Do dzisiaj zachowały w stanie średnim, lecz nadal czytelnym prawie wszystkie elementy architektoniczne: wały ograniczające cmentarz od terenu, schodki prowadzące na pola grobowe i kamienne obwódki samych grobów których jest tutaj w sumie 6. a niewielkiej w sumie powierzchni cmentarza liczącej ok. 135m2 pochowano 10 Austriaków (wszyscy znani z nazwisk, oraz przynależności do 3. pułku cesarskich strzelców tyrolskich i do 20. batalionu strzelców polowych [F.J.B. 20], składającego się w 1914 r. w 48% ze Słoweńców i w 31% z Włochów) oraz 50 Rosjan.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wysowa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wysowa. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 2 października 2016
CW 50 – Wysowa
Do dzisiaj zachowały w stanie średnim, lecz nadal czytelnym prawie wszystkie elementy architektoniczne: wały ograniczające cmentarz od terenu, schodki prowadzące na pola grobowe i kamienne obwódki samych grobów których jest tutaj w sumie 6. a niewielkiej w sumie powierzchni cmentarza liczącej ok. 135m2 pochowano 10 Austriaków (wszyscy znani z nazwisk, oraz przynależności do 3. pułku cesarskich strzelców tyrolskich i do 20. batalionu strzelców polowych [F.J.B. 20], składającego się w 1914 r. w 48% ze Słoweńców i w 31% z Włochów) oraz 50 Rosjan.
CW 49 - Blechnarka
Upadek Przemyśla i idący za tym upadek morale armii austrowęgierskiej zdopingowały Rosjan do przeprowadzenia nowej ofensywy. Przeprowadzona z ogromnym impetem , mająca na celu wdarcie się na nizinę węgierską rozwijała się błyskawicznie. Front austriacko-węgierski zaczął się chwiać i pękać.
W wyniku gwałtownego uderzenia w dniu 3 kwietnia zdobyto rubież obrony austriackiej posuwając się do przodu od 1 do 2 km na odcinku Blechnarka - Huta Stebnicka. Zdobyte wtedy tereny Rosjanie utrzymali aż do 3 maja..."
Poległych w bitwie żołnierzy obu armii pochowano na cmentarzu nr 49.
103 żołnierzy armii austro-węgierskiej i 196 armii rosyjskiej.
Na śródleśnym cmentarzu (a niegdyś był na górce, z widokiem) znajduje się 15 grobów pojedynczych, 17 rzędowych i 3 zbiorowe.
Cmentarz zbudowany jest na planie zbliżonym do kwadratu i otoczony niskim kamiennym murem. Do środka cmentarza prowadzi dwuskrzydłowa drewniana furtka. W południowo-zachodniej części ogrodzenia znajduje się kopiec o podłużnym kształcie z dwoma wąskimi tarasami. Zwieńczony jest kamiennym krzyżem ustawionym na podłużnej płycie. Groby oznaczone są drewnianymi krzyżami łacińskimi i lotaryńskimi. Obecny wygląd cmentarza różni się od pierwotnego.
Cmentarz wojenny nr 49 potocznie określany jako położony w Blechnarce znajduje się około 3 kilometry powyżej wsi, w lesie blisko granicy polsko-słowackiej. Ostatnio odnawiany był w 1996 roku przez młodzież Niemieckiego Związku Opieki nad Grobami Wojennymi "Porozumienie ponad grobami".
Opis pochodzi z:
============================================================================
W sieci:
- http://lemkowyna.blogspot.com/2015/03/wielka-wojna-w-beskidzie-niskim-cz-1.html
- http://www.historia.uwazamrze.pl/artykul/1087577
- http://www.almanachmuszyny.pl/spisy/2006/WALKI%20W%20KARPATACH.pdf
- http://www.beskid-niski.pl/index.php?pos=/obiekty/cmentarze
poniedziałek, 18 kwietnia 2016
Wysowa - uzdrowisko w cieniu Krynicy
Beskid Niski ma swój charakter.
Opuszczony, z podmurówkami domów zarosłych chaszczami, z piwnicami, które dziś znajdują się na środku pola...
Z orlikami krzykliwymi, czyżykami, ziębami...
Misiami i wilkami.
Ten obraz Beskidu Niskiego ma się nijak do zachodniej jej części - w szczególności do Wysowej.
Wysowa bowiem to uzdrowisko.
Uzdrowisko, które chciałoby konkurować ze słynną Krynicą (która jest, jak dla Wysowej, zdecydowanie za blisko) czy też z malutkim, prywatnym Wapiennem.
Niestety - to się Wysowej nie udaje.
Nie udaje się również być klasyczną wsią Beskidu Niskiego, z tak zwanym charakterem.
Zresztą - Wysowa zawsze była uzdrowiskiem i nigdy nie pretendowała do miana łemkowskiej wsi, jaka jest Bartne, czy też zupełnie opuszczonej Czeremchy - bo też Wysowa opuszczona nie jest.
Niestety - to się Wysowej nie udaje.
Nie udaje się również być klasyczną wsią Beskidu Niskiego, z tak zwanym charakterem.
Zresztą - Wysowa zawsze była uzdrowiskiem i nigdy nie pretendowała do miana łemkowskiej wsi, jaka jest Bartne, czy też zupełnie opuszczonej Czeremchy - bo też Wysowa opuszczona nie jest.
Dziś w Wysowej mieszka 700 osób, w tym 7 rodzin łemkowskich. Biorąc pod uwagę liczby- niewiele się zmieniło od czasów przedwojennych - różnica tkwi w różnorodności ludności. Przed II WŚ mieszkali tu Łemkowie, Polacy, Żydzi i Cyganie. Żyd Wimer z rodziną mieli tu piekarnię (jedyną w Wysowej), zaś Szmul posiadał największy i najlepiej zaopatrzony sklep. Z kolei Cyganie trudnili się kowalstwem i przemytem na drugą stronę granicy (daleko nie jest:)). Żydów i Cyganów w 1943 roku zabrali hitlerowcy.
Dzisiaj w Wysowej są dwa sklepy, dwie karczmy regionalne oraz dwie drewniane świątynie (kościół drewniany oraz cerkiew) - jakieś takie wszystko podwójne.
Zaskakuje lokalizacja owych udogodnień turystycznych - sklepy sąsiadują ze sobą drzwi w drzwi, a karczmy są dosłownie naprzeciwko siebie. Owszem - znajdują się w centrum Wysowej Zdrój - tuż u stóp największego sanatorium i obok parku zdrojowego. Nie zmienia to jednak faktu, że poza centrum nie ma nic. Chociaż sanatoria istnieją i są nawet dość często odwiedzane.
Kiedy, rozglądając się po miejscowości, weszłam do niewielkiego budynku, nad którego drzwiami widniał napis chatka. W środku siedziała przeurocza babcia i sprzedawała pamiątki - gdy tylko mnie zauważyła powiedziała:
- O, to już po obiedzie? A kiedy zabiegi?
Bo tu mało kto przyjeżdża z innym celem niż uzdrowiskowo - sanatoryjnym. W Wysowej nie ma ani bazy rekreacyjnej, ani ścieżek rowerowych, konnych czy klasycznej infrastruktury turystycznej.
A przecież jeszcze w XIX wieku wszystko wyglądało na to, że Wysowa ma potencjał...
Wzmianki o wodzie o właściwościach leczniczych pojawiły się już pod koniec XVIII w - w Geografii lub dokładnym opisaniu Królestw Galicyji i Lodomeryji" Ewarysta Kuropatnickiego. Wspomina on, że JW hrabi Lanckoroński, wojewoda bracławski, codziennie zażywa kąpieli w tutejszych wodach, czemu czerstwość ciała przypisuje... Oficjalnie lecznicze właściwości wód zostały potwierdzone na początku XIX wieku, a miano uzdrowiska zyskała ona w 1808 roku, kiedy otwarto pierwsze łazienki napełniane wodą mineralną.
Ale nawet wtedy, gdy odkryto 11 źródeł wody mineralnej z potwierdzonymi urzędowo właściwościami leczniczymi, Wysowa wciąż była w cieniu Krynicy. Do tego stopnia, że nowy właściciel uzdrowiska wysowskiego (od 1858 roku) bardejowski Żyd, Izaak Lando, rozpoczął sprzedaż wysowskich wód mineralnych, jako pochodzących właśnie z Krynicy i Szczawnicy.
Było to nieuczciwe, ale wskazuje wybitnie jaką pozycję, w uzdrowiskowym przemyśle, piastowała Krynica i jak nikłą rolę, mimo wszystko, miała w tym przemyśle Wysowa...
Znalezione w sieci:
Życie w Wysowej w ogóle kręci się wokół życia sanatoryjnego.
Kiedy, rozglądając się po miejscowości, weszłam do niewielkiego budynku, nad którego drzwiami widniał napis chatka. W środku siedziała przeurocza babcia i sprzedawała pamiątki - gdy tylko mnie zauważyła powiedziała:- O, to już po obiedzie? A kiedy zabiegi?
Bo tu mało kto przyjeżdża z innym celem niż uzdrowiskowo - sanatoryjnym. W Wysowej nie ma ani bazy rekreacyjnej, ani ścieżek rowerowych, konnych czy klasycznej infrastruktury turystycznej.
A przecież jeszcze w XIX wieku wszystko wyglądało na to, że Wysowa ma potencjał...
Wzmianki o wodzie o właściwościach leczniczych pojawiły się już pod koniec XVIII w - w Geografii lub dokładnym opisaniu Królestw Galicyji i Lodomeryji" Ewarysta Kuropatnickiego. Wspomina on, że JW hrabi Lanckoroński, wojewoda bracławski, codziennie zażywa kąpieli w tutejszych wodach, czemu czerstwość ciała przypisuje... Oficjalnie lecznicze właściwości wód zostały potwierdzone na początku XIX wieku, a miano uzdrowiska zyskała ona w 1808 roku, kiedy otwarto pierwsze łazienki napełniane wodą mineralną.
Ale nawet wtedy, gdy odkryto 11 źródeł wody mineralnej z potwierdzonymi urzędowo właściwościami leczniczymi, Wysowa wciąż była w cieniu Krynicy. Do tego stopnia, że nowy właściciel uzdrowiska wysowskiego (od 1858 roku) bardejowski Żyd, Izaak Lando, rozpoczął sprzedaż wysowskich wód mineralnych, jako pochodzących właśnie z Krynicy i Szczawnicy.
Było to nieuczciwe, ale wskazuje wybitnie jaką pozycję, w uzdrowiskowym przemyśle, piastowała Krynica i jak nikłą rolę, mimo wszystko, miała w tym przemyśle Wysowa...
Autor: Ziellona
Znalezione w sieci:
Wysowa - Ruiny w Dolinie Łopacińskiego
Wysowa Do kurortu na leczenie i po spokój
Wysowa Polowanie na rydza
WysowaNa łemkowskim cmentarzu
WysowaCerkiew na skraju uzdrowiska
Wysowa Kościół stanął dla letników
Wysowa Jak wieś stała się uzdrowiskiem
Wysowa Dydaktyczną ścieżką do Hańczowej
Wysowa Cerkiewka na Świętej Górze Jawor
WysowaZdroje w pijalni i na wolnym powietrzu
BlechnarkaCerkiew w dolinie ukryta
WysowaUzdrowisko wychodzi na prostą
WysowaKościół dla zdroju i kuracjuszy
Jawor Święta Góra Łemków
Wysowa Zbójnicy odkryli ten zdrój
Wysowa Do kurortu na leczenie i po spokój
Wysowa Polowanie na rydza
WysowaNa łemkowskim cmentarzu
WysowaCerkiew na skraju uzdrowiska
Wysowa Kościół stanął dla letników
Wysowa Jak wieś stała się uzdrowiskiem
Wysowa Dydaktyczną ścieżką do Hańczowej
Wysowa Cerkiewka na Świętej Górze Jawor
WysowaZdroje w pijalni i na wolnym powietrzu
BlechnarkaCerkiew w dolinie ukryta
WysowaUzdrowisko wychodzi na prostą
WysowaKościół dla zdroju i kuracjuszy
Jawor Święta Góra Łemków
Wysowa Zbójnicy odkryli ten zdrój
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)