Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Warszawa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Warszawa. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 18 listopada 2021

Mon Coteau, Mąkoto czy Mokotów

 


Istnieją trzy legendy tłumaczące powstanie nazwy Mokotów. Jedna z nich głosi, że pochodzi ona od imienia Mokot (lub Mokoto), które po raz pierwszy pojawia się w dokumentach z 1367 roku. Inna z kolei, że nazwa naszej dzielnicy wywodzi się od jeszcze starszej wsi Mokotowo. Nie istnieją co prawda zapiski pozwalające na dokładne określenie czasu jej założenia, jednak znaleziony na terenie Królikarni miecz datowany na XI-XII wiek sugeruje, iż była ona niemal tak stara jak sama Polska. Jest wreszcie trzecia legenda, łącząca powstanie nazwy Mokotów z księżną Izabelą Czartoryską, która zbudowała tutaj – na terenach między skarpą a traktem Czerskim – jeden ze swoich pałaców. Zgodnie z panującą wtedy modą, nazwała go po francusku Mon Coteau, czyli „Moje Wzgórze”. Okoliczni mieszkańcy spolszczali obco brzmiącą nazwę i wymawiali ją jako Mąkoto (w aktach miejskich posiadłość figurowała z kolei jako Mąkotów). 



Bez względu na to, która z tych legend jest prawdziwa (najbardziej prawdopodobne jest to, że księżna wybrała dla pałacu nazwę kojarzącą się z nazwą wsi, która istniała tutaj już od wieków), pałacyk księżnej – obecnie nazywany od nazwiska późniejszego właściciela Pałacem Szustra – to jedna z pereł mokotowskiej architektury, znajdująca się w parku Morskie Oko. Początkowo zaprojektowany w stylu klasycystycznym pałac miał dwie kondygnacje. Na pierwszej mieściła się łazienka i pomieszczenia gospodarcze, a na piętrze – pomieszczenia mieszkalne. Księżna miała do swojej dyspozycji także przestronny taras od strony wschodniej. Posiadłość była rozległa,sięgała aż terenów położonych przy dzisiejszej ulicy Belwederskiej. Pozostałością po niej jest nie tylko sam Pałac Szustra, ale także Domek Mauretański i Domek Gotycki (nazywany też Gołębnikiem), które znajdują się obecnie przy ulicy Puławskiej. Oba one są świadectwem romantycznej fascynacji średniowieczem i Orientem. Nie zachowały się natomiast chaty pasterskie i młyn, które służyły księżnej za miejsca sentymentalnych spacerów.


Tekst pochodzi z:

Palacyk Szustra 

GC76CNV
Właściciel:  AdamKaJoLu  

Plac Mokotowski

 Plac w tym miejscu ukształtował się w latach 70. XVIII wieku w związku z utworzeniem z inicjatywy króla polskiego Stanisława Augusta Poniatowskiego tzw. Osi Stanisławowskiej z Drogą Królewską wiodącą z Zamku Ujazdowskiego na pola elekcyjne na Woli oraz z szeregiem gwiaździstych placów połączonych ze sobą drogami. Ten plac, zwany placem Mokotowskim, znalazł się tuż przy samych Okopach Lubomirskiego, będących wyznacznikiem granicy miasta. Dlatego też tutaj w latach 1816-1818 powstały zaprojektowane przez Jakuba Kubickiego Rogatki mokotowskie ( obecnie adres pl. Unii Lubelskiej 1 i 2 ).








W 1822 roku został wybrukowany. W 1875 roku nazwę placu zmieniono na rondo Keksholmskie – w bezpośrednim sąsiedztwie stacjonował rosyjski Lejb-Gwardyjski Pułk Keksholmski. Nazwa ta zachowała się do 1919 roku, kiedy to wprowadzono obecną.

Tereny te znajdowały się na peryferiach miasta, dlatego długo nie zostały zabudowane – wzrost zainteresowania nimi miał miejsce dopiero na początku XX wieku? Plac zaczął być zabudowywany wysokimi, sześcio- i ośmiopiętrowymi kamienicami. Pomiędzy ul. Polną a ul. Marszałkowską wzniesiono kamienicę Kacperskich (1909–1913), kamienicę między ul. Marszałkowską a al. Jana Chrystiana Szucha, kamienicę Adama Bromke (1911–1912) leżącą pomiędzy al. Jana Chrystiana Szucha i ul. Bagatela oraz kamienicę Jana Łaskiego (1911–1912) położoną w rozwidleniu ulic Klonowej i Bagateli.

W 1894 roku stąd zaczęła kursować kolejka wilanowska, w 1898 kolejka grójecka (kursowały na plac do 1935 roku), a w 1908 zaczęły tu dojeżdżać elektryczne tramwaje (konne kursowały od 1886 roku). 11 listopada 1932 roku na placu ustawiono Pomnik Lotnika, dzieło Edwarda Wittiga. Pomnik został zniszczony przez Niemców w 1944 roku (jego cokół stał tu jeszcze kilka lat po wojnie), po wojnie odtworzono go u zbiegu Żwirki i Wigury i Wawelskiej. Podczas II wojny światowej plac znalazł się w zasięgu dzielnicy niemieckiej, dzięki czemu jego zabudowa dobrze przetrwała wojnę. Zmianie uległa jedynie jego nazwa, od 30 lipca 1943 roku do 17 stycznia 1945 roku nazywał się on Lubliner Platz (plac Lubelski). W 1964 roku plac został przebudowany.
Obecną nazwę otrzymał w 350 rocznicę Unii Polsko- Litewskiej.

Kolejka wilanowska

 Kolejka wilanowska była pierwszą podwarszawską waskotorówką.




Początkowo miała trakcję konną, a letnie wagony przypominały otwarte wagony tramwajowe. Zatwierdzenie budowy nastąpiło w listopadzie 1890 r., zaś prace zaczęto w kwietniu 1891 r. Inicjatorami budowy byli: właściciel wielu gruntów na Mokotowie Wiktor Magnus, inż. Henryk Huss i Jan Keller. Linia została oficjalnie uruchomiona w maju 1892 r. 

Niebawem kolejka przeżyła prawdziwa rewolucje. Trakcja konna została bowiem zamieniona na parowa. Próby z parowozem zaczęły się w sierpniu 1894 r., a już we wrześniu parowozy zaczęły kursować od Warszawy po Wilanów. Stacja w Wilanowie była początkowo drewniana: "brudna buda, za nią naturalnie restauracja, gdzie można było za drogie pieniądze dostać wódki, kiełbasy, piwa i dużo innych rzeczy''. 


Mocno wyeksploatowana, drewniana buda została rozebrana w 1922 r. W jej miejscu stanął nowy budynek w stylu narodowego historyzmu lat 20, zaprojektowany przez Konstantego S. Jakimowicza. Potrzebom kolejki służył do sierpnia 1971, kiedy to zlikwidowano kolejkę, a od 1973 r. mieści się w nim urząd pocztowy. W najbliższych latach planowany jest remont budynku i być może zmiana jego funkcji.



Tekst pochodzi z : www.geocaching.com - GC2N77G

Maczuga Sobieskiego

 Swoją maczugę miał Herkules, miał swoją i Jan Sobieski. Dla jej upamiętnienia ustawiono w Wilanowie monument. 

W 2001 roku, nieopodal miejsca w którym stoimy, na rogu Klimczaka i Przyczółkowej odsłonięto pomnik przedstawiający Jana III Sobieskiego z żoną - Królową Marysieńką. Jednak to nie temu monumentowi poświęcony jest nasz kesz. Dotyczy on bowiem "buławy hetmańskiej", która powstała jako uzupełnienie pomnika.
Skąd jednak buława, skoro jak wiemy Sobieski królem był? Jan III Sobieski zanim objął tron, pełnił (i to z sukcesami) funkcje hetmańskie. Dowodząc wojskami koronnymi Jana Kazimierza, a później Michała Korybuta Wiśniowieckiego zwyciężył m.in. pod Podhajcami (1667) i pod Chocimiem (1673). Dopiero sytuacja polityczna zmusiła go by zajął się wielką polityką i w końcu ubiegał się o elekcje.
Sama buława, ustawiona w okolicy placu zabaw nie jest i nie miała być finalną wersją artystycznego przedsięwzięcia. Autor - Tadeusz Dębski - zamierzał stworzyć znacznie większą (72 metrową)  konstrukcję o podobnym kształcie, która miała pełnić rolę tarasu widokowego. Póki co - nie udało się.
================================================
ENG:
Hercules had his mace, so as John III Sobieski. There is a monument in Wilanow to memorialize it.
In 2001, near the place where you’re standing, in the corner of Klimczaka and Przyczółkowa street, there was set up a monument of John III Sobieski and his wife - Marie Casimire (in Poland called Marysieńka). However, our cache is not dedicated to them. It’s about Hetman’s Mace, which was created as an additional part to the monument.
Why he had a mace, if, as we all know, he was a king? John III Sobieski, before he ascended the throne, was a successful Field Hetman of the Crown. Leading Polish army he won the Battle of Podhajce (1667) and Battle of Khotyn (1673). Political situation forced him to engage in politics and he started to apply for election.
The Mace, which stand near playground, is not (and it was not supposed to be) the final version of the artistic affair. The author, Tadeusz Dębski, was going to create bigger construction (72 meters high) with similar shape, which was supposed to be an observation deck. As for now the idea failed.

To nie iluzja - to najlepsze kino w Warszawie...

 

To nie iluzja - to najlepsze kino w Warszawie...

Tekst pochodzi z:
Kino Iluzjon - GC41EZR
Powiadają, że to najlepsze kino w Warszawie
Właściciel: 13MAR 
52.205233, 21.010833





Kino Iluzjon to kino Filmoteki Narodowej działające od około 60 lat. Kino wielokrotnie zmieniało swoją lokalizację, natomiast budynek przy Narbutta 50A zapowiada się być ostateczną siedzibą kina.

Kino posiada dwie sale projekcyjne - Stolica, która daje możliwość wyświetlania filmów ze wszystkich powszechnie używanych nośników - również 3D, posiada ona również fosę orkiestrową, co pozwala na projekcje z muzyką na żywo. Druga sala jest nieznacznie mniejsza, o czym świadczy jej nazwa - Mała Czarna. W kinie znajdują się również ekspozycje dotyczące polskiego kina.Kino po remoncie wznowiło swoją działalność re-premierą Pana Tadeusza z 1928 roku.
Cinema has two screens - bigger one called 'Stolica' [English: 'Capital City'] which gives a possibility to display movies from all currently used formats - also 3D, it also has ochestra pit so movie can be displayed with live music. Second screen is much smaller, it's name states this - it is called 'Mała Czarna' [English: 'Little Black Dress'].
Iluzjon resumed it's activity with re-premiere of Pan Tadeusz from 1928.



================================================

Iluzjon Cinema is a cinema owned by Filmoteka Narodowa established about 60 years ago. In the past, cinema was placed in different places all around the city, but finally it seems that current building by Narbutta 50A street will be a final location.

Cinema has two screens - bigger one called 'Stolica' [English: 'Capital City'] which gives a possibility to display movies from all currently used formats - also 3D, it also has ochestra pit so movie can be displayed with live music. Second screen is much smaller, it's name states this - it is called 'Mała Czarna' [English: 'Little Black Dress'].
Iluzjon resumed it's activity with re-premiere of Pan Tadeusz from 1928.

Notatka służbowa - Fort Zbarż

 

Notatka służbowa - Fort Zbarż

Prądkami pierdolca zaraziła mnie w dziecięctwie babcia. To genetyczna choroba, z którą walczyć się nie da. Można ją od siebie odsuwać, starać się zapomnieć, ale te starania są z góry skazane na niepowodzenie. Bo wtedy odzywają się owsiki - rusz się gdzieś... 

Owsikami od dawien dawna zarażony był Siemirad. I tak jakoś - w odmętach warszawskiego Mordoru, przy zepsutym automacie na kawę, moje prądki pierdolca i owsiki Siemirada jakoś się spotkały. Efektem były próby rowero-keszobrania z trzecim winnym przestępstwa - Pauliną. Takie były początki keszo-świra Siemirada. 

Zatem gdy kilka dni temu - znów przy tym automacie na kawę (magiczny czy co?) Siemirad zaproponował forty... No przecież nie mogłam odmówić. Już wcześniej przymierzałam się do Fortu Zbarż, więc zdjęcia miałam oblukane. No skoro fort zalany, to trzeba kaloszki. Nie wpadło mi tylko do głowy, że może trzeba by też tzw. dry-suita z aqualungiem...




I w tych kaloszkach ruszyliśmy po pracy w kierunku fortu. Nie uwzględniłam waypointa PARKING - w efekcie czego zatrzymaliśmy samochod tak trochę bez sensu, po drugiej stronie. 

Kesz jest tam gdzie miał być - tylko że z początku myśleliśmy o innym trzecim. 

Wymaga zdecydowanie wizyty właściciela, bądź osoby z plecakiem keszoratującym - brak logbooka (brak nawet kartki), pisadła, że o kretach i TB nawet nie wspomnę. A szkoda - bo i miejsce fajne, i fort zacny i sama skrzynka też całkiem sobie, gdyby nie brak zawartości :)
Z zapasów pirackich - "część czegoś co się akurat miało przy sobie" wrzuciliśmy do środka:
- kartkę A4, na której namazialismy hasło Logbook i nazwę skrzynki. (druga strona zapisana, niestety nie ieliśmy czystej - co było błędem, który w końcu muszę się nauczyć naprawiać, zanim zaistnieje - czytaj - noś zapasowy logbook przy sobie)
- Geocoina żeby choć jeden przedmiot podróżny był. Za nic nie pamiętam, skąd się wziął w moim posiadaniu, bo GC nie zabieram z zasady (bo nie mam pojęcia co z nimi robic)
- jakieś dwa fanty.
- nie dołożyłam pisadła, bo miałam jedno. A bylo mi (a taką miałam nadzieję) potrzebne do logowania drugiego kesza. W planach mieliśmy dwa...


===================================
O forcie:
Fort VII ("Zbarż") - to jeden z fortów pierścienia zewnętrznego Twierdzy Warszawa, wybudowany w latach osiemdziesiątych XIX wieku. Poprzednim w kolejności jest Fort VI "Okęcie", zaś następnym Fort VIII "Służew".

Jednowałowy, otoczony fosą fort zbudowano na planie pięcioboku. W ramach likwidacji twierdzy po 1909 roku fort został częściowo rozebrany. W czasie jednej z modernizacji wzniesiono jedną z niewielu w Warszawie betonową kaponierę przeciwskarpową, której potężne ruiny istnieją do dziś. W okresie późniejszym nastąpiło zalanie terenu fortu, co doprowadziło ceglane koszary do ruiny. 
Fort był przed 1989 wykorzystywany przez wojsko. Niektórzy żołnierze, którzy tu służyli twierdzą, że fosa była pełna ryb i nie jeden żołnierz urozmaicał sobie menu wojskowe.
Obecnie otoczenie fortu wykorzystywane jest jako ogródki działkowe. Sam fort, znajdujący się w stanie ruiny, jest własnością Agencji Mienia Wojskowego. Obecnie fort jest prawie w całości dostępny dla entuzjastów historii oraz dla wędkarzy (fosa ponoć obfituje w ryby). 
 Z tej strony fosy można zrobić ładne zdjęcia fortu przede wszystkim rano, kiedy jest najlepsze światło. Niestety obszar mocno zaśmiecony.

(Nie) chciany Pałac Kultury i Nauki

 Tekst pochodzi z "odmętów internetu" co oznacza, że po prostu nie pamiętam, skąd go zaczerpnęłam w czasach, kiedy nie do końca przywiązywałam wagę do źródła. Prawdopodobnie tekst pochodzi z początków wieku - tego wieku.






Jak wynika z powyższego, tekst nie jest mój. Nie oznacza to jednak, że się z nim nie zgadzam. W sumie... żal mi trochę Warszawy - stolicy Polski, którą niektórzy traktują po macoszemu wywyższając się posiadaniem "zachowanych starych miast", nad warszawskim, zrekonstruowanym... (ale jak! Unesco doceniło, a Polacy nie). Żal mi Warszawy, bo rozpoznawalnym symbolem miasta, stał się dar znienawidzonego Narodu Radzieckiego (Radzieckiego, nie Rosyjskiego - to ogromna różnica)

Przypomniał mi się w tym miejscu cytat z Kultury Kłamstwa chorwackiej (jugosłowiańskiej) eseistki, Dubravki Ugresić. Na pytanie dlaczego kocha swój kraj, jako uczennica szkoły powszechnej odpowiedziała: Kocham mój kraj, bo jest mały i jest mi go żal. 

Nie ma to nic wspólnego z tematem PKiN, Warszawą, czy symbolami, ale ma trochę wspólnego z żalem. 

Osobiście uważam, że PKiN jest wpisany w krajobraz Warszawy i trudno znaleźć bardziej rozpoznawalne miejsce w stolicy. Mówię tu o samym budynku, a nie o instytucjach które w Pałacu mają swoje siedziby. Nie mówię tu też o platformie widokowej, ani o imprezach organizowanych tamże. Jedynie o samym budynku. Czy jest ładny? Nie potrafię ocenić. Jest tak bardzo charakterystyczny, że trudno ocenić jego urodę. Ale niewątpliwie stojąc w tym miejscu ponad 50 lat jest zabytkiem. I jako zabytek powinien być chroniony. Powinien być chroniony jako symbol miasta również. A z trzeciej strony - jako miejsce historyczne. Zbyt łatwo zapominamy o przeszłości i zbyt łatwo wyrzucamy z pamięci i okolicy miejsca związane z nami, naszym pokoleniem, krajem, miastem. Wyburzyć jest łatwo. Tylko jak to potem zrekonstruować, zeby pokazać pokoleniom historię? Jak uczyć przyszłe pokolenia historii, której nie można zwizualizować? Pokazywać Killera, gdzie "więcej takich..."  czy Misia, gdzie PKiN zostaje, nomen omen, zburzony?


Zatem poniżej znajduje się tekst o PKiN zaczerpnięty... skądś :)
============================================================
Liczący ponad 50 lat Pałac Kultury i Nauki w Warszawie (PKiN), zbudowany jako "dar narodów Związku Radzieckiego dla Polski", jest najwyższą budowlą w Warszawie i jedną z największych atrakcji turystycznych stolicy. W warszawiakach budzi jednak mieszane uczucia. Obecnie czeka na wpisanie na listę zabytków.  Pomysłodawcą budowy PKiN był Józef Stalin, a projekt opracował architekt Lew Rudniew. Chciał on postawić biurowiec w stylu polskim. Aby zgromadzić potrzebne informacje i zapoznać się z polską architekturą, Rudniew odwiedził kilka polskich miast, m.in. Kraków, Chełm i Zamość. Rudniew i jego współpracownicy przygotowali pięć projektów, spośród których władze Polski wybrały projekt 120- Metrowego wieżowca. Ostatecznie powstał budynek wysoki na 168 m (nie licząc iglicy). Pałac Kultury i Nauki im. Józefa Stalina budowniczowie wznosili przez 1175 dni. Około 3,5 tys. budowniczych z Rosji zamieszkało wówczas  w specjalnie dla nich wybudowanym osiedlu domków fińskich "Przyjaźń" na Jelonkach- z kinem, stołówką, świetlicą i basenem. Część osiedla zachowała się do dziś. Przy budowie pracowało też do 4 tys. Polaków.



"Dar narodów Związku Radzieckiego dla Polski" oficjalnie przekazano Polsce 22 lipca 1955 r. Ówczesny premier Józef Cyrankiewicz przecinając wstęgę powiedział, że Pałac "zaczął promieniować nad Warszawą", a "promieniować" miał kulturą i nauką. Pozłacane nożyczki, którymi Cyrankiewicz przecinał wstęgę, do dziś zachowały się w pałacowych zbiorach. Warszawiacy nie odnosili się do "daru" tak entuzjastycznie, jak komunistyczne władze. Niechęć ta miała swoje Uzasadnienie- budynek nosił imię Józefa Stalina i symbolizował sowieckie zniewolenie Polski. Wyśmiewano też architekturę obiektu, porównywanego do "lodowego tortu" czy "snu pijanego cukiernika". 

Przez lata Pałac gościł dziesiątki polityków i znakomitości świata kultury. PKiN odwiedzili m.in. premier Indii Jawaharlal Nehru, kosmonauci Jurij Gagarin i Walentyna Tierieszkowa, a także przywódca Jugosławii Josip Broz-Tito. W Sali Kongresowej Pałacu występowali m.in. Marlena Dietrich, Ella Fitzgerald, Jan Kiepura i The Rolling Stones. Odbywały się w niej zjazdy PZPR, również ten ostatni w 1990 r.


Pozytywne strony Pałacu dostrzegają turyści, dla których smukły budynek jest doskonałym punktem orientacyjnym podczas  zwiedzania stolicy. Obcokrajowcy często jako symbol naszej stolicy wymieniają właśnie Pałac Kultury. W latach 90. było wielu chętnych do przebudowy Pałacu. Projekty nie mogły być jednak zrealizowane, m.in. ze względu na wysokie koszty, niektóre uznano zaś za mało poważne. Ponoć pewien Włoch zaoferował pomalowanie, za darmo, całego Pałacu na różowo. Dziś wielu warszawiaków darzy Pałac sympatią i sentymentem. 

W sylwestrową noc 2000 roku na szczycie Pałacu Kultury odsłonięty został drugi co do wielkości w Europie zegar. Jego cztery tarcze mają średnice po 6 metrów. Według warszawskiej prasy, jest to najwyżej położony zegar wieżowy na świecie. Zbudowany z kamienia i piaskowca pałac mierzy do czubka iglicy 230,68 m i liczy 42 piętra. Na powierzchni 123 tys. m kw. znajduje się niemal 3290 pomieszczeń. Zajmuje je m.in. Polska Akademia Nauk i Polska Fundacja Upowszechniania Nauki, szkoła wyższa, polski komitet UNESCO, banki i wiele firm. Działają Pałac Młodzieży, teatry, Muzeum Techniki i kinoteka. Na wysokości 30. piętra PKiN znajduje się taras widokowy. Zabezpieczono go kratami po serii samobójczych skoków z tego miejsca. W 1956 r. z tarasu skoczył Francuz, później w sumie siedmiu Polaków- czytamy na internetowej stronie PKIN. Zdarza się, że na elewacji Pałacu wyrastają drzewa- brzozy, topole. Nie mają jednak więcej niż pół metra wysokości. Roślinność na PKiN to zwykle rośliny jednoroczne, kilkuletnie okazy należą do rzadkości. Elewację najwyższych pięter giganta upodobały sobie sowy, pustułki i sokoły wędrowne.

Barbakan przez który można przejść...

 Tekst z: https://opencaching.pl/viewcache.php?wp=OP095D


Dzisiaj pełni rolę bramy wjazdowej na Stare Miasto, kiedyś miał strategiczną funkcję w systemie miejskich murów obronnych. Barbakan wraz z murami został wybudowany w roku 1548 tworząc linię obronną na długości ok. 1200 m. Zaprojektowany został przez Jana Baptystę Wenecjanina. W XVIII-XIX wieku został częściowo rozebrany i obudowany kamieniczkami. W latach 1936-38 zrekonstruowano dolne partie oraz fragmenty murów obronnych z sąsiednią basztą Prochową. Całkowitą rekonstrukcję barbakanu oraz jego murów obronnych od strony ulicy Mostowej i Podwale ukończono w latach 1953-54.Po bokach Barbakanu znajdują się baszty. Przez Barbakan możemy przejść ze Starego Miasta na Nowe Miasto.

"To największa z dotychczasowych iluminacji warszawskich zabytków i najbardziej skomplikowana. Za pomocą 170 reflektorów podświetlono odrestaurowany odcinek murów - od Brzozowej do Wąskiego Dunaju - łącznie z Barbakanem i Basztą Prochową. W czerwcu przyszłego roku, gdy zakończy się remont pozostałej części murów aż do placu Zamkowego, reflektorów będzie prawie 300. 

Zajezdnie warszawskie

Zajezdnia Wola

Zakład Eksploatacji Tramwajów R-1 Wola 
 zajezdnia tramwajowa, położona na Woli, przy ul. Młynarskiej 2.


Zajezdnia powstała w 1903 roku na potrzeby rozwijającej się sieci tramwajów konnych, była to w tamtych czasach czwarta remiza tramwajowa w Warszawie. W 1908 roku została dostosowana do obsługi tramwajów elektrycznych. Po zachodniej stronie ul. Młynarskiej zbudowano 8-torową halę czołową dla 56 wozów, a po przeciwnej stronie powstały Warsztaty Główne o powierzchni 3 000 m². W 1914 w istniejącej zajezdni dobudowano kolejne dwie hale postojowe z kanałami rewizyjnymi na całej długości, co znacznie ułatwiało obsługę wagonów. We wrześniu 1939 roku w skutek bombardowania nastąpiło zniszczenie osiemdziesięciu procent sieci, którą bardzo szybko naprawiono – funkcjonowała także w czasie okupacji.
Dnia 1 sierpnia, w dniu wybuchu powstania warszawskiego, większość taboru przetransportowano na Pragę, co pomogło go uratować. Zajezdnia została szybko zajęta przez powstańców, stając się na kilka dni ważnym ośrodkiem oporu, 5 sierpnia 1944 roku Niemcy zdobyli, a następnie podpalili zakład – zniszczeniu uległy budynki oraz całe wyposażenie zajezdni z większością taboru. Po wyzwoleniu rozpoczęto mozolne odtwarzanie zajezdni, w latach od 1972 do 1974 roku zajezdnia została całkowicie zmodernizowana. Na jej terenie znajdowało się przedszkole dla dzieci pracowników MZA.
W 2014 roku w zajezdni pojawiły się pierwsze tramwaje Pesa Jazz Duo. Na terenie zajezdni Wola znajduje się również budynek zarządu Tramwajów Warszawskich

Ciekawostki

  • Zajezdnia "Wola" jest najmniejszą zajezdnią
  • Obok zajezdni znajduje się Zakład Naprawy Taboru T-3
  • "Wola" jest zakładem na który trafia każdy tramwaj, który przejedzie do Warszawy. Jest to spowodowane jej usytuowaniem (najdalej wysunięta zajezdnia na zachód, łatwy dojazd z autostrady).
  • Zajezdnia "R-1" jako pierwsza "pozbyła się" tramwajów typu 13N. Pierwsze pojazdy tego typu pojawiły się w roku 1962, a ostatni opuścił zakład w 1986.
  • Zajezdnia od roku 2014 posiada na stanie wagon zabytkowy 1000+1001. Był to pierwszy wyprodukowany wagon typu 105N.
  • Zajezdnia jako jedyna nie posiada wagonów typu 105Na. Jako jedyne z rodziny 105N występują (nie uwzględniając składu zabytkowego): 105N2k (tzw. tyrystory), 105N2k/2000 (tzw. delfiny), 105Nz, oraz 105Ni.
  • Czas przeznaczony na OC zjazdową wynosi 25 minut (na pozostałych zajezdniach jest to 15 minut). Jest to czas przeznaczony na czynności wykonywane po zjeździe tramwaju.
  • Na stronie Tramwajów Warszawskich istnieje możliwość odbycia wirtualnego spaceru po zajezdni
  • Na terenie hali nr 1 znajduje się strzeżone przejście przez tor nr 6 (tor OC)

sobota, 11 lipca 2020

[UNESCO] - Stare Miasto w Warszawie / HISTORIC CENTRE OF WARSAW




Historyczne centrum Warszawy nie należy do najstarszych, największych, ani najcenniejszych architektonicznie w Polsce, jednak wpisane zostało na Listę Światowego Dziedzictwa Kulturowego jako wyjątkowy przykład całkowitej rekonstrukcji zespołu historycznego- wynikającej ze względów ideowych. Jest ono symbolem odrodzenia polskiej kultury, która miała być całkowicie zniszczona przez nazistów.

Zabytkowe centrum staromiejskie Warszawy podzieliło los stolicy podczas II wojny światowej. W czasie powstania warszawskiego w sierpniu 1944 r. zostało zniszczone niemal w 90 procentach. Celowo unicestwiono Zamek Królewski. W zamyśle hitlerowskich okupantów obrócenie Warszawy w ruinę miało przekreślić wielowiekową tradycję państwowości polskiej.

Z tego też względu zaraz po zakończeniu działań wojennych podjęta została odbudowa. W latach 1945–1963 z pietyzmem i w najdrobniejszych szczegółach odtworzono kościoły, pałace i domy, będące symbolem polskiej kultury i tożsamości Narodowej.


[ENGLISH]

Historic Centre of Warsaw is not the one ot the oldest and the most beautiful city centres in Poland, however it is listed due to absolutely unique, complete and magnificent reconstruction of destroyed centre.

During the Warsaw Uprising in August 1944, more than 85% of Warsaw's historic centre was destroyed by Nazi troops. After the war, a five-year reconstruction campaign by its citizens resulted in today's meticulous restoration of the Old Town, with its churches, palaces and market-place. It is an outstanding example of a near-total reconstruction of a span of history covering the 13th to the 20th century.

Warsaw was deliberately annihilated in 1944 as a repression of the Polish resistance to the Nazi German occupation. The capital city was reduced to ruins with the intention of obliterating the centuries-old tradition of Polish statehood. The rebuilding of the historic city, 85% of which was destroyed, was the result of the determination of the inhabitants and the supthe harbour of the whole nation. The reconstruction of the Old Town in its historic urban and architectural form was the manifestation of the care and attention taken to assure the survival of one of the most imthe harbourant testimonials of Polish culture. The city was rebuilt as a symbol of elective authority and tolerance, where the first democratic European constitution, the Constitution of 3 May 1791, was adopted. The reconstruction included the holistic recreation of the urban plan, together with the Old Town Market, townhouses, the circuit of the city walls, the Royal Castle, and imthe harbourant religious buildings.

The reconstruction of Warsaw’s historic centre was a major contribution to the changes in the doctrines related to urbanisation and conservation of cities in most of the European countries after the destructions of World War II. Simultaneously, this example illustrates the effectiveness of conservation activities in the second half of the 20th century, which permitted the integral reconstruction of the complex urban ensemble.

The reconstruction of the Old Town was a coherent and consistently implemented project devised at the Warsaw Reconstruction Office in the years 1945-1951. The reconstruction project utilised any extant, undamaged structures built between the 14th and 18th centuries, together with the late-medieval network of streets, squares, and the main market square, as well as the circuit of city walls. Two guiding principles were followed: firstly, to use reliable archival documents where available, and secondly, to aim at recreating the historic city’s late 18th-century appearance. The latter was dictated by the availability of detailed iconographic and documentary historical records from that period. Additionally, conservation inventories compiled before 1939 and after 1944 were used, along with the scientific knowledge and expertise of art historians, architects, and conservators. The Archive of the Warsaw Reconstruction Office, housing documentation of both the post-war damage and the reconstruction projects, was inscribed in the UNESCO Memory of the World Register in 2011.

The rebuilding of the Old Town continued until the mid-1960s. The entire process was completed with the reconstruction of the Royal Castle (opened to visitors in 1984). The reconstruction of individual buildings and their surroundings, in the adopted format of residential housing, featuring public functions dedicated to culture and science, as well as services, carried with it numerous challenges posed by the need to adapt to the social norms and demands of the time. In order to accentuate the defensive walls and the city panorama as viewed from the Vistula, the reconstruction of some buildings was deliberately foregone. The urban layout was retained, along with the division of the street frontages into historic building plots; however, the properties within these quarters were not rebuilt, thus creating communal open areas for residents. The interior layout of buildings and residential flats was revised to meet the standards in force at the time. However, both historical room plans and interior designs were recreated in many of the buildings intended for public use. A highly regarded feature was the decoration of exterior elevations carried out by a team of renowned artists, who drew in part on designs from the interwar period. Polychrome decoration was executed using traditional techniques, including sgraffito. In spite of the adaptations and the changes introduced, the site, along with the city panorama as seen from the Vistula (which has become a symbol of Warsaw), presents a cohesive picture of the oldest part of the city.


Combining extant features with those parts of the Old Town reconstructed as a result of the conservation programme led to the creation of an urban space unique in terms of its material dimension (the form of the oldest part of the city), its functional dimension (as a residential quarter and venue for imthe harbourant historical, social, and spiritual events), and its symbolic dimension (an invincible city).

środa, 1 stycznia 2020

Warszawskie znajdy keszerskie

 Wydawało mi się, że skoro mieszkałam w Wawie, to i tych keszy znalazłam więcej. Ale wyszło ledwie 111 na geo, wliczywszy w to ostatnie poszukiwania, po imprezie firmowej - tzw. keszerskie powroty.

Szału zatem nie ma, ale bunkry są.
Na mapie niestety nie są widoczne kesze już zarchiwizowane, ale tak naprawdę... niewiele więcej wyszukałam :)
No i chyba na tym się nie skończy...


niedziela, 27 października 2019

Wyciąg na Moczydle - Korona Warszawy

https://www.geocaching.com/geocache/GC67APT


Moczydło – a w zasadzie Górka Moczydłowska, to sztuczne wzniesienie na Woli w parku o tej samej nazwie. Wcześniej były tu glinianki – pozostałości po cegielniach. Sama nazwa nawiązuje do podmokłego terenu i zdaniem niektórych badaczy to tutaj m.in. były źródła rzeki Rudawki, która do dziś istnieje w dzielnicy Bielany.



Górka usypana została po II wojnie światowej z gruzów zburzonej Warszawy i pierwotnie miała wysokość 132,5 m n.p.m. Na przełomie lat 60 i 70, zapewne w czynie społecznym, utworzono park i zrewitalizowano górkę. Utworzono tu stok narciarski z wyciągiem orczykowym oświetlonym nocą, a wypożyczalnia sprzętu narciarskiego znajdowała się na dole stoku (na stoku widać ślady po zasypanej kamiennej alejce – czyli wyciąg powstał później niż park na górce). Było to przez wiele lat doskonałe miejsce do nauki jazdy na nartach – zjazdowych i biegowych. Jak to kiedyś wyglądało można zobaczyć tutaj.

W latach 90. XX wieku wyciąg rozebrano, a jedynym śladem po nim zostały latarnie na stoku oraz budynek dawnej wypożyczalni (obecnie po rozbudowie restauracja). W planie inwestycji na lata 2013-2017 dzielnica Wola zapisała odbudowę infrastruktury górki, ale kwota 3,5 mln złotych jak na razie jest zaporą nie do przebycia.

W 2010 z okazji 200 rocznicy urodzin Fryderyka Chopina na stoku górki pojawiły się nuty wykoszone w trawie (projekt "Chopin w Parku", zdjęcie satelitarne widoczne w serwisie google).

Jako ciekawostkę można dodać, że w ramach reprywatyzacji na terenie parku Moczydło są 2 działki prywatne – z czego jedna ma 1 ha z 27 ha powierzchni parku.

W grudniu 2018 w ramach realizacji budżetu partycypacyjnego na szczycie górki zamontowane zostały ogólnodostępne 3 pary teleskopów astronomicznych, które umożliwią obserwację nieba zarówno w nocy jak i w dzień. Obok postawiono podświetlane gabloty informacyjne z planem nieba oraz panoramą miasta.

sobota, 12 maja 2018

Chojnowski Park Krajobrazowy

park krajobrazowy leżący na Rowninie Warszawskiej i skraju Doliny Srodkowej Wisly – na poludnie od Warszawy, na lewym brzegu Wisly. Od roku 2010 wchodzi w sklad Mazowieckiego Zespolu Parkow Krajobrazowych, wraz z parkami krajobrazowymi Mazowieckim, Brudzenskim (z ktorymi juz wczesniej tworzyl zespol), Kozienickim i Nadbuzanskim. 




Jest elementem Zielonego Pierscienia Warszawy i pasa obszarow chronionych ciagnacego sie od Mazowieckiego PK po Bolimowski Park Krajobrazowy.



Park zalozono dla ochrony kompleksu Lasow Chojnowskich oraz zespolonego z nim terenu doliny dolnego biegu Jeziorki, a takze fragmentu doliny Wisly z wyniosla skarpa, zabytkowym parkiem przypalacowym i rezerwatami przyrody. Cele ochrony obejmuja zachowanie wartosci przyrodniczych (gatunki, siedliska, ekosystemy), historyczno-kulturowych (zabudowa podmiejska i wiejska, zespoly palacowo-parkowe, zabytki, miejsca pamieci) i krajobrazowych (doliny, mozaika uzytkowania terenu). Na terenie parku obowiazuja standardowe przepisy ochronne parkow krajobrazowych.


W ramach Obszarru Natura 2000 na terenie parku wyznaczono dwa obszary o znaczeniu wspolnotowym (projektowane specjalne obszary ochrony siedlisk): Stawy w Zabiencu chroniace siedliska wodne i mokradlowe oraz laki Soleckie chroniace siedliska lakowo-murawowe (glownie laki trzeslicowe), bedace ponadto siedliskiem cennych gatunkow (tj. traszki grzebieniastej, kumaka nizinnego oraz motyli z rodziny modraszkowatych:czerwonczyka nieparka, modraszka telejusa i modraszka nausitousa.