Gdzie leży Beskid Makowski? Jakie są jego granice? Co oferuje przeciętnemu turyście, a co wykwalifikowanemu krajoznawcy? Wiadomości na ten temat próżno szukać w internecie. Próżno też ich szukać w publikacjach naukowych oraz turystycznych. Przez długi czas zastanawiałam się dlaczego tak jest? Więciórka - wieś, między Kotuniem, a Koskową
Czy te góry są gorsze od innych? Nie mają tak spektakularnej historii jak Beskid Niski czy Bieszczady, ale czy tylko krzywda ludzka stała się powodem, modnego dziś, "odkrywania Beskidu Niskiego"? Nie mają charakteru alpejskiego, jak Tatry, ale czy w Tatrach w sezonie letnim nie-wspinacz znajdzie chwilę ciszy i spokoju? Nie są tak wysokie jak Gorce, ale czy Gorce faktycznie powalają swoją wysokością na kolana? Nie chcę tu dyskredytować innych gór, wszak wszystkie te grupy górskie uwielbiam, ale...
Ale dlaczego co chwilę wydawany jest nowy przewodnik po Gorcach, Niskim, Pieninach, Żywieckim, a o Beskidzie Makowskim – cicho, głucho? Długo się nad tym zastanawiałam i w końcu zrozumiałam sedno sprawy.
Choć omawiany obszar to w całości teren górski, nie jest on jednolity pod względem etnograficznym – nie można nawet powiedzieć, że mieszkają tu tylko górale. Równoleżnikowy układ grzbietów tworzy dość wyraźne, naturalne granice pomiędzy poszczególnymi grupami. Północne obrzeża Beskidu Makowskiego to tereny Krakowiaków zachodnich, zaliczanych raczej do Podgórzan, zaś znaczną cześć doliny Raby i jej okolic Tokarni, Krzczonowa zamieszkują Kliszacy, grupa pośrednia między nizinnymi Krakowiakami a sąsiadującymi od południa Zagórzanami zaliczanymi już do górali.
Szubienna Góra to posępne i
owiane złą sławą wzgórze, doskonale widoczne ze śródmieścia Myślenic.
Właśnie z powodu swego wybitnego wyeksponowania zostało ono wybrane jako
miejsce przeprowadzania egzekucji.
To właśnie tu miała znajdować się
miejska szubienica, na której tracono skazańców. I tu zapewne skazańcy
ci spoczęli na wieki - przestępców grzebano bowiem zwyczajowo w
niepoświęconej ziemi, w pobliżu miejsca kaźni, nierzadko w fundamentach
samej szubienicy (która zwykle była całkiem pokaźnym budynkiem). Dziś
nieopodal szczytu wzniesienia znajduje się zwieńczona krzyżem barokowa
kolumna, wystawiona w roku 1767 celem upamiętnienia zaprzestania
wykonywania w tym miejscu wyroków śmierci. Obiekt, ponad którym czuwa
stary dąb, został wyremontowany gruntownie w okresie dwudziestolecia
międzywojennego.