Pierwsza wzmianka o kościole parafialnym w Sromowcach Niżnych pochodzi z 1350 r. Drewniany kościółek wystawiono w r. 1513 i następnie przebudowano w XVII w. po powodziach w 1534 - 1608. Pierwotny jego wygląd stanowił jeden z najwcześniejszych przykładów układu jednoprzestrzennego, który założony jest na rzucie trójbocznym zamkniętym prostokąta. Wieżę kościoła wzniesiono XVII w., a około 1894r. dobudowana została zakrystia i składziki. Kolejne przeróbki polegające na wydłużeniu kościoła miały miejsce w 1910 i 1924 r.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sromowce. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sromowce. Pokaż wszystkie posty
środa, 10 sierpnia 2022
niedziela, 5 stycznia 2020
Trzy Królowe Pienin
Poniższy tekst napisałam około godziny 6.00 rano, zgrabiałymi z zimna palcami na ławeczce pod szczytem K3- czyli Trzech Koron. Tym, co mnie znają, dziwnym zapewne się wyda tak wczesne zerwanie się z piernatów. Powszechnie znaną prawdą jest, bowiem, fakt, że kocham spać i nic mnie ze snu nie wyrwie.
Otóż pragnę poinformować ogół, że znalazło się coś, co przerwało mój wspaniały sen.
Nocleg wypadł mi dokładnie na ławeczce pod szczytem Trzech Koron- tym, którzy byli nie trzeba tłumaczyć, że ławeczki te są cholernie wąskie.
Był początek listopada- Święto Zmarłych- w nocy już nie było przymrozków tylko "wgłąbmrozki", a szczyt opatulony był czapą mgły. Z tego zimna, tuż nad ranem postanowiłam opatulić się mocniej śpiworem i... rymsnęłam jak długa na ziemię. Prosto twarzą w te ostre kamienie. Moją opuchniętą twarz moja ukochana siostra skomentowała później: "co, porobiły ci się odciski od gadania...?" Pół godziny straciłam na tamowanie krwi, bo nie uśmiechało mi się późniejsze pranie śpiwora, a potem nie opłacało mi się już kłaść spać.
Klimat mgły i połyskujących w szronie konarów drzew i niedawno spadłych liści, że trzęsącymi się z zimna rękami wyciągnęłam długopis...
Efekty widzicie poniżej...
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)