Baranie, czyli Stavok
W Beskid Niski zawitałam zbyt późno, aby wieża triangulacyjna na Baranim stała się moja, jednak tych kilka wspomnień z nią związanych nie da się tak po prostu wymazać z pamięci.
Wielu turystów szybko przemyka zielonym szlakiem w dół do Olchowca, albo jeszcze dalej do przejścia granicznego w Barwinku, jednak garstka mknie specjalnie na Baranie, specjalnie dla niej. są to przeważnie bywalcy chatki "U Malucha" w Ropiance- na Baranie nie jest ani za daleko, ani za blisko; ani za stromo, ani za płasko. Idealnie na kilkugodzinny spacer. Dodatkową atrakcją była do niedawna wspinaczka na szczyt wieży.
Tak- wieży, bo nikt nie śmiałby jej nazwać po prostu triangulem.
To była ona- Jej Wysokość Wieża.
Pieczołowicie wykonana konstrukcja z drewnianych elementów niepodzielnie królowała nad tą częścią lasu. Brzozy i sosny pną się usilnie w górę, ale gdzie im do wierzchołka...
