Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bulgaria. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bulgaria. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 29 lutego 2024

Gjuwecze: skąd się wzięło w mojej... kuchni?

Znanym powszechnie jest fakt, że rozpędu do gotowania to ja nie mam :) 

No, może nie powszechnie, ale wśród moich znajomych krąży cytat z Chmielewskiej...

Przybyła kiedyś do mnie przyjaciółka, którą chciałam podjąć z  szykanami. Na stole stało piwo i pokrojony żółty serek. Przyjaciółka spojrzała na to i z wielkim wzruszeniem rzekła: O Boże, zrobiłaś przyjęcie...?!

I u mnie jest podobnie. Żółty serek pokrojony to, znów cytując Chmielewską - szał pał i uprzęży.

Więc skąd bułgarski garnek ceramiczny (a to jest właśnie tytułowe Gjuwecze :))??

Po kolei wyglądało to tak:


piątek, 3 marca 2023

Bułgarskie zwyczaje wiosenne (folk24.pl)

Tekst i zdjecie z folk24.pl

Tradycja obrzędów ludowych sięga zamierzchłych czasów, gdy człowiek drżał przed potęgą żywiołów i starał się przebłagać ich moce. Pełne piękna, radości i umiłowania życia, zwyczaje najlepiej wyrażają etniczną samoświadomość Bułgarów, dowodząc jednocześnie rozwoju kultury, która mimo wielu zagrożeń zdołała przetrwać.

Bułgarski rytuał Survakari, odprawiany przez mężczyzn, mający charakter inicjacyjny,  związany był z Nowym Rokiem i jego wigiliź według kalendarza juliańskiego (13 i 14 stycznia).


sobota, 3 marca 2018

BUŁGARSKIE MIASTECZKO ZAKUPIONE

Scott Alexander- milioner z Anglii kupił za 3 miliony funtów nadmorskie miasteczko w Bułgarii. Nie zdradził nazwy miejscowości. Powiedział jedynie, że ponieważ trudno mu ją wymówić, ma zamiar nazwać miasteczko swoim imieniem. 

Nabywca zapowiada, że planuje utworzyć tam wakacyjny ośrodek dla Brytyjczyków. W planach ma postawienie nowych hoteli, apartamentowców, kasyn gry, restauracji i szpitala. Bułgarskie media nie zdołały dowiedzieć się o jaką miejscowość chodzi i kto był sprzedawcą. Specjaliści od handlu nieruchomościami mówią, że wioska, którą  kupił Anglik jest prawdopodobnie znacznie oddalona od morza. Metr kwadratowy ziemi w pobliżu plaży kosztuje obecnie 150 euro, zatem za 3 mln funtów można kupić nadmorską działkę o powierzchni najwyżej 4-5 hektarów.

Setki ulic w Sofii mają jednakowe nazwy

Aż 558 ulic w Sofii ma jednakowe nazwy. Nierzadko ulice o jednakowych nazwach znajdują się w tych samych dzielnicach, co poważnie komplikuje życie mieszkającym tam ludziom. W sofijskiej dzielnicy Witosza jest aż osiem ulic o nazwie 'Ulica nr 8', pięć z numerem 1, 10, 11 i 13. są  także trzy ulice Sprawiedliwości i trzy Szarotki. Dwa razy radni nadawali nazwy Nowe Życie i 3 Marca, gdy Bułgaria obchodzi święto Narodowe. W ostatnich 17 latach z Sofii znikły charakterystyczne dla okresu komunistycznego Leniny- kiedyś tak nazywano główną arterię miasta i oddalony o dwa kilometry centralny plac w pobliżu siedziby partii komunistycznej i rządu. Nie ma już ulic 1 Maja, Armii Czerwonej, Czapajewa, generała Tołbuchina, Georgi Dymitrowa i Karola Marksa. Na ich miejsce wrócili carowie i bohaterowie walk Narodowo- wyzwoleńczych. Nikt nie myśli jednak o zmianie nazwy ulicy, noszącej imię rosyjskiego feldmarszałka Josifa Hurki, wyzwoliciela Sofii z niewoli tureckiej w 1878 roku, a w latach 1883-1894 generał- gubernatora warszawskiego. Problemem dla radnych jest natomiast ulica Zdrowia, gdzie pod numerem dwa mieści się... miejska kostnica.

Wampiry przyciągają turystów do Bułgarii


 Biura podróży odnotowują coraz większe zainteresowanie "wakacjami z wampirami" od czasu odkrycia na początku czerwca szczątków w Sozopolu, małym miasteczku nieopodal Burgas. Liczące ok. 700 lat szczątki zostały pchnięte metalową sztabź w pierś, która miała uniemożliwić powstanie "wampira" z martwych.

 Bozhidar Dimitrov, archeolog, który odkrył szczątki zakłada, że należą one do znanego pirata Krivicha Crookeda i podejrzewa, że jego umiejętności "pirackie" sprowadziły na niego podejrzenia uprawiania czarnej magii i doprowadziły go do śmierci.

 Agencje turystyczne notują coraz większe zainteresowanie wampirzą turystyką szczególnie z Niemiec i Wielkiej Brytanii oraz Rosji i Stanów Zjednoczonych. Aby poradzić sobie z coraz większym zainteresowaniem wykopaliskami w Sozopolu, naukowcy postanowili przenieść szczątki w Muzeum Naorodowego w Sofii, gdzie przygotowano dla nich szklaną gablotę.

 Naukowiec tłumaczy, że według wierzeń pogańskich zmarłym, których za życia uważano za "niegodziwych", w dniu pogrzebu przekłuwano serce drewnianym lub żelaznym kołkiem, aby uniemożliwić im powstanie z martwych i przemianę w wampiry. Praktyki takie stosowane były jeszcze w XX wieku.

- Ich trumny były zabijane gwoździami, by nie zdołali z nich wyjść o północy już pod postacią wampirów – tłumaczy Dymitrow.

 Odkryte w Sozopolu szczątki to kolejne takie znalezisko w Europie w ostatnich latach. Zdaniem Bozhidara Dymitrowa w Bułgarii jest ich około setki.

 Zwiększone zainteresowanie turystów wampirami postanowiły wykorzystać również inne miasta, w których dokonano podobnych odkryć.