Brzydka i przerażająca to powieść.
Brzydka, bo ludzie są brzydcy.
Przerażająca, bo dowodzi, że - pomimo tego, iż twierdzimy zgodnym chórem, iż nie stosujemy stereotypów, że jesteśmy otwarci, że interesuje nas człowiek, a nie jego pochodzenie... to jest to, drodzy Państwo, gówno prawda.
Wielkie gówno i mała prawda.
Powiedzieć o tej książce, że jest to świetny kryminał... to nic nie powiedzieć. Dam sobie obie ręce poobcinać, że nikt z Was, nigdy, czegoś podobnego nie miał nawet w rękach. Nie jest to też powieść obyczajowa. Nie jest to też dzieło socjologiczne ani etnograficzne.
"Kamień" nie jest porównywalny z niczym.
Z niczym, powiadam.
.jpg)