Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zakopane. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zakopane. Pokaż wszystkie posty

środa, 10 sierpnia 2022

Zakopane - zabudowa ulicy Kościeliska

 Przy ul. Kościeliskiej zachował się zespół góralskich domów zbudowanych przeważnie w połowie XIX w. konstrukcji zrębowej, kryte gontem, główne wejście do budynków poprzedzone gankami. 


Typowa chałupa góralska, budowana na planie wydłużonego prostokata, posadowiona była na kamiennej podmurówce i wznoszona w konstrukcji zrębowej. Gontowe dachy były strome, półszczytowe i miały okapy przyzbowe. Charakterystyczny był symetryczny podział elewacji frontowej z umieszczonym w jej części środkowej gankiem, wspartym na słupach i nakrytym daszkiem. Z ganku wchodziło się do sieni, po obu stronach której znajdowały się izby "czarna" i "biała". W izbie "czarnej", używanej na co dzień, znajdowała się kuchnia i miejsca do spania. 

Pierwotnie chałupy nie miały kominów, a ściany pokrywały się czarnym nalotem od dymu- stąd nazwa izby. W izbie "białej" nie było pieca, a używana była od święta. Tu znajdowały się obrazy religijne, cenniejsze sprzęty i ubrania. Z czasem zaczęto wynajmować ją kuracjuszom. Często od tyłu do sieni przylegała komora. Pomieszczenia nakryte były stropami belkowymi. Drewniane detale były bogato zdobione dekoracją snycerską złożoną z motywów roślinnych i geometrycznych. Do budynków mieszkalnych od zachodu dostawiane były zabudowania gospodarcze. Obecnie większość zachowanych przy ul. Kościeliskiej chałup góralskich została częściowo przebudowana lub rozbudowana.

 Do najciekawszych należą domy położone w zagrodach rodzin: Gąsieniców- nawsiów (nr 12), Gąsieniców- walczaków (nr 23), Walczaków Michałków (nr 26), Janików (nr 37), Bednarzów (nr 38 i 42), Walczaków- wójciaków (nr 78). Cennym obiektem zachowanym w mało zmienionym stanie jest chałupa Gąsieniców- sobczaków przy Drodze do Rojów 6.

Drewniane kościoły Podhala

 

Bukowina Tatrzańska


Kościół w Bukowinie Tatrzańskiej  pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa zbudowany w 1887 r. przez J. Kramarza; drewniany, konstrukcji zrębowej, z częścią murowaną, ściany potynkowane.



Wieża konstrukcji słupowej, dwukondygnacyjna, częściowo kryta gontami, częściowo oszalowana, zwieńczona blaszanym hełmem ostrosłupowym. Przy wieży, dwie dobudówki. Dach nad korpusem kościoła dwuspadowy, dwukalenicowy, gontowy, z wieloboczną wieżyczką na sygnaturkę. 

Kościół jednonawowy, z zamkniętym półkoliście prezbiterium. Wnętrze nakryte pozornymi sklepieniami kolebkowymi i ozdobione polichromią figuralną z 1937 r. wykonaną przez P. Palke. Ołtarze bezstylowe z 1907 r. W głównym posąg Serce Pana Jezusa, w bocznych obrazy Matki Boskiej i Św. Józefa. W świątyni znajdują się rzeźby z poprzedniego ołtarza głównego, wykonane przez J. Kramarza lub W. Kułacha.

Witów





W miejscowości Witów, leżącej 13 km na północny zachód od Zakopanego stoi urokliwy, drewniany kościółek pod wezwaniem Matki Boskiej Szkaplerznej, który jest częścią Małopolskiego Szlaku Architektury Drewnianej.

Kościół jest otoczony pięknym kwiatowym ogrodem. Wokół kościoła, na kamiennych podestach, stoją drewniane rzeźby symbolizujące kolejne przystanki Drogi Krzyżowej. Na tyłach budynku, nad oczkiem wodnym, znajduje się kapliczka Matki Boskiej.

Kościół został wybudowany w latach 1910 – 1912 według projektu zakopiańskiego architekta  Jana Tarczałowicza. Kościół jest w całości drewniany i ma konstrukcję zrębową

 Kościół orientowany, oszalowany z zewnątrz i wewnątrz, na kamiennej podmurówce. Prostokątna nawa, węższe prezbiterium, zakrystia, kaplica. Przyziemie nawy i wieży otoczone jest podcieniami, w których znajdują się Stacje Drogi Krzyżowej. Dachy dwuspadowe kryte gontami. Na kalenicy dachu nad nawą wieloboczna wieżyczka na sygnaturkę zwieńczona ostrosłupowym hełmem. Wieża konstrukcji słupowej, o pochyłych ścianach, z pozorną izbicą zwieńczoną ostrosłupowym hełmem. Stropy belkowe. Ołtarz główny neogotycki, wykonany przez firmę F. Prinotha z St. Ulrich w Tyrolu. W ołtarzu figury Matki Boskiej z Dzieciątkiem oraz Świętych Kazimierza i Franciszka z Asyżu. Witraże z 1937 r. Kapliczki z rzeźbami M. Glugli, zaprojektowane przez G. Nowotarską i Z. Szpakowską.


Dzianisz


Kościół w Dzianiszu powstał w latach 1932-1937 (daty na belce tęczowej) w wyniku rozbudowy kaplicy istniejącej tu od 1927 r. Projekt świątyni przygotował znany krakowski architekt i konserwator zabytków Bohdan Treter przy współpracy zakopiańskiego architekta Stefana Meyera. Drewniana świątynia na wysokiej kamiennej podmurówce ma układ bazylikowy. Nawiązuje do tradycji podhalańskich gotyckich kościołów drewnianych. W detalach konstrukcyjnych odnaleźć można cechy charakterystyczne dla góralskiego budownictwa, jak na przykład rysie wspierające szerokie okapy czy kołkowanie w obramieniach okien. Ołtarz główny i ołtarze boczne, pochodzące z lat 50. XX w., mają formę tryptyków. W ołtarzu głównym znajduje się obraz Matki Boskiej Częstochowskiej, patronki kościoła, namalowany przez Adama Witkowskiego. Na chórze znajdują się organy przeniesione tu około 1949 r. z kościoła parafialnego pw. św. św. Małgorzaty i Katarzyny w Kętach. Instrument, pochodzący prawdopodobnie z XVII w., umieszczony jest w nowej, trójosiowej obudowie.

Chałupa Sabały

 

Chałupa Sabały przy ul. Krzeptówki 17 zbudowana prawdopodobnie pod koniec XVIII lub na początku XIX w. Rozbudowano ją u schyłku XIX stulecia. Według tradycji w domu mieszkał najsłynniejszy bajarz góralski, Jan Krzeptowski - Sabała. 

Zdjęcie pochodzi z Wikipedii.

W 1979 r. po remoncie w chałupie została otwarta wystawa etnograficzna Muzeum Tatrzańskiego, którą  jednak zamknięto w 1984 r. Obecni właściciele obiektu zorganizowali w nim prywatną ekspozycję muzealną. 

Chałupa drewniana, konstrukcji zrębowej, nakryta dachem półszczytowym pokrytym gontami i z dwoma dymnikami w połaci wzdłużnej. Wzniesiona na planie prostokąta, jednotraktowa, o układzie sień-izba-komora, z dobudowanymi wtórnie dwoma komórkami. Stropy belkowe. Rysie belek stropowych ozdobnie profilowane. Chałupa reprezentuje jeden z najstarszych typów budynku mieszkalnego na Podhalu.

Zwana również Sabałówką to rodzinne muzeum prowadzone przez potomków słynnego na Podhalu rodu Krzeptowskich i zarazem najstarszy dom w Zakopanem z przełomu XVIII/XIX w. Chałupa przez ponad 200 lat z pokolenia na pokolenie pozostaje w rękach rodziny. W chałupie urodził się słynny gawędziarz, muzykant Jan Krzeptowski Sabała. Sabałówka to chałupa reprezentująca zabudowę typu śląsko-spiskiego. Znacznie większa jak na tamte czasy chałupa składa się z sieni z piecem chlebowym, piwnicą i chłodnią, z głównej izby (odpowiednikia"czarnej izby") oraz z kumory ("białej izby") z wejściem na wyżkę. Od zewnątrz przy chałupie znajduje się stara, zadaszona studnia. Chałupa jest pełna zabytkowych mebli, narzędzi i sprzętów życia codziennego oraz starych fotografii rodzinnych, które sprawią, że odwiedzenie Sabałówki staje się fascynującą lekcją historii dla każdego. 

Obecnie muzeum, a jeszcze do lat 50-tych ubiegłego wieku chałupa funkcjonowała jako dom mieszkalny. Maria Krzeptowska (ur. 1932 zm. 2012 r.) matka Romualda Szczepaniak-Krupowskiego, który wraz z rodziną prowadzi muzeum, była ostatnią osobą, która urodziła się i wychowała w Sabałówce. Chałupa jest udostępniona do zwiedzania dla osób indywidualnych jak i dla grup zorganizowanych. Istnieje również możliwość zorganizowania posiadów góralskich, lekcji muzealnej lub przyrodniczej z Antonim Ziębą - pracownikiem Tatrzańskiego Parku Narodowego i przewodnikiem tatrzańskim.

Podczas lekcji muzealnej można poznać historię chałupy oraz znanych i interesujących gości, którzy bywali w Sabałówce. Nauczycie się również kilku słów w gwarze góralskiej lub dowiecie się co to są złóbcoki. Posłuchacie Sabałowej nuty, powiedzonek Sabały lub jednej z jego bajek. Zobaczycie jak wygląda typowy strój góralski. A może ktoś ma ochotę na uklepanie moskala lub poznanie techniki robienia kopy z siana? Dla chętnych istnieje możliwość przygotowania poczęstunku. 

Jan Krzeptowski Sabała zwany Sablikiem lub Czakorem (1809 – 1894), ludowy gawędziarz, muzykant, myśliwy, towarzysz tatrzańskich wypraw dr Tytusa Chałubińskiego, legendarna postać Podhala. Urodzony w tej wójtowskiej zagrodzie 26 stycznia 1809 r. był jednym z czterech synów Zofii z Tylków i Jana Gąsienicy. Wraz z braćmi przybrał nazwisko Krzeptowski. W 1833 r. ożenił się z Teresą Walczak i przeniósł na gospodarstwo żony do Sabałów w Kościelisku. W rodzinnej chałupie na Krzeptówce pozostał brat Jędrzej. Sabała nie zajmował się wiele pracą na roli. Pociągało go swobodne życie, myśliwskie wędrówki po Tatrach, dawna muzyka i pieśni góralskie, wesołe gawędy w dobranej kompanii. Zawarta w 1873 r. znajomość, a następnie przyjaźń z dr Chałubińskim, wprowadziła go w krąg wybitnych ludzi epoki przebywających wówczas w Zakopanem. Przywiązany do rodzimej tradycji uzdolniony gawędziarz i muzykant cieszył się myśliwską sławą. Towarzyski Sabała zyskał licznych przyjaciół i szeroką popularność. W środowisku zafascynowanym nowo poznaną podhalańską kulturą uznany został za symbol dawnej góralszczyzny.

W literaturze utrwalono zabarwione swoistą filozofią i humorem opowieści Sabały, ludowe bajki i wspomnienia z wypraw myśliwskich. Spisywali je: Stanisław Witkiewicz, Bronisław Dembowski, Henryk Sienkiewicz, Andrzej Tylka Suleja, Andrzej Stopka Nazimek i inni. Baśnie Sabały inspirowały innych pisarzy w tym Kazimierza Przerwę-Tetmajera i Władysława Orkana. Grywane przez Sabałę stare melodie góralskie opracował Jan Kleczyński. Sabała zmarł 8 grudnia 1894 r. Pochowano go na Starym Cmentarzu w Zakopanem. Dowodem szacunku współczesnego społeczeństwa było umieszczenie postaci Sabały przy pomniku dr Chałubińskiego wykonanym przez rzeźbiarza Jana Nalborczyka. 

GPS: N49.28292 E19.92046  
Położenie: Po południowej stronie ul. Kościeliska. W drodze na drogę pod Reglami (na wys. doliny pod Bramką).

Drewniane wille Zakopanego

 Willa "Pod Jedlami"

Willa Pod Jedlami na Kozińcu uznawana jest za jeden ze stu architektonicznych cudów Polski. Okazała budowla projektu Stanisława Witkiewicza swój charakterystyczny kształt zawdzięcza wysokiej podmurówce z przyporami oraz wielkiemu nagromadzeniu strzelistych detali. Kiedyś dom stał w otoczeniu starych jodeł, dziś pomiędzy cisami, limbami i modrzewiami.
Położona na skarpie górującej nad Zakopanem, jest uznawana za najciekawszy przykład stworzonej przez ojca Witkacego architektury w stylu zakopiańskim.Dom wybudowany został w roku 1897 według projektu Stanisława Witkiewicza dla Jana Gwalberta Pawlikowskiego, profesora ekonomii, bankowca, polityka, jednego z pionierów taternictwa, historyka literatury i wielkiego miłośnika Tatr i góralszczyzny. Był to największy z jego projektów, który za sprawą wysokiej podmurówki przypomina zamek. Przy budowie w latach 1896-1897 pracowali mistrzowie góralskiego stolarstwa: Wojciech Roj, Maciej Gąsienica czy Jan Obrochta. Nazwa Willi Pod Jedlami pochodzi od masywnych, wiekowych jodeł rosnących w ogrodzie, z czasem zdziesiątkowanych przez wiatr halny. Ich miejsce zajęły limby, cisy, modrzewie oraz największa w Zakopanem lipa. Dom zbudowano z drewnianych belek, na planie wydłużonego prostokąta, z występem od południowej strony (tak zwanym ryzalitem). Dach pokryto podwójnym gontem. W południowo-wschodnim narożniku znajduje się wejście główne, a przy nim odkryta weranda. Bliżej ulicy znajduje się przypominająca kapliczkę drewniana studnia, także projektu Witkiewicza. Wnętrza zachowano w niemal niezmienionej postaci, zachowując artystyczne detale. W salonie i jadalni znajdują się meble autorstwa Wojciecha Brzegi. Pokoje zdobią dzieła sztuki, w tym „Owce we mgle” Witkiewicza, a także cykl charakterystycznych grafik, przedstawiających Matkę Boską, wykonanych przez Anielę Pawlikowską. Dziś willę można zwiedzać jedynie z zewnątrz.


GPS:49.287545, 19.977539


Willa Atma




W zakopiańskiej willi Atma mieści się jedyne na świecie muzeum biograficzne Karola Szymanowskiego (1882-1937). Ten największy po Fryderyku Chopinie polski kompozytor od wczesnej młodości chętnie przebywał w Zakopanem, a pod koniec życia osiadł tu na stałe, zamieszkując w willi przy ul. Kasprusie.

Inicjatywę utworzenia w Atmie Muzeum Szymanowskiego zgłosił już w 1937 r. kompozytor Michał Kondracki. Po wojnie starania w tym kierunku podjęła siostrzenica Szymanowskiego, Krystyna Dąbrowska, ale dopiero w 1967 r. apel w tej sprawie skutecznie ponowił krytyk muzyczny "Życia Warszawy" Zdzisław Sierpiński. Wkrótce potem znany pisarz i krytyk muzyczny Jerzy Waldorff utworzył przy Warszawskim Towarzystwie Muzycznym społeczny komitet działający na rzecz wykupienia i wyremontowania Atmy. W 1974 r. dom przekazano Muzeum Narodowemu w Krakowie, a już dwa lata później, 6 marca 1976 r. udostępniono willę publiczności, na parterze budynku otwarto ekspozycję poświęconą kompozytorowi, jego związkom z Tatrami i Zakopanem. Większość eksponatów pochodzi z daru siostrzenicy artysty, Krystyny Dąbrowskiej. 

Willa Atma powstała po 1890 r. jako typowy pensjonat, jeden z wielu wznoszonych w Zakopanem na przełomie XIX i XX w. w celu wynajmowania letnikom. To właśnie ówczesnym turystom Atma, zbudowana przez Józefa Kasprusia-Stocha, zawdzięcza swoją oryginalną nazwę. Pochodzi ona z sanskrytu i oznacza tyle co "dusza". Dom jest przykładem stylu zakopiańskiego, wprowadzonego do architektury przez Stanisława Witkiewicza.

Muzeum mieści się na parterze willi i prezentuje podstawowe informacje o życiu i twórczości kompozytora, ukazuje jego kontakty z Zakopanem i folklorem Podhala, gromadzi zachowane po nim rzeczy osobiste, zawiera także rekonstrukcję gabinetu Karola Szymanowskiego. Oddział Muzeum Narodowego w Krakowie w latach 2011-2013 przeszedł generalny remont. Dzięki środkom unijnym oraz pomocy Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, miejsce to zyskało nowoczesne instalacje, udogodnienia dla osób niepełnosprawnych oraz zabezpieczona została substancja zabytkowa.

W zmodernizowanym wnętrzu wprowadzono multimedia, które spełniają wymogi współczesnego odbiorcy, prezentujące biografię kompozytora, historię Atmy oraz wprowadzające w klimat czasów, w których żył i tworzył Karol Szymanowski. 

GPS:N49.29239 E19.94838  |  Położenie: ul. Kasprusie 19

Willa Koliba


Willa Koliba – pierwszy dom w stylu zakopiańskim wybudowany według projektu Stanisława Witkiewicza – położona jest przy ulicy Kościeliskiej, najstarszej ulicy Zakopanego, gdzie co krok spotykamy zabytkowe domy i zagrody góralskie. To otoczenie łatwiej pozwala zrozumieć ideę Stanisława Witkiewicza. 

Rozmiłowany w góralszczyźnie kolekcjoner Zygmunt Gnatowski, ziemianin z Jakimówki na Ukrainie, zapragnął wybudować sobie dom letni w Zakopanem. Początkowo miała to być góralska chałupa. Witkiewiczowi udało się jednak namówić Gnatowskiego, aby wybudował willę w stylu zakopiańskim. 

Kolibę (nazwa koleba oznacza rodzaj szałasu pasterskiego) budowali w latach 1892 - 93 miejscowi budarze. Jej wnętrze było również stylowo wyposażone w meble i sprzęty, a także specjalnie zaprojektowane piece kaflowe, karnisze, zasłony, a nawet drobne przedmioty kowalskie, jak klamki i wykładki zamków.
Budowniczymi obiektu byli miejscowi cieśle i snycerze. 

Styl zakopiański uważany jest za pierwszy polski styl narodowy, który wykorzystano w wielu budowlach, przede wszystkim na Podhalu. Zrodził się z poszukiwania odrębności w sztuce polskiej i z inspiracji góralskim folklorem. Domy w stylu zakopiańskim były drewnianymi budynkami wznoszonymi w konstrukcji zrębowej, na wysokiej podmurówce z łamanego kamienia, ze stromymi dachami krytymi gontem. 

W piętrowych domach piętro ustawiano poprzecznie do parteru. Pod okapem od strony południowej sytuowano odkrytą werandę. W połaci dachowej znajdowały się facjaty. Do sztuki góralskiej nawiązywały liczne elementy zdobnicze, m.in. tzw. słonecka, profilowane wypusty belek stropowych, płaskorzeźbione motywy roślinne.




 Willa "Witkiewiczówka" 




Z willą zbudowaną w stylu zakopiańskim w roku 1904 na Antałówce, związane są losy członków rodziny Witkiewiczów. Zaprojektował ją Jan Koszczyc Witkiewicz, bratanek Stanisława Witkiewicza, który nadzorował budowę. W willi powstał pensjonat prowadzony przez siostrę Stanisława, Marię Witkiewiczównę. W latach trzydziestych mieszkał tu i tworzył Witkacy.

Jest to budynek parterowy o konstrukcji zrębowej, z mieszkalnym poddaszem, posadowiony na wysokiej, kamiennej podmurówce z arkadami. W latach 1931–1939 willę zamieszkiwał Stanisław Ignacy Witkiewicz (Witkacy), syn Stanisława Witkiewicza, znany pisarz, malarz, filozof i teoretyk sztuki. W tym czasie mieściła się tutaj jego słynna Firma Portretowa.
Willa przetrwała do dziś w stanie niezmienionym. Dziś mieści się tu pensjonat.

Położenie: Droga na Antałówkę 6

Willa "Harenda"






Zakopane w początkach XX w. było bardzo modnym miejscem, przyciągającym - oprócz turystów i kuracjuszy - działaczy politycznych oraz społecznych, malarzy, poetów, naukowców i lekarzy. Jan Kasprowicz bywał w Zakopanem wielokrotnie, a kiedy w 1923 r. kupił willę na Harendzie osiadł tutaj na stałe ze swoją żoną Marią z domu Bunin. Willę często odwiedzały córki Kasprowicza z jego wcześniejszego małżeństwa z Jadwigą Gąsowską - Janina i Anna. 
a
Jan Kasprowicz znany jest przede wszystkim jako poeta - przedstawiciel Młodej Polski, autor takich wierszy jak "Krzak dzikiej róży" czy "Księga ubogich"; tłumacz znanych dzieł literatury europejskiej, autor dramatów i recenzji teatralnych. Był nie tylko znanym literatem i szanowanym profesorem Uniwersytetu Lwowskiego, ale i wesołym towarzyszem wieczorów w zakopiańskich kawiarniach, gdzie bywał często ze swoimi przyjaciółmi - Stefanem Żeromskim, Leopoldem Staffem, Witkacym i wieloma innymi. 

Willa Kasprowicza na Harendzie - od 1950 r. jest jego muzeum. Wejście do niej prowadzi przez werandę, latem ozdabianą ulubionymi przez Kasprowicza nasturcjami, z której roztacza się wspaniały widok na góry. W 1920 r. dom wybudował Jan Fudala Kluś z przeznaczeniem pod pensjonat.

Niedługo potem sprzedał go angielskiej malarce Winifred Cooper, a od niej dom odkupił Kasprowicz. Założenie willi opiera się na wzorach typowej chałupy góralskiej z sienią na osi wejścia (tu: jadalnia), "izbą czarną" po lewej (salonik) i "izbą białą" (sypialnia) po prawej stronie. Oprócz tych pomieszczeń dom mieści jeszcze gabinet, bibliotekę, kuchnie i użytkowe poddasze. W willi na Harendzie zwiedzać można jadalnię, salonik i sypialnię oraz galerię obrazów malarza Władysława Jarockiego, zięcia Kasprowicza.

Eksponowane w nich są pamiątki po poecie i jego rodzinie: meble, obrazy, książki, fotografie. Wnętrza mieszkalne pozostawiono w takim stanie jak przekazała je zmarła w 1968 r. Maria Kasprowiczowa. W salonie przyciągają uwagę portrety malowane pastelami przez Stanisława Ignacego Witkiewicza. Jeden przedstawia Kasprowicza tuż przed śmiercią, a drugi jego żonę w 1937 r. Są tutaj także dwa rzeźbiarskie przedstawienia poety: maska pośmiertna zdjęta w dniu śmierci przez góralskiego artystę Stanisława Gąsienicę Sobczaka-Jochyma oraz głowa wykonana jeszcze w XIX w. przez Antoniego Popiela.

Wyposażenie jadalni stanowią meble zaprojektowane przez Władysława Jarockiego, a wykonane we Lwowie. Na ścianach można zobaczyć góralskie malowanki na szkle, zbierane przez Jana Kasprowicza, oraz portrety jego żony. Muzeum na Harendzie prowadzone jest od lat przez Stowarzyszenie Przyjaciół Twórczości Jana Kasprowicza.

Obok willi, wśród drzew stoi granitowe mauzoleum wzniesione z inicjatywy Marii Kasprowiczowej. Poeta był pochowany początkowo na Starym Cmentarzu, a kiedy ukończono w 1933 r. budowę mauzoleum wg projektu Karola Stryjeńskiego przeniesiono tutaj jego prochy. W górnej części, w kaplicy spoczywa Maria Kasprowiczowa.



Willa "Harenda" z 1920 r. jest budynkiem drewnianym, wzniesiona w konstrukcji zrębowej, nakrytym gontowym dachem półszczytowym. Jest to obiekt parterowy, z gankiem na osi, z użytkowanym poddaszem, wzniesiony na nieregularnym rzucie. W detalu architektonicznym budynku widoczne są wpływy stylu zakopiańskiego. Rozplanowanie frontowej części domu przypomina wnętrze chałupy góralskiej: pokój stołowy (dawna sień) znajduje się pomiędzy salonikiem ("izbą czarną") i sypialnią ("izbą białą"). W 1950 r. w trzech pokojach na parterze budynku zorganizowane zostało Muzeum Jana Kasprowicza. Od 1969 r. w muzeum znajduje się także siedziba Stowarzyszenia Przyjaciół Twórczości Jana Kasprowicza, które opiekuje się placówką.

GPS:49.317854, 19.979685

Muzeum stylu Zakopianskiego


Budynek wzniesiony został przez Joachima Gąsienicę Sobczaka w 1830 roku, w II poł. XIX wieku znacznie rozbudowany przez dodanie komory, izby, sieni oraz ganku. Zbudowany jest na planie prostokąta, częściowo podpiwniczony. Nakrywa go półszczytowy dach pobity gontem. W szczytach małe okienka doświetlające poddasze. Od frontu ganek wsparty na 4 słu-pach. Szczyty dachu ozdobione motywem "jodełki", szczyt ganku zaś charakterystycznym "słoneckiem". Na kalenicy dachu oraz ganku rzeźbione "pazdury". Od 2009 roku w budynku mieści się filia Muzeum Tatrzańskiego ze stałą wystawą Styl zakopiański – inspiracje. W izbie białej eksponowana jest kolekcja Marii i Bronisława Dembowskich, izba czarna ukazuje wnętrze typowej chaty góralskiej z II poł. XIX wieku.

GPS: N49.291666, E19.976433 
Willa Kominiarski Wierch
****
Hotel - nowoczesny, ale w jakim stylu!!!




To jest przykład współczesnego budownictwa - istny szał, jeśli chodzi o budowanie nowoczesnych obiektów, zgodnie z najnowocześniejszymi trendami światowego budownictwa, w absolutnej zgodzie z krajobrazem i stylem budownictwa regionalnego.Chapeau bas!

Zakopane - Pęksów Brzyzek / St. Clement’s Church

***
Wspaniały cmentarz zaraz obok
The gorgeous, old cemetery just nearby

Lato 2009 / Summer 2009

Budowniczym świątyni był Sebastian Gąsienica Sobczyk, w pracach brali udział mieszkańcy Zakopanego i Kościeliska. Budowla składa się z prostokątnej nawy i trójbocznie zamkniętego prezbiterium. Wieża konstrukcji słupowej zwieńczona jest cebulastym hełmem z latarnią. Ściany kościoła oszalowane są deskami, dachy oraz hełm wieży pobite są gontami. Wszystkie ołtarze w kościele są dziełem utalentowanego rzeźbiarza z Gliczarowa, Wojciecha Kułacha. Charakteryzują się harmonijnością proporcji i kompozycji oraz oszczędnym użyciem detali zdobniczych. Ze względu na owe ołtarze roi się tu od turystów - o tajemniczości i podniosłym klimacie świątyni można zapomnieć. 


Leżący nieopodal cmentarz na Pęksowym Brzyzku jest za to niezwykle klimatyczny - są tu pochowani najważniejsi obywatele Podhala i Zakopanego - jak np. Stanisław Marusarz. Niewielu pamięta, ze na cmentarzu tym dawno temu chowano zbójników.


Zima 2016 / Winter 2016
[EN] St. Clement’s Church (currently Our Lady of Częstochowa) was erected in 1848 (and rebuilt in 1850-51) next to the first Zakopane shrine, which was founded in 1800 by Paweł Gąsienica. It is a single nave church with log-construction walls, vertically boarded on both the inside and outside. At the front is the church-porch from 1947, and inside are three altars, produced by the folk sculptor Wojciech Kułach from Gliczarów. In 2003 the church underwent renovation.

GPS:N49.40829 E20.13850  |  Położenie: Przy starym cmentarzu, u wylotu ulicy Kościeliska.

czwartek, 25 stycznia 2018

Tylko dla Orłów

Autor: Łukasz Majerczyk

Czym są  góry? Zielonymi w lecie, białymi w zimie wzniesieniami określanymi mianem szczytów? Siedliskiem wilgoci, mgieł, deszczu, ciemności, zapachu świerkowego runa o poranku? Wschodem słońca po burzowej nocy, którą  przespałeś pod cienkim śpiworem, bo zapomniałeś wziąć pod uwagę długość wrześniowych dni oznaczających nieuchronnie zbliżającą się jesień? Można tak długo przytaczać różne określenia. Nie zmieni to jednego. Góry wołają człowieka zakochanego w nich od dzieciństwa. Góry kojarzone z sianem, plackami krowimi na polnej drodze, szumiącym lasem i potokiem, zabawami na kamieńcu, budowaniem tam z kamieni w celu opanowania żywiołu. 

Tych moich gór jest coraz mniej. Żeby do nich dotrzeć, pokłonić się im, muszę przecisnąć się przez tłum deptakowy u ich podnóża. Obojętnie czy to Wisła, czy Zakopane. Kręcę się wśród tandetnych reklam modnych sklepów i butików, wdycham woń oleju z Pizza Hut i Góral Burgera przesłaniającą Giewont. A on wydaje się patrzeć w dół i śmiać się z niedowierzaniem w krzyżu. Odwraca głowę ku słowackiej stronie. Tam spokojniej, mniej zjeżdżających ludzi dziwnego autoramentu, przenoszących zwyczaje warszawskie pod Tatry. Moje Tatry, które najmocniej brzmią we mnie gdy jestem daleko..

Koziniec, Antałówka – w dole widzę to miasto. Brzydkie, zapyziałe, chaotycznie rozplanowane, odpychające. W sam raz do zakopania. Z roku na rok podzielam opinię Witkacego, genialnie opisujący stosunki miasta leżącego między Trzaską a Karpowiczem. Nie lubię Zakopanego. Jest przykrą koniecznością. Przedpokojem, przez który trzeba przejść by wkroczyć na salony tatrzańskie. One zaczynają się dla mnie na granicy Bystrego. Kiedy szum gałęzi smreków pokonuje odgłosy cywilizacji, kiedy reglowe masywy walź się człowiekowi na głowę, kiedy muszę zadzierać głowę wysoko aż do bólu karku. Słyszę znajomy turkot kamieni spod okutych wibramem butów, wiatr i cisza wypełniają całego mnie, serce bije miarowo, słyszę je dobrze. Tak bije serce na widok Ukochanej nie widzianej od dawna. Wzrok nabiera jasnego spojrzenia. Radość wypełnia piękno każdego szczytu, każdej skały, każdego powalonego przez halny drzewa.

Granica między oczekiwaniem na szczęście a ekstazą zaczyna się powyżej 1500 m. Powyżej granicy lasu. Za Halź Gąsienicową, za "Mokiem", za Siklawą. Wreszcie ktoś odwzajemnia powitanie, ktoś pyta się jak daleko gdzieś tam, ile trzeba iść, czy trudno. Wreszcie widzę granitowe głazy pokryte zielonkawą odcienią mchów i porostów. Wreszcie woda szumi daleko, lekkim szmerem. Oznacza to, że cały mój zwykły świat został za mną. Nie tęsknię. Do kłopotów, wątpliwości, obowiązków, ferdydurkowskich gęb przepełnionych falszem. Oczyszcza mnie świątobliwy Mnich, nowe horyzonty otwierają się za Wrotami Chałubińskiego, czeluść Koprowej przytłacza majestatem ludzką zwykłość kłębiącą się w dole. Hruby jakby przyznawał mi rację. Patrzymy na siebie i wiemy obaj, że jesteśmy ponad to. Orzeł wypatrujący w przestrzeni zdobyczy, nawołuje swego pobratymca nadlatującego od strony Zaworów. Witają się charakterystycznym dźwiękiem, który nie sposób pomylić z żadnym z ptaków. 
Powitanie na wysokościach powyżej 2000 m. 
Dla wybranych. 
Tylko dla orłów. 
Wraz z nimi rzucam się w przestrzeń. 

O autorze: 
Historyk z wykształcenia i chyba zamiłowania, bo nikt nie zabiera się za kontrowersyjny temat Ognia-partyzanta z Podhala, nie kochając historii jako takiej