Nie miałam w planach keszowania w Bieszczadach.
No, ale skoro wczoraj – zrządzeniem losu – pojawiłam się w Cisnej, w bacówce pod Honem, na koncercie, to już by chyba wypadało wyjść kilkaset metrów do góry, gdzie w okolicach starego wyciągu jest gdzieś zlokalizowana skrzynka.
| pod Honem (2013) - zdj.własne |
Schowana przez Nadleśnictwo Cisna – co wybitnie mnie ucieszyło, bo oznacza to, że administracyjne struktury znajdują ciekawe rozwiązania na promocję regionu. No to hajda – postanowiłam znaleźć keszyka.