Trasę mojej ostatniej wycieczki gorczańską zaplanowałem w ostatniej chwili, ponieważ początkowo planowałem inną, dwudniową wycieczkę z noclegiem na Starych Wierchach, okazało się jednak, że wszystkie miejsca w schronisku zostały wcześniej zarezerwowane. Tak więc zdecydowałem przejść sobie niemal w prostej linii z południa na północ przez zachodnie Gorce z Nowego Targu do Rabki, a przy okazji najpierw zwiedzić sam Nowy Targ, czego w sposób szczegółowy – wstyd się przyznać – nigdy wcześniej nie robiłem (ale tak to zwykle bywa z podgórskimi miejscowościami, traktowanymi przeważnie tylko jako punkty wypadowe). W stolicy Podhala, z dawien dawna zwanej przez górali po prostu Miastem, spędziłem około trzech godzin i muszę przyznać, że – mam nadzieję, że nikogo tym nie urażę – ale zbyt wiele tam do oglądania jednak nie ma... A może należałoby napisać – nie ma tyle do oglądania, ile po tak znanym mieście możnaby oczekiwać, bo jednak na kilka rzeczy na pewno warto zwrócić uwagę.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zajęczym Tropem w Gorce zachodnie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zajęczym Tropem w Gorce zachodnie. Pokaż wszystkie posty
środa, 21 października 2020
środa, 14 października 2020
Wokół dolin Turbacza, Olszowego i Poręby
Wędrując w tym roku po Gorcach mam zamiar przejść nie tylko wszystkie znakowane szlaki turystyczne PTTK, ale także wszelkie inne udostępnione trasy. są wśród nich szlaki spacerowe i ścieżki edukacyjne Gorczańskiego Parku Narodowego. Moja ostatnia wycieczka w znacznej części przebiegała zgodnie z ich przebiegiem.
niedziela, 7 czerwca 2020
Grzbietem Bukowin i ścieżkami Seweryna Goszczyńskiego
Tekst i zdjęcia: Marcin Leśniakiewicz

We wrześniu obrałem sobie za cel gorczańskie tereny, położone na północ od linii Klikuszowa- Nowy Targ – Łopuszna – Knurów, a więc grupę Bukowin, południowe stoki Turbacza oraz rejon Kiczory i Wyszniej. Wybrałem się tam trzy razy, niestety zabrakło mi już czasu na czwartą wyprawę, ścieżką dydaktyczną GPN "Z Łopusznej na Jankówki"oraz szlakiem żółtym z Turbacza do Nowego Targu Kowańca – zima tym razem przyszła szybciej niż można się było spodziewać i trzeba tą wycieczkę odłożyć już do wiosny.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)