Mogę sobie Akropolu nie lubić. Mogę się denerwować na tłumy. Mogę go mieć na prywatnej liście "Nigdy więcej", ale faktem pozostaje, że znajduje się na wszystkich możliwych listach "Must see", "top 10", "top 5". Nawet na wielu bucket lists, czyli "zobaczyć przed śmiercią". Moje zdanie jest inne, ale ono w tym tłumie średnio się liczy :)
