Dziedzictwo narodowe 

    O autorze:
    Historyk. Przewodnik beskidzki. 

    Prowadzi firmę turystyczną, organizującą wycieczki po Polsce, Czechach i Słowacji - EmelTur.
    Jest autorem publikacji historycznych i przewodników, zwłaszcza dotyczących Suchej Beskidzkiej i regionu babiogórskiego. 


    Marcina można spotkać w skansenach i innych perełkach UNESCO, ale czasami włóczy się bez celu po górach.

    [UNESCO] ŽEHRA - ZABYTKOWY KOŚCIÓŁ

    Zdjęcie z panoramy.zbooy.pl

    Tekst :  Marcin Leśniakiewicz

    Na teren kościoła wchodzimy po 93 białych, trawertynowych schodach. Z zewnątrz ta mała świątynia nie prezentuje się zbyt okazale, choć trudno odebrać jej swoistego uroku – biel ścian kościoła i okalającego go obronnego muru harmonizuje z ciemną barwą dachu i charakterystycznego, cebulastego hełmu wieży. Całość kompleksu, w skład którego wchodzi ponadto przykościelny cmentarz, prezentuje się bardzo jednolicie stylowo.