poniedziałek, 3 marca 2008

Mistrzostwa wąsaczy i brodaczy

Setki mężczyzn o fikuśnych zarostach ściągnęły w sobotę do Brighton na południu Anglii, aby ubiegać się o zwycięstwo w międzynarodowych mistrzostwach brodaczy i wąsaczy- powiadomił internetowy serwis BBC.
Około 250 uczestników z całego świata walczyło o nagrody w 17 różnych kategoriach. Wźsacze mieli przykładowo do wyboru kategorię "Dali", "węgierską", czy "angielską". Mężczyźni z krótko przystrzyżonymi, eleganckimi brodami mogli wywalczyć tytuł w kategorii "Verdi", zaś zwolennicy bujniejszego zarostu w kategorii "Garibaldi". Największym prestiżem cieszyła się jednak kategoria dowolna, dla posiadaczy najbardziej niestandardowych zarostów. Broda jednego z konkurentów imitowała przykładowo londyński Tower Bridge. Uczestnikom mistrzostw nie wolno używać spinek do włosów, choć w niektórych kategoriach woski i żele są  dopuszczalne. Pierwszy podobny konkurs rozegrany został w Hofener w Niemczech w 1990 r., a Niemcy długo wiedli w tej dziedzinie prym. Tymczasem w sobotę bezkonkurencyjni okazali się Amerykanie, którzy zwyciężyli aż w czterech kategoriach. Mistrzostwa rozgrywane są  raz na dwa lata. Poprzednie edycje odbywały się w Norwegii, Szwecji i USA, zaś kolejna- w 2009 r.- zorganizowana zostanie na Alasce. 

czwartek, 21 lutego 2008

Włosi znaleźli jaskinię Romulusa i Remusa

Autor:  Sylwia Wysocka / Źródło: Wp.pl

Na rzymskim Palatynie znaleziono jaskinię, w której legendarna wilczyca wykarmiła założycieli Wiecznego Miasta- Romulusa i Remusa. Poinformował o tym we wtorek włoski minister kultury, wicepremier Francesco Rutelli.



Według relacji Rutellego, byłego burmistrza Rzymu, jaskinię zlokalizowano już w sierpniu, gdy archeolodzy zaczęli drążyć ziemię na niezbadanym dotąd odcinku wzgórza, tuż obok siedziby cesarza Augusta. 

Grota o wysokości 9 metrów i szerokości 7,5 metra jest częściowo naturalna, a częściowo zbudowana. Jej sufit jest z marmuru. Znaleziono na nim rysunek białego orła, którego znaczenie jest wciąż badane. 


"To oszałamiające odkrycie"- oświadczył wicepremier, dodając, że "Rzym nie przestaje zadziwiać świata swymi archeologicznymi znaleziskami". 

"To zdumiewające, gdy pomyśli się, że znaleźliśmy mitologiczne miejsce, które wreszcie stało się realne"- powiedział włoski minister kultury.

Zgodnie z legendą bliźniacy Romulus i Remus żyli w VIII wieku przed naszą erą. Zdaniem rzymskich historyków bracia byli wnukami króla miasta Alba Longa (dziś Castel Gandolfo)- Numitora. Brat Numitora Amulius dokonał zamachu stanu, w wyniku czego króla uwięził, a jego córce Rei Sylwii nakazał zostać westalką i żyć w celibacie. 

Rea Sylwia zaś zła jednak w ciążę i urodziła bliźnięta- Romulusa i Remusa, a ich ojcem miał być bóg Mars. Amulius nakazał utopić dzieci w rzece. Wrzucony do wody koszyk z nimi popłynął z prądem i utknął w jednej z zatoczek. Płacz dzieci usłyszała wilczyca, która wykarmiła je własnym mlekiem.

Legenda głosi, że jako dorośli Romulus i Remus dokonali zamachu stanu i przywrócili na tron prawowitego władcę Numitora. Następnie założyli swą siedzibę nad Tybrem, gdzie było siedem wzgórz. Na jednym z nich postanowili założyć miasto.


Dwa dni po ogłoszeniu rewelacji...

Były superintendent Rzymu Adriano La Regina zaprzeczył prawdziwości rewelacji sprzed dwóch dni, według której na rzymskim Palatynie znaleziono jaskinię, w której legendarna wilczyca wykarmiła założycieli Wiecznego Miasta- Romulusa i Remusa. 

La Regina w wywiadzie opublikowanym w czwartek na łamach dziennika "La Stampa" powiedział, że widział zdjęcia jaskini i "kategorycznie zaprzecza", jakoby mogła to być jaskinia Romulusa i Remusa. 

Zdaniem archeologa legendarna jaskinia znajduje się w tym samym rejonie archeologicznym Palatynu, gdzie był pałac Nerona, ale "nieco bardziej na zachód". 

La Regina uważa, że "zbytnio pospieszono się" z ogłoszeniem rewelacji o historycznej jaskini, kiedy jeszcze nie zakończono innych ważnych badań we wspomnianej strefie.



czwartek, 3 stycznia 2008

Żubry i róg tura w puszczach mazurskich

Żubry Puszczy Boreckiej


W ciągu pięciu lat stado żubrów w Puszczy Boreckiej (Warmińsko- Mazurskie) ma wzrosnąć z 72 do 90 sztuk i tym samym stać się drugim pod względem liczebności stadem tych zwierząt w Polsce- poinformował PAP nadleśniczy nadleśnictwa Borki, Krzysztof Wyrobek.

foto: Tomasz Goliński


"Jest opracowywana nowa koncepcja ochrony żubra na terenie Polski i w myśl tego dokumentu, który oficjalnie zostanie zaprezentowany w pierwszej połowie stycznia, nasze stado ma zwiększyć liczebność, co mnie niezmiernie cieszy"- powiedział Wyrobek. 

Teraz (styczeń'2008) stado żyjących na wolności żubrów w Puszczy Boreckiej liczy 72 sztuki, wśród których 18 zwierząt to tegoroczny, rekordowy pod względem liczebności, przychówek. 

"Ponieważ żubry wymagają odpowiedniej przestrzeni i pożywienia, liczebność stada musi być pod kontrolą. Decyzja zwiększająca stado wymusi na nas wygospodarowanie w lesie dodatkowych łąk dla żubrów i zmagazynowanie na zimę większej ilości pożywienia dla nich, ale damy sobie z tym radę"- zapewnił nadleśniczy. 

Koniec roku to w Puszczy Boreckiej okres eliminacyjnego odstrzału żubrów. W tym roku za zgodą ministra środowiska zostanie zastrzelonych 6 sztuk, w tym krowa i cielę, które urodziła w pierwszych dniach listopada. "Małe nie przeżyłoby zimy, a matka bez cielaka mogłaby dostać zapalenia wymion. Poza tym najpewniej co roku rodziłaby o nietypowych porach, stąd trudna decyzja o jej odstrzale"- wyjaśnił Wyrobek.

Od lat Nadleśnictwo Borki sprzedaje odstrzały eliminacyjne myśliwym, którzy płacą za nie od 2 tys. do 10 tys. euro. Pieniądze uzyskane w ten sposób przeznaczane są  na utrzymywanie stada żubrów. W poprzednich latach odstrzał eliminacyjny w mazurskiej puszczy wykupił m.in. król Hiszpanii Juan Carlos. 

Żubry w Puszczy Boreckiej żyją od 1956 r., gdy naukowcy z Polskiej Akademii Nauk przywieźli je do zagrody w Wolisku. Kilka lat później podczas  remontu zagrody stado uciekło do lasu i od tej pory żubry żyją na wolności. Turyści przez cały rok mogą oglądać te zwierzęta w pokazowej zagrodzie. 


Najliczniejsze stado żubrów żyjących na wolności znajduje się w Puszczy Białowieskiej.


Polską część puszczy zamieszkuje około 400 sztuk żubrów. Co roku eliminuje się egzemplarze chore, słabe i agresywne. Pomimo nacisków lobby myśliwych eliminacji dokonują wyłącznie wyznaczeni w tym celu pracownicy Białowieskiego Parku Narodowego. Część mięsa trafia do badań, resztę kupują restauratorzy. W ramach ubiegłorocznego pozwolenia na odstrzał zlikwidowano 28 sztuk żubrów. Zdaniem niektórych specjalistów stado zamieszkujące Puszczę Białowieską już jest zbyt duże i należałoby pomyśleć o jego radykalnym zmniejszeniu. Jednak Chociaż zwierzęta te znajdują się pod ścisłym naukowym nadzorem, od lat 20. ubiegłego wieku nikt dotychczas  nie przeprowadził rzetelnych badań na temat właściwej wielkości białowieskiej populacji.

Róg Tura w Puszczy Piskiej


Robotnik drogowy znalazł róg tura w połowie grudnia'2008 r. Oczyścił go z mułu i torfu, następnie przekazał muzeum. Jak powiedział Dietmar Serafin, dyrektor piskiego muzeum, mężczyzna dostał za to "kilkaset złotych znaleźnego".

- Z doświadczenia wiem, że to róg tura, potwierdzili to inni historycy. Na moje oko ma on ok. 1,5 tys. lat, ale żeby wystawić go w gablocie, muszę poczekać na wyniki ekspertyz archeologicznych, które są w toku. One dokładnie określą wiek znaleziska- powiedział Serafin.

Dyrektor piskiego muzeum zaznaczył, że róg tura będzie najcenniejszym eksponatem w jego placówce. Nieczęsto się spotyka ludzi na tyle uczciwych i solidnych jak ten pan, który nie próbował sprzedać tego na aukcji w internecie czy wywieźć za granicę, lecz przekazał znalezisko muzeum- powiedział.

Wymarłe tury uważa się za przodków bydła domowego. Ostatnie zwierzęta tego gatunku wyginęły na terenie Prus (obszar m.in. dzisiejszych Mazur) ok. 1500 roku.

sobota, 8 grudnia 2007

Znaleziono szczątki mistrzów krzyżackich


Badania naukowców pozwalają stwierdzić, że na 95-96 proc. szczątki znalezione w Katedrze w Kwidzynie należą do wielkich mistrzów krzyżackich.

Wielcy mistrzowie, o których mowa, to Werner von Orseln (pełnił funkcję w latach 1324-1330), Ludolf Koenig (wielki mistrz w latach 1342-1345) oraz Heinrich von Plauen (wielki mistrz w latach 1410- 1413).

Szkielety znaleziono w krypcie pod prezbiterium kwidzyńskiej katedry w maju ubiegłego roku. Natrafiono przy nich na charakterystyczne zapinki od płaszczy oraz fragmenty szat z bardzo cennego w średniowieczu jedwabiu. To sugerowało, że w trumnach leżą krzyżaccy dostojnicy.

Kolejnego argumentu dostarczyły badania dendrochronologiczne desek z trumien. Ich wyniki ogłoszono w połowie stycznia tego roku. Okazało się, że drzewa, z których wykonano dwie skrzynie, były ścięte w momencie odpowiadającym czas om, w których żyli dwaj ze wspomnianych wielkich mistrzów. Moment pozyskane drewna na trzecią trumnę okazał się niemożliwy do ustalenia.

Aby dowiedzieć się czegoś więcej o szczątkach i ewentualnie potwierdzić ich autentyczność, władze Kwidzyna zdecydowały się na zlecenie dodatkowych badań szkieletów (w tym badania DNA) oraz znalezionych przy nich fragmentów tkanin.

- Zarówno badania antropologiczne jak i badania DNA pozwalają nam uprawdopodobnić tezę, że mamy do czynienia ze szczątkami wielkich mistrzów krzyżackich. Możemy to stwierdzić z 95-96 proc. pewnością- powiedział na konferencji Bogumił Wiśniewski, archeolog z Kwidzyna nadzorujący badania.

niedziela, 4 listopada 2007

Błędne Skały - planem filmowym



Reżyser Andrew Adamson już po raz drugi wykorzystał krajobraz Gór Stołowych do realizacji swoich filmów. Zimą 2004 roku kręcono tu fragmenty do "Opowieści z Narnii". Kiedy zdecydowano się na ekranizację kolejnego tomu siedmioksięgu C.S. Lewisa, reżyser ponownie wybrał Góry Stołowe jako plan filmowy. 

środa, 4 kwietnia 2007

CW 242 - Zasów

 https://www.geocaching.com/geocache/GC2D5ZP

N 50° 07.733' E 021° 19.301'

Geocaching Polska


Tuz obok cmentarza parafialnego w Zasowie znajduje sie cmentarz wojskowy z I WS. Pochowanych jest tutaj 238 zolnierzy wszystkich trzech walczacych armii (austro-wegierskiej, niemieckiej i rosyjskiej), z których wielu jest niezidentyfikowanych ze wzgledu na przynaleznosc armijna. Cmentarz zostal zaprojektowany przez Gustava Rossmanna i pomimo, iz wykonany jest w wiekszosci z betonu prezentuje sie bardzo interesujaco. Monumentalnosci dodaje mu pomnik centralny w tylnej czesci cmentarza w postaci trzech kolumn nakrytych gzymsem. Na pomniku znajduje sie inskrypcja w jezyku niemieckim:

Poblogoslawcie wszystkich, którzy polegli
W ofierze wielkiego czasu i wielkich czynów.

Niegdys u podstawy pomnika znajdowala sie tablica z nazwiskami poleglych, jednak zaginela. Zostala ona zastapiona inna tablica, informujaca ogólnikowo o przynaleznosci armijnej pochowanych tutaj zolnierzy. Jest to jeden z ciekawszych cmentarzy wojennych okregu Pilzno

niedziela, 4 lutego 2007

CW 202 - Tarnów

 https://www.geocaching.com/geocache/GC91G72

Geocaching Polska

W pólnocnej czesci Tarnowa, pomiedzy ulicami Starodadbrowska i M.B. Fatimskiej znajduje sie niezagospodarowany, zadrzewiony skwer. Jeszcze przed 1939 r. znajdowal sie tu cmentarz z I WS. Pierwotnie byl ogrodzony zywoplotem, posiadal kamienny pomnik i zeliwne krzyze z emaliowanymi tabliczkami. Niektóre zródla podaja, iz zwloki zostaly ekshumowane i przeniesione na inne cmentarze, jednak nic na to nie wskazuje. Prawdopodobnie byl taki zamiar, lecz II WS przerwala prace i jedynie usunieto pomnik i nagrobki. Dzis niewiele wskazuje na to, iz jest to miejsce pochówku zolnierzy z I WS. A w sumie pochowanych ich tu jest 1485 róznych armii i narodowosci w tym Polaków. Jedynym swiadkiem istniejacej nekropolii jest samotny, drewniany krzyz z tablica ustawiony przez rodzine jednego z pochowanych tutaj Slowaków.

Austriacki cmentarz wojenny z okresu I wojny światowej wybudowany przez Oddział Grobów Wojennych C. i K. Komendantury Wojskowej w Krakowie i znajdujący się na terenie okręgu VI Tarnów. Jest jednym z 400 zachodniogalicyjskich cmentarzy wojennych zbudowanych przez Oddział Grobów Wojennych C. i K. Komendantury Wojskowej w Krakowie.

Cmentarz został utworzony w 1914 roku i znajduje się w północnej części Tarnowa. Ograniczony jest ul. Starodąbrowską od wschodu oraz ul. Szpitalną i al. Matki Bożej Fatimskiej od zachodu.Projektantem cmentarza był Heinrich Scholz. Pierwotnie cmentarz ten zajmował ok. ¾ powierzchni tzw. starego cmentarza garnizonowego i został utworzony przez władze wojskowe poprzez dokupienie gruntów otaczających „stary cmentarz” garnizonowy od południa i zachodu. Obiekt posiadał wystrój architektoniczny w postaci ogrodzenia żywopłotem, pomnika w formie pomnika z kamienia (prawdopodobnie w formie krzyża) i nagrobków z żeliwnymi krzyżami zaopatrzonymi w emaliowane tabliczki. Większość tych elementów była jeszcze zachowana i dobrze widoczna w 1938 roku, w stanie który pozwalał jednoznacznie zakwalifikować ten obiekt jako cmentarz wojskowy.

W okresie międzywojennym o cmentarz nie dbano, zarastał trawą i niszczał, a po II Wojnie Światowej dokończono dzieło zniszczenia. W połowie lat 60. XX wieku wywieziono z jego terenu pozostałe elementy wyposażenia i splantowano obszar nekropolii, nie ekshumując nawet prochów poległych 1485 żołnierzy: 680 austro-węgierskich, 9 niemieckich oraz 796 rosyjskich.

W 2011 roku zarząd miasta rozpoczął odtwarzanie cmentarza. Od strony zachodniej zrekonstruowano bramę i ogrodzenie, w centrum nekropolii ustawiono obelisk, po czym w 2015 cmentarz wpisano do rejestru zabytków województwa małopolskiego.